17.07.14, 15:20

Niemcy: Polska to piekło zwierząt futerkowych. A Niemcy to piekło dla dzieci!

„Die Welt” stwierdza, że na całym świecie rośnie popyt na futra. Tymczasem w polskich fermach mają panować „katastrofalne warunki”. Choć warunki, w jakich trzymane są zwierzęta, odpowiadają normom europejskim, to według Niemców dochodzi jednak do licznych nadużyć. Oczywiście jest rzeczą niedobrą, jeżeli zwierzęta cierpią lub są zabijane w niepotrzebnie bolesny sposób. Trzeba też zadać pytanie, na ile hodowla zwierząt na futra jest zgodna z Bożym zamysłem. Jednak Niemcy, zamiast wytykać Polakom rzekomą brutalność wobec zwierząt, powinni raczej zająć się własnym problemem, który w Polsce występuje w zdecydowanie mniejszej skali.

Według oficjalnych statystyk każdego roku zabija się bowiem w tym kraju ponad 100 tysięcy dzieci. Oznacza to w przybliżeniu, że tylko od roku 2000 za Odrą zamordowano około 1,5 mln nienarodzonych. Oto prawdziwie koszmarna  hekatomba. Niestety, w oczach coraz dalej odchodzących od Chrystusa Niemców złe jest tylko uśmiercanie norek i lisów. Dziećmi nikt się nie przejmuje.

Paweł Chmielewski

Komentarze

anonim2014.07.17 15:26
Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami... +++
anonim2014.07.17 15:45
Z czegoś trzeba żyć. Moi rodzice swego czasu mieli fermę lisów. Ale racja, czy nie lepiej by było gdyby te zwierzaki sobie latały dziko? Pewnie tak.
anonim2014.07.17 16:59
szwabów nigdy nie polubimy
anonim2014.07.17 17:05
O tak ... Niemcy wiedzą o czym piszą! To wielcy miłośnicy zwierząt o czym można się przekonać chociażby tutaj: http://www.petycje.pl/petycja/10321/petycja_do_parlamentarzystow_przeciwko_zoofilii_i_wywozowi_bezdomnych_psow_poza_granice_rp.html
anonim2014.07.17 17:52
Ciekawe, ile aborcji dokonuje się z Polsce w tzw. podziemiu? Obawiam się, że może to być znacznie więcej niz 100.000. A tak w ogóle, to co ma piernik do wiatraka? W katolickiej Polsce zwierzęta mają często straszne życie. Wystrczy pojechac na wieś i zobaczyć w wszystkie nieszczęsne psy na metrowych łańcuchach. Nauka św. Franciszka w Polsce się nie przyjęła. Trzeba walczyć z każdym przejawem zła, a nie mówić, że u innych jest gorzej (zwłaszcza, że pewnie nie jest).
anonim2014.07.17 18:22
@ J_Adamcz Najpierw trzeba ową wieś znać. My tym momencie nie mamy żadnych zwierząt oprócz psa, który w ciągu dnia jest na łańcuchu, na noc może się wybiegać na naszej sporej działce, a w ramach wolnego czasu jest zabierany na spacer. Nigdy nie wykastrowaliśmy żadnego psa, ani kota - dlaczego? Ponieważ w naszym rodzinnym domu dbaliśmy o to, aby zwierzęta nie ganiały samopas, a jeżeli już zdarzył się "wypadek", to młode rozdało się wśród sąsiadów, bądź znajomych (osobiście uważam, że kastracja, jak i chipowanie jest największym barbarzyństwem, gdyż sprowadza zwierzę do poziomu rzeczy). Mogłabym Ci napisać wiele - o tym, chociażby, że prawdziwy gospodarz nigdy nie zje zanim nie nakarmi zwierząt, bądź o tym, że w ciężkich czasach odejmowało się sobie, aby tylko nakarmić zwierzęta, ale cóż z tego będziesz wstanie pojąć, skoro Twoja wiedza opiera się na tym co usłyszałeś (ew. TV), lecz nigdy nie przeżyłeś?
anonim2014.07.17 19:58
"Nauka św. Franciszka w Polsce się nie przyjęła." Jest kilka zakonów franciszkańskich w Polsce , myślisz że nie przestrzegają formuły?Chyba nie ma w niej nic o ochronie zwierząt futerkowych przed zrobieniem z ich skóry futra.
anonim2014.07.17 19:59
"Myśle, źe Pan Bóg nie gniewa się za to na Niemców, bo gdyby się gniewał, to ukarałby ich jakąś straszną epidemią." Zesłałby stado futrzastych lemingów.
anonim2014.07.22 14:57
w Polsce dzieci też się zabija