07.01.20, 11:45

KEP podała dane. Religijność Polaków - stabilna

Religijność Polaków jest na stabilnym poziomie, podaje Konferencja Episkopatu Polski. Według przprowadzonych w ubiegłym roku badań liczba katolików chodzących na niedzielną Mszę świętą nie uległa zmianie.

 

W roku 2017 na niedzielną Mszę świętą chodziło 38,3 zobowiązanych, a w roku ubiegłym - 38,2 proc. Spadek o 0,1 proc. jest w granicy błędu statystycznego. Podobnie jest w kwestii przyjmowania Komunii świętej: w roku 2017 do Stolu Pańskiego przystępowało 17 proc. katolików, a w roku 2018 17,3 procent. Także ten wzrost może być pozorny. Jak komentuj ks. dr Wojciech Sadłoń z Instytutu Statystyki Kościoła, na podstawie danych nie można wyciągać żadnych wniosków co do spadku lub wzrostu religijności Polaków. "Można twierdzić, że praktyki religijne katolików w Polsce są na stałym poziomie" - powiedział ks. Sadłoń.

Najwięcej katolików - jak co roku - chodzi na Mszę świętą w diecezjach: tarnowskiej, rzeszowskiej i przemyskiej (71,3; 64,3; 60,4 proc.). Najmniej - w szczecińsko-kamieńskiej i łódzkiej (24,1; 24,5 proc.).

W 2018 r. sakramentu chrztu udzielono ponad 386 tys. osobom. Do I Komunii Świętej przystąpiło ponad 400 tys. osób. Sakrament bierzmowania w obrządku łacińskim przyjęło prawie 300 tys. osób, o 3,5 proc. więcej niż w roku 2017. Sakrament małżeństwa został udzielony 133 tys. parom.

Na lekcje religii w roku szkolnym 2018/2019 chodziło 88 proc. uczniów. Najwięcej w diecezjach pelplińskiej, rzeszowskiej i przemyskiej (99; 99; 98,6 proc.). Najmniej w warszawskiej, sosnowieckiej i łódzkiej (74,8; 75,2; 77,7 proc.).

Liczba kapłanów lekko spadła. W roku 2017 było w parafiach inkardynowanych 24917 księży, w roku 2018 - 24 876. 

bsw/episkopat.pl

Komentarze

Ma\\\\305\\\\202gorzata2020.01.9 14:56
Jeśli Eminencja - demokratyczne Ciało "KEP" informuje w temacie religijności wiernych i przedstawia dane statystyczne o chodzeniu do kościoła , udzielonych sakramentach , udziale dzieci w lekcjach religii , liczbie kapłanów to rzeczą KARYGODNĄ JEST NIE poinformowanie OFICJALNE katolików , że NIE MA JUŻ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO a obecnie jesteśmy w toku TWORZENIA NOWEJ WSPÓLNOTY RELIGIJNEJ. Jak poinformował w mediach prof. Ks. A. Kobyliński /świadkiem red. Terlikowski/ jeszcze NIE WIADOMO jak będzie wyglądał ten Nowy "kościół". Zatem jak stan może być STABILNY ??????? Chyba tylko przyćmionych / "zduraczoych" jak mawia red. Michalkiewicz
andrzejhahn32020.01.8 16:13
stabilne to jest ale ciemnota i zacofanie katoli
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.01.8 6:25
Aha, dziady episkopalne, w tym roku możecie już zamknąć prawie wszystkie seminaria, bo chętnych na całą Polskę jest dosłownie kilku.
anonim2020.01.8 12:58
Ale wciaż są i będą o to się nie martw.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.01.8 6:19
Religijność stabilna na bardzo niskim poziomie i powoli spada :D
anonim2020.01.8 12:56
Właśnie nie na niskim poziomie ,bo ci którzy są w kosciele to są teraz świadomi katolicy,chodzą do koscioła ,bo chcą i wierzą .
popiełuszko6662020.01.7 22:32
I nikt nie będzie pamiętał o Biedroniu, Merkel, Sorosie, pedałach itd. Mark my words;)
popiełuszko6662020.01.7 22:28
Polacy widzą co się dzieje na świecie, na zachodzie.Wszystko to zmierza do jednego celu:3.Wś.Ktoś dziś napisał na fejsie: "Ciekawe jaki będzie świat na przykład za... 5 lat." Mógłbym odpowiedzieć(Nie mam konta na tym "szlachetnym" serwisie):Będzie leżał w gruzach.A katolicy i inni chrześcijanie będą go odbudowywać.
M2020.01.8 8:21
XD To do zobaczenia za 5 lat (ile już końców świata, cywilizacji przeżyłem?).
satyr2020.01.7 18:16
Skąd te dane??? Z epidiaskopu? :D
Ciekawy2020.01.7 18:03
Liczba kapłanów lekko spadła. W roku 2017 było w parafiach inkardynowanych 24917 księży, w roku 2018 - 24 876. WSZYSCY UMARLI CZY DALI NOge
Henryk 2020.01.7 17:35
TAKA DROBNA UWAGA. TE PROCENTY NIE DOTYCZĄ WSZYSTKICH POLAKÓW, TYLKO KATOLIKÓW. JAKO ŻE ISKK PODAJE ŻE OCHRZCZONYCH W POLSCE JEST JAKIEŚ NIEWIELE PONAD 85%, TO WYNIKA Z TEGO, ŻE PRAKTYKUJĄCY KATOLICY TO MNIEJ NIŻ 1/3 SPOŁECZEŃSTWA. Także ten, jakby ktoś chciał mówić że są większością, pamiętajcie. Nie może być tak że mniejszość narzuca większości jak ma żyć.
Justyna D.2020.01.7 21:31
hENRYKU, POMYLIŁEŚ SIĘ! Jeżeli 85% ochrzczonych, czyli 85 procent jest Katolików. Praktykujących nie może być mniej niż 2/3 , a nie 1/3 ! Coś źle policzyłeś! Skąd taka myśl????
margeritta2020.01.7 22:48
A jeżeli ktoś, kto został ochrzczony uważa się za ateistę, to też jest katolikiem?
Maria Blaszczyk2020.01.8 1:03
Tak. Semel catholicus, semper catholicus. Nawet dokonanie apostazji tego nie zmienia.
Irena K.2020.01.8 2:20
A wypisałaś sie z Kościoła? Możesz się uważać, byłaś w Kościele w tej sprawie?
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.01.8 12:40
Wystarczy, że będziesz miał aprobujący pogląd na dopuszczalność aborcji i ekskomunika załatwia temat.
Maria Blaszczyk2020.01.8 1:02
No nie. Ochrzczonych - czyli niby katolików, w tym takich, którzy dokonali apostazji jest niecałe 33 miliony. Z nich kościół odliczył sobie 18% - czyli niby dzieci i osoby starsze. Dlaczego tyle? Ano nie wiadomo, tak sobie wymyślił. Pytanie, czy później jednak ich nie doliczył, jak były w kościele... I to było nasze 100%=27 milionów. Z tych 27 milionów w kościele było 38%, czyli 10,25 miliona ludzi. Czyli 27% wszystkich mieszkańców. Przy czym metoda liczenia pozostawia wiele do życzenia i można mniemać, że dochodzi tu do mniejszych lub większych manipulacji. Żaden proboszcz nie chce mieć najniższej frekwencji w diecezji, prawda? A liczy sie właściwie na oko, więc takie "niechcenie" może łatwo wpływać na wyniki.
Irena K.2020.01.8 2:25
Jak zwykle Maria przesadza w swoich rachunkach ! To są twoje obliczenia, ja mogę w podobny sposób swoje tu zastosować! Słowo, przeciwko Słowu ! Rozumiem, że taki temat, jest dla ciebie, jak "woda na młyn"! A w rzeczywistości jest inaczej, bo to są twoje tylko dywagacje !
M2020.01.8 8:20
Trzy zdania i ani jednego argumentu, takie sobie gaworzenie. Faktem jest, że według danych episkopatu w Polsce tylko ok. 1/3 mieszkańców chodzi regularnie do kościoła. A według Katechizmu KK nie chodzenie do kościoła w niedzielę bez ważnego powodu to grzech ciężki. Większość Polaków jest po prostu ochrzczona bo tak wypada i bez ich wiedzy i się KK nie przejmuje.
anonim2020.01.7 14:40
Wśród ludzi młodych, religijność leci na pysk
ja2020.01.7 18:05
Pod budką z piwem to tak, ale w innych środowiskach rośnie i do tego się ładnie religia oczyszcza z takich miałkich.
Niejestemrobotem2020.01.7 18:27
Akurat podejrzewam, że pod budką z piwem to jest stabilna :D W większości środowisk maleje. Z różnych względów.
Katolik 2020.01.7 13:09
Módlmy się za nasz Kościół aby siły zła nie przemogły ludzi. Boże chroń nas - Amen
Wysłać24000ZbędnychKleruchówZPolskiDoChin2020.01.7 12:35
Liczbami mogą manipulować, przecież to kościelna instytucja "bada" kościół, czyli samą siebie. Ale jednego nie zmanipulują, bo tego nie da się sfałszować w rubryczkach: dramatycznego spadku zaufania do kleruchów. To z nieufności rodzi się niechęć, a potem odraza, aż po odrzucenie i wykluczenie. Kleruch w Polsce przestał być bogiem zastępczym. Wydało się, że jest pasożytem społecznym. Często oszustem, wyłudzaczem, marnotrawcą i defraudantem. A także pedałem, dewiantem i pedofilem. Pławi się w luksusie bez pracy, kiedy kapitalizm w Polsce stawia ludzi przy maszynach na długie godziny, a konkurentami do wypłaty stają się roboty. Zażywa bezkarności, kiedy sądy skazują na więzienie emerytów kradnących batonik. Tak działają wolne media - w kilka lat odarły kleruchów w Polsce z masek boskości. 25 000 kleruchów to 100 razy za dużo. Setka absolutnie wystarczy.
Irena K.2020.01.8 2:15
Przecież po twoim wpisie widać, że nie chodzisz do Kościoła! Ten długi nick-to twój Lechu Kellerze! Nie zaprzeczysz! Nawet widać tu twoje pełne zwroty i wyrazy. Nikt takich nie używa jak ty! To co piszesz na Kościół, to dla nas nic nowego ! Pisałeś niedawno, że nienawidzisz nas Polaków, Kościoła Katolickiego i księży. Pisałeś też, że chętnie byś nas wszystkich zlikwidował! Jak trzeba będzie, to służę twoim wpisem na ten temat, łącznie z zapisana datą ! Nie piszę gołosłownie ! Więc niczego dobrego nie można się od ciebie spodziewać. Winisz księży? Dlaczego zapominasz kim sam jesteś ".. dumny geju" ! Jesteś milion razy gorszy sam, od nich wszystkich razem wziętych! Zapominasz, że wiemy o twoich wybrykach ! W internecie nic nie ginie, możesz sobie zmieniać nicki, to ci nie pomoże! To się będzie ciągnęło za tobą do końca życia ! Sam wiesz ile dzieci skrzywdziłeś! Masz czelność zabierać głos, jak sam siedzisz po uszy w szambie pedalskim !? Tylko jakoś cicho u ciebie o HIV-ie? Ciekawie, czy nie pozarażałeś dzieci??
Lennon2020.01.7 12:17
Jeżeli wiadomo, kiedy odbywa się liczenie wiernych, to dość oczywiste jest, że są one zawyżone. Poza tym to nie są badania niezależne - Kościół sam tu jest sędzią we własnej sprawie. Zresztą istnieje zjawisko progu załamania się "religijności". Dopóki jedni patrzą, czy drudzy chodzą, a drudzy - oceniają pierwszych, to "religijność" się utrzymuje. W którymś momencie dochodzi do załamania i religia wraca na należne jej miejsce. Skądś się to powiedzenie wzięło, że ktoś "wystroił się jak stróż w Boże Ciało" - to na pokaz jest "religijność".
anonim2020.01.7 14:12
W dzisiejszych czasach zapewniam ciebie ,że nie na pokaz jest religijność. Nikt nie ogłasza kiedy bedzie liczenie wienych ,tak ,że nie pisz głupot .
Wiesław Kaloryfer2020.01.7 14:50
W bardzo wielu parafiach się to ogłasza, często na tydzień przed liczeniem. Nie mniej jednak realne przełożenie na liczbę wiernych w dniu liczenia wydaje się być co najmniej wątpliwe. Bo skoro ktoś nie chodzi do kościoła, to skąd ma wiedzieć o tym, że ksiądz na ogłoszeniach podał, że w danym dniu "powinien" stawić się w świątyni na "liczonko"? Swoją drogą nawet jakby się o tym dowiedział, to skoro w ten sposób podchodzi do obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św. (że nie chodzi), to i tak co do zasady będzie miał ten fakt w d.... To liczenie mogłoby tworzyć zafałszowany obraz liczby wiernych, gdyby było robione w czasie większych uroczystości kościelnych. Ale o ile dobrze pamiętam, to jest to w zwykłą niedzielę.
Urszula2020.01.7 17:51
A o poczcie pantoflowej słyszał?
anonim2020.01.7 22:40
U nas nikt nie ogłasza ,ale masz rację nawet jak by było ogłaszane to ci co nie chodzą i tak mają to gdzieś ,Liczenie odbywa się zawsze w zwykłą niedzielę ,nie w święta.
Justyna D.2020.01.7 21:18
Lennon, Skąd ty piszesz, z jakiego terenu, kłamstwem pachnie! Zwykle ci co najmniej się znają, uważają że mają najwięcej do powiedzenia! I plotą bzdury! Piszę, jak jest u nas , nie uogólniaj ! Przyjedź do nas i policz ile u nas jest ludzi na Mszach w Niedzielę i Święta! Ile jest nawet każdego dnia na wieczorowej Mszy na 18:tą.! Mogę cię zaprosić, to się przekonasz, to tylko za W-wą 60 km.! Komunię Św, na Mszy w Niedziele udziela minimum 3 Księży , czasami w większe Święta, aż w 3 podwójnych szeregach, bywa często że brakuje Księdzu Komunii w kielichach i wraca, aby wziąć następny pełny kielich ! A po kolędzie, jak chodzą, to są małe przypadki tych, co nie biorą księży! Nie ma u nas innych odłamów religii, Jest tylko kilka rodzin / 5-6/ jechowych/. Na mojej ulicy, jest długa 2,5 km, zabudowana domami jednorodzinnych od lat i w większości się znamy, to w ub. roku nie przyjęło księdza tylko 2 rodziny ! Nie kłamę! U nas nie ma na "pokaz" ! A może ty chodzisz na pokaz, / lub wcale/, to myślisz że inni też ?
Niejestemrobotem2020.01.8 0:43
Obiektywnie patrząc zdarza się, zwłaszcza na wsiach, małych miejscowościach, wśród starszych osób, że część ludzi chodzi na msze, czy przyjmuje księdza bo co ludzie powiedzą. Niemniej tacy ludzie byli, są i będą jeszcze jakiś czas. Nie zmienia to faktu, że już np. 40 latek z miasteczka kilkanaście tysięcy mieszkańców, jeśli chodzi do kościoła to ze swojej woli. Tak samo, a nawet jeszcze bardziej 30 latek z Warszawy. Prawdopodobnie dużo zależy przy tych wynikach liczenia od pogody, aktualnego trwania bądź nie jakieś afery "kościelnej" dlatego analiza rok do roku jest niemiarodajna. Należy to rozpatrywać w cyklach 5-10 letnich.
Justyna D.2020.01.8 1:53
Ale ja przecież pisałam, że nie mieszkam w małej miejscowości, ani na wsi. Moja ulica ma nawet 2,5 km i cała zabudowana. Więc jak może być małą miejscowością ! Naprawdę nie zmyślam.
Niejestemrobotem2020.01.8 15:24
Wierzę Ci. W sumie to chciałem odpowiedzieć i Tobie i Lennon jednym komentarzem i wyszło trochę niezrozumiale. Miałem na myśli, że przecenia obecnie rolę chodzenia do kościoła na pokaz. Że zdarza się ale rzadziej niż się wydaje, a ogólnie większość ludzi, którzy chodzą, chodzi z potrzeby... sumienia.
Michał Pasierb 2020.01.7 12:11
Idiotycznie dobrane foto; przeczy temu co w artykule..To chyba wnętrze jakiegoś starego kościoła w Niderlandach..
Maria Blaszczyk2020.01.7 12:48
??? A na jakiej podstawie ta opinia? Wujek google twierdzi, że to kościół św. Józefa Robotnika w Łękawicy - zakładka "Historia Parafii". http://parafiaswjozeflekawica.pl/
Michał Pasierb 2020.01.7 13:19
A dlatego pani Mario, że widać puste ławki, co się ma nijak do tego co jest w polskich kościołach.I dlatego nie wiedząc dokładnie napisałem "chyba"... xD
Maria Blaszczyk2020.01.7 16:31
No ale żaden kościół nie jest wiecznie pełen... Raczej na ogół jest pusty, a pełen z rzadka. To zresztą akurat w Holandii w zeszłym roku odbyło się nabożeństwo, które trwało bez przerwy ponad dwa miesiące, ale było to w protestanckim kościele i nie bez powodu - chodziło o zapobiegnięcie deportacji pewnej ormiańskiej rodziny z wykorzystaniem średniowiecznego reliktu prawnego niepozwalającego na wtargnięcie służb państwowych do kościoła podczas nabożeństwa... Dobra wiadomość jest taka, że się udało i wszystkie wydane z automatu decyzje o odebraniu Ormianom z Armenii prawa do azylu w związku z uznaniem Armenii za kraj bezpieczny zostały cofnięte i są rozpatrywane indywidualnie.
Justyna D.2020.01.7 20:50
MARIO, A JAK TAM ŻYJE SIĘ W NOWYM KRAJU!? Już nie w Holandii, tylko w Niderlandach??
Maria Blaszczyk2020.01.8 0:54
??? Moja droga, ten kraj nazywa się Królestwo Niderlandów od ładnych kilkuset lat. Nie powinnaś wierzyć we wszystko, co napiszą we Frondzie. Holandia to coś jak Pomorze, tyle że bardziej, bo Niderlandy nie są państwem unitarnym, tylko stanowią "Zjednoczone Prowincje". I Pomorze jest Wschodnie i Zachodnie, a Holandia Północna i Południowa. Ja np. mieszkam w Overijssel. Nigdy nie mieszkałam w "Holandii". Ani Północnej, ani Południowej. Nazwy "Holandia" używa się w kilku krajach, w tym Polsce czy krajach anglojezycznych - ale żaden "Holender" nie nazywa się "Holendrem", tylko jest "Nederlander", nie mówi po "holendersku", tylko w "nederlands". Itd. Więc żyje się tak samo...
Justyna D.2020.01.8 1:47
Mario. Przecież ja to wiem! Poprostu zażartowałam sobie z uśmiechem do ciebie. Nie zauważyłaś?
popiełuszko6662020.01.7 22:29
Ale ładne ławki! My takich ładnych nie mamy w naszym kościele parafialnym!
Katolik2020.01.7 12:05
Ciekaw jestem jak w tym roku będzie wyglądała statystyka kolędy. Ilu zmanipulowanych ludzi nie wpuści kapłana z wizytą duszpasterską.
kira2020.01.7 13:12
Nie twoja sprawa - co cię to obchodzi - katoliku nie ulegający manipulacji....
acotomadorzeczy2020.01.7 14:39
Obok "Kiry" to ty chłopie w życiu nawet nie stałeś. I obchodzi go, skoro do jego drzwi co rok dobija się klecha, niczym nie przebierając w słowach - jakiś jehowiec.
ja2020.01.7 18:04
Ja wpuszczę i pogadam bo jestem kulturalnym wychowanym człowiekiem
M2020.01.8 8:14
Ja nie wpuszczę i nie pogadam, bo jestem kulturalnym i wychowanym człowiekiem.
acotomadorzeczy2020.01.7 11:54
W języku frondy "stabilne poparcie dla PiS" oznacza "ostro w dół". Tutaj mamy podobnie.
Justyna D.2020.01.7 20:42
Na lekcje matematyki idż się do szkoły OSTRO uczyć!