12.11.11, 16:47

Można i tak: Obchody Święta Niepodległości w Krakowie

Kiedy  Warszawie trwały przepychanki, bitwy na słowa , paragrafy i kamienie w Krakowie obchody rozpoczęły się Mszą Św. w Katedrze Wawelskiej o godz. 10. Obecne były władze miasta i archidiecezji, przedstawiciele rozmaitych organizacji, młodzież, poczty sztandarowe.  Na rynku młodzież rozdawała biało-czerwone chorągiewki i naklejki  z napisem „Młodzież pamięta”. Mieli je prawie wszyscy, całe rodziny spacerowały z maleńkimi flagami.

 

Po Mszy, około godz. 11. 30, Drogą Królewską (tradycyjnie bogato udekorowaną) wyruszył w kierunku Grobu Nieznanego Żołnierza na Placu Matejki pochód patriotyczny. Banderia konna poprzedzała władze miejskie, Bractwo Kurkowe, poczty sztandarowe i grypy reprezentujące środowiska PiS, Gazety Polskiej czy Nowej Prawicy. Przodem szedł prezydent Jacek Majchrowski, niemal na końcu grupa przeciwników jego polityki z transparentami i tablicami. W jednym pochodzie! Kiedy manifestacja przechodziła przez Rynek w Warszawie rozpoczynała się demonstracja środowisk lewicowych. Pochód zakończył się złożeniem kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza. W tym czasie w Warszawie trwały zamieszki.

 

Po południu mnóstwo ludzi wybrało się na Wawel, między innymi do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.  Potem spacery o oczekiwanie na tradycyjne już w Krakowie wspólne śpiewani pieśni patriotycznych i wojskowych w ramach „Lekcji śpiewania” na Rynku pod Ratuszem. Kiedy w Warszawie krążyły wieści to o odwołaniu Marszu Niepodległości to o jego przywróceniu, kiedy palono wóz transmisyjny TVN, obrzucano policję kamieniami i demolowano ulice kilka tysięcy ludzi na Rynku krakowskim śpiewało „Wojenko, wojenko”, „Jedzie, jedzie na Kasztance” i inne pieśni.


Pozostaje pytanie: czy naprawdę warszawski Marsz Niepodległości jest tak groźny dla tolerancji, europejskości, że trzeba koniecznie wywoływać rozruchy, sprowadzać posiłki z Niemiec i doprowadzać do takiego wzrostu emocji, że doszło do spalenia samochodu, pobicia dziennikarza i zranienia kilkudziesięciu policjantów? Nie zauważyłam, żeby krakowskie obchody doprowadziły do aktów nietolerancji, propagandy faszystowskiej czy w jakiś inny sposób komukolwiek czy czemukolwiek zaszkodziły. Marsz przeszedłby i rozszedł się bez najmniejszej szkody dla kogokolwiek gdyby nie złe od początku intencje środowisk lewicowych, które  poczucie przedziwnej misji koniecznie musiały zaznaczyć swoją swoistą „tolerancję” poprzez kolejną agresywną próbę zamknięcia ust środowiskom patriotycznym.

 

Monika Nowak

 

Fot: Monika Nowak

 


/

/

/

/

/

/

/

/

/

Komentarze

anonim2011.11.12 17:28
<p>Bredzicie Drodzy Państwo. Obchody Święta Niepodległości w Krakowie i w Warszawie to są sprawy niepor&oacute;wnywalne. Nasza stolica od dw&oacute;ch stuleci płaci najwyższą cenę z racji swej stołeczności, jako miasto symbolizujące polskość w jej wsp&oacute;łczesnym, najbardziej aktualnym wydaniu, stąd zresztą taka zaciekła walka. Jako Krakus, i uczestnik krakowskich obchod&oacute;w, chylę przed nią czoło.</p>
anonim2011.11.12 17:59
<p>Ci, kt&oacute;rzy wybrali sobie bufetową, będą dążyć razem z nią do nałożenia reszcie kagańca. Ot i tyle. Ale sami rdzenni warszawiacy, zepchnięci zresztą na Pragę i Żoliborz, niewiele mają do powiedzenia w kwestii miejskich i stołecznych porządk&oacute;w.</p>
anonim2011.11.12 18:16
<p>Podobałby mi się taki marsz jak w Krakowie ale przy całej swojej sympatii do środowisk prawicowych nie zgadzam się z ostatnim akapitem. To nie tylko lewica zawiniła, wśr&oacute;d uczestnik&oacute;w marszu też było widać sporo dziadostwa bo ktoś tym policjant&oacute;w atakował i Plac Konstytucji zdemolował. Poza tym pewie w Krakowie cała uroczystość miała zupełnie inną skalę.</p>
anonim2011.11.12 18:56
<p>W zasadzie zgoda, choc też był incydent: <a href=\"http://niezalezna.pl/18824-zaatakowany-za-portret-pary-prezydenckiej\">http://niezalezna.pl/18824-zaatakowany-za-portret-pary-prezydenckiej</a> </p>
anonim2011.11.12 19:28
<p>Inne władze, inna kultura:)</p> <p>W Warszawei też obyłoby się bez incydent&oacute;w, gdyby lewackei bboj&oacute;wki trzymano z daleka od Pochodu Niepodległości. Widziałam w miastach europejskich . Inne trasy,&nbsp; inne miejsca zboi&oacute;rek, ściśle oddzielone kordonami policji.&nbsp; Lewacy nie&nbsp; wyszli by święcić narodowe swięto, szli, by zakł&oacute;cć demonstracje innych. Na to swskazuję zaproszenie niemieckich zadymiarzy.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.12 19:44
<p>Co za obłuda w mediach... Międzynarodowi socjaliści, niewiele gorsi od narodowych znanych z historii, odżegnują się od tego, że są zwykłymi, raczkującymi nazistami. A ja wciąż czekam na jakąś normalną, choć mocno sp&oacute;źnioną, relację z Marszu Niepodległości. Tyczasem Durczok, ostatnio prawdziwy durniok, przeskakuje siebie w kłamliwych komentarzach.</p>
anonim2011.11.12 21:26
<p><a href=\"http://obroncakrzyza.wordpress.com/2011/11/12/zaryn-mowi-prawde-o-tvn24/\">http://obroncakrzyza.wordpress.com/2011/11/12/zaryn-mowi-prawde-o-tvn24/</a></p> <p>W Warszawie to było zmanipulowane</p>
anonim2011.11.12 21:47
<p>Interesujące, że 11 listopada telewizja tego nie pokazała, tj. ani migawki z krakowskich obchod&oacute;w, trumny Marszałka w kwiatach, ani tych, kt&oacute;rzy przyszli sklonić głowę przed tą trumną.</p>
anonim2011.11.12 21:53
<p>Ulgen, w Krakowie są miejsca alternatywne. Nieopodal Katedry Wawelskiej jest np. ściana z czakramem. Jak ktoś odlatuje to się tam przykleja... Majcher nie ma z tym nic wsp&oacute;lnego, że Krak&oacute;w jest obojętny na takie dziwactwa tęczowa&nbsp; niepodległa. Tu od dawna wiadomo, że jest ona dwukolorowa.</p>
anonim2011.11.12 22:08
<p>Ulgen, w Krakowie są miejsca alternatywne. Nieopodal Katedry Wawelskiej jest np. ściana z czakramem. Jak ktoś odlatuje to się tam przykleja... Majcher nie ma z tym nic wsp&oacute;lnego, że Krak&oacute;w jest obojętny na takie dziwactwa jak tęczowa&nbsp; niepodległa. Tu od dawna wiadomo, że jest ona dwukolorowa.</p>