02.07.18, 17:50Fot. Thawt Hawthje via Flickr, CC BY 2.0

Miliard złotych w prezencie dla Gazpromu od rządu Tuska

Najwyższa Izba Kontroli wytknęła liczne nieprawidłowości w działaniach ministra gospodarki w zakresie uzgadniania porozumień gazowych z Gazpromem w latach 2009-2010. Dziś raport na ten temat został wreszcie ujawniony. W tamtym okresie ministrem gospodarki oraz wicepremierem był ówczesny szef koalicyjnego PSL Waldemar Pawlak.

Raport z 2013 roku odtajniono po wystosowaniu prośby przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego. NIK pozytywnie oceniła zapewnienie przez organy państwowe i PGNiG w latach 2006-2011 ciągłości dostaw gazu ziemnego z importu, jak również uniknięcie ryzyka niezaspokojenia potrzeb polskiego odbiorcy, jednak przyznała również, że skuteczność negocjacji ws. dostaw gazu była mocno ograniczona ze względu na brak alternatyw dla gazu z Rosji.

Jak wskazuje w raporcie NIK:

[...] działania ministra gospodarki dot. negocjowania w latach 2009-10 umów z Rosją dot. dostaw gazu były prowadzone w znacznej części bez wymaganego umocowania w postaci zatwierdzonej instrukcji negocjacyjnej, a po zatwierdzeniu takich instrukcji część uzgodnień była niezgodna z wytycznymi o charakterze wiążącym”.

Tak on, jak i PGNiG nie wykorzystali w pełni swych możliwości negocjacyjnych – nie próbowali uzyskać w zamian za zgodę na postanowienia korzystne dla Rosji równoważnych korzyści dla Polski.

Jak podkreślił dziś w trakcie konferencji prasowej Naimski:

Faktyczna utrata zysków z tranzytu gazu przez Polskę w efekcie rozmów gazowych w latach 2008 - 2010 dała Gazpromowi ok. 1 mld zł prezentu”.

Dodał, że gdyby doszło do przedłużenia kontraktu jamalskiego do 2037 roku, a więc o 15 lat, plany dywersyfikacyjne byłyby teraz nie do zrealizowania.

W rozmowie z serwisem niezalezna.pl wskazywał też:

Rzeczywiście poruszający jest bałagan przy tych negocjacjach. Taki brak synchronizacji i organizacji. Trudno jest powiedzieć, czy to jest intencjonalne, czy wynikało z bałaganiarstwa, ale rezultat był bardzo zły”.

dam/PAP,niezalezna.pl