01.05.21, 08:55

Maria G. Suder: Dziewczyny, nie bójcie się zakonu!

Kochani, na zakończenie tego tygodnia w którym szczególnie modliliśmy się o powołania, chcę wam przedstawić króciutkie świadectwo mojego powołania bo często się pytacie ja to ze mną było.

Otórz pierwsze myśli o zakonie pojawiły się w liceum ale moja reakcja była taka że ja zakonnicą to jakiś zupełny absurd. Ale jako osoba dociekliwa postanowiłam sprawdzić i dowiedzieć się o co chodzi z tym powołaniem, i nawet kika razy byłam na rekolekcjach powołaniowych w różnych zgromadzeniach, taki okres poszukiwań.

Wkrótce jednak poznałam bardzo fajnego chłopaka i moje mysli o zakonie zostały odstawione na bok, teraz widziałam się jako przyszłą żonę i mamę gromadki dzieci. Potem już na studiach przeżyłam piękną i głęboką miłość ale po kilku latach nasz związek się rozpadł a Pan Bóg znowu zaczął przypominać że ma dla mnie inną drogę.

Wtedy już bardzo się zaangażowałam w rozeznawanie powołania i nawet odnalazłam właściwe zgromadzenie , ku mojemu zdumieniu były to siostry klauzurowe . Jednak nie było tak prosto bo po zrobieniu dyplomu dostałam propozycję stypendium na uczelni we Francji którą przyjęłam i wyjechałam. Teraz widzę że to była z mojej strony próba ucieczki przed powołaniem nie byłam gotowa, ale też Pan chciał mnie tam posłać. Będąc tam nie przestawałam myśleć o zakonie ale na równi pociągało mnie życie świeckie zwłaszcza że bardzo dużo się działo wokół mnie .

Przeżywałam wtedy taką huśtawkę raz zakon a za chwilę kariera zawodowa aż trafiłam zupełnie "przypadkowo" na rekolekcje powołaniowe do sióstr Benedyktynek i wtedy już wiedziałam że to jest to. Zrozumiałam że tam chcę spędzić życie i tak po zakończeniu nauki gdy kariera w międzynarodowym biznesie stała otworem ja wybrałam habit i welon zakonny.

Do dzisiaj uważam że to najlepsze co mnie w życiu spotkało i jestem wdzięczna Panu Bogu za dar powołania. Tyle razy słyszałam że to trudna droga, że nie wytrzymam, ale wiecie co ? Pan Bóg nas powołuje to daje nam potrzebne siły na taką drogę i wtedy nigdy nie jest za trudna. Po tych latach spędzonych w klasztorze mogę tylko powiedzieć że nie zamieniła bym tego życia na żadne inne bo tutaj jest moje szczęście.

I zupełnie szczerze mogę powiedzieć : DZIEWCZYNY NIE BÓJCIE SIĘ ZAKONU !

 

Maria Genowefa Suder @ Facebook

Komentarze

Sławek2021.05.3 9:56
To rzeczywiście kwestia ogromnej wiary i łaski, aby będąc młodą, ładną i inteligentną dziewczyną, z wolnej woli wybrać życie z dala od uciech tego świata, w nadziej ściślejszego i bardziej wartościowego zjednoczenia z eucharystycznym ciałem Zbawiciela. Obyś wytrwała w postanowieniu do zmartwychwstania w Jezusie Chrystusie.
Dam2021.05.2 6:29
Demografia kuleje, stosunek urodzeń do zgonów w stanie fatalnym, a fronda nakłania młode kobiety do wstąpienia do zakonu. A potem będą krzyczeć na "lewaków", że przez nich się dzieci nie rodzą. Hipokryzja i dwójmyślenie.
Mariusz2021.05.1 17:32
Siostry gwałcone na misjach. W zeszłym roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza tygodnika "Panorama" Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. - Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. Tajny raport Jego słowa potwierdza artykuł Marco Politiego, który ukazał się w dzienniku "La Repubblica" w 2001 roku i opowiadał o tajnym raporcie, który 18 lutego 1995 roku został przekazany kardynałowi Eduardo Martinez Somalo, ówczesnemu Prefektowi Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jego autorka - siostra Maura O'Donohue - koordynatorka z ramienia Caritasu programów zapobiegających AIDS, była bardzo jasna i precyzyjna w swoich oskarżeniach: "Nadużycia są powszechne i jest wiele zgłoszeń". "Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Siostra O'Donohue opowiadała o historii jednej z zakonnic, która - zmuszona do aborcji - zmarła w wyniku zabiegu, a ksiądz odprawił za nią solenną mszę żałobną" - pisał Marco Politi w 2001 roku, cytując tajny raport. Choć Kościół już wtedy postanowił podjąć odpowiednie kroki, aby także na misjach dbano o przestrzeganie celibatu, problem nadal istnieje. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże, pozostaje nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu.
Krakus2021.05.1 17:01
Sprawdziłem, to fejkowy profil.
Wacek2021.05.1 14:53
Zakonnice mają duże chce.
Siostra Gumolajza2021.05.1 14:51
W zakonie jest super,odkąd na obiad dają niekrajane ogórki.
Ela2021.05.1 13:20
UWAGA SEKTA !!! Sekta werbuje przed wakacjami.
Chłopaki,2021.05.1 12:39
nie bójcie się zakonnic.
Ala2021.05.1 11:58
Piękne, bo któż jak Bóg!?
Anonim2021.05.1 10:05
Nadchodzą wakacje a sekty zaczynają werbować!
januszek2021.05.1 9:35
Mojej obecnej żonie udało się opuścić zakon w ostatniej chwili.To co opowiada jest nie do opisania.
Qantum2021.05.1 13:30
czyli w ostatniej chwili nadziała ci sie na wacka?... tjjaaa...
rebeliant2021.05.1 9:25
Jak ulotka wakacyjna - hasełka i zawołania.
JestMiTakDorzeŻeSzlochamNocamiWierszami2021.05.1 9:08
Z celi panienka gromnicą pukana Gienka w sam raz kobita dla zaschlaka Knabita.
Prawda2021.05.1 9:06
Trafiony zatopiony.