19.02.14, 08:06

Kardynał: papież troszczy się o rozwodników

Kard. Giovanni Batista Re powiedział, że papież Franciszek nie dopuści rozwodników w nowych związkach do sakramentów. Zdaniem hierarchy rewizja tego aspektu nauki Kościoła jest po prostu niemożliwa. „Obiektywnej sytuacji nie można zmienić” – stwierdził w wywiadzie dla portalu Vatican Insider.  

Zdaniem kardynała papież chce jednak, by praca duszpasterzy zajmujących się rozwodnikami w nowych związkach była bardziej owocna. Należy wzmocnić ich we wierze i umożliwić im życie w modlitwie poprzez uczestnictwo w niedzielnych Mszach świętych. Kościół musi też pokazać się jako bliski tym osobom, bo troska o rodzinę jest jednym z najważniejszych dla papieża zagadnień.

Kardynał mówił też o tym, że papież zamierza wzmocnić kolegialność wśród biskupoów. Chce ułatwić procedury synodów biskupich, tak, by ich wzajemna współpraca mogła stać się bardziej efektywna. Kard. Re nie odniósł się do ewentualnej reformy kurii, wskazując jedynie, że ta sprawa wymaga czasu i bardzo intensywnego namysłu.

Hierarcha stwierdził też, że bilans pierwszego roku pontyfikatu papieża Franciszka jest pozytywny. Na całym świecie Ojciec Święty zyskał sympatię, a zwłaszcza na południowej półkuli. Zdaniem kardynała Franciszek zmienił też styl papiestwa.

Komentarze

anonim2014.02.19 9:33
@"arbiter" "Tu nie ma mowy o żadnej "obiektywnej sytuacji"". Celowo użyłam cudzysłowu przy pańskim nicku, bo powyższe zdanie obnaża dramatyczną głębię pańskiej niewiedzy.
anonim2014.02.19 9:37
"Sympatia na całym świecie" jako pozytywny bilans pierwszego roku papiestwa? Hm... Sympatie i antypatie świata zmieniają się tak często, że naprawdę dziwi taka opinia w ustach kardynała. W tym pozytywnym bilansie przydałoby się więcej konkretów. Ale może trzeba jeszcze dłużej poczekać.
anonim2014.02.19 10:28
@"arbiter" Proszę bardzo. Może być jeszcze łopatologicznie: Obiektywną sytuacją jest w tym kontekście nauka Chrystusowa, która jest stała i niezmienna. Tylko kompletna nieznajomość tej nauki mogła spowodować wyprodukowanie zdania: "Tu nie ma mowy o żadnej "obiektywnej sytuacji"". Co do pańskich dywagacji o stwierdzeniu nieważności małżeństwa - jeśli Kościół stwierdza, że SAKRMENT NIE ZAISTNIAŁ oznacza to, że Bóg NIC (w tym przypadku) NIE ZŁĄCZYŁ. Nie można "rozszerzyć" tego, co NIE zaistniało, na to, co zaistniało. Przepraszam, ale jaśniej już nie potrafię.
anonim2014.02.19 12:33
@"arbiter" "Wyjątkową pychą jest uważanie się na tyle wszechwładnego, żeby wiedzieć co Bóg złączył, a czego nie...." I znowu obnaża szanowny głębię swojej niewiedzy. Ale tym razem już nie mam czasu na tłumaczenia. Zmień nicka, człowieku dobry, bo wyjątkową pychą jest podawanie się za arbitra, kiedy brakuje elementarnej wiedzy.
anonim2014.02.19 13:56
@Drow Kościół stwierdza, że sakrament nie zaistniał właśnie 20 lat temu. Przepisy dokładnie określają, kiedy sakrament małżeństwa może nie zaistnieć, wystarczy poczytać.
anonim2014.02.19 18:45
Ci wszyscy zwolennicy dopuszczania rozwodników do sakramentów powinni jeszcze raz przeczytać słowa Ewangelii z ostatniej niedzieli. Ciekaw jestem jak je zinterpretują.