04.09.15, 14:01

Kard. Müller przestrzega przed fałszywym ukierunkowywaniem synodu o rodzinie

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary zabrał głos na ten temat 1 września w Ratyzbonie.

Zdaniem jednego z najbliższych współpracowników Ojca Świętego fałszywe jest skoncentrowanie debaty przedsynodalnej na kwestiach kontrowersyjnych. Kard. Müller zaznaczył, że kwestii dopuszczenia osób rozwiedzionych, żyjących w nowym związku do Komunii Świętej czy uznania związków homoseksualnych nie można uznawać za główne tematy posługi duszpasterskiej w przyszłości. Skrytykował on próby dekonstrukcji katolickiej nauki o małżeństwie, sprowadzające ją do pozycji zgodnych z oczekiwaniami społeczeństwa. Zauważył, że w takiej sytuacji mamy do czynienia ze zwalczaniem przez media osób wiernych nauczaniu Kościoła, a nawet oczernianiem ich jako przeciwników papieża. Tymczasem Ojciec Święty i wszyscy biskupi pozostający z nim w jedności mają być świadkami prawdy objawionej, która została im przekazana, by ją wiernie podawali wiernym. Nie ma więc być ona zaniżana przez człowieka do ludzkich proporcji.

– Musimy jasno potwierdzić sakramentalny charakter małżeństwa, jego nierozerwalność, jego otwartość na przyjęcie potomstwa i podstawową komplementarność obydwu płci. Duszpasterstwo musi mieć w widoku wieczne zbawienie – stwierdził prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Odrzucił zarazem pojęcia nowego rozumienia objawienia w sensie „rzeczywistości życia”. Sensus fidei Ludu Bożego nie oznacza nowego objawienia, ale mieści się w jednym i jedynym, raz na zawsze zbawieniu-objawieniu Boga w Jezusie Chrystusie. Jest ono skierowane do ludzi dnia dzisiejszego i jutrzejszego. Kard. Müller zaznaczył, że nie chodzi o dostosowanie objawienie do świata, ale o to, by pozyskać świat dla Boga.

Niemiecki purpurat kurialny zauważył, że nieuzasadnione są roszczenia tamtejszego Kościoła do przywództwa całemu Kościołowi powszechnemu. Zwrócił uwagę na dużą liczbę osób opuszczających Kościół, opuszczone konfesjonały, puste seminaria i domy zakonne w swej ojczyźnie. Przestrzegł przed próbami wyciągania konkluzji z sytuacji Kościoła w Europie dla jego przyszłości na innych kontynentach. Nie można obiecywać innym, że będą u nich miały miejsce niemożliwe do powstrzymania procesy dechrystianizacji. Wiara bowiem może góry przenosić. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary wyraził przekonanie, że gorliwa nowa ewangelizacja może przeciwdziałać kryzysowi chrześcijaństwa w Niemczech

mm/idziemy.pl

Komentarze

anonim2015.09.4 14:26
Szkoda, że ten kardynał nie jest papieżem.
anonim2015.09.4 14:32
"Ojciec Święty i wszyscy biskupi pozostający z nim w jedności mają być świadkami prawdy objawionej, która została im przekazana, by ją wiernie podawali wiernym. Nie ma więc być ona zaniżana przez człowieka do ludzkich proporcji". "nie chodzi o dostosowanie objawienie do świata, ale o to, by pozyskać świat dla Boga". Bóg zapłać kardynale! +++
anonim2015.09.4 16:05
Jaki jest cel i zadanie małżeństwa cyt. # 7. Tajemnica sakramentu Małżeństwa. Pan Jezus: Ja pragnę ukazać wam istotę Mojej miłości, Tam, gdzie jestem, wszystko zamieniam w miłość, tam gdzie Ja działam, działam miłością, wybaczeniem i wyrozumiałością, wszystko jest możliwe, wszystko jest znośne i wszystko jest święte. Wasze dusze oczyszczają się w ogniu tej miłości, prawdziwej miłości, która zawsze wymaga ofiary z siebie.. Chcę obnażyć fałsz współczesnej ideologii, która na piedestał wynosi miłość romantyczną, która nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością. Dzisiejsze małżeństwa oparte są na kłamstwie, dlatego są tak nietrwałe i nieprawdziwe. Łączycie się wierząc w prawdy przekazane wam przez kłamców i jawnogrzeszników. Oni kłamią! Nigdy nie będziecie w stanie zbudować rodziny, nie ponosząc ofiary, dążąc do wykorzystania małżonka, do budowania swojego szczęścia jego kosztem. To niemożliwe! Tylko tam, gdzie jedno poświęca się bez reszty drugiemu, czci własnego małżonka jako wybranego przez Boga do uświęcenia własnej duszy, szanuje jego wolność i pragnienia, tam tylko może zaistnieć miłość prawdziwa, miłość w której objawiam się Ja i poprzez którą Ja działam i uświęcam. Mówię więc do was drodzy małżonkowie, nie liczcie na ofiarność i poświęcenie drugiej strony, ale sami służcie drugiemu. Nie lękajcie się, że pozostaniecie na zawsze ofiarami tej strony. Tak nie jest, bo wasza miłość i ofiara uświęca cały wasz związek. Mężowie powinni szanować żony, żony zachowywać się godnie, aby ten szacunek wzbudzać. Powinni okazywać wielką delikatność i cierpliwość w swoim za¬chowaniu, żeby nie płoszyć surowością i nie zamykać ofiarnego serca kobiety. Żona powinna użyć wszelkich swoich sił na zachowywanie posłuszeństwa - bo ojciec którego się nie szanuje wyjdzie z domu, aby szukać posłuchu i szacunku gdzie indziej. Kiedy żona nie szanuje męża, tak samo postąpią i dzieci, które we wszystkim zawsze naśladują matkę. Jeśli chcecie, aby wasi mężowie dbali o was i opiekowali się wami, okazujcie im wielką uległość i nigdy nie wytykajcie błędów i pomyłek. Zawsze odnoście się z największym szacunkiem. Więcej przyniesie to pożytku i mąż prędzej zobaczy własne grzechy i nieprawidłowości swojego postępowania. Choćbyście miały we wszystkim rację, nigdy nie okazujcie tego mężom. Mąż, który straci posłuch w domu, stanie się zgorzkniały, znudzony i niechętny do opiekowania się powierzonym mu stadem, dlatego, posłuszeństwo wobec mężów jest |podstawowym obowiązkiem żon i bez niego niemożliwym jest dalsze rozwijanie się związku. Mąż, który nadużywa swojej władzy wobec żony i dzieci Jest zgorszeniem w Moich oczach. Musi się lękać, abym mu tej władzy nie odebrał, dlatego wszystkie jego decyzje powinny być powodowane miłością i troską. Wówczas również wzbudzi on respekt i zaufanie, dzięki któremu członkowie rodziny uczą się słuchać ojca rodziny niezależnie od tego czy rozumieją jego postępowanie, czy też nie. Daję wam tę lekcję, abyście pojęli, jak bardzo zależy Mi na miłości w waszych rodzinach, jak troszczę się o małżeństwa, które Mnie wzywają i jak wiele razy występuję między wami, aby was jednać. Pamiętajcie o dwóch naj¬ważniejszych zasadach, aby wasze małżeństwa mogły być uzdrowione i trwać w miłości i wierności. Po pierwsze, wstępując w ten święty związek zyskujecie opiekę dwóch najzacniejszych orędowników w niebie. Mojej Matki i Mojego ziemskiego ojca, który był wzorem wszelkich cnót tak, że Ja, Bóg słuchałem jego rad i zaleceń. Nikt nie potrafił tak kochać męża i tak wiernie mu służyć jak Moja Matka służyła świętemu Józefowi. Zawierzajcie się tym największym patronom związków małżeńskich i rodzin w codziennej modlitwie, a zobaczycie, że wkrótce wasze relacje zostaną uświęcone, napełnione miłością, wyrozumiałością, cierpliwością i chęcią służenia ukochanej osobie. Ja sam daję nieraz trudności w rodzinie, aby silniej spoić małżonków ze sobą. Doceniajcie wtedy Moją łaskę i lgnijcie do siebie, jako do najsilniejszych punktów oparcia na ziemi. Ja jestem i pozostaję w każdym domu, w którym jest wzywana i czczona Moja Najświętsza Matka Po drugie pamiętajcie, aby cała rodzina uczestniczyła we wszystkich świętych sakramentach, do których jest uprawniona. A więc przyjmując Komunię świętą, spowiadając się regularnie i uczestnicząc we Mszy świętej, zyskacie tak wielką pomoc, że wasze małżeństwa nie będą narażone na rozbicie, na niewierność i na wszelkie zepsucie. Ja sam wówczas staję się węzłem nierozerwalnej miłości pomiędzy duszami małżonków. Ja sam spajam ich miłość i wypełniam ich dusze Moją Osobą, tak, że poprzez Moją obecność w nich, są Mną niejako połączeni, ponieważ Ja jestem jeden. Wstępując w nowe życie małżeńskie, nie łudźcie się, że wystarczy wam samo uwielbienie ludzkiej natury i radość z czerpania przyjemności życia doczesnego. Kogo nie łączy Bóg, ten nie wytrwa w tym stanie, ten nie może utrzymać miłości, bo miłość romantyczna i powierzchowna nie uwzględnia ofiary, jaka zawsze, prędzej czy później, pojawia się na drodze współmałżonków, aby ich ze sobą spoić. Kiedy dusza przyzwyczajona do wygody i przyjemności spotyka się z cierpieniem wybranej przez siebie duszy, nie potrafi wówczas zatrzymać wzniosłych uczuć do niej, nie potrafi nic z siebie wykrzesać powoli usuwa się, nawet nie tyle ze zlej woli, ale z nieumiejętności postępowania wobec niej i zaradzenia swojej własnej bezradności. Jesteście wychowani na modelu rodziny, w której nie działa szatan, ani Bóg. Jest to nieprawdziwy obraz, dlatego dopiero po przyjęciu sakramentu małżeństwa przekonujecie się, na czym oparliście waszą miłość i czym w istocie jest, lub była ta miłość. Dlatego bądźcie bardzo rozważni. Małżeństwo nie jest związkiem dwóch osób, które mają wspólne pla¬ny na przyszłość. Małżeństwo jest powołaniem do życia w nierozerwalnej więzi z drugim człowiekiem dla jego zbawienia i dla wydania potomstwa, które będzie oddawało chwałę Bogu. Tym jest małżeństwo, wezwaniem do ofiary krzyża dwojga osób. Kto nie potrafi unieść swojego krzyża, zyskuje wierną i podobną sobie duszę, aby wraz z nią dążyć do doskonałości i podwójnie oddawać chwałę Bogu w podejmowaniu wzajemnych trudów i przeciwności. Ja we wszystkim pomagam, ale musicie pamiętać, że jesteście nierozerwalni. Jeśli jedno upadnie, a drugie samo idzie ku zbawieniu, nie jest Mi miła taka ofiara. Musi zawrócić, wziąć swego małżonka na własne ramiona i wtedy kroczyć ku Mnie. Choćby ta dusza wówczas upadała, choćby nie mogła postąpić kroku, Ja ją uniosę, Ja dam jej siły, ale nie ważcie się porzucać zawierzonych wam dusz małżonków. Przede Mną złożyliście przysięgę, że swego małżonka przyprowadzicie do Mnie. Nie wolno wam porzucić zagubionej duszy. Ja was widzę jako jedno stworzenie. Nie może się jedno od drugiego odłączyć i jedno żyć jako święty, a drugie jako jawnogrzesznik, Oboje jesteście osądzani. Nie ważcie się więc troszczyć o siebie i o Mnie, a porzucać własnego małżonka. To on jest drogą, poprzez którą dojdziecie do Mnie. Raz obranej drogi nie porzucajcie, choćby wasz małżonek stał się waszym największym wrogiem, nieście cierpliwie własną ofiarę do tronu Ojca Mojego, a nie poskąpi wam łaski. Nie może być potępiony człowiek, którego małżonek ponosi za niego świętą ofiarę, więc nie troszczcie się i nie pośpieszajcie Mnie, bo nie potępię tych, za których odbywa się surowa pokuta na ziemi. Widzę was razem, jako jedno, więc podejmując świadome cierpienia na rzecz współmałżonka, możecie i musicie go zbawić. Taka jest wasza rola i odpowiedzialność na tym świecie. Biada duszy, która sama chce się uświęcać, a nie podejmuje ofiary życia za drugą część swej duszy i porzuca tego, któremu ślubowała wierność. To tak, jakby Mnie porzuciła. Nie może być świętą dusza, która ma tylko połowę duszy czystej, drugą zaś połowę zostawiła gnijącą zaniedbaną skazaną na potępienie. Jeśli dusza czysta i prawa pragnie małżonka, który jest grzeszny, potrzebuje tak wiele modlitwy i łaski, aby sama już nie mogła tych łask pomieścić, wówczas łaska ta rozlewa się na całą duszę małżeńską i wlewa do duszy współmałżonka. Trwajcie więc mocni w wierze i nie żałujcie Mi niczego na rzecz swojego współmałżonka, bo Ja właśnie poprzez was, pragnę go odszukać i zbawić. Takie jest wasze powołanie. Teraz błogosławię wam dzieci z całego Serca. Jestem pośród was i umacniam miłość prawdziwą, która dąży do zjednoczenia ze Mną. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen