18.06.21, 12:40Fot. via: Flickr

NIK domaga się kar dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego

Wczoraj na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko mówił: „Nie ma mojej zgody na obciążanie mieszkańców karami!”, i zapowiada złożenie skargi na NIK.

Najwyższa Izba Kontroli, w opinii prezydenta, wystawiając w raporcie ocenę negatywną w zakresie zbierania i oczyszczania ścieków komunalnych nie wzięła pod uwagę wielu kluczowych czynników, a poza tym we wnioskach pokontrolnych zasugerowała, że miasto powinno karać mieszkańców za niepodłączenie się do miejskiej sieci kanalizacyjnej.

 We wnioskach pokontrolnych raportu jest mowa o egzekwowaniu od właścicieli nieruchomości obowiązku podłączenia się do istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej. To oznacza bardzo wysokie kary, najczęściej dla osób samotnych, w podeszłym wieku, schorowanych. Miasto zamiast kar uruchomiło mechanizmy zachęcające do podłączenia, takie jak na przykład dotacje.

Prezydent Witko podkreślił, że w protokole NIK nie uwzględniono warunków wynikających z trwania pandemii COVID-19, przez co realizacja zadań gminy w zakresie nadzoru i kontroli nad gospodarką ściekami były w tym okresie z oczywistych względów utrudnione. Niestety, sytuacja pandemiczna nie znalazła żadnego odzwierciedlenia we wspomnianym protokole NIK.

Ponadto dyrektor Wydziału Rozwoju, Inwestycji i Klimatu w Urzędzie Miasta Adam Koziełek podkreślał jednostronność raportu, w którym ujęto jedynie konieczność karania mieszkańców, całkowicie pomijając podjęte przez miasto działania w zakresie edukacji i zachęty ekonomicznej skierowanej do nich. Poinformował, że w roku 2019 jego wydział przeprowadzał kompleksowe kontrole, które niestety znacznie ograniczył rok 2020 – rok pandemii. Odniósł się także do kilku innych zapisów w protokole, które nie mają, póki co, przełożenia na aktualny stan zapisów prawnych, a tym samym miasto nie ma konkretnych narzędzi, które pozwoliłyby na przeprowadzanie monitoringu i nadzoru w zakresie gospodarki ściekami wymaganego przez NIK.

Oburzony metodami pracy NIK prezydent miasta Marcin Witko stwierdził:

 - Jeśli nasze podejrzenia, co do rzetelności zapisów ujętych w przedstawionym nam raporcie pokontrolnym się potwierdzą, skierujemy skargę do Komisji ds. Kontroli Państwowej w Sejmie RP. Będziemy walczyli o swoje dobre imię na poziomie polskiego parlamentu!

 

Tomaszowianie mogą teraz domniemywać, czy działania NIK nie są karą za to, że swoimi głosami wybrali prezydenta popieranego przez PiS?

 

P.J.Z.

 

Komentarze

Tenula2021.06.18 22:28
Prezydent Tomaszowa Maz. nie był w ostatnich wyborach popierany przez PIS.Nie zwalajcie wszystkiego na NIK. Też mieszkam w Tomaszowie Maz. i wiem do czego obecny prezydent doprowadził to miasto. Raport może być rzetelny ,ale faktycznie szkoda zwykłych ludzi.
rychu2021.06.18 17:21
W Tym Tomaszowie nadal jest wiecej żydow niż gojow ?