22.07.14, 14:51Ks. Wojciech Lemański (fot. TVP Info/YouTube)

Mateusz Dzieduszycki dla Fronda.pl o ks. Lemańskim na Przystanku Woodstock: Jak to pogodzi z zakazem wystąpień w mediach?

Portal Fronda.pl: Kanclerz kurii warszawsko-praskiej, ks. Dariusz Szczepaniuk, poinformował, że ks. Wojciech Lemański zgodził się na podjęcie posługi duszpasterskiej w ośrodku z Zagórzu. To szczęśliwy finał sprawy ks. Lemańskiego?

Mateusz Dzieduszycki, rzecznik kurii warszawsko-praskiej: Przede wszystkim, mam nadzieję, że to jest dobry finał w sprawie ks. Wojciecha Lemańskiego. Ks. Wojciech obejmie posługę w Zagórzu już w poniedziałek, 28 lipca. Na razie będzie pracował jako wolontariusz, bo zanim zostanie zatrudniony, powinien do końca przejść szkolenie i pogłębić swoją wiedzę na temat pracy, która go tam czeka. Do tego czasu będzie funkcjonował w Zagórzu na zasadzie wolontariusza, ale już w poniedziałek zostanie oficjalnie przedstawiony personelowi placówki i podejmie pierwsze obowiązki.

Ks. Lemański, powołując się na stan zdrowia, prosił o roczny urlop, ale abp Hoser nie przychylił się do tej prośby. Wiemy to z korespondencji pomiędzy kapłanem a hierarchą, która w ubiegłym tygodniu została opublikowana na blogu, popierającym ks. Lemańskiego. Jak Pan to ocenia?

Tych listów nie ujawnił bezpośrednio sam ks. Wojciech Lemański, ale jego pełnomocnik. Interpretacja tej sytuacji nie jest taka jednoznaczna. Byliśmy proszeni przez ks. Wojciecha by nie ujawniać tej korespondencji i tego dotrzymaliśmy. Jeśli to zostało ujawnione, to już należy do decyzji osoby, która to zrobiła. Nie uważam, że w tej korespondencji znajduje się cokolwiek, czego mogłaby się wstydzić kuria warszawsko-praska.

Zbliża się Przystanek Woodstock, w telewizji występuje Jerzy Owsiak, który zapowiada, że jednym z gości spotkania będzie ks. Wojciech Lemański. Czy kuria warszawsko-praska przygląda się temu wydarzeniu? Jaka jest ocena wyjazdu ks. Lemańskiego na Woodstock?

Przypomnę, że jeśli chodzi o obecność ks. Lemańskiego w życiu publicznym, to tu nie ma przeciwwskazań co do samego wzięcia udziału w jakiejś imprezie. Jednak ks. Wojciecha obowiązuje, potwierdzony zresztą przez Watykan, zakaz wypowiedzi w mediach. Zastanawiam się więc, w jaki sposób można nie złamać tego zakazu wypowiedzi w mediach, jednocześnie biorąc udział w imprezie, którą relacjonuje cała masa dziennikarzy. To jest jednak pytanie, które stoi przede wszystkim przed ks. Wojciechem. Wnioski wyciągną ci wszyscy, którzy przyglądają się temu, w jaki sposób ks. Lemański dostosowuje się do zarządzeń, które dotyczą jego osoby.

Dochodzi tu do podobnej sytuacji, jak w przypadku ks. Adama Bonieckiego, który także ma zakaz wystąpień w mediach (poza łamami „Tygodnika Powszechnego”), jednak bierze udział w licznych spotkaniach z czytelnikami, które bywają relacjonowane w mediach?

To są takie właśnie niejednoznaczne sytuacje. Zainteresowanym wypadałoby, aby wsłuchali się w powody i ducha decyzji odnośnie do swoich występów medialnych, a nie próbowali literę tych dyspozycji naciągać, i to w sposób dość widoczny.

Rozm. MaR

Komentarze

anonim2014.07.22 14:59
Na brudstoku występowali już m.in. Mazowiecki, Hołdys, Balcerowicz i inni przedstawiciele ulubionej mniejszości ks.Lemańskiego. Także chyba będzie się tam czuł dobrze. A, że zagubiona młodzież to najlepsza "gleba" dla idei rozsiewanych przez takich guru to i mocodawcy zbuntowanego księdza będą jeszcze bardziej zadowoleni niż kiedy wiódł swoją trzódkę na bój z Ks. Arcybiskupem czy do Jedwabnego ...
anonim2014.07.22 15:36
@gurb Przy każdej niemal okazji (jak i również bez okazji) zarówno Żydzi jak i ich fani przypominają nam o żydowskim pochodzeniu Pana Jezusa, Matki Boskiej czy chociażby Apostołów. Nie wykazują przy tym cienia żenady pomimo tego iż to właśnie oni wydali Go na śmierć, z Jego męczeństwa uczynili festyn ludowy, opluli w talmudzie i na opozycji (eufemizm) wobec Dobrej Nowiny zbudowali współczesny judaizm rabiniczny. Z jednej strony dziwi mnie tak daleko posunięty brak umiaru, (że o braku elementarnej przyzwoitości nie wspomnę) ale w sumie widząc jak skuteczne jest to zagranie - przestaję się dziwić. O skuteczności świadczy chociażby to iż tego typu "argument" przywoływany bywa chociażby w kontekście nadreprezentacji, asymetrii czy dysproporcji w tzw. "stosunkach" polsko-żydowskich. Nawet w wątku rocznicowym poświęconym piętnastoletniemu letniemu dziecku - ofierze zbrodni żydowskiej pojawił się tego typu "argument". Dodam iż nie pojawiły się w w/w wątkach tezy jakoby WSZYSCY Żydzi byli źli z definicji. W związku z tym mam kilka pytań. Po pierwsze czy zmuszeni ciągłymi atakami, zabierając głos na ich temat mamy na samym wstępie zaczynać od tłumaczenia się, że nie jesteśmy antysemitami. Czy takie dotychczasowe zasady dyskursu są w porządku. Oni z nieprawdopodobną determinacją przypisują nam niemieckie zbrodnie a my nakreślając cały kontekst przypominając o żydowskich masowych zbrodniach na samym wstępie zaznaczamy iż nie będąc zachwyconymi ich zbrodniami - nie przypisujemy ich wszystkim Żydom a broń Boże nie obciążamy odpowiedzialnością za nie Apostołów ? Ważny jest całościowy kontekst. Pamiętajmy iz to własnie oni permanentnie generalizują przypisując nam nagminne palenie żydowskich dzieci czy grzebanie w jelitach gnijących trupów. Natomiast hasło "Nie przepraszam ze Jedwabne" jest karaną mową nienawiści. Czy żydowskie pochodzenie Pana Jezusa czy Matki Boskiej to ostateczny argument potwierdzający tezę o tym iż Żydzi są nadludźmi i przysługują im wyjątkowe prawa ? Dlaczego akurat Polacy, którym Żydzi wyrządzili tyle krzywd a jednocześnie tak wiele zawdzięczają są ofiarami tak szczególnej ich troski ? Chciałbym nie koncentrować się na kwestii unii hipostatycznej ani tym bardziej na tym kto jest potomkiem Aramejczyków. Także kwestia przekazu zrozumiałego dla ówczesnych (siedem dni mogących oznaczać siedem okresów trwających miliony czy nawet miliardy lat ; kwestia narodu wybranego - czy dotyczy to Żydów czy tych co przyjmą Dobrą Nowinę) - tego typu biblijne kwestie zasługują na oddzielne opracowanie albo co najmniej oddzielny wątek. Bardziej interesuje mnie to czy biologizm jest domeną cywilizacji łacińskiej czy może raczej domeną innej cywilizacji gromadnościowej ? Abstrahując od tematu - o czym świadczy żydowskie pochodzenie Finklesteina, Sacka, Dory Kacnelson, Szenicera i wielu innych ? Czy to także "argument" na rzecz wrodzonej wyższości tych, którzy nienawidzą takich "odszczepieńców" ? Dodam tylko iż dla promowania czy obrony powyższych wydatnie przyczynili się "antysemici". PS Jan Paweł II do wszystkich wychodził z posłaniem miłości ale tylko Żydzi tak permanentnie tego nadużywali (i nadużywają) . Kiedy nasz Papież jednoznacznie poparł Palestyńczyków - ci zachowali znacznie więcej umiaru, że o klasie czy elementarnej przyzwoitości nie wspomnę.
anonim2014.07.22 17:16
Ciekawe, czy Lemański też się wytarza w błotku
anonim2014.07.22 19:11
Panu Lemańskiemu brakuje pokory a to oznacza że nie może być kapłanem.
anonim2014.07.22 23:30
Owsiak go obroni taż oni po jednych pieniądzach
anonim2014.07.23 8:10
@gurb I ja także się zgadzam - ludziom uczciwym nie grzebię w pochodzeniu, powiązaniach etc Natomiast jak ktoś robi krecią robotę i jeszcze żeby być skuteczniejszym udaje Polaka to uważam, że nie tylko elementarna uczciwość nakazuje wyjaśnienie ale także zwracam uwagę iz taka w sumie prostacka metodologia przekłada się niestety na skuteczność. Lemingi zachęcone przykładem powtarzają - a na Zachodzie uważają, że skoro "polski" socjolog Gross pisze takie książki a polski prezydent - Kwasniewski (syn Stolzmanna) przeprasza to coś w tych żydowskich "mądrościach" nt tego jakoby Polacy wymordowali większość Zydów musi być. W poprzednim komentarzu przytoczyłem nazwiska uczciwych Żydów co by ktoś nie odniósł wrażenia iż samo urodzenie determinuje jednoznacznie patologiczne postawy. Ocenianie wartości człowieka w/g pochodzenia to nie jest domena cywilizacji łacińskiej. W cywilizacji zydowskiej natomiast przy takiej ocenie jednym z podstawowych kryteriów jest to ile delikwent ma w sobie krwi "wybrańca". Natomiast uważam, ze w sytuacji kiedy to z taka determinacja i pogarda dla faktów przypisuja nam niemieckie zbrodnie to zbrodniarzy czy nawet szkodników należy nazywac po imieniu (szczególnie jesli nei pozwalają osadzić zbrodniarzy czy wręcz czynią z nich bohaterów - przykład Bielscy czy autorytety - Bauman)
anonim2014.07.23 10:33
Taki "prawdziwy" katolik to ma strasznie pod gorke w zyciu (patrz observer1920) Z jednej strony chcialby isc w slady Chrystusa a z drugiej Chyba podobne obrzydzenie odczuwali faryzeusze jak Chrystus jadal celnikami i grzesznikami. Widac tak juz jest urzadzony ten swiat jedni sie brzydza inni nie.
anonim2014.07.23 13:23
Zapewniam pana prawdziwka, że pańskie "diagnozy" są o kant ..... potłuc. I jak na razie to sądząc po niebywałym plugastwie antypolskie akcji to raczej druga strona czuje ob zydzenie może nie tyle Polakami co raczej obrazem Polaka jaki sami kreują (zwyrodniali bandyci jak w wizji Grossa - grający "w piłke" głowa obcięta Żydówce - potem okazało się iz owa Zydówka przezyła wojnę czy zboczone wizje Kosińskiego (syna ubeka - Lewinkopfa). Zapewniam także, że jak druga strona oczepi sie od nas raz na zawsze to i my nie będziemy sie nimi zbytnio zajmować ...