10.01.16, 20:31

Minister Morawiecki chce przezwyciężyć budowanie kolejnych podziałów politycznych

– W Polsce zauważalne jest napięcie polityczne (...) ten Rów Mariański w polskiej polityce jest za głęboki – mówił w „Rozmowach Niedokończonych” w Telewizji Trwam wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki.  

– Dla nas cała ojczyzna jest dobrem wspólnym, jesteśmy wszyscy Polakami, mieszkańcami Polski, to dla nas powinien być rozwój – mówił Morawiecki. 

Minister rozwoju mówił o wyzwaniach przed jakimi stoi polska gospodarka oraz o rozwiązaniach proponowanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jak tłumaczył Morawiecki, można nie zgadzać się z programem proponowanym przez PiS, ale wszyscy są zgodni, że w interesie Polski jest podkreślenie znaczenia niektórych płaszczyzn działania państwa m.in. polityki prorodzinnej czy polityki obronności. – Nasz rząd serio traktuje te elementy polityki – dodał minister.

Morawiecki podkreślił też, że PiS-owie nie zależy na "budowaniu kolejnych podziałów politycznych, gdyż napięcie polityczne obecnie jest i tak zbyt widoczne. – Ten Rów Mariański w polskiej polityce jest za głęboki – mówił minister, podając za przykład Niemcy, gdzie niezależnie od zmian władzy prowadzona jest konsekwentna polityk zgodna z interesem państwa. – Ten rozwój ostatnich 26 lat nie był doskonały i będziemy chcieli zmieniać politykę także wobec ostatnich ośmiu lat, ale chcemy też do tego przekonać ekspertów i społeczeństwo – dodał.

Morawiecki skomentował też proces wprowadzania programu "500 plus" poświęconego świadczeniom dla rodziców. – Ten program jest w gestii resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. W tej chwili jesteśmy w trakcie konsultacji społecznych (...) to będzie 500 złotych świadczeń na każde drugie i kolejne dziecko, szczegóły są teraz dopracowywane, ale to będzie wkrótce i na pewno będzie to bardzo dobry impuls prospołeczny i prodemograficzny –mówił polityk.

mm/TV TRWAM

Komentarze

anonim2016.01.10 23:20
>Versusie: uwierzysz lub nie, ale dziennikarze z mediów publicznych nawet po zmianie rządu czołowych polityków z rządu PiS nie zapraszali. Politycy z PiS występowali tylko w tzw "debatach" zderzeni z jakimś hejtującym wszystko oponentem z innej partii. Nawet Holland się wymksnęło, że to jest jakaś patologiczna praktyka polskich mediów, żeby polityków nie wysłuchiwać, tylko ich na siebie napuszczać.
anonim2016.01.10 23:22
Zgadzam się z Morawieckim - te niby dyskusje wogóle nie dotyczą spraw strategicznych dla rozwoju kraju. To jest żle rozumiana sejmikowa 'demokracja' polegająca na sporze dla samego sporu - budzi nieufność społeczeństwa.
anonim2016.01.11 10:39
Czarna krecha to mi się bardzo żle kojarzy - Panie Ministrze, "były" doradco Tuska.