08.10.13, 20:25Dzieci w szkole (fot. Free Digital Photo)

Niepokojąca ewolucja kanonu lektur szkolnych

Rada Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” niepokoi się zmianami w kanonie lektur szkolnych. Niepokój budzi zniknięcie z listy dzieł "autorów kojarzących się z postawami patriotycznymi i współtworzących kulturowy rdzeń polskiej wspólnoty narodowej". Chodzi m.in. o Stefana Żeromskiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Adama Mickiewicza. 

"Pojawiły się natomiast lektury, które przynależą do tego, co dawniej określano mianem literatury pensjonarskiej. Z drugiej strony w programie liceum pojawiają się autorzy hermetyczni, trudni do zrozumienia bez znajomości kontekstu społecznego i kulturowego przedwojnia" - pisze Rada Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”, wymieniając Bruno Schulza i Witolda Gombrowicza. 

"Wzywamy Minister Edukacji Narodowej Krystynę Szumilas do takiej rewizji programów nauczania języka polskiego, gimnazjalnych i licealnych, która spełni społeczne oczekiwania" - apeluje Ryszard Proksa, przewodniczący SNiO NSZZ „Solidarność”. 

MBW/Naszdziennik.pl 

Komentarze

anonim2013.10.8 20:31
od kiedy to Mickiewicz był takim wielkim patriotą ? Jego własne srodowisko go nie szanowało, bo grzał lawę na emigracji, "ubolewając" nad tym jak to "nie może" wrócić do Polski Poza tym jest ktoś kto wierzy w to, że obecność jakichkolwiek lektur oznacza, ze zostaną one przeczytane, a młodzież wyciągnie z nich jakieś wnioski ? Bo w to, że którykolwiek licealista został natchniony patriotyzmem dzięki Baczyńskiemu nie wierzy chyba już nikt...
anonim2013.10.8 21:08
"[...] w programie liceum pojawiają się autorzy hermetyczni, trudni do zrozumienia bez znajomości kontekstu społecznego i kulturowego przedwojnia [...]" Życzę naszemu szkolnictwu lektur, które będą wymagały od ucznia znajomości realiów społecznych i kulturowych panujących w czasie powstawania dzieła. Z drugiej strony, czy istnieją inne? Jak zrozumieć wymienionych wcześniej Żeromskiego, Mickiewicza i Baczyńskiego bez kontekstu historycznego. Dziwny ten apel.
anonim2013.10.8 21:40
GGB - ale tak jest. Przed każdym "blokiem" epokowym jest omawiana sytuacja międzynarodowa, panujące zasady, konwenanse itp. Poza tym Każda lektura indywidualnie ma omawiane tło przez nauczyciela. Przynajmniej u mnie licea tak to robią.
anonim2013.10.8 22:56
naos - działkowcy pewnie by chcieli więcej Orzeszkowej, w końcu takie piękne ( = nudne) opisy przyrody wymyślała.
anonim2013.10.8 23:18
Akurat okrojenie Żeromwskiego do jednej pozycji lub wręcz do fragmentów popieram całym sercem. Do dziś na myśl o takim Borowiczu i jego "przygodach" aż mnie skręca. Judym i Baryka niewiele lepsi.
anonim2013.10.8 23:45
niech mi ktoś wyjaśni, co mają do schulza i gombrowicza realia międyzwojnia? rozumiem, że rada czyta książki tych autorów jako powieści obyczajowe?
anonim2013.10.9 1:52
Gipsen, Z całym szacunkiem, Dotychczas nie wiedziałem dlaczego uważam Cię za głupka.. Teraz już to wiem... Moja diagnoza nie podlega dyskusjii.. Spadaj pacanie..
anonim2013.10.9 2:56
Denisowicz W 100% popieram. Przedwiośnie i Ludzie bezdomni to po za Chłopami jedyne lektury, których nie mogłam strawić w liceum.
anonim2013.10.9 7:22
Kolejny dowód, że trzeba jak najszybciej przegonić tę ekipę gdzie pieprz rośnie!
anonim2013.10.9 9:30
Niestety, z powyższych wpisów miłośników nowego kanonu lektur wyziera ułomność intelektualna. Panowie pewnie woleliby, żeby dzieci przez całą szkołę czytały Chmielewską – byle się nie zmęczyć, byle się patriotyzmem nie zarazić... To straszna choroba przecież.
anonim2013.10.9 11:16
Credo - patriotyzmem się z książki nie zarazisz. Może kiedyś to działało, kiedy własne państwo to było coś nowego to młodzież z chęcią czytała rzewne romantyczne teksty oraz twarde pozytywistyczne wytwory propagujące patriotyzm, ale nie teraz. Szczególnie, kiedy nie dość że książka dla nastolatka jest nudna i niezrozumiała to jeszcze do jej czytania jest się zmuszanym. Z własnego doświadczenia powiem Ci tak: lektury czytałem, w końcu byłem obowiązkowym uczniem. Przeczytanie Potopu do końca to była dla mnie męczarnia. Jedyne co było gorsze od Potopu to Lalka, nigdy nie byłem bardziej zawiedziony kiedy Wokulskiemu nie udało się popełnić samobójstwa, tak bardzo chciałem żeby ta historia się skończyła. Ludzi Bezdomnych wspominam całkiem miło tylko dlatego, że czytałem je tuż po Lalce (miły konstrast. Do Wokulskiego podszedł pan X - następują 3 strony opisu pana X, mimo że pan X się później nie pojawia. Do Judyma podchodzi pan Y, podaje rękę i wymienia jakieś tam nazwisko, idziemy dalej). Przedwiośnie również z bólem przeczytałem do końca... W całym liceum jedyne lektury jakie przeczytałem z zainteresowaniem to Zbrodnia i Kara oraz Ferdydurke. Pierwsze - bo lubię kryminały, drugie - bo pokazywało abstrakcje ówczesnego społeczeństwa, nie utrzymywało pozorów. Dla współczesnego ucznia po prostu nasz tradycyjny kanon lektur jest przepełniony idiotyzmami nie dającymi się racjonalnie wytłumaczyć. To wspomnienia ludzi żyjących w innych czasach, interesujących się innymi rzeczami. Pamiętam że musiałem zmusić się aby doczytać króciutkie Gloria Victis do końca - bo na świecie nie ma żadnego "gloria victis", jest "vae victis". Jeszcze wcześniej musiałem zgłębiać fanaberie Mickiewicza o Polsce jako Chrystusie Narodów. Tego się nie da wytłumaczyć w obecnych czasach, to się po prostu nie podoba.
anonim2013.10.9 11:18
Gipsen - "Jak ma zachwycać Żeromski, jak nie zachwyca?" - wiesz o co chodzi Gandalfowi? Prawdziwego Polaka Żeromski by zachwycił. A skoro Ciebie nie zachywca, to nie jesteś Polak tylko POlak i powinieneś bać się wywiezienia na taczce razem z Tuskiem 24h po tym jak PiS wygra kolejne wybory osiągając samodzielną większość konstytucyjną.
anonim2013.10.9 13:07
jeden się męczył drugi nie..... a to przecież chodzi o język o posługiwanie nim. Na ten czas Wolski chwycił róg bawoli i jak nim w kompure (telewizor) nie .... przy.... przyfasoli to aż Michni.... głowa zaboli. A teraz albo fonda allbo wp, gw itd i tv kto z was czyta chodź jedna książkę tygodniowo ?
anonim2013.10.9 13:07
jeden się męczył drugi nie..... a to przecież chodzi o język o posługiwanie nim. Na ten czas Wolski chwycił róg bawoli i jak nim w kompure (telewizor) nie .... przy.... przyfasoli to aż Michni.... głowa zaboli. A teraz albo fonda allbo wp, gw itd i tv kto z was czyta chodź jedna książkę tygodniowo ?