15.06.11, 12:23

Metoda na pijaństwo i rozwiązłość? Zamknąć koedukacyjne akademiki

- Od następnego roku wszyscy studenci pierwszego roku zostaną przypisani do jednopłciowych akademików. W następnych latach ta procedura zostanie przedłużona, tak aby w końcu transformacja objęła wszystkie roczniki – informował „The Wall Street Journal”.


Cele takiej decyzji podaje dwa. Jak podkreśla John Garvey, rektor Katolickiego Uniwersytetu, chodzi o ograniczenie plagi pijaństwa i rozwiązłości wśród studentów.


Kwestie intelektu i cnót są ze sobą powiązane i wpływają na siebie wzajemnie. Uczelnie powinny więc się zajmować kształceniem nie tylko intelektu, ale też cnót. 

 

Czy to skuteczne lekarstwo? Być może, ponieważ statystycznie, w koedukacyjnych akademikach tygodniowo upija się 41,5 proc. studentów, zaś w domach dla jednej płci już tylko 17,6 proc. Podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o seks – w koedukacyjnych akademikach partnera seksualnego w ciągu ostatniego roku miało 55,7 proc., zaś w jednopłciowych – 36,8 proc. Mieszkańcy tych pierwszych ponad dwukrotnie częściej mieli trzech lub więcej partnerów seksualnych.

 

Władze uczelni są nieco zaskoczone tymi wynikami. Garvey mówi, że bardziej niż statystki dotyczące seksu, dziwią go te, mówiące o pijaństwie. Rektor przyznaje, że miał nadzieję, że dziewczyny będą miały lepszy wpływ na swoich kolegów, tymczasem studentki chcą im dorównać.

 

Rektor przypomina, że nie wolno bagatelizować kwestii pijaństwa, bowiem alkohol jest przyczyną wielu wypadków. Wypadki po alkoholu są najczęstszym powodem śmierci młodych ludzi w przedziale wieku 17-24. Regularnie upijający się studenci dużo częściej mają zaległości w nauce, wchodzą w konflikty z prawem, podejmują nieprzemyślaną aktywność seksualną.

 

Obecnie, ponad 90 proc. amerykańskich akademików jest koedukacyjnych.

 

eMBe/CatholicNewsAgency

Komentarze

anonim2011.06.15 12:50
<p>Określenie \"koedukacyjny\" odnosi się do edukacji <em>sensu stricte</em> w klasach łączonych damsko-męskich. Nazwa \"koedukacyjny akademik\" ma mniej-więcej tyle samo sensu co \"koedukacyjny fryzjer\" (zamiast damsko-męski) czy \"koedukacyjna ubikacja\"...</p>
anonim2011.06.15 13:39
<p>w zasadzie mieszkałem w takim jednopłciowym akademiku - bo na Elektronice za wielu dziewczyn nie uświadczysz :) na jakieś 800 facet&oacute;w przypadało z 10 dziewczyn. inna sprawa że specyfika dosyc wąska - faceci gł&oacute;wnie siedzieli przy komputerach (gry/internet), więc i pijaństwo i rozwiązłość nie były takie widoczne.</p>
anonim2011.06.15 14:00
<p>Po raz pierwszy zgodzę się z manioną pulantką: akademiki dla dewiant&oacute;w POWINNY BYĆ!</p> <p>Ale OGRODZONE!!!</p> <p>W mig by wymarli, od chor&oacute;b i z wycieńczenia!</p> <p>I nareszcie byłby spok&oacute;j z przyszłą zboczoną (j)elitą!</p>
anonim2011.06.15 16:17
<p>Nie wiem jak jest w amerykańskich akademikach w polskich zwyczejnie nie ma gdzie pofiglować. Jak akademik pełny w każdym pokoju po 3 osoby to się trzeba trochę nakombinować. A jak komuś się trafią wsp&oacute;lkoatorzy co nie wyjeżdzają na weekend i nie wychodzą na imprezy na całe noce to już całkowicie przechlapane.</p> <p>Ja jestem przeciwnikiem nakaz&oacute;w i zakaz&oacute;w dla dorosłych w sumie ludzi. To jest myślenie socjalistyczne żeby zakazywać, karać. Chrześcjaństwo to raczej pouczanie i dawanie wolnej ręki a nie przymus.</p>
anonim2011.06.15 16:19
<p>@DonJuan80: Gdzie zatem spotkamy Holendra? ;) w Kościele?</p>
anonim2011.06.15 18:05
<p>Moim zdaniem to dobra idea. Mężczyźni potrzebują przebywać i kształtować się w gronie innych mężczyzn. Kultura unisex i permanentna koedukacja wcale nie zmniejsza odestka homoseksualist&oacute;w, czy stopnia rozwiązłośći seksualnej. Wg mnie dobrze jest by choć przez jakiś czas lub&nbsp; wniekt&oacute;rych miejscach mężczyźni mogli przebywać tylko z mężczyznami, a kobiety tylko z kobietami. Wg mnie, dzięki temu właśnie mężczyźni stają się bardziej męscy, a kobiety bardziej kobiece. Oczywiście męski akademik nie wyklucza spotkań towarzystkich w mieszanym gronie czy randek, więc nie wiem w czym problem.</p>