10.02.12, 13:13

JKM: Proponuję wejście do strefy euro. W roku 2222 – no, w korzystnych układach w 2221

Gdy rozsądny człowiek wchodzi do urzędu zadają mu pytanie: "Czy chce Pan rozmawiać z Szefem – czy z kimś, kto wie, o co tu chodzi?".

Właśnie JE Donald Tusk martwi się, że przedstawicielom III Rzeczypospolitej, okupującej Polskę, pozwolono uczestniczyć tylko w niektórych posiedzeniach krajów €urolandu. Ja się dziwię, że w ogóle pozwolono – ostatecznie Polska do €urolandu nie należy.

To znaczy: zobowiązała się wejść – ale przypominam słowa lady Małgorzaty Thatcherowej: "Gdy omawialiśmy wejście Królestwa do €urolandu, ustaliliśmy, że wejdziemy do tej strefy „w odpowiednim czasie”. Zakładaliśmy, oczywiście, że „odpowiedni czas” nie nadejdzie nigdy".


Ja proponuję wejście do niej w 2222 – no, w korzystnych układach w 2221 roku. P.Marcin Schultz, szef EuroParlamentu, oświadczył, że JE Donald Tusk obiecał Mu, że Polska wejdzie do €urolandu w 2015. JE Jan Vincent (ps.”Jacek Rostowski”) natychmiast to zdementował – i to w sposób nieprawdopodobnie energiczny.

Cóż: p.Schultz znany jest z tego, że kłamie. Pewno robił to i tym razem...

RF wreszcie zmusiła III RP by skorzystała z okazji i zamilczała – co doradzał już jej p.Jakób Chirac. Ale, szczerze pisząc: gdyby przy stole obrad zasiadł szef, to i tak nic by z dyskusji nie zrozumiał.

Ale gdyby III RP reprezentował któryś z młodych ekonomistów – to może szkoda? Bo w Polsce tylko ludzie z tytułem co najwyżej doktora (pomijam nieliczne wyjątki) orientują się w ekonomii. Reszta orientuje się wyłącznie w ekonomii politycznej socjalizmu – a ta nauka nie ma z ekonomią wiele wspólnego.

Generalnie natomiast można zadać sobie pytanie: kto lepiej zna się na gospodarce? Polacy – czy federaści z Brukseli?

Bo jeśli uważamy, że my, Polacy, znamy się lepiej – to po jaką cholerę wchodziliśmy do Wspólnoty, a teraz i do Unii?

A jeśli uważamy, że federaści znają się lepiej – to po co mamy zabierać gdy Starsi i Mądrzejsi się naradzają?

W takiej sytuacji można siedzieć i słuchać – ale po co gębę otwierać?

Z drugiej strony proszę pamiętać, że jeśli federaści ze „starej Unii” mówią o „Europie dwóch prędkości” - to należy pamiętać, że ta druga prędkość jest większa! To my rozwijamy się szybciej!

To może by JE Wacław Klaus, JE Donald Tusk, JE Wiktor Orban i inni zrobili własny „Okrągły Stół” - a przedstawicielom „Starej Europy” pozwolili słuchać – bez prawa zabierania głosu!

 

eMBe/Dziennik JKM

Komentarze

anonim2012.02.11 8:57
<p>no wlasnie. Płemieł tusk powiedzial ze w traktacie akcesyjnym zobowiazalismy sie wejc do strefy euro, ale na szczescie nie powiedziano kiedy tak wiec rok 2222 to dobra data by dolaczyc</p>
anonim2012.02.11 9:15
<p>średnia płaca w Niemczech ponad ponad 3 tyś euro, średnia płaca na Słowacji i w Portugalii mniej niż 1 tyś euro, ceny d&oacute;br podobne we wszystkich krajach..., w Polsce podobnie średnia pensja ponad 3 tyś zł. wprowadżmy euro firmy i bogaci(kilka procent społeczeństwa) zyskają niżej oprocentowane kredyty,wyleiminowanie ryzyka kursowego, pozostałe ponad 90% społeczeństwa dostanie po .........</p>
anonim2012.02.11 9:35
<p>Coś w temacie: \"Czy nadchodzą czasy Generalnej Gubernii?\".</p> <p>http://www.prokapitalizm.pl/czy-nadchodza-czasy-generalnej-guberni.html</p>
anonim2012.02.11 11:16
<p>Ot&oacute;ż to! Polityk jest od tworzenia alternatyw, a nie premanentnego dostosowywania się do innych!</p>
anonim2012.02.11 11:17
<p>http://forum.fronda.pl/forum/pokaz/id/78888</p>
anonim2012.02.11 11:41
<p>Rozsądna koncepcja. Przydałoby się zrobić własny pakt bez kraj&oacute;w strefy euro. Być może własne euro stworzyć.</p>
anonim2012.02.11 12:40
<p>nie dla wspolnej waluty, poki nie jestesmy panstwem federalnym, a na to sie nie zanosi, teraz i nigdy&nbsp;</p>
anonim2012.02.11 16:21
<p>1. Członkowstwo w UE leczy kompleks (europejskiej) niższości Polak&oacute;w &ndash; niezależnie od tego, jakie warunki &bdquo;przynależności&rdquo; podyktuje nam Bruksela (czy Berlin) &ndash; większość Polak&oacute;w i tak zawsze je zaakceptuje &ndash; będziemy narzekać na bezrobocie, biedę, drożyznę, podatki i&hellip; głosować na EU.</p> <p>2. Unia zapewnia zatrudnienie niewielkiej, ale wpływowej grupie polskich decydent&oacute;w &ndash; &bdquo;posłując&rdquo; w Brukseli zarabiają wraz z rodzinami całkiem przyzwoite pieniądze &ndash; po pięcioletniej kadencji wracają do kraju jako milionerzy &ndash; zrobią wszystko, aby utrzymać Polskę w UE.</p> <p>3. Unia i &euro;uro są narzędziami realizacji niemieckich interes&oacute;w &ndash; dzięki &euro;uro gospodarka niemiecka kwitnie, a rozwiązania Unii Fiskalnej jeszcze bardziej ją umocnią kosztem &bdquo;ubogich krewnych&rdquo; &ndash; o przyszłości Unii decyduje Kanclerz Niemiec &ndash; ona nie będzie działać wbrew niemieckiej racji stanu.</p> <p>&nbsp;</p> <p><em>Nie przyjmować &euro;uro, nie wchodzić do Unii Fiskalnej&hellip; wsp&oacute;łpracować z &bdquo;Nową Unią&rdquo;?</em></p> <p>&nbsp;</p> <p>Niestety, będzie całkiem odwrotnie niż zaleca JKM: Polska zostanie wzorowym (niemym) członkiem Unii Fiskalnej &ndash; wbrew swoim interesom realizować będzie wszystkie, nawet najbardziej abstrakcyjne pomysły ekonomiczne Unii, także &euro;uro &ndash; będzie liderem w wyścigu po tytuł &bdquo;Sługusa Brukseli&rdquo;.&nbsp;</p> <p>Zaś z Orbanem i Klausem &ndash; jak i z całą Grupą Wyszehradzką &ndash; dajmy sobie spok&oacute;j &ndash; dzisiaj to my jesteśmy liderami unijnego wazeliniarstwa &ndash; wczoraj byli oni &ndash; nie pamiętam, żeby się nam w przeszłości wsp&oacute;łpraca z nimi układała &ndash; wielkie ustalanie wsp&oacute;lnego stanowiska &ndash; a p&oacute;źniej: &bdquo;Co dostaniemy za wystawienie Polaczk&oacute;w&rdquo;?</p>
anonim2012.02.11 17:16
<p>Naprawdę dobre.</p>