09.05.14, 12:10Obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie w 2005 roku (fot. Wikipedia)

Dr Krzysztof Kawęcki: 9 maja święto PRL i Armii Czerwonej

7 maja 1945 roku, w kwaterze głównej wojsk alianckich generała D. Eisenhovera, dowódcy niemieckich sił zbrojnych podpisali akt kapitulacji, oznaczający koniec II wojny światowej. Jednakże na żądanie Stalina, procedurę tę powtórzono ponownie 8 maja (9 maja czasu moskiewskiego), tym razem w kwaterze głównej sowieckiego marszałka G. Żukowa. Żukow przyjął kapitulację o godzinie 22.16 czasu środkowo-europejskiego, ale zgodnie z czasem moskiewskim było już po północy 9 maja.

8 maja 1945 r. ukazał się dekret, zatwierdzony przez tzw. Prezydenta Krajowej Rady Narodowej B. Bieruta o ustanowieniu w dniu 9 maja Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności „celem upamiętnienia po wsze czasy zwycięstwa Narodu Polskiego i Jego Wielkich Sprzymierzeńców nad najeźdźcą germańskim, demokracji nad hitleryzmem i faszyzmem, wolności i sprawiedliwości nad niewolą i gwałtem”.

W PRL 9 maja (do 1950 r. dzień wolny od pracy) był jednym z najważniejszych, uroczyście obchodzonych świąt państwowych. Tym samym propaganda PRL wpisywała się w sowiecką wersję wydarzeń. Sowieci, dzięki układom teherańsko-jałtańskim, opanowali pół Europy. 9 maja to było święto Armii Czerwonej.

Dla Polaków maj 1945r. nie był końcem wojny. Polska, ofiara niemiecko-sowieckiej agresji, poniosła klęskę, nie odzyskała niepodległości. 8 maja 1945 roku,  ostatni Delegat Rządu Rzeczypospolitej na Kraj, Stefan Korboński, w depeszy radiowej z Warszawy do Londynu pisał: „Zakończenie wojny Warszawa przyjęła obojętnie. U nas to niczego nie zmienia”.

W chwili zakończenia wojny, w Moskwie sądzonych było szesnastu przywódców Polski Podziemnej a w kraju walczyło ponad 30 tysięcy żołnierzy podziemia antykomunistycznego wiernych idei niepodległej Rzeczypospolitej. Do rangi symbolu urasta fakt, że gdy w Moskwie 9 maja odbywała się  defilada Armii Czerwonej (z udziałem tzw. ludowego Wojska Polskiego) na ziemiach polskich miały miejsce wielkie akcje podziemia niepodległościowego. Jedną z nich była bitwa w dniu  7 maja 1945 roku we wsi Kuryłówka, w pobliżu Leżajska.  Doszło tam  do całodniowego starcia oddziałów Narodowej Organizacji Wojskowej pod dowództwem mjr. Franciszka Przysiężniaka, ps. „Ojciec Jan” z dużymi siłami NKWD. W bitwie zginęło co najmniej 57 żołnierzy sowieckich. Straty NOW wyniosły 7 osób. Następnego dnia do wsi Kuryłówka wkroczyła ekspedycja NKWD. Sowici zamordowali osiem osób i spalono szereg zabudowań.

[koniec_strony]

   Z kolei w nocy z 8 na 9 maja,  około 200 osobowe zgrupowanie pod dowództwem mjr. Jana Tabortowskiego ps. „Bruzda”,  podjęło operację opanowania Grajewa i uwolnienia z sowiecko-ubeckich więzień polskich żołnierzy. Stacjonowała tam  250 osobowa grupa „utrwalaczy władzy ludowej”, w tym 60. czerwonoarmistów z sowieckiej komendantury wojennej. Zgrupowanie  „Bruzdy” zostało podzielone na trzy grupy uderzeniowe. Pierwsza z nich (80 osób) pod dowództwem ppor. Stanisława Marchewki ps. „Ryba” przeprowadziła skuteczny szturm na budynek Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, druga – dowodzona przez por. Franciszka Waszkiewicza „Wawer” (50 żołnierzy) zaatakowała siedzibę Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej.  Zadaniem trzeciej grupy (ppor. Antoni Kurowski „Olszyna”) było zablokowanie sił sowieckich. W rezultacie znakomicie przeprowadzonej operacji uwolniono, wg szacunków, od 90 do 120 więźniów.

Również z 8 na 9 maja 1945 roku w Dąbrowie Tarnowskiej około  40 osobowy oddział ppor. Tadeusza Musiała „Zarysa” rozbił więzienie UB. Wolność uzyskało 80 osadzonych, w tym wielu żołnierzy AK.

8 maja UB aresztowała trzech braci i dwóch szwagrów poszukiwanego przez nich legendarnego dowódcy AK Antoniego Hedy „Szarego”. Wszyscy przeszli okrutne śledztwo, trzech z nich zostało od razu zamordowanych. Wkrótce 250 osobowy oddział Ruchu Oporu Armii Krajowej pod dowództwem Antoniego Hedy zdobył znajdujące się w samym centrum Kielc więzienie, w którym UB i sowieccy funkcjonariusze „Smiersza” trzymali więźniów politycznych. W wyniku akcji uwolniono kilkuset więźniów, przeważnie byłych AK-owców. Warto wspomnieć także  o zdobyciu i rozbiciu w nocy z 20 na 21 maja 1945r., przez oddział dowodzony przez ppor. Edwarda Wasilewskiego „Wichurę”, obozu NKWD w Rembertowie pod Warszawą i wyswobodzeniu około 500 osób.

9 maja w Białymstoku grupa więźniów, członków Armii Krajowej Obywatelskiej (AK- AKO), Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowych Sił Zbrojnych opanowała część budynku więzienia i wydostała się na zewnątrz. Wolność odzyskało ponad 100 osób.

27 marca 1945r. NKWD aresztowało 16 osób z kierownictwa Polskiego Państwa Podziemnego. W czerwcu tego roku,  w Moskwie,  rozpoczął się ich proces. Po pięciu latach walki z Niemcami o wolność Polski i narodów Europy, przywódcy Polski Podziemnej  znaleźli się w sowieckich więzieniach. Tym samym w Moskwie potwierdzono „wyrok” na Rzeczpospolitą.

Co roku – w dniu 9 maja – przedstawiciele Prawicy Rzeczypospolitej składają kwiaty na grobie Jana Stanisława Jankowskiego,  wicepremiera Rządu Polskiego i Delegata Rządu RP na Kraj w latach 1943-1945. W tzw. procesie szesnastu został skazany na 8 lat i prawdopodobnie zamordowany w sowieckim obozie koncentracyjnym.

dr Krzysztof Kawęcki
historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

Komentarze

anonim2014.05.9 12:23
Parada zwycięstwa Парад Победы 9 мая 2014 http://www.youtube.com/watch?v=Vu0oEFKkiV8
anonim2014.05.9 20:13
Widzę, że "Kuciborski" lokuje się po stronie utrwalaczy władzy lodowej. Dr Kawęcki wspomina w tym tekście o "procesie szesnastu". Otóż na tym procesie, jeden z sądzonych w swoim wystąpieniu zauważył, że bezpieczeństwo przedstawicieli polskiego podziemia było gwarantowane SŁOWEM HONORU sowieckiego oficera. Na te słowa sędziowie i obecnie na sali widzowie ryknęli miechem. Ot, co. Ta reakcja doskonale pokazuje z jaką barbarią mieliśmy i mamy do czynienia. Pokazuje jaka jest przepaść mentalna i cywilizacyjna pomiędzy Sowietami a Polakami.