14.06.15, 10:10Robert Winnicki (fot. media)

Nikt nie chce Zbigniewa Stonogi

Kontrowersyjny biznesmen obiecał przekazać 4 mln zł na kampanię partii antysystemowych, jeśli ugrupowania te się zjednoczą. Antysystemowcy nie wyglądają na zainteresowanych. Wprawdzie Stonoga gościł na ostatnim Marszu Niepodległości, gdzie wygłosił przemówienie, teraz jednak szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki zapowiada, że go nie przyjmie.

„Prywatna osoba wpłaci na kampanię kilkaset razy więcej ponad dopuszczalny limit? Przecież to niepoważne” – napisał na Twitterze Winnicki. Zgodnie z polskim prawem jeden człowiek może wesprzeć kampanię wyborczą kwotą wynoszącą nieco ponad 25 tys. zł.

Odpowiadając na pytania Samuela Pereiry z „GPC” Winnicki zażartował też, że Stonoga nie odbył półrocznego stażu w RN, więc „do wyborów się nie wyrobi”.

Także Paweł Kukiz, choć w początkowych zdawkowych komentarzach na Facebooku krytykował działania policji wobec Stonogi, zapewnia, że nie ma z nim żadnej ugody.

 „Nie składałem ŻADNYCH politycznych deklaracji” – napisał muzyk.
 
KJ/Niezależna.pl

Komentarze

anonim2015.06.14 10:45
Stonoga = Lepper
anonim2015.06.14 10:46
Słusznie , coś w tym jest Pan Stonoga wie że nie może przelać takich pieniędzy , a gada publicznie.
anonim2015.06.14 12:54
Za Stonogą prawdopodobnie stoją służby. pytanie tylko czyje?