28.03.13, 13:29Jezus na Krzyżu/Fot. morgueFile i okładka książki Pawła Lisickiego

Kto zabił Jezusa? Nowa książka Pawła Lisickiego

Publikacja stanowi polemikę, jaką Lisicki wytoczył współczesnym autorom chrześcijańskim, również katolickim, którzy znoszą odpowiedzialność za śmierć Jezusa z narodu żydowskiego, przenosząc ją na Rzymian. Kto zatem – zdaniem Lisickiego, ale też tradycyjnej egzegezy katolickiej – zabił Jezusa?

Świat współczesny jest niezwykle wyczulony na wszelkie antyżydowskie stwierdzenia. Z jednej strony trudno się temu dziwić, ponieważ doświadczenie II wojny światowej przekonało nas w wystarczającym stopniu do tego, że nienawiść na tle narodowościowym może doprowadzić do niesłychanych zbrodni. Trzeba jednak pamiętać, że stwierdzenie o tym, że żyjący dwa tysiące lat temu Żydzi odpowiadają za śmierć Jezusa nie znaczy, że odpowiada za to współczesny naród żydowski.

Czy obwinianie Żydów jest antysemityzmem?

Wśród wielu współczesnych historyków chrześcijaństwa i teologów podtrzymywanie zarzutu, iż Chrystusa zabili Żydzi, równa się antysemityzmowi. Przywołują liczne pogromy mniejszości żydowskiej dokonywane przez chrześcijan, którzy upatrywali w wyznawcach judaizmu morderców Jezusa. Niewątpliwie takie zdarzenia miały miejsce i były potępiane przez papieży czy biskupów. Faktem jest, że dopuszczała się tego zarówno katolicka ludność średniowiecza, jak i protestancka społeczność w nowożytności. Lisicki przytacza słowa Raymonda E. Browna: „Komentując ten fragment [«Ukrzyżuj go!»], nie wolno ignorować jego tragicznej roli w krzewieniu chrześcijańskiej nienawiści do Żydów. Choć cała Męka Pańska była (nad)używana do antyżydowskich celów, słowa «całego ludu» krzyczącego: «Krew Jego na nas i na dzieci nasze» odegrały specjalną rolę. Traktowano je tak, jakby zawarte w nich było przekleństwo Żydów przez nich samych: jakby lud żydowski wziął na siebie na wszystkie czasy krew Jezusa”. Podobne głosy można usłyszeć również z ust hierarchii katolickiej: „Kościół katolicki musi podkreślać, że antyjudaizm jest zdradą chrześcijaństwa” – powiedział kardynał Kurt Koch w czerwcu 2012 na Papieskim Uniwersytecie Angelicum. Jak zatem było? Czy Kościół przez wieki fałszywie odczytywał słowa ewangelii? Czy może Rzymianie są w rzeczywistości jedynymi winnymi śmierci Chrystusa?

Ewangeliści wybielali Poncjusza Piłata, a specjalnie oczerniali Żydów

Tezę tę najdobitniej sformułował znany teolog katolicki Joachim Gnilka. Niektórzy współcześni egzegeci tłumaczą ten fakt tym, że ewangeliści za wszelką cenę chcieli przypodobać się władzy rzymskiej, zdobyć uznanie w jej oczach. Mieli zatem wykorzystać uprzedzenie Rzymian wobec ludności żydowskiej, aby jeszcze bardziej je pogłębić, a tym samym otworzyć drzwi rozwojowi chrześcijaństwa. Współcześni naukowcy sądzą, że eskalacja oskarżeń wobec Żydów nastąpiła po roku 70, a więc po wojnie żydowskiej i zburzeniu świątyni jerozolimskiej. Po co jednak chrześcijanie mieliby właśnie wówczas atakować Żydów, w chwili, kiedy to już nie oni byli głównym wrogiem dla wyznawców Chrystusa, a rozpoczynający swe prześladowania w latach sześćdziesiątych I wieku poganie?

Żydzi sami się przyznali!

Choć może to zaskakiwać niejednego współczesnego chrześcijanina, Żydzi w pierwszych wiekach po Chrystusie wcale nie uciekali od odpowiedzialności za śmierć Jezusa. W „Dialogu z Żydem Tryfonem”, dziele powstałym w II w. po Chr., na stwierdzenie Justyna Męczennika, że Żydzi ukrzyżowali Chrystusa, Tryfon odpowiada: „Jeśli Ojciec chciał, aby cierpiał te rzeczy (…), nie zrobiliśmy źle”. Również cytowany przez Celsusa, filozofa greckiego z II w. po Chr., Żyd mówi: „ukaraliśmy tego człowieka, bo był oszustem” oraz „skazaliśmy go, potępiliśmy go i postanowiliśmy, że ma być ukarany”. Na podstawie powyższych fragmentów można stwierdzić, że Żydzi potwierdzali swój udział w skazaniu Chrystusa na śmierć, zaznaczając jednak, że było to słuszne i potrzebne.

W cytatach żydowskich zamieszczonych przez Lisickiego można wręcz zauważyć pewną obsesję podkreślania, że Chrystus został skazany przez Sanhedryn po rzetelnym i sprawiedliwym procesie. W wiekach późniejszych, w trakcie powstawania Talmudu, Żydzi formułowali zarzuty wobec Jezusa, obwiniając Go, że był szarlatanem, złoczyńcą, czy też działał pod wpływem złego ducha, cały czas zaznaczając, że ich decyzja o skazaniu Chrystusa była słuszna.

Krew Jego na nas i na dzieci nasze”

W filmie Mela Gibsona „Pasja” widzimy scenę sądu nad Jezusem. Zauważamy tłum, który coś krzyczy. Padają wówczas słowa w języku aramejskim: „Krew Jego na nas…”. Jednak stwierdzenie to – jako jedyne w całym filmie – nie zostało przetłumaczone w polskiej wersji językowej. Słusznie Lisicki stwierdza, że wielu współczesnych chrześcijan wolałoby, by te słowa w Ewangelii się nie znalazły, by uznać je za anachronizm. To jednak, że się znalazły, niekoniecznie musi stanowić podwalinę do dalszych sformułowań o rzekomym antysemityzmie ewangelistów.

Autor przytacza słowa amerykańskiego egzegety, Roberta H. Steina, który uważał, że słowa te były samoprzekleństwem Żydów. Podobnie uważają Gnilka i Benedykt XVI. Okazuje się jednak, że zupełnie niesłusznie.

Stwierdzenie o rzucaniu krwi było zwyczajową formułą procedury sądowej, która miała zakończyć się ogłoszeniem wyroku śmierci. Był to rodzaj przysięgi, wzięcia odpowiedzialności przez wypowiadających te słowa. Jak pisze Lisicki: „Tłum przed pretorium wie, że Jezus jest bluźniercą, krzyczy zatem, że Jego krew zostanie słusznie przelana”. Gwarantuje on, że wyrok, który zapadnie, będzie sprawiedliwy. W kulturze żydowskiej do teraz krew odgrywa niesłychaną rolę. Wzięcie odpowiedzialności za czyjąś krew nie tylko odnosi się do kwestii prawnej, ale również moralnej. Zgromadzony tłum nie obawiał się wziąć na siebie krwi Jezusa, ponieważ wiedział, że krew ta zostanie przelana ku chwale Boga.

Kto zatem winny?

Lisicki już na początku swojej książki formułuje tezę, że teologiczną odpowiedzialność za śmierć Chrystusa ponieśli zarówno poganie, jak i Żydzi: „Ewangeliści potrzebowali Piłata, musieli bowiem pokazać, że śmierć Jezusa zjednoczyła w winie Żydów i pogan. «(…) zarówno Żydzi, jak i Grecy, wszyscy są pod panowaniem grzechu» - pisze Paweł w Liście do Rzymian (3,9), starając się opisać stan całej ludzkości. Tym rozważaniom teologicznym ściśle odpowiada zdaje się sytuacja historyczna. Skoro Jezus umarł za grzechy Żydów i Greków, to tym bardziej zrozumiałe, że właśnie Żydzi i Grecy pospołu Go zabili”. Jednakże pod względem historycznym odpowiedzialność za śmierć Jezusa ponosi Sanhedryn. Nie tylko wydał nakaz aresztowania Chrystusa, nie tylko wydał wyrok śmierci, ale również podburzał tłum i wywierał presję na rzymskiego namiestnika. Rola Poncjusza Piłata nie polegała jedynie na zatwierdzeniu wyroku, ale również na ostatecznym skazaniu Chrystusa. Pomimo to, że Rzymianie nie ingerowali w wewnętrzne sprawy podbitych prowincji (rzecz jasna dopóki nie naruszały one rzymskiego panowania) to zastrzegali sobie w Judei prawo do zatwierdzania kary głównej, zasądzonej przez lokalne władze. Piłat miał możliwość zwolnić Jezusa z więzienia, nie skorzystał jednak z tego prawa ze względu na napór arystokracji świątynnej, dążącej do ostatecznego zakończenia działalności Jezusa Chrystusa.

Kto zabił Jezusa?” Pawła Lisickiego

Odnosząc się do samego dzieła Pawła Lisickiego, warto przytoczyć refleksję, jaką zawarł we wprowadzeniu ks. prof. Waldemar Chrostowski: „Wnikliwe rozważania Pawła Lisickiego idą w dwóch zasadniczych kierunkach. Po pierwsze chodzi o ustalenie wiarygodności źródeł traktujących o Jezusie z Nazaretu i początkach wiary w Niego (…). Drugi kierunek wyznaczają dociekania poświęcone solidnej rekonstrukcji osoby, działalności i nauczania Jezusa Chrystusa (…). Reasumując, trzeba powiedzieć, że refleksję Pawła Lisickiego cechuje erudycja, wrażliwość i uczciwość. Tylko na tej drodze i w taki sposób można uzasadnić i umocnić wiarygodność Ewangelii, a zatem również prawdziwość i wyjątkowość chrześcijaństwa”.

Kajetan Rajski

Paweł Lisicki, „Kto zabił Jezusa? Prawda i interpretacje”, Wydawnictwo M, Kraków 2013

oprac. AM

Komentarze

anonim2013.03.28 18:40
Chrystusa zabili Rzymianie a Jego Lud, 20 stuleci pozniej, Polacy. tak sie "robi" historie.
anonim2013.03.28 22:47
Tak miało się stać i się wypełniło.
anonim2013.03.29 3:08
Janie Dlaczego poszukiwanie prawdy nazywasz zwalaniem winy? Nie zrobili tego może? Wydaje mi się że takie święte oburzenie wynika z ekspansji mentalności bizantyńskiej. Jest nim bowiem wyczuwalne w powietrzu założenie, że winy ojców spadają na dzieci. Nie, nie spadają. Żydzi zabili, ale sami również nie żyją od baardzo dawna. Nie byli również trybikami. Mieli wolną wolę. Tak jak ty i ja. Mieli moc zmienić proroctwa.
anonim2013.03.29 13:04
"aby wypełniły się Pisma"- to jest odpowiedź:) ...to zabawne kiedy na tematy tego typu wypowiada się ktoś,kto w życiu nie zaznajomił się z Pismem Świętym,nie poszukiwał,nie zgłębiał,nie otarł się o teologię i wygłasza swoje "prawdy"; to mniej więcej tak jakby ktoś komentował temat dotyczący przepływu prądu w żarówce i sam chciał zamontować kontakt nigdy nie mając nic wspólnego z elektryką-czyli totalna niewiedza i brak pokory!
anonim2013.03.29 16:38
W sensie historycznym Żydzi. Piłat mógł go ocalić. Współcześnie zabijamy my - każdym grzechem.
anonim2013.03.30 3:48
Nie jest to komentarz do tego artykułu, ale dotyczy to całokształtu Frondy. To moja opinia, ale myślę, że warto ja wyrazić: W tym serwisie jest niewiele ciekawych artykułów; również szata graficzna nie jest pociągająca. Jest tak na 3 ogólnie rzecz biorąc. Taka prowincjonalna gazetka. Niestety. Wielka szkoda, że jest tylko tak. Powinno być o wiele lepiej, jeśli ma to być opiniotwórczy serwis (bo takie ma ambicje), broniący najważniejszych spraw dla katolików, broniący człowieka i prawdy. Jeśli broni się najistotniejszych spraw to nie można pozwolić sobie na przeciętność, a jest jedynie przeciętnie; jedynie czasami jakaś perełka.
anonim2013.04.1 9:41
http://stopklatka.pl/-/49645466,rezyser-nagiego-instynktu-dla-stopklatki-jezus-jak-bin-laden Z kontrowersyjnego wywiadu z reżyserem Paulem Verhovenem: ". Chciałem to sprostować i pokazać, jaki Jezus był, według mnie, naprawdę. To oczywiste, że gdy ktoś propagował idee Królestwa Bożego, to musiał zostać zlikwidowany przez Rzymskie Imperium. Jezusowi wydawało się, że Bóg zacznie w niedalekiej przyszłości rządzić Palestyną. Miało to nastąpić w ciągu roku, a nie na przestrzeni dwóch tysięcy lat. To oznaczałoby zaś, że Rzym i jerozolimska autokracja zostaną pokonane. Wysyłany przez Jezusa komunikat miał charakter polityczny. Obwołano go Królem Żydów i sam również tak o sobie mówił. Dlatego ukrzyżowano go jako partyzanta. Z punktu widzenia Rzymian był kimś, kogo możnaby porównać do Osamy bin Ladena czy Che Guevary. Skoro go skazali, to naprawdę musieli być przekonani o tym, że zagraża Rzymowi".
anonim2013.04.2 12:46
@szynolub Pewnie mówi o innym Jezusie, a na pewno nie zna Ewangelii. A niby taki wykształcony.
anonim2013.04.2 19:25
@szynolub To brednie. Jeśli nawet możnaby nazwac Chrystusa "rewolucjonistą", to rewolucjonizował kulturę żydowską, nie rzymską. Zasadniczo nie przyszedł do Rzymian, a do żydów. Dlatego zaczynem zbrodni na Chrystusie nie byli Rzymianie, a właśnie żydzi, bo to ich fałszywym wierzeniom zagrażała w pierwszym rzędzie nauka Chrystusa. Dla Rzymian Chrystus był całkowicie niezrozumiały i traktowali Go jak wariata.
anonim2013.04.2 20:57
"Po co jednak chrześcijanie mieliby właśnie wówczas atakować Żydów" Po co chrześcijanie w ogóle mieli atakować Żydów, skoro sami byli Żydami? Ano dlatego, że się kłócili o doktryny, jak np. Paweł i apostołowie. "Żydzi sami się przyznali!" Chrześcijański filozof napisał dialog z prawdopodobnie fikcyjnym, albo "uśrednionym", generalizowanym przez Justyna Żydem, a Fronda podłapuje to jako "przyznanie się Żydów do zabicia Jezusa" :) "W cytatach żydowskich zamieszczonych przez Lisickiego można wręcz zauważyć pewną obsesję podkreślania, że Chrystus został skazany przez Sanhedryn po rzetelnym i sprawiedliwym procesie." Które to żydowskie cytaty tak twierdzą? "W wiekach późniejszych, w trakcie powstawania Talmudu, Żydzi formułowali zarzuty wobec Jezusa, obwiniając Go, że był szarlatanem, złoczyńcą, czy też działał pod wpływem złego ducha, cały czas zaznaczając, że ich decyzja o skazaniu Chrystusa była słuszna." W wiekach późniejszych Żydzi mieli już powody by chrześcijan nie lubić. "„Krew Jego na nas i na dzieci nasze”" "Zauważamy tłum, który coś krzyczy." Chrześcijanom potrzebny był szatan żeby wytłumaczyć jak to możliwe, że Żydzi skądinąd wcześniej uwielbiający Jezusa postanowili nagle go ukrzyżować, niewinnego, z mordem w oczach. Zrozumiałbym jeszcze gdyby Fronda tłumaczyła że to Sanhedryn albo inni wysoko postawieni kapłani zabili Jezusa. Ale przyznawanie się do tego mitu o skazaniu Jezusa przez TŁUMY? "Zgromadzony tłum nie obawiał się wziąć na siebie krwi Jezusa, ponieważ wiedział, że krew ta zostanie przelana ku chwale Boga." Frondowskie pier*******, za przeproszeniem. Żadni Żydzi wtedy nie zabijali "ku chwale Boga". Mieli problemy z okupantem - Rzymianami. Jezus był ich najmniejszym zmartwieniem. "Tym rozważaniom teologicznym ściśle odpowiada zdaje się sytuacja historyczna." Sytuacja historyczna - tłumek Żydów zdołał namówić Piłata, okupanta, do zabicia jakiegoś "Mesjasza"? Chyba sytuacja histeryczna. "Jednakże pod względem historycznym odpowiedzialność za śmierć Jezusa ponosi Sanhedryn." A co Jezus zrobił Sanhedrynowi? "Nie tylko wydał nakaz aresztowania Chrystusa" Mieli takie prawo? "nie tylko wydał wyrok śmierci" Piłat wydał. "ale również podburzał tłum" A co mógł tłum w całej tej sprawie? Widać że Ewangeliści zmyślali jak leciało, że pewne cytaty wręcz przesiąkają antysemityzmem i ignorancją autorów. Piłat żadnego tłumku się nie bał. Potwierdza to Flawiusz - Piłat tłumy protestujących Żydów kazał rozpędzać kijami. To wybielanie Rzymian, w tym tak krwawego człowieka jak Piłata, który ponoć wręcz "umywał ręce" od zabicia Jezusa zakrawa na farsę. "i wywierał presję na rzymskiego namiestnika." Jaką presję? Obiecał naskarżyć jego zwierzchnikowi że Piłat przestraszył się jakiegoś galilejskiego wieśniaka obwołanego (bo sam Jezus NIGDY tego nie powiedział) Królem Żydowskim? Co za tupet musieli mieć ludzie tworzący te brednie... "Rola Poncjusza Piłata nie polegała jedynie na zatwierdzeniu wyroku, ale również na ostatecznym skazaniu Chrystusa." A ja twierdzę, że jeżeli Chrystus został rzeczywiście skazany przez Piłata, to na jego wyraźny rozkaz i wcale nie z jakichś religijnych powodów. Ukrzyżowanie było wtedy wyrokiem zarezerwowanym dla buntowników politycznych. Jeżeli Jezus rzeczywiście został na coś takiego skazany, to Piłat musiał mieć powód by go podejrzewać o patriotyczne zachowania. Sam Jezus nieraz się wyrażał, że przyszedł nieść miecz a nie pokój. Raz kazał apostołowi kupić miecz, raz apostołowie mieli miecze ze sobą, w Ogrójcu. Przypadek? " to zastrzegali sobie w Judei prawo do zatwierdzania kary głównej, zasądzonej przez lokalne władze." W rzeczywistości nie mieli takiej władzy i Sanhedryn mógł samemu ukamienować Jezusa gdyby chciał, żadnych Rzymian do tego nie potrzebował. Co zresztą miało mieć raz miejsce w Ewangeliach, raz próbowali. "Piłat miał możliwość zwolnić Jezusa z więzienia, nie skorzystał jednak z tego prawa ze względu na napór arystokracji świątynnej, dążącej do ostatecznego zakończenia działalności Jezusa Chrystusa." Skończcie z tym wymyślaniem, bo aż mdli człowieka. Arystokracja świątynna nękała jakiegoś wieśniaka, kolejnego mieniącego się "Mesjaszem" - to brzmi tak, jak gdyby skorumpowani urzędnicy wyszli na ulicę prać jakiegoś żula za to, że głosi wolność od podatków. " Po pierwsze chodzi o ustalenie wiarygodności źródeł traktujących o Jezusie z Nazaretu" 1) Zero wzmianek od współczesnych mu ludzi, poza Ewangeliami. (które też niekoniecznie zostały napisane natychmiast po rzekomych wydarzeniach) 2) Lakoniczne wzmianki od autorów pogańskich. Zastanawiający brak kompetencji w temacie u paru co bardziej wnikliwych historyków, np. u Pliniusza Młodszego. Wszystko w zasadzie brzmi tak, jakby tylko od kogoś zasłyszeli o Jezusie, albo przeczytali urywki Ewangelii. 3) Udokumentowana historia fałszerstw - np. Testimonium Flawium, dokumenty cesarskie rzekomo potwierdzające istnienie Jezusa. 4) Kompletny brak wzmianek o cudach i zjawiskach nadnaturalnych opisywanych w Biblii u innych autorów. 5) Wewnętrzne sprzeczności pomiędzy samymi Ewangeliami, bogata historia edytowania i ograniczania dostępu do treści Ewangelii. No chyba tyle jeżeli chodzi o wiarygodność. @JaGol "Jeśli nawet możnaby nazwac Chrystusa "rewolucjonistą", to rewolucjonizował kulturę żydowską, nie rzymską." Jezus nie rewolucjonizował kultury żydowskiej, tylko okupację Rzymską i skorumpowaną autokrację kapłanów, o to chodziło we wpisie szynoluba. Jezus na dobrą sprawę nie mówił niczego nowego, poza skupieniem się na biednych i wyzbyciem się majątku. Wszystko przed nim mówili już faryzeusze, to na ich mistrzu Hilielu opierał swoją naukę. A wszelkie konflikty pomiędzy Jezusem a faryzeuszami zostały podkreślone, albo wręcz stworzone właśnie przez Ewangelistów, gdyż nieco później właśnie z faryzeuszami/judeochrześcijanami kłócili się Paweł i wyznawcy jego wizji chrześcijaństwa. "Zasadniczo nie przyszedł do Rzymian, a do żydów." Zasadniczo to Rzym przyszedł do Żydów (marionetka - "król" Herod), a także żydów (marionetki - sadyceusze, Ananiasz, etc.), więc na jedno wychodzi. "Dlatego zaczynem zbrodni na Chrystusie nie byli Rzymianie, a właśnie żydzi" Z tego zaczynu logiki nie będzie niestety dobrego ciasta. Czemu Żydzi mieli się interesować Jezusem, skoro mieli większe problemy na głowie? " bo to ich fałszywym wierzeniom zagrażała w pierwszym rzędzie nauka Chrystusa." Pomijając już zupełnie fakt, że te wierzenia były najzupełniej takie same. (Jezus kłócił się wyłącznie o interpretacje Prawa) I że Jezus najczęściej nie miał do czynienia (w sensie: konfliktów) z faryzeuszami, tyko saduceuszami, którzy chcieli nakryć go na nieposłuszeństwu prawu (monety i Cezar) lub Prawu. (bzdurne oskarżenie o łamanie zakazu pracy w szabat poprzez zrywanie przez jego uczniów kłosów z pola aby się posilić) "Dla Rzymian Chrystus był całkowicie niezrozumiały i traktowali Go jak wariata." Dla Rzymian Jezus był widocznie "elementem wywrotowym", skoro skazali go na ukrzyżowanie.