06.07.19, 15:01

Jerzy Bukowski: Górale w obronie ks. Józefa Tischnera

Związek Podhalan wydał oświadczenie w związku z podaną przez zastępcę szefa kolegium Instytutu Pamięci Narodowej i dyrektora Wojskowego Biura Historycznego im. generała Kazimierza Sosnkowskiego doktora habilitowanego Sławomira Cenckiewicza informacją, że słynny kapłan, filozof, kapelan „Solidarności” przyjaciel papieża Jana Pawła II został w 1983 roku został zarejestrowany przez peerelowską Służbę Bezpieczeństwa jako kandydat na tajnego współpracownika, następnie rejestracja została zmieniona na „kontakt operacyjny”, jesienią 1988 r. określono go zaś mianem „konsultanta” (30 stycznia 1990 r. został wyrejestrowany).

„Nie godzimy się, by Pana sensacyjne doniesienia kładły się cieniem na osobie ks. Tischnera, kapłana, który swą posługą duszpasterską i działalnością społeczną służył naszej wspólnocie. Ksiądz Tischner był zawsze blisko nas. Prowadził nas ścieżkami Prawdy i Mądrości, odsłaniał świat wartości. Przekonywał, że największym darem od Boga dla człowieka jest drugi człowiek. Ten kapłan i wielki człowiek był i pozostanie dla nas Autorytetem, Przewodnikiem i Przyjacielem. Jego mowa była zawsze mową budującą, która wydobywała w nas pokłady dobra i dawała nadzieję. Pana słowa przeciwnie - wyzwoliły w ludziach złe emocje, burząc wiarę w człowieka i podkopując wzajemne zaufanie. Zabolały i skrzywdziły. Jest sprawą powszechnie wiadomą, że ksiądz Józef, podobnie jak wielu kapłanów, był inwigilowany przez komunistyczne władze, że bezskutecznie usiłowano go pozyskać do współpracy. Mimo licznych prób, pozostał wierny sobie i swemu powołaniu. Dlatego też odczytujemy Pana wpis jako działanie mające na celu niszczenie autorytetów, a nade wszystko niszczenie wartości, które budują ludzką solidarność, jedność i zaufanie. (...) Ks. Józef Tischner wierzył w człowieka i nigdy nie przekreślał nikogo - nawet tych poranionych błądzących owieczek. Dlatego też, mimo poczucia krzywdy, kierujemy do Pana zaproszenie. Jeżeli chce Pan naprawdę poznać bliżej księdza Tischnera i jego dzieło, proszę przyjechać na Podhale, do Łopusznej, spotkać się z nami. Opowiemy Panu o naszym księdzu i przyjacielu, o jego duszpasterskiej posłudze i społecznym zaangażowaniu. Może to pozwoli Panu spojrzeć z nadzieją i ufnością na ludzki świat i zrozumieć, że ludzie mogą być dla siebie darem” - czytamy w stanowisku ZP.

Do tej sprawy odniósł się filmowiec, dokumentalista, znawca działalności tajnych służb PRL, były działacz Konfederacji Polski Niepodległej Maciej Gawlikowski. Na Facebooku napisał, że po kilku latach rozpracowywania SB zarejestrowała ks. Tischnera jako kandydata na TW, opracowanie w tym charakterze nie zakończyło się jednak sukcesem, zapisano go więc jako „kontakt operacyjny”.

„Nic nie wiadomo o współpracy Tischnera z SB w tym charakterze. W październiku 1988 r. zarejestrowano go dla odmiany jako konsultanta. Zachowały się jedynie te zapisy ewidencyjne. Jeśli ktoś chce na tej podstawie twierdzić, że ks. Tischner donosił, to proszę bardzo, żeby to samo napisał o śp. Marii Kaczyńskiej, również zarejestrowanej jako Kontakt Operacyjny. Jej papiery również się nie zachowały. Dowody są równie mocne w obu przypadkach. O sprawie rejestracji ks. Tischnera mówiło się już w 2007 roku. Jak rozumiem, przez tuzin lat nie udało się znaleźć żadnego dowodu współpracy. Dla mnie to kończy temat” - czytamy w facebookowym wpisie Gawlikowskiego.

Sprawę oskarżeń wobec „filozoficznego bacy” skomentował dla „Gościa Niedzielnego” historyk, politolog, były przewodniczący Kolegium IPN, obecny zastępca redaktora naczelnego „GN” doktor Andrzej Grajewski. Według niego istotą zagadnienia jest forma, jaką miały kontakty ks. Tischnera z bezpieką. Osoby zarejestrowane jako kontakty operacyjne (a tym bardziej jako kandydaci na TW) nie musiały wiedzieć, że rozmawiają z funkcjonariuszami SB. Bardziej skomplikowane jest natomiast zarejestrowanie autora „Etyki Solidarności” jako konsultanta, ponieważ ten status wskazuje, iż taka osoba raczej była świadoma z kim rozmawia. Zdaniem dr. Grajewskiego trudno też sobie wyobrazić, aby funkcjonariusz ryzykował fikcyjną rejestrację w tej kategorii jednego z najbardziej znanych wówczas w Polsce księży. Możliwości interpretacyjnych tego, na czym w rzeczywistości polegały te kontakty, jest jednak bardzo wiele i nie można wypowiadać kategorycznych sądów bez znajomości szerszego kontekstu wydarzeń sprzed ponad 30 lat.

Jerzy Bukowski

Komentarze

Marek2019.07.7 16:45
Słuchałem jego wykładów, bardzo ceniłem go jako wykładowcę i mówcę, lecz nie jako autora pisanego słowa. Ale od pewnego czasu nie mogłem zrozumieć jego bliskich kontaktów, wręcz zażyłości, ze środowiskiem GW. On, uczeń prof. prof. Ingadena i Dąmbskiej, w jednym salonie z lewicowymi ideologami z Czerskiej. To mi nie pasowało. Tylko tyle.
nikt2019.07.7 12:53
A jakim prawem Żyd , przybłęda znikąd -- Cenckiewicz ośmiela się krytykować Syna Tej Ziemi , księdza Tischnera ? To był jeden z niewielu Kapłanów wśród księży . Jestem całym sercem i obiema rękami z Góralami . Też prawowitymi spadkobiercami naszej ziemi . I to do nas należą decyzje o tym , kto był zdrajcą a kto nie . Jeśli rodzice Cenckiewicza należeli do PZPR ( a jestem przekonana o tym , że tak było ) to zgodnie z jego rozumowaniem oni byli zdrajcami a nie Ks. Tischner . Moi dziadowie bronili tych ziem , byli powstańcami , ja opozycjonistką w czasach " Solidarności " i to my mamy prawo głosu na tych ziemiach a nie byle przybłęda .
Alojzy Cedzidlo2019.07.6 23:31
Pomijam sprawę ks,Tischnera , pieron wie jak to z nim było Doktora Cenckiewicza ostoi IPN . bardzo szanuję .Nie mogę jednak zrozumieć co mu dało ogłoszenie sprawy ks. Tischnera . Takich ,,kapusiów : w,śród 3 milionów partyjnych było "skolko ugodnio" Jest jednak sprawa ważniejsza Obecna sytuacja w Polsce . Dziś tych ,,kapusiów " i tych nowych brukselskich nie brakuje . Jaki wić jest sens pokazywanie sprawy ks, Tischnera ? Jaki ? Dziś kościół nie ma lekko i dokładanie mu spraw z przed lat , nie bardzo dokładnie udokumentowanych , sprawia wrażenie ,że pan dr Cenckiewicz wstąpił do ,,Wiosny" Tym bardziej ,że i w rodzinie też ma ciekawe sprawy , jak twierdzi jego ,,opozycja "
ewa2019.07.7 7:48
jest sens i to bardzo duży, nigdy nie mogłam zrozumieć dlaczego ci co zachwycają sie Tischnerem, są przeciw Polsce patriotycznej, tradycyjnej normalnej! Teraz wiem, choć domyślałam się, ze musiał cos mieć na sumieniu.
Alojzy Cedzidlo2019.07.7 12:48
Szanowna Pani ,,ewo". Czy był sens wyciągać sprawę naście lat po śmierci księdza .Podobnie można deliberować czy jest sens zastanawiać się nad Noblem Wałęsy Jest jednak różnica . Nie słyszałem ani czytałem aby z ks . Tischnera czekało wzniesienie na ołtarze . Prawie o nim zapomniano . Pan Wałęsa żyje i dobrze mu sie powodzi ,otaczany uwielbieniem jak święty . . Jakoś nie słyszałem o ofiarach TW ? . Natomiast pan Wałęsa ma tu parę ,,sukcesów. . Teraz to ,,zachwycanie " się wrogów Polski osobą ks Tischnera . Też tego nie rozumie . Z małą poprawką . Nie rozumię tego osądu Sz Pani . , tego ,, nie rozumienia " Sam byłem słuchaczem jego kazań , ale kiedy pan red . Michnik ,,odsłonił swoje ,,oblicze " a ks Tischner napisał z nim książkę jak to Partia z Proboszczem ludzi do piekła posyłają zmieniłem swoje zdanie . Nie oznacza to ,że mam zastrzeżenia do książki . Nie . Nie czuję się uprawniony do oceny win kościoła i proboszczów . Nie widzę też wytłumaczenia dlaczego ks.Tischner , mądry przecież człowiek zabrał się z p. Michnikiem do tej ,,roboty" . I wreszcie pan dr Cenckiewicz . To co boi się walczyć z tymi TW co jeszcze ,żyją . Co mu dało ujawnienie życiorysu ks Tischnera Jemu ? Ano dało dało ..Wdzięczność tych co ochoczo walczą z kościołem. I to by było na tyle.
Alojzy Cedzidlo2019.07.6 20:34
Pewno bym złożył podpis pod petycja górali , bo był czas kiedy miałem okazję słuchać kazań ks Tischnera Były kapitalne . Przeplatane gwara góralska . Ale nie złożę . , I nie z powodu tego TW czy jak mu tam . w głowie mi się nie może pomieści do dziś jak taki mądry ksiądz , nie poznał się na Michniku .
KOnsultant ...2019.07.6 19:35
"Prawda was wyzwoli" ...
zatroskany2019.07.7 12:33
Platformę już wyzwoliła
Jack Em2019.07.6 17:54
Pogadajmy o Bolku Wałęsie robotnikiem SB , Kwaśniewskim Moczymordzie , Cimoszewiczu Włodzimierzu na cześć lenina przez bandytę tausia nazwany , Owsiaku chowanym za kasę SBeckich rodziców , michniku co brata żyda bandytę ma , o sędziach pomiotach rodziców kasty UBeckiej żydokomuny co prawo kończyli w parę miesięcy i mordowali Polaków itd itp hałastrze komuszej zebranej w POPSLSLDitp. syfie jest o czym gadać.
J.P2019.07.7 12:43
Widzę, że informacja o konszachtach ks.Tichnera z UB wstrząsnęła.. To dobrze.
Jack Em2019.07.7 13:42
Dokładnie wstrząsające jest to , że tylu lewaków przestępców łazi po Polsce niszcząc Nasz kraj bezkarnie , wy nie jesteście Polakami.Wiadomość o próbie złamania ks. Tischnera zadziała oczywiście na korzyść PiSu w tym wypadku ale to do pustych łbów lewaków przecież nie dotrze ... no bo jak:-) ale to dobrze :-)))
J.P2019.07.7 14:36
Tłumacz sobie tłumacz. Miłego popołudnia ))
Alojzy Cedzidlo2019.07.7 15:50
A tak po góralsku :,, chuc se ta chuc a do mózgu ,,JP " i tak baż daleko ."
Foster2019.07.6 17:53
No i co panie Bukowski - suweren nie jest taki głupi, za jakiego ma go pan.
Oloo2019.07.6 16:59
Goralenvolk i wszystko w temacie
michu2019.07.6 16:05
Związek Podhalan to jeszcze nie Górale, tak samo jak np Polski Związek Wędkarski to jeszcze nie Polacy ;). Na pewno nie wszyscy.
Contral2019.07.6 15:46
To prawda. Jest różnica między rejestracją kogoś jako TW i KO a rejestracją jako kandydata na TW. Jak ze współpracy z SB nic nie wyszło, to nic nie wyszło.Chyba że była to współpraca na zasadzie konsultacji, która nic nie miała wspólnego z donosicielstwem.
athos2019.07.6 15:22
W pełni przychylam się do opinii Związku Podhalan w sprawie Ks. prof. Józefa Tischnera. Jest wielką niegodziwością obciążać takiego człowieka jakimiś związkami z SB na podstawie nędznych zapisków ubeckich. To, co robi Cenckiewicz jest nie tylko nienaukowe, jest nierzetelne, wręcz głupie. To Cenckiewicz sie kompromituje nie kto inny. Biedak nie wie, że każdy wyróżniający się ksiądz w PRL był nagrywany (głównie kazania były nagrywane), nagabywany, szantażowany, opluskwiany we wszelki możliwy sposób. Zachowały się artykuły z lat 80-tych przeciw Tischnerowi, bardzo zjadliwe, wręcz wrogie - niech je sobie historyk Cenckiewicz odnajdzie i poczyta, bo jak widać brakuje mu elementarnej wiedzy o tamtych czasach.Tyle wie, co w ubeckiej teczce przeczyta. Biedny człowiek nie znający naukowego rzemiosła.
Jan2019.07.6 15:15
Piękny list. Brawa dla Górali. Szczęść Boże.
goralenvolks2019.07.6 16:57
dziękujemy
anonim2019.07.6 15:10
Zdecydowana większość klechów to pedofile,homoseksualiści, złodzieje i tajni współpracownicy SB!
athos2019.07.6 15:24
Ty przestań wreszcie oczerniać innych, bo kiedyś sam tego doświadczysz. I nikt ci nie pomoże. Zostaniesz z tym sam.
andrzejhahn32019.07.7 11:17
a ty przestan byc ciemny i zacofany bo pewnego dnia obudzisz sie z rekoma w nocniku
anonim2019.07.6 15:05
nie ma czego bronić