20.02.20, 11:35Fot. via Pixabay

Koronawirus. Katolicy niosą pomoc

Katolicy – zarówno kapłani, osoby świeckie, jak i różne organizacje – zapewniają pomoc w czasie epidemii coronavirusa w Chinach, który w tym kraju pochłonął już do tej pory 1771 ofiar śmiertelnych, gdy zarażonych zostało 70 600 osób. Wsparcie udzielane przez katolików obejmuje zarówno działania charytatywne, jak i opiekę duszpasterską.

W samych Chinach pomoc charytatywną świadczy katolicka organizacja Jinde Charities. Ta uznawana przez rząd organizacja dostarcza ubrania ochronne, maski, gogle i środki dezynfekujące, których wartość szacuje się jak dotąd na 132 miliony dolarów.

Ks. John Baptist Zhang, który przewodzi Jinde Charitites, wezwał do zwiększenie działań charytatywnych. W szczególności zaapelował do „braci i sióstr z Kościoła powszechnego” o wsparcie w walce z plagą i wykorzystanie „powszechnej siły Kościoła katolickiego” poprzez dostarczanie darów finansowych, jak i środków medycznych.

Praca katolickich duszpasterzy okazuje się pomocna nie tylko w samych Chinach. Z powodu epidemii kilka krajów na świecie odmówiło wpuszczenia turystów wracających z Chin. Uzasadnieniem jest fakt, że odnotowano już około 600 przypadków zachorowań poza Chinami, w 26 krajach. Stąd np. obecność księdza okazała się pomocna na wracającym z Hongkongu statku MS Westerdam.

Ponieważ w Hongkongu odnotowano około 50 przypadków coronavirusa, pasażerom odmówiono wyjścia na ląd w kilku portach, m.in. w Tajwanie i na Filipinach. Po dwóch tygodniach pasażerowie mogli wreszcie opuścić statek w Kambodży.

Wśród 1455 pasażerów i 802 członków załogi znajdował się ksiądz katolicki z amerykańskiego Apostolatu Morza, który podtrzymywał wszystkich na duchu, niezależnie od ich wyznania. Kapłan, który postanowił zachować anonimowość, napisał nawet w związku z coronavirusem specjalną litanię, którą odmawiali pasażerowi uczestniczący we Mszy.

Sam Watykan na początku lutego dostarczył w ramach pomocy 700 tys. masek oddechowych.

jjf/catholicnewsagency.com

Komentarze

...2020.02.20 12:03
To co mówi się o korna-wirusie to tylko wycinki i pół prawdy, rzeczywistość jest zupełnie inna, bardzo silnie chroniona, tajna, to co się pisze to bzdury że zginęło tylko niecałe 2 tys. osób i ponad 70 tys. jest zarażonych, odsyłam tych co potrafią szukać informacji do innych źródeł jak te które są powszechnie publikowane, bo to są bzdury, mamy raczej do czynienia z biologiczna bronią eksterminacji...?!, dane które się podaje należy pomnożyć do potęgi N, wówczas może zbliżymy się do faktycznej liczy ofiar i zarażonych, których cały czas przybywa, dlatego wydala się z Chin dziennikarzy i innych specjalistów którzy szukają wnikliwie prawdy, to zmowa międzynarodowa, która ma zapobiec planetarnej panice...etc.
Kamil2020.02.20 13:17
Co miałeś z matmy? Chcesz te liczby mnożyć czy potęgować do potęgi N? Ile to jest N wg Ciebie?
Katolik2020.02.20 12:01
Modlitwa! Tylko modlitwa! Szturm modlitewny może pokonać koronawirusa!
Nairobi2020.02.20 12:15
Czy ja wiem... Rozalce, siostrze Antka, szturm modlitewny składający się z trzech zdrowasiek to na dobre nie wyszedł.
Katolik2020.02.20 14:47
Najwyraźniej modlitwa była nieszczera.
Nairobi2020.02.20 15:13
Szczera, tylko Rozalka była w piecu. Pan jest zapewne młody, to Pan nie wie. Tu źródło: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/antek.html
Katolik2020.02.20 15:20
Nie wierzę, że taka szydząca z wiary książka była lekturą szkolną.
Nairobi2020.02.20 15:31
Była. Na 100%.