29.01.12, 09:39

Kaczmarek: Uniwersytety coraz częściej poddają się autocenzurze

Spotkanie toruńskiego Klubu Polonia Chistiana, na którym zaprezentowany miał zostać film Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka „Towarzysz Generał idzie na wojnę” zostało odwołane. Dziekan Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika najprawdopodobniej przestraszył się reakcji „Gazety Wyborczej” na pokazanie na uczelni prawdy o stanie wojennym. 


Jako oficjalne powody odwołania wydarzenia podano dwie przyczyny: po pierwsze – po spotkaniu organizatorzy przewidzieli możliwość zakupienia filmu, po drugie – aula miała być wynajęta instytucji niedziałającej w ramach uczelni. Na zmianę charakteru spotkania z wyłączeniem sprzedaży dziekan też się nie zgodził. Choć, w jego przekonaniu, uniwersytet jest ośrodkiem wolnej debaty, to debata powinna być merytoryczna, a ta - twierdzi prof. Rozkosz - nie była tak przygotowana.  


Zdaniem Roberta Kaczmarka środowiska uniwersyteckie coraz częściej ulegają "autocenzurze". - Przecież gdyby pan dziekan był człowiekiem rozsądnym, to zorganizowałby również pokaz filmu pani Zmarz-Koczanowicz "Noc z generałem", w którym pokazała towarzysza Jaruzelskiego jako osobę przeżywającą różne dylematy w związku z wprowadzeniem stanu wojennego – mówi reżyser. I przypomina, że tezy zawarte w filmie zostały ostatnio potwierdzone choćby przez wyrok sądowy, jaki zapadł w sprawie Czesława Kiszczaka oskarżonego o wprowadzenie stanu wojennego. Uzasadnienie wyroku jest kompatybilne z tym, co historycy mieli do powiedzenia w dokumencie "Towarzysz generał idzie na wojnę".


- Nie wiem, co jest przyczyną tego strachu, ale pewnie chodzi o ten fragment filmu, który dotyczy Bronisława Geremka i jego rozmów ze Stanisławem Cioskiem - zastanawia się Robert Kaczmarek. Reżyser przypomina, że jest fakt jest znany już od 1995 roku i był wielokrotnie przywoływany. Problem zaczął się dopiero wtedy, gdy informacje w nim zawarte zostały upublicznione setkom tysięcy telewidzów. Według przytoczonej w filmie relacji ówczesnego ministra ds. związków zawodowych, Stanisława Cioska, Geremek  2 grudnia 1981 r. sugerował mu siłowe rozwiązanie problemu „Solidarności”!


eMBe/PiotrSkarga/NaszDziennik

Komentarze

anonim2012.01.29 10:48
<p>Terror tzw. poprawności politycznej, ot co. Nasi ciemiężcy boją się prawdy jak ognia !</p>