10.07.13, 19:08Bandit (Fot. Facebook)

Nowe pokolenie filmowców chce "wstrząsnąć kulturą dla Chrystusa"

Ten krótki film niemy zajmuje się, za pomocą humoru, eksploracją niewinnego czasu dzieciństwa. Zamaskowana i złośliwa dziewczynka wyrusza na misję pocieszenia przyjaciela.

Studenci John Paul Great Catholic University planują użyć projektu jako trampoliny do świata filmowego Hollywood.

- Ma zyskać na poczuciu dziecięcej niewinności i piękna, i spojrzeniu na śmiech jako lek na smutek, a wszystko to w stylu Charliego Chaplina - mówi CNA Maria Mitchell, studentka produkcji filmowej na uniwersytecie.

Projekt jest częścią wielkiej misji uniwersytetu określanego jako "JP Catholic", której zadaniem jest "wstrząśnięcie kulturą dla Chrystusa".

- Częstokroć media chrześcijańskie potrafią być bardzo tandetne i nadmiernie moralizatorskie i to po prostu nie jest dobrze - wyjaśnia Mitchell, jedna z trzech osób produkujących "Bandit".

- Ale my musimy być lepsi, musimy być zabawniejsi; musimy być sprytniejsi. Musimy być mocniejsi. - uważa.

Studenci JP Catholic chcą tworzyć filmy z uniwersalnym przesłaniem prawdy, dobra i piękna, które są dostępne dla wszystkich i mogą dać ci coś "do przemyślenia".

- "Bandit" jest tego przykładem: ma być naprawdę czarujący i komiczny, a także piękny. - mówi.

- Nie staramy się mówić prosto w twarz, i nie zamierzamy mówić bezpośrednio o wierze, ale będziemy prezentować piękno, a człowiek go pragnie. - uważa Mitchell.

Film krótkometrażowy i cała misja JP Catholic - są oparte na wezwaniu bł. Jana Pawła by używać mediów i komunikacji do Nowej Ewangelizacji i rozpowszechniania Dobrej Nowiny Chrystusa.

- Powiedział, że rzecz nie w tym czy człowiek zaakceptuje Ewangelię, ale w tym jak efektywnie użyjemy mediów do komunikowania (Ewangelii). Dlatego właśnie to próbujemy zrobić. - uważa Mitchell.

Jako producentka, Mitchell zaznaczyła, że jest kimś w rodzaju "koordynatora przedsięwzięcia", zajmując się logistyką powołania filmu do życia - wynajęciem aktorów, zawiązaniem kontraktów, znalezieniem cateringu dla ekipy, i zbieraniem takiej ilości pieniędzy by film mógł stać się rzeczywistością.

- Najprzyjemniejszą rzeczą było odkrycie, że mam do tego dryg. - wyjaśniła. - Najtrudniejsze jest zbieranie funduszy.

"Bandit" kosztować będzie 15 000 dolarów, a zespół produkcyjny ma ograniczony czas na zrealizowanie celu. Utworzyli stronę internetową by przyspieszyć szukanie funduszy.

- Kiedy nie jesteś w branży, trudno zrozumieć dlaczego miałoby to kosztować 15 000 dolarów, przecież wygląda to jak gromada dzieci biegających wokoło. - powiedziała Mitchell.

- Ale bycie lepszym, zabawniejszym, sprytniejszym i mocniejszym niż typowe media chrześcijańskie wymaga inwestycji - wyjaśniła.

Pomiędzy zatrudnieniem i zakwaterowaniem 20 profesjonalnych aktorów, wyżywieniem obsady i zespołu 40 ludzi przez 3 dni, i zabezpieczeniu miejsca i całego niezbędnego wyposażenia, koszty szybko rosną.

- Realizujemy projekt studencki na profesjonalnym poziomie - powiedziała Mitchell.

Po tym jak film zostanie zrobiony, zespół produkcyjny będzie wysyłał "Bandit" na różne festiwale filmowe, co może być okazją do dalszego rozwoju koncepcji.

W gruncie rzeczy, zdaniem Mitchell, jest ten film szansą dla niej i jej kolegów by "wedrzeć się do przemysłu [filmowego]".

- Musimy gdzieś zacząć, i to jest nasze gdzieś - wyjaśniła.

Powiedziała, że czas spędzony w JP Catholic przygotował ją by być wierną Chrześcijanką w środowisku Hollywood.

- Na naszym wydziale medialnym większość profesorów obecnie pracuje w przemyśle - powiedziała - i są mocno oddani Chrześcijanom, którzy płyną pod prąd".

Profesorowie namawiają swoich studentów by zachowali swoje wartości i standardy podczas pracy w Hollywood, i by byli świadkami Chrystusa przez dobre wykonywanie swojej pracy, życzliwość oraz kontakty osobiste.

- Nie można mieć mentalność, że nawróci się całe środowisko. Ale by być osobą o wartościach moralnych i standardach, być świadkiem pod względem tego jak sobie ze sobą radzimy... już samo to będzie wymownym świadectwem, które ludzie dostrzegą - powiedziała Mitchell.

Jej profesorowie także kładą nacisk na potrzebę większej ilości Chrześcijan w przemyśle filmowym.

- Nie możemy narzekać na zawartość, jeśli nie mamy woli tam iść i jej zmieniać. - zauważyła.

- Nauczanie MTV jest dość głośne i jasne - kontynuowała - Jak bardzo winni będziemy, jeśli nie zrobimy tego lepiej (...) i w bardziej atrakcyjny sposób?

Szerzenie Chrystusowej Ewangelii jest tym, co motywuje Mitchell do pracy nad filmami takimi jak "Bandit", by pewnego dnia mogła pracować nad większymi projektami, które będą miały wpływ na większą ilość ludzi.

Inwestowanie w projekt "nie jest inwestycją jedynie w film, ale w nowe pokolenie filmowców JP2". - Naszą pracą próbujemy odpowiedzieć na jego [papieża] wezwanie. - podkreśliła Mitchell.

MCC/CNA

Komentarze

anonim2013.07.10 19:14
Super. Jakaś odtrudtka na tandetę Holywood.
anonim2013.07.11 16:18
Co znaczy " wysokiej jakości" film? I skąd to "jasnowidzenie", że efekt będzie nadzwyczajny? Już stwierdzono - przed powstaniem - że taki będzie ...?