12.06.13, 13:36Ks. Isakowicz-Zaleski (fot. Wojciech Borowik_Wikipedia)

Ks. Isakowicz-Zaleski dla Fronda.pl: Franciszek mówi głośno o tym, co jeszcze rok temu stanowiło tabu

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Papież Franciszek potwierdza istnienie homo-lobby w Kościele. To chyba duży sukces po tym, jak z wielu stron padały zarzuty, że w ogóle nie ma czegoś takiego, ale z drugiej strony rodzi się pytanie – dlaczego dopiero teraz?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Działa dokładnie ten sam mechanizm, w przypadku lustracji. Dużo osób wie o pewnych sprawach, ale panuje przekonanie, że tego typu problemy należy prać w czterech ścianach. O ile w ogóle się pierze, bo moim zdaniem, często jest to tylko zamiatanie pod dywan a nie rozwiązywanie. Taka praktyka w Kościele trwała już od jakiegoś czasu. Nie ujawniano pewnych spraw, by nie gorszyć wiernych, nie podważać autorytetu Kościoła... Kiedy pierwszy raz napisałem o problemie lobby homoseksualnego w Kościele, w książce „Moje życie nielegalne” (2008 rok), to przeszło to w ogóle bez echa. Nikt nie podjął tego tematu. Po kolejnej publikacji, wywiadzie „Chodzi mi tylko o prawdę”, zrobiła się wielka burza. Spotkałem się z ogromną agresją, nawet ze strony publicystów katolickich. Zarzucali mi, że nie ma czegoś takiego jak lobby homoseksualne. A ci, którzy wprawdzie przyznawali mi rację co do istnienia takiego lobby, twierdzili, że nie należy o tym głośno mówić, wywlekać.

Ksiądz jednak mówi dużo o tym problemie.

W książce napisałem, że takie lobby istnieje. Użyłem sformułowania, może trochę bardziej publicystycznego, „im wyżej, tym gorzej”. Opisałem też pewne sprawy, z którymi spotkałem się, studiując w Rzymie. O ile dopuszczano do świadomości to, że taki problem może istnieć, to już napisanie o tym, a tym bardziej twierdzenie, że ma to miejsce w Rzymie, rodziło ogromne problemy. Później problem podjął ks. Dariusz Oko. I co się okazuje? Minął rok od publikacji mojej książki i mówi o tym papież. O tym, co jeszcze rok temu było tematem tabu. To sukces, ale dla mnie jest smutne to, że ukrywa się takie rzeczy. Nie ma innej drogi, jak mówić o tym problemie. Takie sprawy trzeba rozwiązywać. Tym bardziej, że dochodzą do mnie sygnały, iż lada moment w polskim Kościele pojawią się takie problemy, w których publicznie trzeba będzie powiedzieć o pewnych osobach. Tak, jak w lustracji czy innych trudnych sprawach, zasada jest prosta: trzeba powiedzieć prawdę i działać. Samo powiedzenie także nic nie da. Trzeba podejmować konkretne rozwiązania.

To, że papież Franciszek potwierdza istnienie homo-lobby to dobra prognoza na przyszłość?

To, co mówi papież, to bardzo pozytywny sygnał. Choć muszę w tym miejscu wyraźnie dodać, że już Benedykt XVI podejmował takie działania. On może był mniej medialny, nie miał takiego daru, jaki ma Franciszek, ale według mnie, Benedykt XVI robił dokładnie to samo. Może w sposób mniej widoczny, ale przecież w ciągu 8-letniego pontyfikatu odwołał ponad 70. biskupów, których znaczna część musiała złożyć rezygnacje ze względu na problemy związane z homoseksualizmem. Przecież to właśnie Benedykt XVI, zaledwie kilka miesięcy po wybraniu na Stolicę Apostolską, wydał decyzję o tym, by nie przyjmować homoseksualistów do seminariów duchownych. Trzy lata później, w 2008 roku, jeszcze bardziej uściślił swoją decyzję. Jeżeli Franciszek mówi o homo-lobby, to dobrze zna ten temat, np. z tajnych raportów, których przekazanie mu zapowiedział Benedykt XVI.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk

Komentarze

anonim2013.06.12 14:43
Zaraz lewica rzuci się "pomagać" homoseksualnym księżom jako dyskryminowanym w pracy ze względu na orientacje.
anonim2013.06.12 15:05
Przepraszam, że tak nie do tematu, ale zaniepokoił mnie fragment w artykule "Wyborczej", w którym przy wspomnieniu o Tomaszu Terlikowskim pojawił się dopisek "(do wczoraj w katolickim serwisie Fronda.pl)". O co chodzi???
anonim2013.06.12 15:17
Mam nadzieję, że to początek końca homo-lobby.
anonim2013.06.12 15:53
Ks. Isakowicz-Zaleski - prorok jaki albo co? A Jan Paweł II, to był pewnie najgorszy?!
anonim2013.06.12 16:56
Ciągłe przypominanie przez ks Isakowicza o rzekomym homo lobby w kościele jest doprawdy bardzo budujące, szczególnie dla wiernych.
anonim2013.06.12 17:49
@Nostra, wiesz czemu nie widzisz faktów, bo za dużo na Frondzie siedzisz...
anonim2013.06.12 18:49
Wypadek w Olszynach. Wśród rannych ks. Isakowicz-Zaleski
anonim2013.06.12 18:50
http://kontakt24.tvn24.pl/temat,wypadek-w-olszynach-wsrod-rannych-ks-isakowicz-zaleski,90268,html?categoryId=496
anonim2013.06.12 18:54
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=7970
anonim2013.06.12 21:50
Nostra A jak Szanowny Pan sobie te fakty wyobraża , bo to niezmiernie interesujące.
anonim2013.06.12 22:24
Papież musi wprowadzić ostry rygor w swej drużynie czyli klerze inaczej Kościół nie przetrwa ,bo jak ma walczyć z wrogiem zewnętrznym jak wewnątrz jest jeszcze większy wróg. Tylko dekrety i zarządzenia mogą coś zmienić bo same słowa Papieża nie rozbiją tego muru oporu jaki stoi pomiędzy klerem a nowym Papieżem. Jak się wydaje Ewangelią kleru jest motto " żyj i używaj życia ile się da" ,odeszli od powołania,mówią jedno a myślą coś przeciwnego,cżłowiek ze swymi problemami to dla nich przeszkoda ,którą najlepiej uciszyć,ominąć,wzgardzić .Dobrze ze przynajmniej sprawują ofiare Mszy św,i udzielają sakramentów ,każąc sobie słono za to płacić.
anonim2013.06.13 5:35
czemu jest tak mało takich odważnych kapłanów, hierarchia kościelna musi zrozumieć że prawda wyzwala i powoduje że liczba wiernych nie maleje a rośnie. każda zamieciona sprawa - niezależnie czego dotyczy - prędzej czy później wyjdzie na jaw. Benedykt to zrozumiał może trochę późno ale zrozumiał, Franciszek jak na razie bezkonkurencyjny (zobaczymy dalej).
anonim2013.06.13 17:15
Dziękuje za prawdę (trudną) i pozdrawiam
anonim2013.06.16 17:43
Dziekujmu Panu Bogu za Ksiedza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego. Azeby mowic prawde dzisiaj trzeba miec odwage. Dawniej to byla Cnota Odwagi - dzisiaj po SWD wogole o cnotach sie nie mowi - bo niemodne i takie zacofane. Juz Montini - trudno mowi, ze to byl papiez - mial swojego prywatnego pedala, ktory przychodzil do Watykanu o kazdej chwili dnia i nocy. No i sie zaczelo. Nawet dlugi pontyfikac Santo Subito nie przerwal podobnego i niecnego procederu. Trwa to do dzisiaj. Teraz potrzeba kanonizowac Santo Subito aby to bagno zatwierdzic. Papiez Benedykt XVI chcial wyprostowac pewne sprawy w Kosciele - i "nie mial prasy". Obecny papiez "ma prase". Ale on jest jezuita. A jezuici to pierwszy zakon przejety pod kontrole masonerii. Wiec ONI maja nadzieje, ze Franciszek bedzie ich. Zobaczymy. Na razie Franciszek ma "dobra prase" oczywiscie ta niekatolicka.