10.11.21, 15:53Fot. Serecki via wikimedia CC BY-SA 4.0

Jest wyrok ws. Beaty K. Jak sąd ukarał wokalistkę?

Portal tvp.info dowiedział się, że w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa zapadł wyrok nakazowy ws. popularnej piosenkarki Beaty K. Sąd uznał ją winną prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

Chodzi o zdarzenie, do którego doszło na początku września. Wówczas to jeden z kierowców poinformował policję o samochodzie poruszających się „zygzakiem” i zablokował Beatę K. na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. Batorego w Warszawie.

Policja przebadała Beatę K. alkomatem. Wokalistka miała dwa promile alkoholu w organizmie. Zabrano jej prawo jazdy i postawiono zarzuty prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Podejrzana przyznała się do winy.

Portal tvp.info podaje, że wyrok w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa zapadł 29 października. Sąd uznał, że „okoliczności czynu i wina oskarżonej nie budzą wątpliwości”. wokalistka została skazana na karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, w czasie których będzie musiała wykonywać prace społeczne. Przez pięć lat K. nie będzie mogła prowadzić pojazdów i będzie musiała zapłacić 10 tys. zł.

Sprzeciw wobec wyroku zapowiada prokuratura.

- „Prokuratura złoży sprzeciw od wydanego wyroku. W ocenie oskarżyciela publicznego orzeczona wobec oskarżonej kara jest rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu – stanu nietrzeźwości, jak też stopnia zagrożenia bezpieczeństwa, które swoim zachowaniem wywołała oskarżona”

- przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

kak/tvp.info.pl

Komentarze

SZOK! MEGA MASAKRA!! PILNE!!!2021.11.10 23:08
Marihuana - to straszne zło - to narkotyk. Wóda, po której bite są żony (a czasem i mężowie), dzieci, cierpi cała rodzina, niszczona jest psychika uzależnionego i ludzi z jego otoczenia, pijak, obsikany, brudny od wymiocin, leżący w odchodach w bramie czy na chodniku - to tylko alkohol, normalna rzecz - alkohol to najcięższy narkotyk legalnie dostępny, w którego produkcji katolicka Polska wiedzie prym. KASTA BASTA - POLSKA ROZLEWA NARKOTYK DO BUTELEK. SZOK!!! HIMALAJE HIPOKRYZJI. AMEN
Jan2021.11.10 19:56
Bardzo łagodny wyrok. Mogła przecież kogoś zabić. Za strzelanie na oślep ostrą amunicją również są takie łagodne kary?
Agencja Kosmiczna2021.11.10 19:20
Biskup Jarecki, który w 2012 rozbił się o latarnię mając 2,6‰ alk. we krwi… —————————————————————————————————————————————————————————— Zgodził się na zaproponowaną przez prokuraturę karę ośmiu miesięcy nieodpłatnych prac społecznych i czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów.
Klara2021.11.10 18:57
Jak będzie chciała to będzie prowadzić - kto jej zabroni?
Alojzy Cedzidło2021.11.10 18:36
A ten biskup, co miał 3‰ i rozbił się w Warszawie o latarnię, to jaki wyrok dostał?
­2021.11.10 19:16
Że biskupi siadają za kierownicą pijani, zdarza się częściej, niż sądzimy. Dwa lata temu w Niemczech luterańska biskup Hanoweru Margot Kaessman (1,5 promila) przejechała na czerwonym świetle. Złożyła urząd, mimo że jej Kościół wyraził wobec niej wotum zaufania. Uważała, że choć nikomu fizycznie krzywdy nie wyrządziła, to jednak łamiąc prawo, etycznie skompromitowała siebie i ugodziła w wizerunek swego Kościoła. W Polsce 11 lat temu biskup rzymskokatolicki Andrzej Śliwiński (0,8 promila) miał zderzenie samochodowe; obrażenia odnieśli mężczyzna i jego sześcioletnia córeczka. Śliwińskiego (wcześniej zasłynął tym, że zaginął podczas podróży służbowej na Syberię i został odnaleziony przez rosyjską milicję w hotelu w Moskwie) skazano na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 1 tys. zł grzywny i jednoroczny zakaz kierowania samochodem. Co istotne, Śliwiński został pozbawiony swych funkcji kościelnych. Teraz na słupie latarni w centrum Warszawy wylądował bp Piotr Jarecki. Na szczęście obyło się bez ofiar i większych szkód materialnych. Sprawa była ewidentna, więc trudno pijanego biskupa chwalić, że się momentalnie przyznał do oczywistej winy i oddał do dyspozycji papieża. Jeśli coś w oświadczeniu bp. Jareckiego było nietypowego, to publiczne wyznanie, choć nie wprost, że ma problem alkoholowy.
Anonim2021.11.10 17:15
Wyrok dla Beaty Kozidrak jest surowy, no ale katolicy na Frondzie chcieliby ja najpewniej posadzić na krześle elektrycznym. Takie to polskie i katolickie niestety.
Taka prawda2021.11.10 18:07
Ty pejsie nawet swych braci parchatych pedofili nie karał byś co ?
Według twojej logiki to i ty jesteś katolikiem2021.11.10 18:18
a skoro tak to jak możesz popierać jej czyn?
Anonim2021.11.10 18:35
Gdzie ja napisałem że popieram jej czyn, została skazana surowo, ale dla was zawsze będzie za mało, najlepiej aby ja ukrzyżowali. Ziobro do dzisiaj nie potrafi skazać gościa z PiS-u co ciągnął psa za samochodem, no ale swoich nie ruszamy. Kiedy będzie śledztwo w sprawie przekrętów Czarneckiego? Kiedy będzie śledztwo w sprawie Kaczyńskiego o łapówki?
Krystian2021.11.10 20:08
Śledztwa wdraża się na podstawie faktów, a ty cytujesz Fakty
nie ślepy2021.11.10 21:42
Oczywiście ciebie powala kwota 10 tyś, pewnie nieosiągalna prawda?! Jej przez miesiąc zaś tylko braknie na waciki....i to cała wielka kara!
Glaudiusman2021.11.10 17:06
Tej bezczelnej i skandalicznej "celebrycce" za jazdę "bez trzymanki" powinno się dowalić taką karę i to bezapelacyjnej odsiadki, żeby zapamiętała sobie to na długo, lewaczka jedna.
­2021.11.10 19:17
Że biskupi siadają za kierownicą pijani, zdarza się częściej, niż sądzimy. Dwa lata temu w Niemczech luterańska biskup Hanoweru Margot Kaessman (1,5 promila) przejechała na czerwonym świetle. Złożyła urząd, mimo że jej Kościół wyraził wobec niej wotum zaufania. Uważała, że choć nikomu fizycznie krzywdy nie wyrządziła, to jednak łamiąc prawo, etycznie skompromitowała siebie i ugodziła w wizerunek swego Kościoła. W Polsce 11 lat temu biskup rzymskokatolicki Andrzej Śliwiński (0,8 promila) miał zderzenie samochodowe; obrażenia odnieśli mężczyzna i jego sześcioletnia córeczka. Śliwińskiego (wcześniej zasłynął tym, że zaginął podczas podróży służbowej na Syberię i został odnaleziony przez rosyjską milicję w hotelu w Moskwie) skazano na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 1 tys. zł grzywny i jednoroczny zakaz kierowania samochodem. Co istotne, Śliwiński został pozbawiony swych funkcji kościelnych. Teraz na słupie latarni w centrum Warszawy wylądował bp Piotr Jarecki. Na szczęście obyło się bez ofiar i większych szkód materialnych. Sprawa była ewidentna, więc trudno pijanego biskupa chwalić, że się momentalnie przyznał do oczywistej winy i oddał do dyspozycji papieża. Jeśli coś w oświadczeniu bp. Jareckiego było nietypowego, to publiczne wyznanie, choć nie wprost, że ma problem alkoholowy.
Glaudiusman2021.11.10 20:11
No dobrze, ci duchowni upadli, bo są tylko, przecież grzesznymi ludźmi, ale przyznali się i nie mieli bezczelnych twarzy, jak ta nielubiana pseudo-piosenkarka.
podsądny2021.11.10 16:47
To kolejny dowód, ze polskie sądownictwo wymaga szybkiej reformy
podsądny2021.11.10 16:45
Kolejny dowód, że konieczna radykalna reforma sądownictwa!
Kazek2021.11.10 16:40
To ta pani z rodziny Najsztuba? Nietykalna, czy sąd idiotyczny????
klawisz2021.11.10 18:27
sąd jest skorumpowany
#info2021.11.10 16:17
Nie musicie zakrywać twarzy. Beata Pietras z domu Kozidrak zgodziła się na upublicznienie swojego wizerunku.
Inni też takie wyroki dostają?2021.11.10 16:09
Trochę godzin prac społecznych... Brzmi jak kpina. Inni idą siedzieć! Ta pani jest lepsza?
Anonim2021.11.10 16:07
Kowalski co by dostał? ;)
­2021.11.10 16:19
Marian Kowalski z Lublina?
Anonim2021.11.10 17:14
Zwykły kowalski dostaje połowę mniej. To jest surowy wyrok.
Anonim2021.11.10 17:40
Powiedz to rodzinom zabitych, przez takie beatki
Anonim2021.11.10 18:35
Ona nikogo nie zabiła.
Anonim2021.11.10 16:07
Można? Można! A sprawy kleruchów-pedofili ciagną się latami...😁😁😁
Rumcajs2021.11.11 15:16
Można? Można! A sprawy celebrytów pedofili ukrywa się latami...😁😁😁