29.03.14, 10:37(fot: sxc hu)

Od dziś dwóch panów może "wziąć ślub"

Ustawa - Same Sex Couples Act - weszła w życie w lipcu 2013 r., ale dopiero od 13 marca br. możliwe jest zarejestrowanie takiego zamiaru w urzędach stanu cywilnego, co wymaga dwutygodniowego wyprzedzenia.

Z mocy prawa małżeństw między gejami i lesbijkami nie wolno zawierać w kościele anglikańskim. Ślubów jednopłciowych mogą być udzielane w innych wyznaniach, jeśli zgodzą się na to ich władze duchowne. Małżeństwa homoseksualne dopuszczają kwakrowie, unitarianie i nurty postępowego judaizmu (reformowany i liberalny).

Natomiast kościół anglikański w oficjalnych zaleceniach dla duchownych wskazał na potrzebę duchowego wsparcia par homoseksualnych wchodzących ze sobą w związki małżeńskie. Równocześnie zastrzegł, że są one niedopuszczalne dla duchownych pełniących posługę. Anglikańskim duchownym nie wolno też błogosławić takim związkom.

Szkocja legalizację związków jednopłciowych dopuściła już wcześniej, a Irlandia Płn. nie ma takich planów.

Ab/niezalezna.pl

Komentarze

anonim2014.03.29 11:43
To tak naprawdę? Nie, to w chyba w cyrku się dzieje. Dewianci się "żenią"?! Fuj! jakie to niesmaczne, te ich niezdrowe seksualne zapędy, bardaszane potrzeby... A teraz to? To obrzydlistwo powinno być karalne! Chłopiec i dziewczyna, to jest normalna rodzina.
anonim2014.03.29 11:47
Ponarzekajcie sobie na Rosję;)Droga Redakcjo...
anonim2014.03.29 12:59
Cóż... Pozostaje mi życzyć szczęścia i wytrwałości, jednak nie jestem etuzjastą przyjmowanych rozwiązań... Nie ukrywam, iż mi to nie odpowiada, i żywię ufną nadzieję, że w Polsce, przynajmniej w najbliższym czasie do zmian nie dojdzie. Dla naszego wspólnego dobra...
anonim2014.03.29 13:17
@legion94 Przy zachowaniu należytego szacunku wobec sedna sprawy - jaki ta informacja, przepraszam, ma związek z tematem toczonej dyskusji?
anonim2014.03.29 13:19
@legion94 Nie wiem, to oznacza, iż ja jestem w tym momencie uprawnionym ku temu, by podać Ci dosłownie dziesiątki nazwisk amerykańskich seryjnych morderców, których orientacja seksualna była homoseksualną? A wiesz mi, interesuję się podobnymi zagadnieniami (historią kryminalistyki chociażby) i byłbym w stanie naprawdę wymienić mnóstwo nazwisk... Doprawdy, o to w tym wszystkim chodzi? Ludzieee... Litości
anonim2014.03.29 13:35
Nareszcie chłopaki mogą gmerać sobie nawzajem w odbycie, zgodnie z prawem. Tylko co będzie gdy jeden cylinder się zatrze?.....
anonim2014.03.29 13:45
naos U protestantów tylko takie postępackie pomysły przejdą,nie w kk
anonim2014.03.29 14:09
@ sct Dokładnie - redakcja czasem przesadza z tym jeżdżeniem po Putinie. Oczywiście to zwykły bandzior i ma zadatki na Stalina 2.0, jednak nie lepsi są ci z zachodu. Powiedziałbym, że są nawet gorsi, bo niszczą zarówno ducha jak i ciało. Ducha niszczą prześladując kościół i wiarę, a ciało przez wojny na BW (miliony zabitych cywili w ostatnich 13 latach), przez rozpylanie smug chemicznych (chemtrails) w krajach NATO (niestety Rosja także w tym uczestniczy) które nas trują i skażają glebę, przez niektóre szczepionki itp. Zachód to obecnie cywilizacja lucyfera, wschód to skażenie komunizmem. Nie da się powiedzieć co jest gorsze - tak czy owak wschód ma się lepiej, bo nie jest zadłużony. Zachód tąpnie i cały system upadnie, a wtedy komunizm zaleje Europę - jeszcze w tym roku niestety.
anonim2014.03.29 14:14
#swojski_lewak "Chwała Panu!" Któremu?
anonim2014.03.29 14:16
#legion94 " KATOLIK MORDERCA" Bardzo "interesujące" spostrzeżenie tylko co ma wspólnego z pedalstwem? .
anonim2014.03.29 14:19
#krzysiekk A ty co tak przebierasz nogami z uciechy. mizgonistyczna pedalska parówo. Niedoczekanie twe.
anonim2014.03.29 14:22
Teraz parami będa sie wymieniać. Będą mieli "wspólnych" mężów i żony. A będą miały przyspieszone rozwody? A HIV-ek czeka w ukryciu i zaciera rączki.
anonim2014.03.29 14:39
Czy to zlot pederastów? Po naosie się spodziewałem ale po innych... Nie ma pojęcia małżeństwo jedopłciowe. Jest pojęcie dewiacja jedopłciowa.
anonim2014.03.29 14:42
Ale panie tez moga wziac ślub :) to tylko dwoch facetów to zło? Chyba panu/pani autor tego artykułu dwie panie w lozku sie podobają... Jesli admin fanpage na fb ma tylko "masakra" do powiedzenia to powinien ustąpić ze stanowiska. Prawo dobre, funkcjonuje od wielu lat w biemczech i jeszcze nikt nie zginął z tego powodu, a państwo nadal istnieje...
anonim2014.03.29 14:46
@AirWolf Tak myślałem... Nie zrozumiałeś przekazu... Owszem, mam świadomość tego, że w wielu krajach prawo zezwala na zawieranie tego rodzaju związków. I wiem doskonale, że w krajach tych "wciąż każdego ranka wschodzi słońce", że się one "nie zawaliły" etc. Tylko zauważ, że ja te słowa konkretne odnosiłem wobec Polski, mojego kraju. Doskonale obydwaj wiemy, jaki typ mentalności, jakie jej struktury funkcjonują w Polsce, ale też w niektórych innych państwach. W mojej ocenie w społeczeństwie polskim nie zaszły na tyle zaawansowane w swej istocie przemiany, by zachowania te, podobne zapisy mogły stać się nagle akceptowalne. Nie zaszły jak dotąd, i być może nigdy się nie dokonają, co wcale nie jest wykluczone. Stąd wielką szkodę przyniosłoby wprowadzenie takich odgórnych zapisów prawa dla funkcjonowania całości społeczeństwa. Zaistniałaby wówczas bowiem wyraźna antynomia pomiędzy konkretnym prawem, a elementami mentalności społeczeństwa, jego ogromnej części, co mogłoby stać się zarzewiem niezwykle poważnego sporu w płaszczyźnie ideologicznej. Doprowadzić by to mogło to wzajemnych animozji, niesnasek, a w skrajnych przypadkach być może i do starć. A tego bym nie chciał... Jednak to było podejście, powiedzmy bardzooo analityczne, stwierdzam po prostu suche fakty - Polska mentalnie nie jest gotowa na wprowadzenie tego rodzaju zmian, nie jest teraz, być może nie będzie nigdy. Stąd śmieszą mnie tak aktywne działania aktywistów tych środowisk, gdyż nie są w stanie zrozumieć tej podstawowej sprawy, prawdy. (fakt, że ich rzeczywiste działania mają niewiele wspólnego z interesem środowisk LGTB, już pomijam). A teraz czas na mój prywatny pogląd... W zasadzie opieram się przy jego sformułowaniu na podstawowych prawdach biologii, nauki. W ujęciu nauk biologicznych homoseksualizm NIE jest normą! Normą są kontakty z osobnikami płci przeciwnej! Stąd, w oparciu o te naukowo bezsprzeczne fakty, twierdzię, iż skoro wedle założeń biologii zjawisko to nie jest normą, a jednak funkcjonuje, to i nie ma powodu, dla którego normą mieli je byśmy czynić w ujęciu prawnym. Reasumując: Skoro to nie jest norma według nauki, to nie ma powodu by była to norma wedle prawa. A tak przecież się staje w wyniku wprowadzania takich zapisów prawnych... Co czynimy w ten sposób, jak nie przedstawiamy, nie zrównujemy tego zjawiska z normą. Normą są kontakty z osobnikiem płci przeciwnej, i tak to zostało utrwalone w porządku prawnym. Wprowadzając taki przepis, normą określimy również zjawisko homoseksualizmu, a to będzie sprzeczne z prawami biologii, czyli z pewnym określonym porządkiem, któremu w istotnym stopniu podlegamy. Ponadto jeśli ja np. dostrzegam na ulicy osobę kaleką, której amputowano nogę, to ja jej szczerze współczuję, darzę potężnym uznaniem, jednak nie oznacza to, iż mamy nagle przydzielać takim osobom certyfikaty dwunożności... Pozdrawiam ;)
anonim2014.03.29 14:50
To nie była odpowiedz do ciebie moralna kuternogo
anonim2014.03.29 15:39
I co teras????? Tyle milionów naszych rodaków siedzi na wyspach, teraz wszyscy zostaną homoseksualistami :(((
anonim2014.03.29 17:43
@AirWolf ------------------------------- "Ale dlaczego Polska ma się różnić niby od np. Holandii? Holandia się nie zawaliła to i Polska się z tak błahego powodu nie zawali." --------------------------------- Polska w tym konkretnym aspekcie różni się od Holandii tym, że w naszym kraju funkcjonuje zupełnie inna struktura mentalna, niż w krajach Beneluxu. I nic na to nie jesteśmy w stanie na chwilę obecną zaradzić. Oczywiście, że występuje to zjawisko rozwarstwienia społecznego, część opowiada się "za", część "przeciw", jednak spoglądamy na te struktury jednak w ujęciu całościowym. A jak się to przedstawia? Mimo wszystko, większość opowiada się "przeciw" a to w sposób naturalny rzutować musi na pojmowanie struktury mentalnej społeczeństwa (do tego oczywiście dochodzi obserwacja analityczna na przestrzeni lat, jak się dane zjawisko rozwijało, statystyki, badania opinii, krzywe etc. etc.) ;) Ponadto, w mojej ocenie bagatelizujesz rzeczywistą rangę problemu i zjawiska. Wbrew pozorom nie są to wcale błahe sprawy. Świadczy o tym chociażby wielość przedstawianych argumentów, stanowisk, spojrzeń, aspektów, ujęć, ale też w znacznym stopniu całość tej "wrzawy", choćby np. medialnej. To nie jest z pewnością błahe zjawisko... Dodam jeszcze, że poza odmienną, bardziej podatną na tego rodzaju zmiany, strukturą mentalną społeczeństwa Holandii, tam, czyli w krajach Beneluxu, takie przemiany dokonywały się stopniowo, właściwie przygotowywano "grunt", wiązało się to z wprowadzeniem szeregu działań etc. etc. ------------------------------------ "Niby dlaczego. Przecież osób hetero te przepisy w ogóle nie dotyczą. Większość nawet by się nie zorientowała, że w ogóle weszły w życie. Mamy obecnie np. przepisy, które dają prawo mundurowym do przejścia na emeryturę po 15 latach służby, podczas gdy znakomita większość społeczeństwa musi tyrać do 67. Czy ma to jakiś gigantyczny wpływ na twój żywot? Nie sądzę." ----------------------------- Akurat jeśli idzie o ten fragment wypowiedzi - pełna zgoda. Tylko, że w tym momencie odsyłam właśnie do poruszanych przeze mnie kwestii, które Ty określiłeś mianem "rewolucji", bądź obiekcji konkretnej grupy... ;) Osób heteroseksualnych to nie dotyczy, owszem, jednak jest to zupełnie odmienna specyfika problemu, niż chociażby kwestia emerytur mundurowych. Mamy do czynienia z obiekcjami natury moralnej, fizycznej (wiele z osób powołuje się na tzw. 'obrzydzenie' wręcz, i choć może się to wydawać co niektórym niedorzeczne, to mimo wszystko takich stanowisk również nie wolno nam bagatelizować, umniejszać ich znaczenia etc.), religijnej, i wielu, wielu innych (choćby stanowisko zaprezentowane przeze mnie). ------------------------------------ "Czyli mamy w Polsce katototalitaryzm. Geje są wśród nas i są tak samo obywatelami tego państwa jak ty, ja, katolicy, ateiści i inni. Dlaczego fanaberie jednej grupy mają ograniczać prawa innych? Rolą państwa jest zapewnienie (w miarę możliwości oczywiście) jak najlepszych warunków do życia wszystkich obywateli. W demokracji niedopuszczalne jest odmawianie praw jednej grupie, bo innej się coś nie podoba." ------------------------------------ Hmm... Nie zamierzam tego zjawiska w konkretny sposób określać, charakteryzować, zagłębiać w szczegóły. Po prostu stwierdzam fakt oczywisty, o którym już wspominałem, że Polska nie jest mentalnie gotowa na wprowadzenie takowych zmian i wywołałoby to niepotrzebne spięcia. Odnośnie "rewolucji" - pisałem, że do tego rodzaju eskalacji konfliktu może dojść w formie skrajnej. Z pewnością wprowadziłyby te zmiany niepotrzebny zamęt, być może demonstracje, być może starcia, kolejne podziały społeczne. Podkreślam, tak poważnych, fundamentalnych zmian dokonuje się na odpowiednio przygotowanym "gruncie". W Polsce takowy nie został zachowany. Nie jesteśmy w naszej strukturze mantalnej po prostu gotowi, jako całość, ogół społeczny, na przyjęcie takich rozwiązań. I nie chodzi tu o sytuacje "pochodu kiboli" i starć z policją, ale o zjawisko znacznie poważniejsze, na znacznie szerszą skalę. I nie wolno nam znaczenia jego umniejszać, bagatelizować. To naprawdę nie to samo, co zwykłe protesty uliczne... Ale piękne zdanie wybrzmiało w tym fragmencie Twej wypowiedzi - - "Rolą państwa jest zapewnienie (w miarę możliwości oczywiście) jak najlepszych warunków do życia wszystkich obywateli." Właśnie! W mojej cenie, w miarę możliwości, te "jak najlepsze warunki" są zapewnione. Jasne, że homoseksualiści żyją wśród nas, i mi to osobiście nie przeszkadza, bowiem uważam, że należy szanować każdego człowieka, bez wyjątku. Tylko postrzegam w ujęciu bardziej ogólnym, właśnie w ujęciu struktury mentalnej etc. Oczywiście, że należy zwalczać zdecydowanie skrajne formy agresji wobec osób o orientacji homoseksualnej, wszelkie ataki, brutalne, fizyczne, obelgi etc. Tutaj mamy myślę jasność. Problem powstaje jednak tam, gdzie część zaczyna konkretne działanie określać mianem "walki o prawa", a inni "walki o przywileje". I ta antynomia - prawo, przywilej, nie jest bez znaczenia. Ona właśnie m.in. świadczy o wadze problemu (to nie błahostka), świadczy o tej niegotowości mentalnej społeczeństwa na wprowadzenie zmian. U nas dysonans pomiędzy tymi postawami jest naprawdę znaczny, pominę już, że wciąż większość opowiada się przeciw takim zmianom, ale ten dysonans właśnie decyduje o pewnej niegotowości mentalnej, im jest on większy, tym i tej gotowości bardziej brak... A bez tego, bez tej gotowości, w mojej ocenie, wprowadzanie takich zmian nie ma sensu, i przyniesie więcej szkody niż pożytku. Ponadto już w odniesieniu do kwestii demokracji przypomnę tylko, że demokracja to generalnie rzecz ujmując "rządy większości, przy poszanowaniu praw mniejszości." I większość właśnie opowiada się "przeciw", a te prawa mniejszości, w mojej ocenie, są szanowane i jednak respektowane, mimo wszystko. A z racji tak znacznych różnic stanowisk jeszcze bardziej dostrzegalnym jest, iż wprowadzanie takich zapisów zwyczajnie nie ma obecnie podstaw i większego sensu. Co do tych praw mniejszości... Podkreślam raz jeszcze, że winny być one respektowane, nie wolno nikomu bezkarnie ubliżać, atakować nikogo fizycznie, brutalnie etc. Z tym należy podjąć realną walkę! Z drugiej jednak strony mamy to, o czym pisałem - te dążenia, znaczna część co trzeba przyznać, określa jednak mianem "walki o PRZYWILEJE"... I mamy zgrzyt, i nie możemy właściwie pójść dalej... ----------------------------- "Myślę, że tolerancja czy nawet akceptacja dla tego typu związków jest większa niż sądzisz. Chyba, że żyjesz w bajeczce pt: 90% Polaków to katolicy (i automatycznie 90% jest przeciw homo, antykoncepcji itd.). Do tego może w końcu należy takie prawo uchwalić, aby zakończyć nienawiść i agresję względem gejów. Może należy w końcu wyciągać prawne konsekwencje względem osób dopuszczających się przemocy, agresji i nienawiści względem innych z powodu ich zapatrywań seksualnych, tak jak teraz można kogoś oskarżyć karnie o obrazę uczuć religijnych." ----------------------------------- Owszem, i to rzecz jasna cieszy. Tylko, jak już podkreślałem, mimo wszystko większość opowiada się przeciwko tego rodzaju zmianom. Myślę, że nie jest to wartość 90 %, ale jednak większość spośród ogółu. Konsekwencję jak najbardziej powinny być wyciągane wobec osób dopuszczających się wszelkiej agresji, pełna zgoda. Jednak według mnie uchwalenie "takiego prawa" nie wpłynie na poprawę sytuacji, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej niepotrzebnie ją zaogni, a być może będzie katastrofalne w skutkach... Ale pełna zgoda, co do tego, że przejawy wszelkiej agresji należy zwalczać. Choć osobiście uważam, że kwestia orientacji seksualnej, jest jednak na tyle delikatną, specyficzną, intymną, iż nie wiem w jakim celu ogół społeczny miałby wiedzieć o moich preferencjach. Nie wyobrażam sobie, bym idąc do lekarza, czy też na rozmowę klasyfikacyjną, był zmuszony podawać swe preferencje seksualne etc. ------------------------------------ "90% zgody. Bardziej prawidłowe byłoby stwierdzić, że osobniki różnych gatunków dobierają się INSTYNKTOWNIE (słowo klucz) w pary tak, aby płodzić potomstwo - czyli w pary odmiennych płci. Ale człowiek nie kieruje się w swym postępowaniu wyłącznie instynktem, a jego głównym celem nie jest rozmnażanie się. (dla przejrzystości nie będę tego rozwijał w tym miejscu, ale myślę, że wiesz o co mi chodzi)" ---------------------------- Tak, tylko, że ja nie zagłębiałem się w szczegóły. Stwiedziłem jedynie podstawowy, bezsprzeczny fakt. Faktem jest, że biolog, który twierdziłby, że zachowania homoseksualne, samo zjawisko stanowi normę, po prostu musiałby oddać dyplom... Celem głównym człowieka, w ujęciu całościowym, jeśli to ujęcie wzbogacimy o wartości humanizmu itd, być może nie jest rozmnażanie, jednak organizmu ludzkiego, już tak, dla samego przetrwania gatunku chociażby... ------------------------------ "Tu już zgody nie ma. Dlaczego? Odsyłam kilkanaście linijek wyżej." -------------------------------- Dlaczego? Hmm... Po prostu, zaznaczałem wszakże, iż jest to mój prywatny pogląd na sprawę. Zwyczajnie ten swoisty dysonans pomiędzy ustaleniami biologii w tym konkretnym względzie, a stanowionymi normami prawa, byłby dla mnie niekomfortowym, i czułbym się po prostu z tym źle... Do tego dochodzą jeszcze pewne przekonania ideowe, spostrzeżenia, o których pisałem, czyli moja opinia, iż polskie społeczeństwo w swej strukturze mentalnej zwyczajnie nie jest gotowe na przyjęcie tak dalekoidących zmian. Ale jeśli idzie o samo zjawisko homoseksualizmu, to mam pełną świadomość jego występowania, i nie odczuwam jakiegoś szczególnego wstrętu, niechęci, odrazy wobec osób o takich preferencjach, wręcz przeciwnie... --------------------------------- "Fatalna analogia. Nie pasuje do Ciebie. Prędzej podejrzewałbym o taką argumentację przygłupa typu nabi czy jądraszek. Idąc twoim tokiem rozumowania, normą jest dwunożność, zatem nie powinniśmy przyznawać żadnych większych praw osobom bez jednej (dwóch) nóg, bo społeczność dwunożnych się obrazi i dojdzie do rewolucji :)" ---------------------------------- Dlaczego fatalna? Nie, nie można wedle tego o czym pisałem stwierdzić, iż na tej podstawie dwunożność uczynilibyśmy normą, a osobom kalekim nie powinny być "przyznawane żadne większe prawa." Ja nawet w przypadku homoseksualistów do kwestii praw się w zasadzie nie odnosiłem. Chodzi mi jedynie o określenie, zapis prawny. Wedle tego ujęcia byłaby to wręcz idealna analogia! Idąc tą drogą - skoro homoseksualistom zezwalamy na zawarcie związku małżeńskiego, to zrównujemy ich niejako z pewną normą, w ujęciu biologicznym rozumianą również. I tak samo stałoby się, gdybyśmy nagle osobom kalekim przyznali certyfikaty dwunożności. Byłoby to zgodne w jakimś stopniu z prawdą? Tutaj też warto zauważyć, że bilogia jasno wypowiada się na temat zjawiska homoseksualizmu, nie traktując go jako normę. Nie odnosiłem się natomiast do ujęcia bilogicznego kwestii kalectwa... Bazuję jedynie na ustaleniach naukowych w tym względzie. I proszę raz jeszcze, naprawdę nie bagatelizuj tego ewentualnego stanu animozji społecznych, nie używaj sformułowań typu "obrazi się" bowiem to są bardzo poważne sprawy...
anonim2014.03.29 17:47
@krzysiekk Zgadza się, poziom tolerancji wzrasta, ale tego absolutnie nie negowałem... Jednak chyba mimo wszystko nie powiesz mi, że większość opowiada się za wprowadzeniem podobnych zmian? Z tego co mi wiadomo, na bazie "rzeczywistości statystyk, badań opinii, krzywych, obesrwacji na przestrzeni lat", wciąż większość jest przeciwna... A nawet jeśli proporcje byłby w miarę porównywalne, to i tak ów dysonans który powstaje, świadczy o niegotowości mentalnej na wprowadzenie podobnych zmian. A im większy dysonans wśród społeczeństwa, tym i niegotowość się zwiększa... I nie powiesz też chyba, że nasza struktura mentalnościowa jest na poziomie równym krajom Zachodu? Doprawdy?
anonim2014.03.29 18:14
Mimo ze polskie prawo nie pozwala na zawieranie takich związków, bedzie musiał uznać za "należycie poswiadczony trwały związek", Polska ma obowiązek uznać druga osobę jako partnera, a jeśli nie jest obywatelem unii, dac mu prawo wjazdu i pobytu.
anonim2014.03.29 18:51
@krzysiekk Znacznie upraszczasz... Po pierwsze, ja nie rysowałem żadnych apokaliptycznych wizji, nie twierdzę, że jest "stasznie daleko itd." Jednak stwierdzam po prostu fakt, że struktury mentalnościowe poszczególnych społeczeństwa różnią się między sobą... Myślę, że w Polsce odsetek osób wyrażających swój sprzeciw wobec tychże zmian jednak okazałby się wyższym... Ponadto zarówno w krajach Beneluxu, jak i w samej Francji zaszło właściwe, stopniowe, zakrojone na szeroką skalę, odpowiednie przygotowanie "gruntu" pod zmiany... Obstaję, że Polska na chwilę obecną nie jest, a być może nigdy nie będzie przygotowana mentalnie na tego rodzaju zmianu. Problem też jest szerszy. Owszem, w wymiarze bezpośrednim uchwalenie podobnych zapisów, być może osób o orientacji heteroseksualnej nie dotyczy, jednak w wymiarze pośrednim niestety już tak... Dlaczego upraszacz... Bowiem to nie jest tak, że zmianom tym są przeciwni wyłącznie osoby przepełnione wobec homoseksualistów jakąś irracjonalną nienawiścią, uprzedzeniem. To chora teoria, znaczne uproszczenie, generalizacja, to nie tak. Takie postawy również mają miejsce, jednak wielu spośród wyrażających swój sprzeciw kieruje się zupełnie innej natury pobudkami. Dla mnie osobiście niekomfortowym byłoby odczucie swoistego dysonansu pomiędzy prawdą naukową, ujęciem biologicznym a zapisem prawny. Pisałem o tym już wcześniej, i jest to akurat faktem bezsprzecznym i bezdyskusyjnym, że w ujęciu biologicznym homoseksualizm nie stanowi normy. Normę stanowią kontakty z osobnikiem płci przeciwnej. I w mojej ocenie, wprowadzenie tego rodzaju zapisów prawa, byłoby właśnie w tej płaszczyźnie zrównaniem, uczynieniem tego zjawiska normą. I to jest mój prywatny pogląd, choć osobiście absolutnie odnoszę się z pełnym szacunkiem wobec homoseksualistów, toleruję to zjawisko, choć nie w pełni akceptuję wszystko co z nim związane... A to z czym trzeba się liczyć, a z czym nie pozostaje sprawą otwartą i nieoczywistą... Bezsprzecznym jest wszakże fakt, że demokracja opiera się na założeniu, że wiążące decyzje podejmuję większość spośród uprawnionych, spośród ogółu. I kto taką większość stanowi - ten de facto dysponuje głosem decydującym, choćby był i przysłowiowym "homofobem", czy innym "kibolem".
anonim2014.03.29 18:57
#krzysiekk "Nie wiem w jakiej ty rzeczywistości żyjesz, ale tutaj w Polsce wzrasta zarówno poziom tolerancji jak i akceptacji dla homoseksualizmu i to nawet wśród katolików. " Nawet wśród katoli!Ciekawe?A skąd te wiadomości? Z wysdawnictw pedalskich? Degeneracie-.a swoja drogą znalazłaś frajera do wciskania mu swych pedalskich fekali.
anonim2014.03.29 19:41
@krzysiekk Nauka wypowiada się w tym względzie jasno... Na początek trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że wedle biologii homoseksualizm nie jest normą, gdyż taką stanowią kontakty z osobnikami płci przeciwnej... I takie są bezsprzeczne fakty, zaklinanie rzeczywistości nie pomoże! Poczytaj chociażby o wykreśleniu homoseksualizmu z listy chorób Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, co stanowiło rzeczywistą podstawę dla tego rodzaju działań, jak to się odbyło etc. etc. Choć dziś już możemy z całą pewnością stwierdzić, iż zjawisko to nie jest chorobą... Więc z faktami nie godzisz się Ty, nie ja... Ja mimo wszystko nie zachowuję większej ufności wobec takich "badań opinii" prowadzonych nie przez w pełni profesjonalne ośrodki, na o wiele szerszej grupie osób niż odbywa się to obecnie (ty podałeś link do badań na zlecenie "Wyborczej"). Ja jestem człowiekiem bardzo młodym i mnie nikt o prywatną opinię na ten temat nie pytał, moich znajomych także, z tego co mi wiadomo... Także badania w ogromnych ośrodkach miejskich i to na głównym rynku, na wyrywki, czyli te tzw. "sondaże", dają nikły obraz rzeczywistości. Ja wyobraź sobie już dziś nie wiem, co to w ogóle jest to szeroko dyskutowane zjawisko "homofobii"... Wiem o przypadkach jawnej, brutalnej agresji względem homoseksualistów, które się zdarzają i z którymi należy zdecydowanie walczyć, jednak definicji tego pojęcia, jego umiejscowienia w strukturze społecznej itd. nie znam... Wyolbrzymione, rozdmuchane kwestie przez środowiska LGTB, tyle. Oto cała prawda o sławetnej "homofobii".
anonim2014.03.29 20:03
@krzysiekk Nie mylę się, nie uległem też dezinformacji, przedstawiam prawdy oczywiste w ujęciu naukowym. Owsze, nie jest to zjawisko z całą pewnością chorobą, zboczeniem, nie jest też jednak normą. Biolog, który twierdziłby, iż homoseksualizm stanowi normę musiałby oddać dyplom!
anonim2014.03.29 20:54
@krzysiekkk Teorie tworzysz być może Ty sam, ja przedstawiam jedynie fakty... Nie podałem nazwiska biologów (bo są ich wszakże tysiące), ale tylko z tego samego względu, że Ty również tego nie uczyniłeś. To Ty pierwszy wyraziłeś swój sprzeciw wobec prezentowanych przeze mnie uwag i to właśnie w Twojej gestii jest obrona wysnuwanych zarzutów... W postawie fanatycznej pograżasz się Ty sam, jesteś w płaszczyźnie tegoż portalu niejako "rzecznikiem" samozwańczym tychże środowisk, angażujesz się emocjonalnie, nie docierają do Ciebie żadne racjonalne argumenty, ba, nawet fakty naukowe, dyskusja z Tobą na chwilę obecną jest pozbawiona sensu.
anonim2014.03.29 21:46
Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualistów Posted by Marucha w dniu 2013-01-31 (czwartek) Uwaga – drastyczne i wyjątkowo obrzydliwe dla normalnych ludzi treści! Zdjęcie też obrzydliwe W dziejach świata wszystkie cywilizacje i główne religie potępiały homoseksualizm. [1]. W koloniach amerykańskich czyny o podłożu homoseksualnym były karane śmiercią. Thomas Jefferson stwierdził, że homoseksualizm „powinien być karany, w przypadku mężczyzn kastracją, a w przypadku kobiet wycięciem dziury w przegrodzie nosowej o średnicy przynajmniej 1,25 cm”. [2] Do roku 1961 czyny homoseksualne były w Ameryce nielegalne. Homoseksualiści utrzymują, że „w USA oraz w wielu innych państwach dominuje wrogie nastawienie do homoseksualizmu jako do czegoś obrzydliwego, podczas gdy czyny te nikogo nie krzywdzą”. [3] Amerykański Związek Psychologiczny i Amerykański Związek Zdrowia Publicznego w 1986 roku zapewniły Sąd Najwyższy, że „nie ma znaczących danych wskazujących na to, że uprawianie oralnego i analnego seksu powoduje zaburzenia umysłowe”. [4] Czy odwieczne negatywne podejście do homoseksualizmu to tylko uprzedzenia? Czy zachowania homoseksualne są rzeczywiście tak nieszkodliwe jak zapewniają homoseksualiści i cytowane wyżej związki? Praktyki stosowane przez homoseksualistów Poniżej streszczone są główne badania zachowań homoseksualnych. Wyróżniają się dwie rzeczy: 1) na całym świecie homoseksualiści zachowują się podobnie, 2) jak w 1993 roku zarejestrował harwardzki wykładowca medycyny, dr William Haseltine33 „zmiany w zachowaniu seksualnym, które zostały zaobserwowane w pewnych grupach dowodzą, że w większości przypadków są one tymczasowe. Na przykład łaźnie i kluby nocne w wielu miastach w ostatnim czasie albo zostały na nowo otwarte, albo nigdy nie doszło do ich zamknięcia”. Seks oralny Homoseksualiści uprawiają seks oralny prawie we wszystkich swoich stosunkach seksualnych (i w około połowie przypadków połykają spermę [5]). Sperma zawiera wiele drobnoustrojów przenoszonych we krwi. Z tego też powodu homoseksualiści, którzy praktykują seks oralny, w zasadzie prawie konsumują ludzką krew z całym tego ryzykiem dla zdrowia. Ponieważ na penisie często znajdują się drobne uszkodzenia (oraz często znajduje się w nieczystych miejscach, takich jak odbyt), osoby stosujące te praktyki mogą zostać zarażone zapaleniem wątroby typu A lub rzeżączką (a nawet wirusem HIV i zapaleniem wątroby typu B). Ze względu na to, że wiele kontaktów seksualnych to stosunki osób nieznajomych (70 procent homoseksualistów oszacowało, że z połową swoich partnerów uprawiali seks tylko raz [17, 27]) oraz, że homoseksualiści mają od 10 do 110 różnych partnerów rocznie, potencjalne ryzyko zakażenia jest więc znaczne. Seks odbytniczy Badania wskazują, że około 90 procent homoseksualistów uprawia seks odbytniczy, z czego dwie trzecie robi to regularnie. Podczas sześciomiesięcznego badania [5], polegającego na codziennym wpisywaniu doznań seksualnych, okazało się, że homoseksualiści mieli średnio 110 partnerów seksualnych, przy czym 68 stosunków odbytniczych w roku. Seks odbytniczy jest niebezpieczny. Podczas stosunku odbytniczego odbyt staje się miejscem, gdzie spotykają się: 1) ślina i zarazki, które się w niej znajdują i/lub sztuczny środek, 2) własne fekalia odbiorcy, 3) wszelkie zarazki, infekcje czy substancje, które znajdują się na penisie, 4) nasienie osoby umieszczającej penisa w odbycie partnera. Ponieważ penis dokładnie penetruje otoczkę odbytu, która ma grubość zaledwie jednej komórki, a rozrywanie bądź siniaczenie ściany odbytu jest bardzo częste podczas uprawiania seksu analno-prąciowego, substancje te mają prawie bezpośredni dostęp do krwi. W stosunku heteroseksualnym sperma nie może penetrować wielowarstwowej pochwy i nie ma kontaktu z fekaliami [7], za to stosunek odbytniczy prawdopodobnie najbardziej przyczynia się do rozprzestrzeniania zapalenia wątroby typu B, wirusa HIV, syfilisu i innych chorób przenoszonych z krwią. Do targania bądź rozrywania ściany odbytu dochodzi szczególnie podczas wkładania ręki do odbytu. Również kiedy wkładane są różnego rodzaju „zabawki” (homoseksualiści mają w swoim żargonie nazwy na przedmioty, które są wsadzane do odbytu: butelki, marchewki, a nawet gryzonie [8]). Ryzyko zakażenia w konsekwencji takiej „zabawy” jest bardzo prawdopodobne. W czasach Kinseya wkładanie różnych rzeczy do odbytu było tak rzadkie, że nawet o to nie zapytał. Do roku 1997 ponad jedna trzecia homoseksualistów przyznała, że stosuje takie praktyki. Odbyt nie jest stworzony tak, by pomieścić pięść, a ci, którzy tak robią, mogą zostać skazani na używanie pieluch do końca życia. Seks fekalny Około 75 procent homoseksualistów przyznaje, że liże bądź wkłada swój język do odbytu partnera, przez co połykają dosyć duże, z medycznego punktu widzenia, ilości fekaliów. Ci, którzy jedzą czy nawet tarzają się w kale, są narażeni na większe ryzyko. Badanie codziennych zapisów doznań seksualnych [5] wykazało, że 70 procent homoseksualistów miało z takimi praktykami styczność, nieregularnie, przez ponad 6 miesięcy. Rezultat?: „Zachorowalność na zapalenie wątroby typu A mężczyzn homoseksualnych wynosiła 22 procent rocznie, podczas gdy żaden heteroseksualny mężczyzna na tę chorobę nie zachorował”. W 1992 roku [26] zarejestrowano, że liczba homoseksualistów w Sydney uprawiających seks oralno-analny nie zmieniła się od roku 1984. Mimo tego, że organizm potrafi się bronić przeciwko zarazkom znajdującym się w fekaliach, kontakt z zarazkami pochodzącymi od dziesiątek innych osób jest wyjątkowo niezdrowy. Połykanie ludzkich odpadów przemiany materii to prosta droga, by nabawić się zapalenia wątroby typu A i pasożytów jelitowych zwanych Syndromem Gaya Bowela. Konsumpcja fekaliów jest powiązana również z przenoszeniem duru brzusznego9, opryszczki i raka. [27] Około 10 procent homoseksualistów jadło lub bawiło się fekaliami (np. lewatywy, tarzanie się). Wydział Zdrowia w San Francisco przyjął „75 000 mężczyzn w roku, z czego 10 do 80 procent to homoseksualiści. Średnio 10 procent wszystkich pacjentów i odnotowanych bezobjawowych przypadków, u których w próbkach kału wykryto kultury ameby, lamblii i pałeczki Shigella było zatrudnionych w przemyśle spożywczym; zatrudnionych tam było również prawie 5 procent osób zakażonych zapaleniem wątroby typu A”. [10] W 1976 roku wśród homoseksualistów pojawiła się wirusowa płonica, doprowadzając do bardzo wielu zachorowań w San Francisco.[10] Amerykańskie Ośrodki Kontroli Chorób doniosły, że 29% przypadków zachorowań na zapalenie wątroby typu A w Denver, 66% w Nowym Jorku, 50% w San Francisco, 56% w Toronto, 42% w Montrealu i 26% w Melbourne, które miały miejsce w pierwszym półroczu roku 1991, to choroby homoseksualistów. [11] Badanie z 1982 roku „sugeruje, że mogło dojść do przeniesienia choroby z grupy homoseksualistów do ogólnej populacji”. [12] Seks urynowy Około 10% homoseksualistów Kinseya przyznało, że praktykuje „złote deszcze” (picie lub pozwalanie na oblewanie się moczem). W największym badaniu środowisk homoseksualistów [13] 23% przyznało, że praktykuje seks urynowy. W największym wyrywkowym badaniu zachowań homoseksualistów 29% przyznało, że uprawia seks urynowy. W badaniu zachowań 655 homoseksualistów w San Francisco14 tylko 24% przyznało, że w ostatnim roku byli monogamiczni. 5% monogamicznych homoseksualistów piło mocz, 7% praktykowało wkładanie pięści lub przedmiotów do odbytu, 33% konsumowało fekalia poprzez kontakty analno-oralne, 53% połykało spermę, 59% w poprzedzającym badanie miesiącu miało kontakt ze spermą w odbycie. Inne praktyki seksualne homoseksualistów Sadomasochizm Jak przedstawiono w tabeli, mniejszość homoseksualistów stosuje tortury dla przyjemności seksualnej. Stosunki z nieletnimi: 25% dorosłych białych homoseksualistów [17] przyznało się do uprawiania seksu z chłopcami w wieku 16 lat lub młodszymi. W badaniu przeprowadzonym w dziesięciu stanach [30] 33% ze 181 mężczyzn i 22% z 18 kobiet wykonujących zawód nauczyciela, których złapano na molestowaniu uczniów, dopuściło się czynów homoseksualnych (chociaż mniej niż 3% mężczyzn i 2% kobiet jest homoseksualnych [31]). Zależnie od badania, procent homoseksualistów przyznających, że uprawiali seks w publicznych toaletach, wynosiła od 14% [16] do 41% [13] do 66%;[6] 9%,[16] 60%; [13] oraz 67% [6] przyznało, że uprawiało seks w łaźniach homoseksualistów; 45%, [35] 64% [16] i 90% [18] stwierdziło, że używało narkotyków. Strach przed AIDS prawdopodobnie zmniejszył ilość partnerów seksualnych homoseksualistów, ale i tak liczby są wysokie. Morin [15] donosi, że 824 homoseksualistów zmniejszyło liczbę swoich partnerów seksualnych z 70 różnych partnerów rocznie w 1982 roku do 50 rocznie do roku 1984. McKusick [14] donosi, że miał miejsce spadek ilości partnerów seksualnych z 76 rocznie do 47 rocznie w 1985 roku. W Hiszpanii [32] w roku 1989 przypadało średnio 42 partnerów rocznie. Medyczne konsekwencje stosunków homoseksualnych Śmierć i choroby towarzyszą przypadkowym i niehigienicznym kontaktom seksualnym. 70% [25] do 78% [6, 13] homoseksualistów przyznało, że chorowało na choroby przenoszone drogą płciową. Liczba osób mających pasożyty jelitowe (robaki, przywry, ameba) wahała się od 25% [18] do 39%. [19] W roku 1992 w USA 83% zachorowań na AIDS wśród białych to przypadki homoseksualistów21. Badanie [5] przeprowadzone w Seattle, polegające na codziennym notowaniu doznań erotycznych przez homoseksualistów, ukazało, że średnio w skali roku: 1) uprawiali seks oralny ze 108 mężczyznami i połknęli nasienie od 48 z nich; 2) całowali się, doprowadzając do wymiany śliny z 96 mężczyznami; 3) doświadczyli 68 penetracji odbytu prąciem 4) konsumowali fekalia od 19 partnerów. Nic dziwnego, że 10% z nich zachorowało na zapalenie wątroby typu B i 7% na zapalenie wątroby typu B w czasie trwania badania, czyli w czasie 6 miesięcy. Wpływ homoseksualizmu na długość życia Palacze i narkomani nie żyją tak długo jak niepalący i ludzie nie zażywający narkotyków, wobec czego uznajemy, że papierosy i narkotyki są szkodliwe dla zdrowia. Średnia długość życia homoseksualistów sugeruje, że ich poczynania są dużo bardziej szkodliwe niż papierosy i tak samo niebezpieczne dla zdrowia jak narkotyki. Porównano 6737 nekrologów z 18 amerykańskich magazynów homoseksualistów z 13 ostatnich lat z dużą liczbą nekrologów z gazet codziennych. [23] Nekrologi z gazet codziennych pokrywały się ze średnią życia w USA: średnia długość życia żonatych mężczyzn wynosiła 75 lat i 80% z nich umarło w podeszłym wieku (w wieku 65 lat i więcej). Średnia długość życia nieżonatych lub rozwiedzionych mężczyzn wynosiła 57 lat, 32% z nich umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia zamężnych kobiet wynosiła 79 lat, 85% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia niezamężnych i rozwiedzionych kobiet wynosiła 71 lat, 60% z nich umarło w podeszłym wieku. Jednakże średnia długość życia homoseksualistów była w zasadzie taka sama w całym kraju i, ogólnie rzecz ujmując, mniej niż 2% dożyło podeszłego wieku. Jeśli przyczyną śmierci było AIDS, średnia długość życia wynosiła 39 lat. W przypadku 829 homoseksualistów, którzy umarli z innego powodu, średnia długość życia wynosiła 42 i tylko 9% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia 163 lesbijek wynosiła 44 i 20% umarło w podeszłym wieku. 2,9% homoseksualistów umarło śmiercią tragiczną. W porównaniu do białych heteroseksualnych mężczyzn w przypadku homoseksualistów było o 116 razy więcej morderstw, 24 razy więcej samobójstw i 18 razy więcej wypadków samochodowych. Zawał serca, rak i niewydolność wątroby były wyjątkowo częste. 18% lesbijek umarło na skutek morderstwa, samobójstwa czy wypadku, czyli 456 razy więcej niż białych heteroseksualnych kobiet w wieku 25–44 lat. Wiek homoseksualistów, jaki pojawia się w literaturze naukowej od 1858–1992 roku, wskazuje na podobnie krótką długość życia. Spuścizna homoseksualizmu Homoseksualiści postulowali wolność obyczajów a otrzymali plagę, która ich samych niszczy. Osoby zajmujące się leczeniem chorych na AIDS są nie tylko w dużym niebezpieczeństwie zarażenia się wirusem HIV, np. w 1992 roku zaraziło się 100 pracowników służb medycznych,[21] ale także odrą i nowymi szczepami innych chorób [24]. Osoby przebywające w tych samych miejscach co chorzy na AIDS pacjenci, również są narażeni [24]. Dr Max Essex, przewodniczący Harwardzkiego Instytutu AIDS, w 1992 roku ostrzegł kongres, że „choroba AIDS już przyczyniła się do powstania innych rodzajów niebezpiecznych epidemii. (…) Jeśli nie pozbędziemy się AIDS, pojawią się inne, nowe śmiertelne bakterie chorobotwórcze i ani bezpieczny seks, ani nieużywanie narkotyków ich nie powstrzyma”. [28] Przynajmniej 8, a prawdopodobnie 3029 pacjentów zostało zarażonych wirusem HIV przez pracowników służby zdrowia w 1992 roku. [No to by było tyle na temat, że HIV-em można się zarazić TYLKO przez kontakty płciowe... - admin] Biologiczny tygiel Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Proszę sobie wyobrazić ślinę, kał, spermę i krew mieszającą się między dziesiątkami mężczyzn co roku. Proszę sobie wyobrazić regularne picie moczu, jedzenie kału i brutalne podrażnianie odbytu. Często zdarzenia te mają miejsce, gdy osoby biorące w nich udział są pijane, odurzone narkotykami lub uprawiają orgie. Ponadto, większość z nich ma miejsce w wyjątkowo niehigienicznych miejscach (toalety, brudne salki peep show) lub – ze względu na to, że homoseksualiści często podróżują – w innych częściach świata. Co roku jedna czwarta lub więcej homoseksualistów odwiedza inne państwo. [20, 36] Świeże amerykańskie zarazki zostają zabrane do Europy, Afryki i Azji, a świeże czynniki chorobotwórcze z tych kontynentów dostają się do Ameryki. Homoseksualiści z zagranicy często przyjeżdżają do USA i biorą udział w tym biologicznym tyglu. Schemat powstawania zakażenia Niestety, niebezpieczeństwo opisanej wyżej wymiany zarazków nie dotyczy wyłącznie homoseksualistów. Podróżnicy przywieźli tak wiele chorób do Nowego Jorku, że trzeba było utworzyć instytut badań chorób tropikalnych, a homoseksualiści rozprzestrzenili HIV z Nowego Jorku na resztę świata. [27] W 1992 roku większość z 6349 Amerykanów, którzy zachorowali na AIDS poprzez kontakt z zakażoną krwią otrzymało ją od homoseksualistów, a większość kobiet w Kalifornii, które zachorowały na AIDS poprzez heteroseksualne kontakty, zaraziło się od mężczyzn, którzy praktykowali również homoseksualizm.[22] Rzadka odmiana płonicy, która w 1976 roku rozprzestrzeniła się w San Francisco, również zaczęła się u homoseksualistów. [10] Istnieje tutaj pewna prawidłowość, którą ignorujemy na własne ryzyko. Wraz z występowaniem tych nowych chorób zakaźnych, homoseksualizm nie tylko zwiększa koszty opieki zdrowotnej, ale zwiększa również niebezpieczeństwo zakażenia w placówkach opieki zdrowotnej, przy transfuzji krwi oraz podczas jedzenia poza domem. Prawdziwe współczucie Społeczeństwo słusznie interesuje się czynnikami wpływającymi na zagrożenie zdrowia, gdyż mają one wpływ na wysokość podatków oraz na szanse każdej osoby na zarażenie się chorobą czy doświadczenie urazów. W dobrej wierze palacze są zniechęcani do palenia papierosów poprzez wyższe składki na ubezpieczenie, podatki na papierosy i zakazy palenia w miejscach publicznych. Ta presja społeczna przyczynia się do tego, że wiele osób rzuca palenie. Jednocześnie zachęca osoby niepalące do tego, by nie popadały w ten nałóg. Homoseksualiści to ludzie o odchylonej seksualności, biorący udział w niebezpiecznych dla zdrowia praktykach. Dla ich dobra oraz dobra osób zamierzających stosować takie zachowania, ważne jest, by ani nie promować, ani nie legalizować takiego destrukcyjnego stylu życia. Dr Paul Cameron
anonim2014.03.29 22:18
@Ondraszek1 Jak bedziesz troche starszy i bedziesz juz mogl ogladac filmy dla doroslych, takie wyswietlane po 23, to dowiesz sie, ze seks osob heteroseksulanych nie rozni sie zasadniczo od praktyk osob homoseksualnych (poza oczywiscie seksem , do ktorego wymagane sa i wagina i penis. Osobom heteroseksualnym rowniez zdarza sie urozmaicac swoj seks! Podczas stosunkow heteroseksualnych rowniez mozna zarazic sie roznymi niebezpiecznymi chorobami (no o tym powinienies juz uslyszec w szkole). Szczegolnie szokujace i odkrywcze jest cytowane przez Ciebie twierdzenie, ze praktyki homoseksualne sa podobne na calym swiecie i rozumiem, ze jest to w opozycji do prakryk heteroseksualnych, ktore roznia sie w zaleznosci od strefy geograficznej? No to by dopiero bylo zaskakujace!!! :)))))
anonim2014.03.29 22:23
#krzysiekk Wszystkie dolegliwości z tego artykułu przed tobą jak i przed twymi "partnerami"! Nie zaprzeczaj że tak nie jest bo jak widać diabeł cię w odbyt i język już zaczyna dziobać.
anonim2014.03.29 22:38
HOMOSEKSUALIZM - ZAGROŻENIA DLA ZDROWIA Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści maja zły stan zdrowia, dwa razy częściej maja choroby weneryczne, pięć razy częściej umyślnie zarażają partnerów choroba weneryczna. Od 70% do 78% homoseksualistów chorowało na choroby przenoszone droga płciową. Od 25% do 39% miało pasożyta jelit. 83% chorych na AiDS miało kontakty homoseksualne. Od homoseksualistów zarażają sie leczący ich lekarze i pacjenci wspólnie z nimi leczeni (co prowadzi do wyższych kosztów opieki leczniczej i podwyższania podatków, homoseksualiści powinni być podobnie jak palacze zniechęcani do szkodliwych dla zdrowia praktyk). Częsta zmiana partnerów wśród homoseksualistów (od 10 do 110 rocznie) prowadzą do licznych zakażeń chorobami przenoszonymi droga płciową. Uprawiany przez 100% homoseksualistów (70% z nich uprawia do przygodnie) seks oralny prowadzi do zapalenia wątroby typu A i typu B (homoseksualiści stanowiący od 1 do 3% społeczeństwa, wśród chorych na zapalenie wątroby typu A stanowią od 29 do 66% przypadków), rzeżączki i HIV. Stosunki analne (uprawiane prze 90% homoseksualistów, w 66% przypadkach regularnie, średnio rocznie z 68 różnymi partnerami) prowadzą do uszkodzeń ścianek odbyty przez penetracje penisem, dłonią lub przedmiotami. Uszkodzone ścianki odbytu mają kontakt z zarażoną krwią, śliną, nasieniem, krwią, w wyniku czego dochodzi do częstych zakażeń i zachorowań na zapalenie wątroby typu B, HIV, syfilis, choroby przenoszone przez krew. Lizanie odbytu praktykowane przez 75% homoseksualistów prowadzi do zapaleń wątroby typu A, zakażeń pasożytami jelit (syndrom Gaya Bowela), durem brzusznym, opryszczką, zakażeń prowadzących do raka. Zakażeni homoseksualiści pracujący w gastronomi zarażają klientów lokali gastronomicznych. źródło: prawica.net na podstawie raportu przedstawionego przez grupę lekarzy Parlamentowi Kanady w styczniu 2005 roku: 'Gay-Marriage' and Homosexuality, some medical comments ze strony:
anonim2014.03.29 22:46
Homoseksualizm i choroby z niego wynikające Dr med. John R. Diggs, junior, Corporate Resource Council ZAGROŻENIA ZDROWIA ZWIĄZANE Z SEKSEM HOMOSEKSUALNYM Streszczenie Relacje seksualne pomiędzy osobami tej samej płci narażają homoseksualistów, lesbijki i osoby biseksualne na wysokie ryzyko zapadnięcia na choroby przenoszone drogą płciową (ch.p.d.p.), zranienia fizyczne, zaburzenia psychiczne a nawet skrócenie wieku życia. Istnieje pięć zasadniczych cech, które różnią relacje homoseksualne od relacji heteroseksualnych ze względu na określone konsekwencje medyczne. Oto one: Poziom promiskuityzmu W okresie przed wybuchem epidemii AIDS, w badaniach przeprowadzonych w roku 1978, 75% białych homoseksualistów deklarowało posiadanie więcej niż 100 męskich partnerów seksualnych w ciągu życia 15% miało 100-249 partnerów seksualnych; 17% 250-499; 15% miało 500-999, a 28% zadeklarowało posiadanie więcej niż 1000 męskich partnerów seksualnych. W następnych latach poziom promiskuityzmu obniżył się, ale kilku obserwatorów obawia się, że promiskuityzm znowu zbliża się do poziomu z lat siedemdziesiątych. Konsekwencją medyczną promiskuityzmu u homoseksualistów jest znacznie większe prawdopodobieństwo zakażenia HIV/AIDS, syfilisem i innymi ch.p.d.p. Podobnych poziomów promiskuityzmu nie odnotowano wśród lesbijek. Jednakże w badaniach australijskich 93% lesbijek poinformowało o tym, że miało stosunki seksualne z mężczyznami, przy czym lesbijki 4,5 raza częściej aniżeli kobiety heteroseksualne. Każdy stopień zmienności partnera seksualnego niesie z sobą ryzyko zakażenia ch.p.d.p. Zdrowie fizyczne Powszechne wśród gejów praktyki seksualne prowadzą do licznych ch.p.d.p. oraz zranień fizycznych, które są praktycznie nieznane w populacji heteroseksualnej. Także u lesbijek występuje podwyższone ryzyko ch.p.d.p. Poza tym, w badaniach przeprowadzonych w australijskiej klinice ch.p.d.p. stwierdzono, że lesbijki trzy do czterech razy częściej aniżeli kobiety heteroseksualne odbywają stosunki seksualne z mężczyznami zagrożonymi HIV. Zdrowie psychiczne Dobrze udokumentowane badaniami są wysokie wskaźniki zaburzeń psychiatrycznych wśród homoseksualistów i lesbijek, w tym depresji, narkomanii i prób samobójczych. Są one faktem nawet w Holandii, gdzie związki homoseksualne, lesbijskie i biseksualne (GLB) są znacznie bardziej akceptowane przez społeczeństwo niż w USA. Istnieje ścisła korelacja pomiędzy depresją i narkomanią a niebezpiecznymi praktykami seksualnymi, które prowadzą do poważnych problemów medycznych. Długość życia Jedyne przeprowadzone badanie epidemiologiczne dokonujące pomiaru długości życia mężczyzn, którzy są homoseksualistami lub biseksualistami, wykazało, że tracą oni do 20 lat życia. Monogamia Monogamia - w znaczeniu długotrwałej wierności seksualnej ? jest rzeczą rzadką w związkach GLB, zwłaszcza wśród homoseksualistów. Jedno z badań wykazało, że 66% par homoseksualnych informowało o stosunkach seksualnych poza związkiem, które miały miejsce w ciągu pierwszego roku, a prawie 90% miało stosunki seksualne poza związkiem po pięciu latach jego trwania. Zachęcanie ludzi do angażowania się w obarczone ryzykiem zachowania seksualne stwarza zagrożenie dla ich zdrowia i może prowadzić do skrócenia wieku ich życia. Jednak właśnie to czynią pracodawcy i podmioty rządowe, kiedy zapewniają parom GLB zasiłki albo status, który sprawia, że związki GLB wydają się bardziej akceptowane przez społeczeństwo. WPROWADZENIE Kiedy sięgam pamięcią we wczesne lata osiemdziesiąte - a pracowałem wtedy w Szpitalu Beth Israel - mam przed sobą żywy obraz młodych, zdrowych homoseksualistów umierających na tajemniczą chorobę, którą dopiero później naukowcy zidentyfikowali jako chorobę przenoszoną drogą płciową - AIDS. Przez te lata widziałem wielu pacjentów umierających z tą diagnozą. Moim obowiązkiem jako lekarza jest oceniać zachowania ze względu na ich wpływ na zdrowie i pomyślność człowieka. Jeśli coś jest korzystne, tak jak ruch, zdrowe odżywianie czy odpowiednia ilość snu, moim obowiązkiem jest to zalecić. Podobnie, jeśli coś jest szkodliwe, tak jak palenie, przejadanie się, nadużywanie alkoholu czy zażywanie narkotyków, moim obowiązkiem jest to odradzić. Jeśli aktywność seksualna podejmowana jest poza małżeństwem, konsekwencje tego mogą być bardzo poważne. Nie ulega dyskusji, że promiskuityzm jest często źródłem chorób, od stosunkowo niegroźnych po poważne i śmiertelne. Potwierdza ten fakt Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w USA, które szacuje, że 65 milionów Amerykanów cierpi na jedną z nieuleczalnych chorób przenoszonych drogą płciową (ch.p.d.p.)2. Istnieją różnice pomiędzy mężczyznami a kobietami co do konsekwencji aktywności seksualnej w obrębie tej samej płci. Ale, co najważniejsze, konsekwencje aktywności homoseksualnej różnią się od konsekwencji aktywności heteroseksualnej. Moim obowiązkiem jako lekarza jest informować pacjentów o zagrożeniach dla zdrowia, jakie niesie seks homoseksualny, i odradzać im angażowanie się w zachowania szkodliwe. I. Różnice pomiędzy związkami homoseksualnymi a heteroseksualnymi Aktualny obraz medialny związków homoseksualnych i lesbijskich sugeruje, że są one równie - albo nawet w jeszcze większym stopniu - zdrowe, stabilne i pełne miłości, co małżeństwa heteroseksualne3. Stowarzyszenia medyczne rozpowszechniają podobne przesłanie4. Jednakże istnieje co najmniej pięć głównych obszarów, w których występują różnice pomiędzy związkami homoseksualnymi a heteroseksualnymi a każdy ma określone konsekwencje medyczne. Różnice te dotyczą nastepujących dziedzin: 1. Poziom rozwiązłości 2. Zdrowie fizyczne 3. Zdrowie psychiczne 4. Długość życia 5. Definicja "monogamii". A. Promiskuityzm Homoseksualny autor, Gabriel Rotello, odnotowuje przekonanie wielu homoseksualistów, że "podstawą wyzwolenia gejowskiego (?) było -seksualne braterstwo promiskuityzmu-, i jakiekolwiek porzucenie promiskuityzmu równałoby się -zdradzie wspólnoty na ogromną skalę-"5. Sposób, w jaki Rotello spostrzega rozwiązłość homoseksualistów - o której wyraża się krytycznie - jest spójne z wynikami badań. Szeroko zakrojone badania nad mężczyznami o orientacji homoseksualnej, opublikowane w roku 1978, wykazały, że 75% białych mężczyzn identyfikujących się jako homoseksualiści wyznało, iż odbyło w ciągu życia stosunki seksualne z ponad 100 różnymi mężczyznami: 15% miało 100-249 partnerów seksualnych, 17% miało ich 250-499, 15% wyznało, że miało 500-999, a 28% miało w życiu więcej aniżeli 1000 męskich partnerów seksualnych6. Odnotowano, że po wybuchu epidemii AIDS, do roku 1984 mężczyźni o orientacji homoseksualnej ograniczyli promiskuityzm, ale w niewielkim stopniu. Zamiast 6 i więcej partnerów na miesiąc, wedle danych z roku 1982, przeciętny respondent w San Francisco nieżyjący w związku monogamicznym miał 4 partnerów na miesiąc w roku 19847. W nowszych badaniach amerykańskie Centrum Kontroli Zachorowań donosi o wzroście promiskuityzmu, przynajmniej wśród młodych mężczyzn o orientacji homoseksualnej w San Francisco. W latach 1994 - 1997 liczba homoseksualistów podejmujących kontakty seksualne z wieloma partnerami i uprawiających seks analny bez zabezpieczeń wzrosła z 23,6% do 33,3%, przy czym największy wzrost dotyczył mężczyzn poniżej 25 roku życia8. Wydaje się, że chociaż AIDS jest w dalszym ciągu chorobą nieuleczalną, nie powstrzymuje już homoseksualistów od angażowania się w rozwiązłe kontakty seksualne9. Dane na temat promiskuityzmu pochodziły od mężczyzn, którzy określili siebie jako homoseksualiści. Niektórzy analitycy twierdzą, że wskaźnik byłby niższy, gdyby w statystykach ujęto homoseksualistów nieujawnionych10. To jest prawdopodobne w świetle danych z badań przeprowadzonych w Australii w 2000 roku, których celem było ustalenie, czy mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami są związani ze wspólnotą homoseksualną. W grupie mężczyzn związanych ze wspólnotą homoseksualną istniało czterokrotnie większe prawdopodobieństwo odbycia stosunku z więcej niż 50 partnerami seksualnymi w ostatnich sześciu miesiącach poprzedzających badania aniżeli w grupie mężczyzn, którzy nie byli związani ze wspólnotą homoseksualistów 11. To może oznaczać, że z homoseksualizmem jawnym wiąże się większe ryzyko aniżeli z homoseksualizmem ukrytym. Przyjęcie tożsamości homoseksualnej może stwarzać sytuację, w której osobnik czuje się przymuszony do promiskuityzmu, i to w grupie innych, bardziej rozwiązłych homoseksualistów. Ekscesy promiskuityzmu rodzą poważne konsekwencje medyczne - w istocie, jest on przepisem na rozprzestrzenianie chorób i wywołanie epidemii 12. Epidemia HIV/AIDS w USA pozostała przeważnie problemem homoseksualistów, przede wszystkim z powodu większego promiskuityzmu w tym środowisku13. W badaniach opartych na statystykach z lat 1986?1990 oszacowano, iż 20-letni homoseksualiści z 50-procentowym prawdopodobieństwem zostaną zakażeni HIV, zanim osiągną 55 rok życia14. W badaniach z czerwca 2001 blisko 64% mężczyzn chorych na AIDS miało uprzednio kontakty seksualne z mężczyznami 15. Również syfilis jest bardziej rozpowszechniony wśród homoseksualistów. Wydział Zdrowia Publicznego w San Francisco ostatnio poinformował, że syfilis wśród homoseksualistów i biseksualistów w mieście osiagnął poziom epidemii. W dzienniku San Francisco Chronicle czytamy: "Według ekspertów syfilis ma tendencję wzrostową wśród gejów i biseksualistów, ponieważ podejmują oni aktywność seksualną bez zabezpieczeń i z wielu partnerami, których często spotkali w sytuacjach anonimowych, takich jak sex club, księgarnia dla dorosłych, spotkanie internetowe lub łaźnia. Najnowsze dane wskazują, że 93 gejów i biseksualistów w tym roku miało łącznie 1 225 partnerów seksualnych" 16. Badania przeprowadzone w Baltimore i opublikowane w Archives of Internal Medicine wykazały, że homoseksualiści zakażali się syfilisem od 3 do 4 razy częściej niż mężczyźni heteroseksualni 17. Promiskuityzm jest czynnikiem najbardziej odpowiedzialnym za wysokie wskaźniki tych oraz innych chorób przenoszonych drogą płciową, które zostaną wymienione poniżej. Wiele spośród nich powoduje skrócenie wieku życia u mężczyzn, którzy podejmują kontakty seksualne z innymi mężczyznami. Promiskuityzm lesbijek nie osiąga tak ekstremalnego poziomu, ale jest wyższy niż u kobiet heteroseksualnych. Ogółem, kobiety mają mniej partnerów seksualnych aniżeli mężczyźni. Literatura jednakże przytacza zdumiewające odkrycie na temat promiskuityzmu lesbijek. Badacze australijscy poinformowali, że lesbijki 4,5 raza częściej miały w życiu ponad 50 partnerów seksualnych aniżeli kobiety heteroseksualne (9% lesbijek w porównaniu do 2% kobiet heteroseksualnych); a 93% kobiet, które określiły się jako lesbijki, miało w życiu kontakty seksualne z mężczyznami 18. Podobnie inne badania wskazują na to, że kobiety uprawiające seks z kobietami, podejmują także kontakty seksualne z mężczyznami 19. B. Zdrowie fizyczne Niekorzystne dla zdrowia zachowania seksualne zdarzają się zarówno wśród osób heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. Jednak świadectwo zarówno medycyny jak i nauk społecznych wskazuje na to, że zachowanie homoseksualne jako całokształt jest niezdrowe. Choć zarówno męskie, jak i kobiece praktyki homoseksualne prowadzą do wzrostu zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową, to jednak praktyki te, jak i choroby, wystarczająco różnią się od siebie, by zasługiwać na osobą dyskusję. 1. Męskie zachowanie homoseksualne Kontakty seksualne mężczyzn z innymi mężczyznami prowadzą do większego zagrożenia zdrowia aniżeli kontakty seksualne mężczyzn z kobietami 20 nie tylko wskutek promiskuityzmu, ale także z powodu natury kontaktów seksualnych pomiędzy mężczyznami. Badacz brytyjski tak podsumowuje to niebezpieczeństwo: "Męskie zachowania homoseksualne nie są tak po prostu albo aktywne, albo pasywne, ponieważ obaj partnerzy podejmują zwykle kontakt seksualny polegający na stosunkach genitalno-analnych, oralno-genitalnych i ręcznej stymulacji odbytu, a i kontakt oralno-analny nie należy do rzadkości. (...) Kontakt oralno-analny odpowiada za stosunkowo wysoki wskaźnik chorób spowodowanych przez patogeny obecne w jelitach osobników homoseksualnych. Uraz może utorować drogę mikroorganizmom i doprowadzić tym sposobem do pierwotnych zmian syfilitycznych w części analno-genitalnej. (...) Poza samą sodomią uraz może być spowodowany także przez ciała obce, w tym różnego rodzaju, ozdoby penisa i protezy" 21. Chociaż te specyficzne praktyki opisane poniżej mogą niekiedy być podejmowane przez osoby heteroseksualne, homoseksualiści podejmują je o wiele częściej 22. a. Kontakty analno-genitalne Seks analny jest warunkiem koniecznym (sine qua non) seksu dla wielu homoseksualistów 23. Z fizjologii człowieka jasno jednak wynika, że ciało nie jest przeznaczone do tej aktywności. Odbytnica w sposób znaczący różni się od pochwy pod względem przystosowania do penetracji przez penisa. Wagina posiada naturalne lubrykanty i jest podtrzymywana przez system mięśni. Jest utworzona ze śluzówki pokrytej wielowarstwowym nabłonkiem, co pozwala na znoszenie przez nią tarcia bez uszkodzenia, a także na stawianie oporu działaniom immunologicznym spowodowanym przez nasienie i spermę. W porównaniu z waginą odbyt jest delikatnym mechanizmem złożonym z małych mięśni, które tworzą jednokierunkowe przejście - "tylko dla wychodzących" 24. Przy ponawiających się urazach, otarciach i naciągnięciach zwieracz traci napięcie oraz możliwość utrzymania szczelnej izolacji. W konsekwencji seks analny prowadzi do wycieku fekaliów, który łatwo może się przerodzić w dolegliwość chroniczną 25. Możliwość urazu pogarsza fakt, że jelito posiada wyłącznie pojedynczą warstwę komórek oddzielającą je od wysoce unaczynionej tkanki, to jest krwi26. Dlatego jakiekolwiek organizmy wprowadzone do odbytnicy potrzebują o wiele krótszego czasu, by utorować drogę infekcji, aniżeli wprowadzone do pochwy. Pojedyncza warstwa tkanki nie jest w stanie wytrzymać tarcia związanego z penetracją penisa, czego rezultatem są urazy narażające obu uczestników na kontakt z krwią, organizmami obecnymi w fekaliach i na zmieszanie płynów ustrojowych 27. Co więcej, sperma posiada składniki immunosupresyjne. Dzięki nim w trakcie zwykłego fizjologicznego aktu seksualnego nasienie unika obrony immunologicznej w organizmie kobiety. Zapładnianie królików drogą odbytniczą pokazało, że sperma uszkodziła obronę immunologiczną biorcy28. Nasienie może mieć podobny wpływ na ludzi29. Ostateczny efekt sprowadza się do tego, że kruchość odbytu i odbytnicy wraz z immunosupresyjnym efektem działania spermy sprawiają, że stosunek analno-genitalny jest najskuteczniejszym sposobem przekazywania wirusa HIV i innych infekcji. Lista chorób pojawiających z niezwykłą częstotliwością u aktywnych homoseksualistów w następstwie seksu analnego jest zatrważająca: rak odbytu ziarnica weneryczna pachwin kryptosporidia lamblioza opryszczka wirus niedoboru odporności (HIV) wirus brodawek ludzkich drobnoustrojowe zakażenie przewodu pokarmowego isospora belli zakażenie grzybicze microsporidia rzeżączka żółtaczka typu B i C syfilis30. Przenoszenie niektórych spośród tych chorób drogą płciową jest tak rzadkie w wyłącznie heteroseksualnej populacji, że właściwie aż niespotykane. Pozostałe choroby, chociaż spotyka się je zarówno wśród praktykujących akty seksualne osobników heteroseksualnych, jak i homoseksualnych, wyraźnie dominują u tych, którzy podejmują akty homoseksualne. Syfilis, na przykład, spotyka się zarówno wśród odbywających stosunki osobników heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. Jednakże w roku 1999, hrabstwo King w stanie Washington (Seattle) ogłosiło, że 85% przypadków zachorowań na syfilis odnotowano pomiędzy zdeklarowanymi aktywnymi homoseksualistami31. I, jak wspomniano powyżej, syfilis wśród homoseksualistów osiągnął obecnie poziom epidemii w San Francisco32. W badaniach Centrum Kontroli Zachorowań w roku 1988 stwierdzono, że 21% wszystkich przypadków zakażenia żółtaczką typu B było wynikiem praktyk homoseksualnych, podczas gdy 18% zostało przeniesionych drogą współżycia heteroseksualnego33. Ponieważ homoseksualiści stanowią tak niewielki procent populacji (jedynie 1-3%) 34, posiadają znacząco wyższy wskaźnik infekcji aniżeli osoby heteroseksualne. Seks analny naraża także mężczyzn na znaczne ryzyko zachorowania na raka odbytu. Rak odbytu jest wynikiem zakażenia niektórymi podtypami wirusa brodawek ludzkich (HPV), które należą do znanych wirusów rakotwórczych. Dane z roku 1989 wykazały, że poziom zachorowań na raka odbytu był dziesięciokrotnie wyższy u mężczyzn podejmujących praktyki homoseksualne aniżeli u aktywnych seksualnie mężczyzn o orientacji heteroseksualnej i miał tendencję rosnącą35. Tak więc rozpowszechnienie raka odbytu pośród homoseksualistów jest poważnym problemem. W przypadku tych, którzy są chorzy na AIDS, wskaźnik zachorowania na raka odbytu podwaja się36. Inne problemy fizyczne związane z seksem analnym to: hemoroidy pęknięcia odbytu uraz odbytu utknięcie ciała obcego37. b. Kontakty oralno-analne Udokumentowano niezwykle wysoki wskaźnik zarażenia pasożytami i innych infekcji jelit w populacji aktywnych homoseksualistów płci męskiej, które są spowodowane kontaktami oralno-analnymi. W rzeczywistości istnieje tak wiele infekcji, że w literaturze medycznej opisano tak zwany "syndrom gejowskiego jelita"38. "Syndrom gejowskiego jelita to zespół uwarunkowań pojawiający się wśród osób, które uprawiają seks analny bez zabezpieczenia, anilingus (kontakt oralno-analny, przyp. tłum.) czy fellatio (kontakt oralno-genitalny, przyp. tłum.) po akcie analnym"39. Chociaż kilku kobietom postawiono diagnozę niektórych infekcji żołądkowo-jelitowych związanych z "jelitem gejowskim", olbrzymia większość pacjentów posiadająca te uwarunkowania to mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami40. "Rimming" (sugeruje ruchy okrężne po obrzeżu, przyp. tłum.) to nazwa slangowa dla kontaktu oralno-analnego. To z powodu tej praktyki pasożyty jelit, zwykle spotykane na obszarach tropikalnych, znajdowane są w ciele młodych homosekaualistów amerykańskich. W połączeniu z seksem analnym i innymi praktykami homoseksualnymi, "rimming" stanowi bogate źródło rozmaitych infekcji. Kontaktami seksualnymi mężczyzn z innymi mężczyznami tłumaczy się większość rosnącej liczby amerykańskich przypadków infekcji przeniesionych drogą płciową, które generalnie nie rozprzestrzeniają się na drodze kontaktu seksualnego. Do tych chorób zaliczają się żółtaczka typu A41, lamblioza (giardia lamblia), czerwonka pełzakowa (entamoeba histolytica)42, mononukleoza zakaźna (wirus Epsteina-Barra, EBV)43, ropne zapalenie opon mózgowych (neisseria meningitides)44, Amerykańskie Centrum Kontroli Zachorowań stwierdziło wybuch zachorowań na żółtaczkę typu A w Nowym Yorku, gdzie 78% badanych mężczyzn określiło siebie jako osobę o orientacji homoseksualnej lub biseksualnej46. Chociaż żółtaczka typu A może się przenosić inną drogą aniżeli droga płciowa, w wielu stanach większość przypadków żółtaczki stwierdza się u homoseksualistów47. Zakażenie salmonellą rzadko wiąże się z aktywnością seksualną z wyjątkiem stosunków pomiędzy homoseksualistami, którzy podejmują kontakty oralno-analne i oralno-genitalne po stosunku doodbytniczym48. Najbardziej niepokojącym nowym odkryciem jest doniesienie o przenoszeniu drogą płciową tyfusu. Na chorobę tę, która jest przenoszona drogą kropelkową i jest dobrze znana w krajach tropikalnych, zapada rocznie tylko 400 Amerykanów, zwykle w wyniku spożycia zakażonej wody lub pożywienia w czasie pobytu za granicą. Jednakże w Ohio przeniesienie tyfusu drogą płciową zdiagnozowano u grupy seksualnych partnerów pewnego mężczyzny, który odbył wcześniej podróż do Puerto Rico49. W Ameryce zakażenie ludzkim wirusem opryszczki (HHV-8) jest chorobą spotykaną wyłącznie wśród aktywnych homoseksualistów. Badacze dawno już odnotowali, że u mężczyzn zakażonych HIV/AIDS na drodze kontaktów homoseksualnych często rozwijała się rzadka wcześniej forma raka skóry zwana Kaposi sarcoma. Wśród mężczyzn, którzy zakażają się HIV/AIDS na drodze kontaktów heteroseksualnych czy z powodu używania narkotyków podawanych dożylnie, rzadko spotyka się tę postać raka. Najnowsze badania potwierdziły, że Kaposi carcoma jest następstwem zakażenia wirusem opryszczki HHV-8. The New England Journal of Medicine opisał grupę z San Francisco, w której 38% mężczyzn, mających jakikolwiek kontakt homoseksualny w ciągu ostatnich pięciu lat, miało pozytywny wynik badania na obecność tego wirusa, podczas gdy żaden z mężczyzn podejmujących kontakty heteroseksualne nie miał pozytywnego wyniku. Autorzy badań sformułowali prognozę, iż u połowy mężczyzn zakażonych zarówno HIV, jak i HHV-8 w ciągu 10 lat rozwinie się rak50. Bieżąca literatura medyczna nie określa jasno i szczegółowo rodzaju zachowania seksualnego, które przenosi HHV-8, ale istnieje podejrzenie, że może on być przenoszony przez ślinę51. c. Ludzkie odchody Niektórzy homoseksualiści seksualizują odchody ludzkie, chodzi tu między innymi o niebezpieczną z punktu widzenia medycznego praktykę koprofilii, która oznacza kontakt seksualny z wysoce zaraźliwymi fekaliami52. Praktyka ta naraża uczestników na wszystkie zagrożenia związane z kontaktem analno-oralnym i wiele związanych z kontaktem analno-genitalnym. d. Fisting "Fisting" polega na włożeniu ręki lub przedramienia do odbytnicy i uszkadza ją w o wiele większym stopniu aniżeli seks analny. Może to doprowadzić do zranienia, a także do niesprawności zwieracza odbytu. Do następstw tej praktyki należą infekcje, zapalenia i zwiększona podatność na przyszłe zakażenia ch.p.d.p. W jednym z badań 22% homoseksualistów przyznało, że uczestniczyło w tej praktyce53. e. Sadyzm Seksualizację bólu i okrucieństwa opisano jako sadyzm, nazwany tak od nazwiska osiemnastowiecznego powieściopisarza, markiza de Sade. Jego powieść pt. Justyna zawiera opisy wielokrotnych gwałtów i biczowań54. Nie wszystkie osoby uprawiające sadyzm podejmują te same praktyki. Niedawne ogłoszenie na temat sadystycznej "konferencji" zawierało ostrzeżenie, że uczestnicy mogą ujrzeć "zamierzone zadawanie bólu przez kaleczenie skóry do krwi (...)". W programie warsztatów znalazł się "fisting waginalny" (z demonstracją), "seks sakralny z okaleczaniem", któremu miała towarzyszyć "demonstracja okaleczenia na żywym obiekcie", "skrępowanie liną" oraz warsztat z "uprzężą", w trakcie którego miała nastąpić "demonstracja i trening w wiązaniu uprzęży erotycznych z prezentacją genitaliów męskich i żeńskich"55. Podobne wydarzenie, pod nazwą "Dzikie Walentynki" miało miejsce koło Chicago w dniach 15-17 lutego 2002 roku56. Zakres konsekwencji medycznych takich działań jest szeroki - od łagodnych po śmiertelne, zależnie od natury zadanych obrażeń57. Aż 37% homoseksualistów praktykowało sadyzm w jakiejkolwiek formie58. f. Wniosek Konsekwencje aktywności homoseksualnej dokonały znacznej zmiany w świadczeniu opieki medycznej wobec ogółu populacji. Wraz ze wzrostem występowania w najmniej na to narażonych częściach ciała ludzkiego organizmów wywołujących ch.p.d.p., prosty ból gardła już nie jest taki prosty. Obecnie lekarze muszą zadawać swoim pacjentom daleko idące pytania, żeby nie popaść w ryzyko błędnej diagnozy. Celem zdiagnozowania bólu gardła należy teraz zadawać pytania dotyczące uprawiania seksu oralnego i analnego. Przypadek hemoroidów nie jest już tylko problemem chirurgicznym. Teraz musimy pytać o praktyki seksualne i wziąć pod rozwagę, że rak odbytu, rzeżączka odbytnicza czy ziarnica weneryczna odbytnicy może utaić się w postaci jawiącej się złudnie jako "zwykłe hemoroidy"59. Mało tego, dane wskazują na to, że na przykład rzeżączka odbytnicy i gardła występuje w postaci bezobjawowej w 75% przypadków60. Wpływ konsekwencji zdrowotnych homoseksualizmu nie ogranicza się do osób podejmujących praktyki homoseksualne. Chociaż prawie 11 milionów ludzi w Stanach jest bezpośrednio dotkniętych nowotworem złośliwym, a - dla porównania - liczba chorych na AIDS wynosi niewiele ponad trzy czwarte miliona, to wydatki związane z leczeniem chorego na AIDS61 siedmiokrotnie przewyższają wydatki związane z leczeniem pacjenta chorego na raka62. Niesprawiedliwość tej dysproporcji jest jeszcze bardziej uderzająca w przypadku cukrzycy i chorób serca63. W rezultacie, nieproporcjonalne kwoty wydane na AIDS uszczuplają środki przeznaczone na badania nad lekami przeciwko chorobom, na które zapada większość ludzi. 2. Zachowania homoseksualne kobiet Także u lesbijek występuje większe niż u kobiet heteroseksualnych ryzyko wystąpienia ch.p.d.p. i innych problemów zdrowotnych64. Jednakże konsekwencje zdrowotne kontaktów lesbijskich są gorzej udokumentowane aniżeli te, które dotyczą homoseksualizmu męskiego. Jest tak po części dlatego, że dewastacja poczyniona przez AIDS spowodowała, że męskie praktyki homoseksualne przyciągnęły większość uwagi medycznej. Ale także dlatego, że jest mniej lesbijek aniżeli homoseksualistów65. Nie ma też danych, które świadczyłyby, że promiskuityzm lesbijek sięga tak ekstremalnego poziomu, jaki charakteryzuje homoseksualistów. Mniejsza ilość danych medycznych nie oznacza jednak, że żeńskie zachowania homoseksualne nie mają rozpoznanej patologii. Spora część tej patologii wiąże się z kontaktami heteroseksualnymi lesbijek. Do trudności w ustaleniu patologii związanej z lesbizmem należy problem określenia, kto jest lesbijką66. Badania jedne po drugich dokumentują fakt, że przeważająca większość kobiet określających się jako lesbijki podejmuje kontakty seksualne z mężczyznami67. Badacze australijscy w jednej z klinik ch.p.d.p. odkryli, że jedynie 7% spośród badanej grupy lesbijek nigdy nie miało kontaktu seksualnego z mężczyzną68. Lesbijki nie tylko na ogół podejmowały kontakty seksualne z mężczyznami, ale podejmowały je z ogromną ilością partnerów męskich. 4,5 raza częściej aniżeli kobiety z wyłącznie heteroseksualnej grupy kontrolnej miały one w życiu więcej niż 50 męskich partnerów seksualnych69. W konsekwencji, średnia liczba męskich partnerów w grupie lesbijek dwukrotnie przewyższała średnią męskich partnerów kobiet wyłącznie heteroseksualnych70. Lesbijki trzy do czterech razy częściej aniżeli kobiety heteroseksualne uprawiały seks z mężczyznami z kręgu wysokiego ryzyka zachorowania na HIV - homoseksualistami, biseksualistami czy mężczyznami uzależnionymi od narkotyków dożylnych71. Potwierdzając poprzednie doniesienia, badanie "pokazuje, że kobiety uprawiające seks z kobietami częściej aniżeli kobiety heteroseksualne podejmują zachowania uznane za zachowania wysokiego ryzyka zakażenia HIV, takie jak używanie dożylnych narkotyków, usługi seksualne, seks z biseksualistą, seks z mężczyzną używającym dożylnych narkotyków"72. W znacznie większych proporcjach aniżeli w grupie kontrolnej dały się stwierdzić w grupie praktykujących lesbijek - bakteryjna waginoza, żółtaczka typu B i C, palenie ogromnych ilości papierosów, nadużywanie alkoholu, wstrzykiwanie narkotyków i prostytucja73. Nadużywanie narkotyków dożylnych było prawie sześć razy częstsze74. W jednym z badań, którym poddano kobiety podejmujące kontakty seksualne z kobietami w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 30% miało bakteryjną waginozę75. Bakteryjna waginoza wiąże się z wyższym ryzykiem wystąpienia zapalenia dróg rodnych i innych infekcji przenoszonych drogą płciową76. W świetle danych liczbowych dotyczących lesbijek podejmujących stosunki seksualne z wieloma mężczyznami, w tym z homoseksualistami, i tych, które mówią o wyższym wskaźniku użycia narkotyków dożylnych w tej grupie, widać, że ryzyko zapadnięcia na choroby nie jest wcale niskie. Chociaż naukowcy dopiero niedawno rozpoczęli badania nad rozprzestrzenianiem się ch.p.d.p. wśród lesbijek, odnotowano już choroby takie jak wszawica łonowa, brodawki genitalne, chlamydioza i opryszczka77. Nawet u tych kobiet, które nigdy nie miały stosunków seksualnych z mężczyznami, wykryto ludzki wirus opryszczki (HPV), chorobę rzęsistkową oraz brodawki anogenitalne78. C. Zdrowie psychiczne 1. Zaburzenia psychiatryczne W licznych badaniach wykazano wysokie wskaźniki zaburzeń psychiatrycznych, w tym depresji, narkomanii i prób samobójczych w grupie zdeklarowanych homoseksualistów i lesbijek79. Niektórym obrońcom praw GLB (gejów, lesbijek i biseksualistów) dane te posłużyły do sformułowania wniosku, że choroba psychiczna jest spowodowana niechęcią innych ludzi do zaakceptowania pociągu do tej samej płci oraz zachowań homoseksualnych jako normalnych. Upatrują oni w tzw. homofobii - zdefiniowanej efektownie jako krytyka seksu homoseksualnego i przeciwstawianie mu się - przyczyny występowania wyższych wskaźników zaburzeń psychiatrycznych, zwłaszcza wśród homoseksualnej młodzieży80. Chociaż homofobia powinna być wzięta pod uwagę jako potencjalna przyczyna wzrostu poziomu problemów psychicznych, literatura medyczna sugeruje inne konkluzje. Rozległe badania przeprowadzone w Holandii podkopują tezę, że homofobia jest przyczyną wzrostu występowania zaburzeń psychicznych wśród homoseksualistów i lesbijek. Holendrzy darzą znacznie większą akceptacją związki homoseksualne aniżeli inne kraje Zachodu (obecnie pary homoseksualne w Holandii posiadają prawo zawarcia związku małżeńskiego81). Dlatego wysoki wskaźnik zaburzeń psychiatrycznych współwystępujący z homoseksualnymi zachowaniami w Holandii nie może tak łatwo zostać przypisany odrzuceniu społecznemu i homofobii. W istocie, badania holenderskie, opublikowane w Archives of General Psychiatry, odkryły wysoki poziom zaburzeń psychiatrycznych związanych z kontaktami seksualnymi w obrębie tej samej płci82. W porównaniu z grupą kontrolną, która nie miała homoseksualnych kontaktów w czasie ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad, u mężczyzn, którzy mieli jakikolwiek homoseksualny kontakt w tym czasie, częściej występowała depresja, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, napady lęku, agorafobia, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. U kobiet podejmujących jakikolwiek kontakt homoseksualny w ostatnich 12 miesiącach diagnozowano częściej depresję, fobię społeczną, zależność od alkoholu. W istocie, osoby z kontaktami homoseksualnymi w wywiadzie miały wyższe wskaźniki prawie całej patologii psychiatrycznej, którą tu badano83. Badacze odkryli, że "problemy zdrowia psychicznego wiążą się z homoseksualizmem nie tylko w okresie dojrzewania i wczesnego wieku dorosłego, jak dotąd sugerowano, ale także w wieku późniejszym"84. Właściwie, badacze obawiają się, że cechy metodologiczne "tych badań, mogły nie docenić różnic pomiędzy osobami homoseksualnymi a heteroseksualnymi"85. Badacze holenderscy doszli do wniosku, że ich "badania dostarczają dowodu na to, że homoseksualizm wiąże się z wyższą występowalnością zaburzeń psychiatrycznych. Wyniki te zgadzają się z odkryciami wcześniejszych badań, w których zastosowano mniej rygorystyczny projekt"86. Badacze nie przedstawili żadnej opinii wyjaśniającej, czy zachowanie homoseksualne jest przyczyną zaburzeń psychiatrycznych, czy też ich skutkiem. 2. Lekkomyślne zachowania seksualne Depresja i narkomania mogą prowadzić do lekkomyślnych zachowań seksualnych, nawet u tych, którzy mogą najlepiej rozumieć związane z nimi śmiertelne zagrożenie. W artykule z serii "AIDS w 20 roku życia" w New York Times pisano o ryzyku, na jakie naraża się wielu homoseksualistów. Pewnej nocy, homoseksualista Seth Watkins, szkolący innych w zakresie prewencji HIV, wpadł w stan przygnębienia. Spotkał wówczas atrakcyjnego nieznajomego, odbył z nim analny kontakt seksualny bez kondomu - i zaraził się wirusem HIV. Pomimo przygotowania do szkolenia w zakresie prewencji HIV, Seth wyjaśniając swe zachowanie seksualne, zastosował psychologiczna obronę - negację. "Podobnie jak coraz większa liczba gejów w San Francisco i gdzie indziej, pan Watkins wciąż jeszcze czasem naraża siebie i potencjalnie innych ludzi na ryzyko. ŤNie lubię o tym myśleć, bo przecież nie chcę nikomu przekazać wirusa HIVť, powiedział pan Watkins"87. Inny homoseksualista imieniem Vince, który nigdy dotąd wcześniej nie odbywał stosunków analnych bez kondomu, poszedł do sex clubu pod wpływem chwili, kiedy czuł się przygnębiony, i miał kontakt seksualny bez zabezpieczeń: "Zdecydowanie byłem wtedy w depresji (...) I było coś takiego w tych właśnie okolicznościach i tej właśnie osobie. Nie wiem, jak to opisać. To mnie po prostu pociągnęło; to sprawiło, że wydawało mi się: wszystko w porządku"88. Niektórzy z mężczyzn, z którymi rozmawiał New York Times, byli celowo nierozważni. Pewien homoseksualista zakażony wirusem HIV, był daleki od przepraszania za to, że naraża innych: "Perspektywa spędzenia reszty życia pośród konieczności ukrywania się za każdym razem, kiedy pragnie się intymności z drugą osobą, to okropność (...) Teraz zostałem zaarażony HIV i nie muszę się już martwić, że się zakażę. Część mnie odczuwa ulgę. Byłem zmęczony koniecznością ciągłego czuwania, tą nieustanną uwagą, którą trzeba zwracać na intymność, podczas gdy intymność powinna być spontaniczna"89. Wyznawszy, że prawie nigdy nie używa kondomów, dodaje: "Nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks. (...) Jeżeli ludzie chcą używać kondomów, niech używają. Ja nie chciałem złapać HIV. Wypadki się zdarzają"90. Inne doniesienia pokazują podobne lekceważenie dla bezpieczeństwa własnego i innych. W badaniach przeprowadzonych w Seattle w roku 1998 stwierdzono, że 10% mężczyzn zakażonych HIV przyznało, że podejmowało seks analny bez zabezpieczeń; procent ten podwoił się w roku 200091. Według badań nad mężczyznami, którzy chodzą na homoseksualne party okręgowe - circuit parties 92, zagrożenie związane z takimi spotkaniami jest jeszcze większe. 10% badanych mężczyzn spodziewało się zakażenia HIV. Wykryto, że 17% badanych uczestników takich spotkań już było zakażonych93. Dwie trzecie uczestników circuit parties uprawiało seks oralny lub analny, a 28% nie używało kondomów94. Co więcej, na spotkaniach tych powszechnie używane są narkotyki. Chociaż jedynie 57% uczestników badań zeznało, że chodzi na circuit parties, aby zażywać narkotyki, 95% uczestników powiedziało, że używało środków psychoaktywnych na ostatnim spotkaniu95. Stwierdzono bezpośrednią korelację pomiędzy ilością narkotyków użytych podczas weekendu z circuit party a prawdopodobieństwem podjęcia analnych kontaktów seksualnych bez zabezpieczenia96. Badacze doszli do konkluzji, że w świetle wyników ich badań, "prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową wśród uczestników spotkań homoseksualistów i ich drugorzędnych partnerów staje się w społeczeństwie rzeczywistym problemem zdrowotnym"97. Dobry stan zdrowia psychicznego nakazywałby porzucenie circuit parties i innych niebezpiecznych form seksualności. Ale ani edukacja, ani wystarczający dostęp do opieki zdrowotnej nie odstręcza od tak nierozważnego zachowania. "W badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii ustalono, że mężczyźni w dojrzałym wieku, będący dobrze wykształconymi profesjonalistami - a zarazem tymi, którzy byli świadkami epidemii AIDS w latach osiemdziesiątych - najczęściej nie używali kondomu"98. D. Skrócenie wieku życia Większa występowalność problemów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym wśród homoseksualistów i lesbijek ma poważny wpływ na długość życia. Chociaż wielu ludzi zdaje sobie sprawę ze wskaźnika śmiertelności AIDS, niewiele uwagi społecznej poświęcono ilości utraconych lat życia. Przeprowadzona w Vancouver w Kanadzie analiza danych epidemiologicznych dotyczących zgonów związanych z AIDS w latach 1987-1992 wykazała, że mężczyźni będący aktywnymi homoseksualistami lub biseksualistami tracili do 20 lat życia. Badania prowadziły do konkluzji, że podczas gdy 3% badanej populacji stanowili homoseksualiści lub biseksualiści, prawdopodobieństwo, że 20-letni homoseksualista lub biseksualista dożyje 65 roku życia, wynosił tylko 32% w porównaniu z 78% prawdopodobieństwa dla ogólnej populacji mężczyzn99. Szkodliwe skutki palenia tytoniu bledną w porównaniu z tymi wynikami - palacze tracą średnio 13,5 roku życia100. Wpływ problemów zdrowotnych na długość życia w omawianej grupie może być jeszcze większy aniżeli wskazują na to badania kanadyjskie. Po pierwsze, brakuje 15-20% danych na temat HIV/AIDS, jest więc możliwe, że badania te nie uwzględniły wszystkich wypadków zgonów powiązanych z AIDS101. Po drugie, są jeszcze inne główne przyczyny zgonu związanego z homoseksualizmem. Tak na przykład, wskaźnik samobójstw w grupie homoseksualistów z San Francisco był 3,4 razy wyższy aniżeli analogiczny wskaźnik dla ogółu męskiej populacji w USA w roku 1987102. Homoseksulistów i biseksualistów dotykają również w większym stopniu inne śmiertelne choroby, takie jak syfilis, rak odbytu, żółtaczka typu B i C103. E. "Monogamia" Dla par heteroseksualnych monogamia oznacza co najmniej wierność seksualną. Najszersze badania nad życiem seksualnym przeprowadzone w Ameryce wykazały, że "olbrzymia większość heteroseksualnych par małżonków pozostaje wierna a małżeństwo nienaruszone"104. W badaniach stwierdzono także, że 94% osób żyjących w małżeństwie oraz 75% osób mieszkających wspólnie z partnerem miało tylko jednego partnera w ostatnim roku105. W przeciwieństwie do tego, długotrwała wierność stanowi rzadkość wśród par GLB, zwłaszcza pośród mężczyzn o orientacji homoseksualnej. Nawet w trakcie powstawania związku wielu homoseksualistów nie oczekuje monogamii. Pewna lesbijka krytykująca homoseksualistów napisała: "Po okresie optymizmu co do możliwej długoterminowości związków gejowskich, czasopisma gejowskie zaczynają uznawać luźniejsze standardy obecne w tej grupie, o czym świadczą niedawne artykuły pochwalne na temat większej wystrzałowości seksu z nieznajomymi czy proponujące Ťmonogamię bez wiernościť - najnowsze sformułowanie w stylu Orwella na usprawiedliwienie tego, by Ťciastko zjeść i mieć je zarazemť106." Praktyki seksualne homoseksualistów wydają się być zgodne z koncepcją "monogamii bez wierności". Badania nad homoseksualistami uczęszczającymi na circuit parties wykazały, że 46% było w związkach, tzn., że deklarowali posiadanie "partnera pierwszorzędnego". 27% mężczyzn posiadających partnera pierwszorzędnego "miało kontakty seksualne (oralne i analne) z wieloma partnerami w czasie ostatniej weekendowej circuit party (...)"107. Seks poza pierwszorzędnym związkiem jest powszechny wśród homoseksualistów nawet w czasie pierwszego roku trwania związku. Doniesienia mówią o tym, że homoseksualiści mają kontakty seksualne z kimś innym niż ich partner w ciągu pierwszego roku w 66% związków; liczba ta wzrasta do 90%, jeżeli związek trwa dłużej niż 5 lat108. Przeciętny związek homoseksualny czy lesbijski jest też krótkotrwały. W przeprowadzonych badaniach jedynie 15% homoseksualistów i 17,3% lesbijek pozostawało w związkach, które trwały dłużej niż 3 lata109. Tak więc, badania te odzwierciedlają bardzo niski poziom długotrwałej monogamii w związkach GLB. II. Kulturowe implikacje promiskuityzmu Nie niszcz płotu, póki nie dowiesz się, po co go postawiono - przysłowie afrykańskie Implikacje, jakie niesie z sobą opisana wyżej aktywność seksualna bez ograniczeń - to dewastacja społeczeństwa. Ideał aktywności seksualnej ograniczonej do małżeństwa, definiowanego zawsze jako małżeństwo mężczyzny i kobiety, był i jest ogrodzeniem zbudowanym we wszystkich cywilizacjach świata110. W ciągu dziejów historycznych wielu ludzi przeskakiwało to ogrodzenie, podejmując przedmałżeńską, pozamałżeńską i homoseksualną aktywność seksualną. A jednak, ogrodzenie wciąż stoi - granice są widoczne dla wszystkich. Przeskakiwanie, mówiąc metaforycznie, przez to ogrodzenie zawsze było uznawane za naruszanie tych granic, nawet przez tych, którzy je naruszali. Żadna cywilizacja po usunięciu tego ogrodzenia nie utrzyma witalności w kolejnych pokoleniach111. Ale dziś aktywiści społeczni mówią, że nie powinno być żadnego ogrodzenia, i zniszczenie go jest aktem wyzwolenia112. Jeżeli to ogrodzenie jest niszczone, to nie ma żadnej widocznej granicy dla ekspresji seksualnej. Jeżeli homoseksualizm jest możliwy do zaakceptowania przez społeczeństwo, jaki może być logiczny powód, by odmówić akceptacji dla cudzołóstwa, poligamii czy pedofilii? Ruch poligamiczny już posiada poparcie niektórych zwolenników praw GLB113. A niektórzy psychologowie puszczają w obieg opinię, że pedofilia być może nie jest aż tak szkodliwa dla dzieci114. Camille Paglia, krytyk społeczny o orientacji lesbijskiej, zauważa: "Historia pokazuje, że homoseksualizm męski, który podobnie jak prostytucja rozkwita wraz z urbanizacją, a wkrótce potem, co można przewidzieć, zostaje zrytualizowany - zawsze zmierza ku dekadencji"115. Gabriel Rotello, autor homoseksualny, pisze na temat zmian w zachowaniach homoseksualnych w ostatnim stuleciu: "Większość danych na temat kontaktów seksualnych w parach męsko-męskich z pierwszych dekad tego wieku [XX] wymienia seks oralny, a rzadziej masturbację, jako dominującą formę aktywności, wraz z uznaną homoseksualną fellatio czy masturbowaniem partnera. Względnie mniej doniesień mówi o seksie analnym. Moje własne nieoficjalne badania starszych wiekiem gejów, którzy byli aktywni seksualnie przed II wojną światową, pozwala przyjąć, że seks analny, zwłaszcza z wieloma partnerami, był znacznie mniej powszechny w porówaniu z tym, czym stał się później"116. Nie tylko wzrosła praktyka seksu analnego, ale także użycie kondomów spadło o 20%, a seks z wieloma partnerami podwoił się w ostatnich 7 latach117, pomimo że na kampanie prewencji HIV wydano biliony dolarów. "W wielu wypadkach geje, których elektryzowały prewencyjne slogany we wczesnych latach trwania epidemii, teraz są na nie głusi"118. Jak się należy spodziewać, koszty opieki zdrowotnej wynikające z promiskuityzmu homoseksualistów są olbrzymie119. Aprobata społeczna wobec homoseksualizmu prowadzi do wzrostu takich zachowań. Już w roku 1993 Newsweek donosił o tym, że nasilająca się obecność mediów i społeczna akceptacja zachowania homoseksualnego prowadzą nastolatków do eksperymentowania, do tego stopnia, że należy to coraz częściej do wyszukanego stylu"120. Późniejsze dane mówiły o tym, że "sposób, w jaki geje i lesbijki są prezentowane w mediach, może sprawić, że niektórym będzie łatwiej grać na homoseksualnych impulsach"121. Co więcej, jednym z celów, jaki przyświeca poplecznikom GLB w ich staraniach o zasiłki dla partnerów tworzących domostwo (domestic partner benefits), jest zmotywowanie większej ilości homoseksualistów i lesbijek do ujawnienia się122. Jeżeli, jak to pokazano wyżej, wyjście z ukrycia przyniesie skutek w postaci wzrostu promiskuityzmu, decyzja pracodawcy o przyznaniu zasiłku dla partnerów tworzących domostwo może mieć negatywny wpływ na ich zdrowie. W istocie, danie homoseksualistom i lesbijkom upragnionej aprobaty społecznej może ostatecznie prowadzić do przedwczesnej śmierci pracownika, który w innych okolicznościach mógłby powściągnąć swoje zachowanie seksualne. Badania podjęte dla udowodnienia, że homoseksualiści i lesbijki "takimi się rodzą", spełzły na niczym - nie ma naukowego dowodu na to, że bycie homoseksualistą lub lesbijką jest uwarunkowane genetycznie123. Nawet Dean Hamer, badacz, który niegdyś sądził, że zidentyfikował "gen homoseksualny", przyznaje, że "w grę wchodzi tu o wiele więcej aniżeli geny"124. Wniosek Jest rzeczą jasną, że zachowania seksualne w obrębie tej samej płci mają poważne konsekwencje medyczne. Identyfikacja ze społecznością GLB okazuje się prowadzić do wzrostu promiskuityzmu, które z kolei prowadzi do mnóstwa chorób przenoszonych drogą płciową a nawet przedwczesnej śmierci. Odpowiedzenie ze zrozumieniem i współczuciem na prośby o społeczną akceptację i uznanie związków GLB nie może oznaczać zapewnienia homoseksualistów i lesbijek, że związki homoseksualne są wręcz takie same jak związki heteroseksualne, ale powinno podkreślać zagrożenia zdrowia związane z seksem homoseksualnym i promiskuityzmem. Aprobata dla związków tej samej płci jest szkodliwa dla pracodawców, pracowników i całego społeczeństwa. Dodatek A Trudności w badaniach płynące z problemu definicji Niestety, ocena rzeczywistych praktyk i konsekwencji zdrowotnych zachowań homoseksualnych u mężczyzn i kobiet jest utrudniona przez nieprecyzyjne definicje. Dla wielu bycie lesbijką czy homoseksualistą oznacza tożsamość polityczną, z którą nie musi koniecznie iść w parze zachowanie seksualne. Z badań wynika też, że zachowanie seksualne podlega nieustannym zmianom w czasie: "Ludzie często zmieniają swoje zachowania w ciągu życia, co sprawia, że jest rzeczą niemożliwą stwierdzić, że geja definiuje określony zestaw zachowań. Na przykład, może być tak, że mężczyzna, który dzisiaj podejmuje kontakty seksualne z mężczyznami, nie robił tego 10 lat temu"125. Ustalenie terminologii staje się jeszcze trudniejsze, kiedy ludzie, którzy identyfikują się jako homoseksualiści czy lesbijki, wchodzą w związki heteroseksualne. Joanne Loulan, znana lesbijka, mówi otwarcie o swoim dwuletnim związku z mężczyzną: "Na początku uważałam, że seks to aktywność, a nie tożsamość. Przez jakiś czas był dla mnie zabawą, potem jednak okazał się być czymś bardziej powiązanym, głębszym. Czymś ważniejszym. I to w chwili, kiedy moje życie przewróciło się do góry nogami". Kiedy krytycy ubolewają: "Nie możesz być lesbijką i mieć kontakty seksualne z mężczyznami", Loulan nie widzi sprzeczności w tym fakcie, że "twardo odmawia nazywania siebie biseksualistką i porzucenia swej lesbijskiej tożsamości"126. Kilka głośnych lesbijskich gwiazd medialnych, które porzuciły lesbizm, stanowi inną ilustrację trudności w zdefiniowaniu homoseksualizmu. W artykule na temat nie istniejącej już pary, Anne Heche i Ellen Degeneres, napisano: "Chociaż para ta nigdy publicznie nie dyskutowała o powodach swego zerwania, głośno było od plotek mówiących, że Heche zdecydowała się powrócić do heteroseksualności"127. Heche poślubiła mężczyznę 1 września 2001128. W czerwcu 2000 gwiazda pop music, Sinead O'Connor, powiedziała: "Jestem lesbijką (...), chociaż nie mówię o tym otwarcie, i przez większość życia chodziłam z facetem, bo niekoniecznie czułam się świetnie z tego powodu, że jestem lesbijką. Ale w rzeczywistości jestem lesbijką"129. Później, szokując świat homoseksualistów, który oklaskiwał jej ujawnienie się, tożsamość O'Connor znowu uległa zmianie; wycofała się z uczestnictwa w lesbijskim festiwalu muzyki z powodu swego małżeństwa z reporterem British Press Association, Nickiem Sommerladem130. Chociaż prasa donosi najczęściej o fluktuacji seksualności pomiędzy orientacją homo- i heteroseksualną u kobiet, mężczyźni mogą doświadczać podobnych przemian. Autor będący homoseksualistą, John Stoltenberg, żył z lesbijką, Andreą Dworkin od roku 1974131. Badania australijskie z 2000 roku wykazały, że 19% gejów miało kontakty seksualne z kobietą w czasie ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających badanie132. Owa fluktuacja "orientacji" seksualnej uniemożliwia utworzenie niezmiennej definicji homoseksualizmu. Tak postawiła ten problem pewna grupa badaczy: "Czy człowiek, który ma kontakt homoseksualny w więzieniu, zalicza się do homoseksualistów? Czy człowiek, który opuścił swoją żonę po 20 latach małżeństwa dla kochanka geja, zalicza się do homoseksualistów czy heteroseksualistów? Czy należy wziąć pod uwagę liczbę lat spędzonych z żoną w porównaniu z liczbą lat spędzonych z kochankiem? Gdzie przypisać kobietę zamężną, która miała kontakt seksualny ze swoją współlokatorką z akademika 10 lat temu? Czy należy przyjąć, że jedno doświadczenie homoseksualne określa kogoś jako homoseksualistę na zawsze?"133. Pomimo trudności w zdefiniowaniu homoseksualizmu jedno jest jasne: ci, którzy podejmują kontakty seksualne w obrębie tej samej płci lub identyfikują się jako homoseksualiści, lesbijki czy osoby biseksualne, stanowią bardzo niewielki procent populacji. Najrzetelniejsze spośród badań wskazują na to, że 1-3% społeczeństwa - a prawdopodobnie mniej niż 2% - uważa się za homoseksualistę, lesbijkę czy osobę biseksualną czy też podejmuje aktywność seksualną w obrębie tej samej płci134. Odwiedź nas w internecie na stronie: CorporateResourceCouncil.org
anonim2014.03.29 22:50
#Air wolf i krzysiakk I poza tym pedały są zdrowe jak ryby!!!! Hehehehehhehee! Jeden profesor wiosny nie czyni
anonim2014.03.29 23:07
#Krzysiekk "Konia z rzędem temu kto zechce przeczytać powyższe antyhomoseksualne pseudonaukowe propagandowe kopiuj-wklejki Ondraszka :)" Twe elaboraty nie krótsze i treść empirycznie z twego życia wzięta poparta szczegółowa analizą pseudonaukowców na zlecenie lgbt . Niech mocz będzie z tobą !!!!
anonim2014.03.29 23:37
#Air wolf #Krzysiekk Oto nie pełna lista znanych ofiar hiv! Zackie Achmat (ur. 1962) - południowoafrykański aktywista na rzecz walki z AIDS Peter Allen (1944-1992) - australijski kompozytor Néstor Almendros (1930-1992) - hiszpański filmowiec, reżyser i działacz na rzecz praw człowieka Sheldon Andelson (zm. 1987) - rektor Uniwersytetu Kalifornijskiego Emile Ardolino (1943-1993) - reżyser („Sister Act", „Dirty Dancing") Reinaldo Arenas (1943-1990) - kubański pisarz, popełnił samobójstwo w Nowym Jorku, gdzie mieszkał Rebekka Armstrong (ur. 1967) - amerykańska edukatorka w zakresie profilaktyki HIV Arthur Ashe (1943-1993) - tenisista i działacz społeczny; zakażony przez transfuzję podczas operacji serca Howard Ashman (1950-1991) - scenarzysta filmów: „Piękna i Bestia", „The Little Mermaid", „Aladdin" Isaac Asimov (1920-1992) - pisarz s-f; zakażony przez transfuzję podczas operacji serca Andy Bell (ur. 1964) - muzyk brytyjski, członek grupy Erasure Michael Bennett (1943-1987) - choreograf broadwayowski Kimberly Bergalis (1968-1991) - Amerykanka, pierwszy odnotowany przypadek zakażenia się pacjenta od lekarza Christopher Bernau (1940-1989) - aktor amerykański („Dark Shadows", „The Guiding Light") John Bindon (1943-1993) - aktor brytyjski Maire Bopp Dupont (ur. 1975) - dziennikarka i działaczka na rzecz walki z AIDS z Polinezji Francuskiej Amanda Blake (1929-1989) - aktorka amerykańska („Gunsmoke") Leigh Bowery (1961-1994) - australijski aktor, projektant mody, tancerz, model David Brudnoy (1940-2004) - gospodarz talk show w radiu Boston Geoffrey Burridge (1949-1987) aktor brytyjski, partner Aleca McCowena Merritt Butrick (1959-1989) - aktor amerykański („Star Trek") Michael Callen (1955-1993) - amerykański aktywista w dziedzinie profilaktyki HIV, pisarz Edwin Cameron (ur. 1953) - sędzia Sądu Najwyższego RPA Bobbi Campbell (1952-1984) - Amerykanin, jako jeden z pierwszych zakażonych przyznał się publicznie do infekcji Gia Carangi (1960-1986) - amerykańska modelka Cazuza (1958-1990) - brazylijski piosenkarz, kompozytor, aktor i poeta Ian Charleston (1949-1990) - aktor brytyjski („Chariots of Fire") Bruce Chatwin (1940-1989) - brytyjski pisarz, podróżnik, reportażysta Tina Chow (1951-1992) - restauratorka i modelka Cyril Collard (1957-1993) - francuski pisarz, aktor, reżyser („Dzikie noce") Roy Cohn (1927-1986) - prawnik, bohater dramatu A. Kushnera „Anioły w Ameryce" Patrick Cowley (1950-1982) - muzyk syntezatorowy Robin Crosby (1960-2002) - gitarzysta grupy rockowej Ratt John Curry (1949-1994) - łyżwiarz figurowy Brad Davis (1949-1991) - amerykański aktor („Midnight Express") Bobby DeBarge (1956-1995) - piosenkarz amerykański Esteban De Jesus (1951-1989) - bokser Tory Dent (1958-2005) - poeta amerykański Kiki Djan (1957-2004) - piosenkarz z Ghany Gugu Dlamini (1962-1998) - obywatelka RPA, ukamienowana na śmierć przez sąsiadów na wieść, że jest HIV-pozytywna Gaetan Dugas (1953-1984) - francuskojęzyczny Kanadyjczyk, steward, w pierwszej fazie badań nad HIV błędnie uznany za „Pacjenta Zero" Eazy-E (1963-1995) - amerykański raper, członek NWA Denholm Elliott (1922-1992) - aktor brytyjski Kenny Everett (1944-1995) - brytyjski aktor i discjockey Wayland Flowers (1930-1988) - amerykański aktor komediowy i kabareciarz Althea Flynt (1953-1987) - żona magnata prasowego Larry'ego Flynta Michael Foucault (1926-1984) - francuski filozof i antropolog kultury Richard Frank (1953-1995) - amerykański aktor („Anything But Love") Leonard Frey (1938-1988) - aktor broadwayowski i filmowy („Skrzypek na dachu") Christopher Gillis (1951-1993) - tancerz i choreograf, członek Paul Taylor Dance Company Elizabeth Glaser (zm. 1994) - żona aktora Paula Michaela Glasera, edukatorka w zakresie zakażeń HIV u dzieci Bill Goldsworthy (1944-1996) - hokeista Eve van Grafhorst (1982-1993) - dziewczynka z Australii, zmuszona do emigracji do Nowej Zelandii z powodu ostracyzmu na tle nosicielstwa HIV w miejscu zamieszkania Hervé Guibert (1955-1990) - pisarz francuski Kevin Peter Hall (1955-1991) - aktor amerykański („Predator") Halston (1932-1990) - amerykański projektant mody Anthony Hamilton (1952-1995) - australijski aktor, występował w telewizji amerykańskiej Keith Haring (1958-1990) - malarz amerykański Dan Hartman (1950-1995) - amerykański piosenkarz, autor piosenek i producent muzyczny Ofra Haza (1957-2000) - piosenkarka izraelska John Hargreaves (1945-1996) - aktor australijski Essex Hemphill (zm. 1995) - amerykański pisarz, poeta, działacz Terry Higgins (1945-1982) - jedna z pierwszych śmiertelnych ofiar AIDS w Wielkiej Brytanii; jego imieniem nazwano organizację walczącą z AIDS: Terry Higgins Trust René Highway (1954-1990) - kanadyjski aktor i tancerz Rock Hudson (1925-1985) - amerykański aktor, pierwszy słynny Amerykanin, który przyznał się publicznie do nosicielstwa Peter Hujar (1934-1987) - amerykański artysta fotograf Richard Hunt (1951-1992) - animator Muppetów Paul Jabara (1948-1992) - amerykański aktor i twórca piosenek Derek Jarman (1942-1994) - reżyser brytyjski Michael Jeter (1952-2003) - aktor amerykański („Evening Shade", „Zielona mila", „Open Range") Jobriath (1946-1983) - amerykański muzyk, przedstawiciel glam rocka Holly Johnson (ur. 1960) - brytyjski wolalista, b. lider Frankie Goes to Hollywood Magic Johnson (ur. 1959) - koszykarz amerykański Nkosi Johnson (1989-2001) - chłopiec z RPA, jego nosicielstwo zostało podniesione przez media do rangi symbolu, chłopca wykorzystywano w talk shows na rzecz profilaktyki HIV Masuzgo Gwebe Kaunda (1956-1986) - syn prezydenta Zambii Kennetha Kaundy Gibson Kente (1932-2004) - południowoafrykański dramaturg i dyrektor teatrów Larry Kert (1930-1991) - tancerz broadwayowski („West Side Story") Larry Kramer (ur. 1935) - amerykański dramatopisarz, publicysta, działacz gejowski Fela Kuti (1938-1997) - nigeryjski muzyk i działacz polityczny Hector Lavoe (1946-1993) - portorykański wykonawca salsy i kompozytor Didier Lestrade (ur. 1958) - francuski pisarz i dziennikarz Liberace (1919-1987) - amerykański pianista Lance Loud (1951-2001) - uczestnik amerykańskiego reality show „An American Family" Greg Louganis (ur. 1960) - amerykański mistrz olimpijski w pływaniu Makgatho Mandela (1950-2005) - syn prezydenta RPA Nelsona Mandeli Robert Mapplethorpe (1946-1989) - amerykański artysta fotograf, prekursor męskiej fotografii erotycznej Leonard Matlovich (1943-1988) - odznaczony medalami weteran wojny w Wietnamie; już w 1975 domagał się prawa do pełnienia służby wojskowej przez otwarcie żyjących gejów i lesbijki Jimmy McShane (1957-1995) - piosenkarz irlandzki znany jako Baltimora Peter McWilliams (1940-2000) - amerykański pisarz i działacz liberalny John Megna (1952-1995) - amerykański aktor dziecięcy („Zabić drozda") Freddie Mercury (1946-1991) - brytyjski wokalista rockowy, lider grupy Queen James Merrill (1926-1995) - amerykański poeta porównywany do W. H. Audena Paul Monette (1945-1995) - amerykański pisarz i poeta Jacques Morali (1947-1991) - francuski kompozytor muzyki disco, współtwórca zespołu Village People Tommy Morrison (ur. 1969) - bokser wagi ciężkiej Dickson Muluzi (zm. 2001) - brat prezydenta Malawi Bakili Muluzi Timothy Patrick Murphy (1959-1988) - amerykański aktor (serial „Dallas") Klaus Nomi (1944-1983) - piosenkarz niemiecki Rudolf Nurejew (1938-1993) - rosyjski tancerz klasyczny Ilka Tanya Payan (1943-1996) - aktorka, prawniczka, aktywistka z Dominikany Anthony Perkins (1932-1992) - aktor amerykański („Psychoza") Dack Rambo (1941-1994) - aktor amerykański Margrethe Rask (1930-1977) - duńska chirurg, pierwsza odnotowana osoba spoza Afryki, która zmarła na AIDS Gene Anthony Ray (1962-2003) - aktor amerykański („Fame") bracia: Ricky Ray (1977-1992), Rober Ray (1978-2000) - działacze na rzecz walki z AIDS i hemofilią Sharon Redd (1945-1992) - amerykańska piosenkarka disco Robert Reed (1932-1992) - aktor amerykański („The Brady Bunch") Tony Richardson (1928-1991) - brytyjski aktor, producent i reżyser Tim Richmond (1955-1989) - kierowca wyścigowy Marlon Riggs (1957-1992) - pisarz i producent video Herb Ritts (1952-2002) - amerykański fotograf i reżyser Max Robinson (1939-1988) - prezenter ABC News Steve Rubell (1943-1989) - właściciel nowojorskiego studia nagrań Studio 54 Frankie Ruiz (1958-1998) - portorykański wykonawca salsy i kompozytor Arthur Russell (1951-1992) - amerykański muzyk Jay Scott (1949-1993) - kanadyjski krytyk filmowy Franklyn Seales (1952-1990) - aktor amerykański („Silver Spoons") Tommy Sexton (1955-1993) - kanadyjski komik telewizyjny Ray Sharkey (1952-1993) - aktor amerykański Paul Shenar (1936-1989) - amerykański aktor Randy Shilts (1951-1994) - amerykański dziennikarz i aktor Chris Smith (ur. 1951) - polityk brytyjski Jerry Smith (1943-1987) - piłkarz amerykański Willi Smith (1948-1987) - amerykański projektant mody Jermaine Stewart (1957-1997) - piosenkarz amerykański Andrew Sullivan (ur. 1963) - brytyjsko-amerykański dziennikarz i bloger Michael Sundin (1961-1989) - aktor i prezenter dziecięcej telewizji brytyjskiej Sylvester (1944-1988) - drag queen i artysta dyskotekowy Joseph B. Vasquez (1962-1995) - amerykański reżyser filmowy pochodzenia portorykańskiego Ron Vawter (1949-1994) - amerykański aktor Beatrice Were (ur. 1966) - działaczka na rzecz walki z AIDS z Ugandy Ryan White (1971-1990) - amerykańska nastolatka, działaczka na rzecz walki z AIDS LeRoy Whitfield (1969-2005) - amerykański pisarz i działacz na rzecz walki z AIDS Ricky Wilson (1953-1985) - członek pierwotnego składu The B-52's David Wojnarowicz (1954-1992) - nowojorski reżyser, fotograf, pisarz i aktywista Pedro Zamora (1972-1994) - uchodźca z Kuby, uczestnik reality show w MTV „The Real World", edukator w zakresie prewencji HIV Winstone Zulu (ur. 1964) - działacz na rzecz walki z AIDS z Zambii
anonim2014.03.29 23:58
#AirWolf Przedstaw swój autorytet naukowy który temu zaprzecza jak i twierdzi ze pedały nie chorują wenerycznie .
anonim2014.03.30 0:14
AirWolf Mar "A kto powiedział, że nie chorują? Hetero też się zdarza. I co niby z tego wynika?" Ty to pośrednio napisałeś negując badania naukowe a wynika to z tego iż dewiant Krzysiekk i partnerzy maja duże szanse na szybszy odlot w niebyt. Jak jesteś hetero to sam sobie odpowiedz jakie masz szanse na bycie szczęśliwym nosicielem hiv. Czekam na wymienienie twego autorytetu naukowego i myślę ze będziesz miał w z tym bardzo duże trudności .
anonim2014.03.30 7:55
Negujesz i kpisz z danych o chorobach pedałów Dr Paula Camerona ..,które potwierdzają opinie innych naukowców.Wdajesz się w polemikę o negacji tych badan przez jakieś samozwańcze towarzystwa psychologiczne nie mające poparcia w światowej opinii medycznej. Podaj dane naukowe negujące powyższe. Skoro jesteś hetero to zamknij dziób i nie kracz "obrońco uciśnionych" oraz masz napaskudzone we łbie pedofilnym podglądactwem i erotomaństwem
anonim2014.03.30 12:30
#Wyjcu stepowy Podałem i inne wyniki niezależne od Camerona ,które potwierdzają wyższe ryzyko chorób nie tylko odbytu u pedalców a twoje APA to zbiorowisko krzykaczy nagle nawróconych konowałów -terrorystów nie mających światowego uznania a sponsorowanych przez spedalonych miliarderów.. Przypomnę ci dupku wołowy iż pedalce jako grupa podwyższonego ryzyka są z marszu odrzucani w Polsce jako krwiodawcy co mimo ich równouprawnień jest potężnym kopniakiem w ich rozkalibrowane dupy i jednoznacznie jest opinią medyczną o ich przydatności społecznej, której nie są w stanie zmienić żadne światowe "ałtorytety" od leczenia świrów a jedynie hamerykańska poprawnie politycznie grupa ich nawiedzonych fiutów to aprobuje. #Krzysiakk {Przestań pirdulić i bo swa mizoginistyczną fobią zapluwasz forum jak i twe małżeńskie zachcianki możesz spróbować spełnić po pracy przy zmywaku..
anonim2014.03.30 12:59
#krzysiekk..wa Nie wciskaj mi swych manipulowanych statystycznych danych bo i tak niczego nie dowodzą a jedynie nimi pogłębiasz i tak swą pedalską bylejakość i nicość.Jesteś głupi i chory umysłowo zboczony pedał .bo na miano homoseksualisty nie zasługujesz Bronisz się jak zdychający jelitowy tasiemiec. Pocałuj ode mnie siebie i swe .narzeczone w doope.
anonim2014.03.30 13:07
w zwiazku z tematem polecam: http://www.narth.com/docs/pol-cohen.pdf http://www.wieczernik.oaza.pl/dlaciebie/33.html http://www.narth.com/docs/pol-cohen.pdf http://adonai.pl/czystosc/?id=106 http://www.odwaga.oaza.pl/swc/swc_14_2007/swc_14_2007_sw7.htm http://regenerationministries.org/ http://ex-gay.tumblr.com/post/733975429/wiesz-odnosnie-twojej-psychoterapii-problem-jest http://www.mamaitata.org.pl/docs/Przeciw_wolnosci_i_demokracji_-_Raport_Fundacji_Mamy_i_Taty.pdf http://www.bibula.com/?p=28056 http://couragerc.net/ http://forum.fronda.pl/forum/pokaz/id/71361#post_71361 http://www.gandalf.com.pl/b/walka-o-normalnosc-przewodnik-do-auto/
anonim2014.03.30 13:24
#krzysiekk,,wa Odczep się statystyczna pedalska pchło . Typowyś jak głuptak- pedalski upierdliwiec.. Znajdź sobie inną ofiarę swego podupconego losu!!!
anonim2014.03.30 13:41
#AirWolf Idioto Nie szczekaj tu o normalnych .Tu temat o zbokach ,którzy czują się dyskryminowani jako krwiodawcy.Debilu !Nie dociera to do twej pustej zdeprawowanej pały.?
anonim2014.03.30 14:00
#krzysiekk,.wa! Statystyczny pedalski upierdliwy "uzdrowiciel" poglądów sie ujawnił. Sp....laj! Bo ci doope skopie !!
anonim2014.03.30 14:42
Zastanawiam się kiedy ludzie zorientują się, że postulaty LGBT o małżeństwach i adopcjach to zwykły PiaR? Poza tym te postulaty to niepotrzebny temat zastępczy.
anonim2014.03.30 15:40
#krzysiekk Ciebie po piwie to i Sagi Narkis olał!.
anonim2014.03.30 15:50
Krysiekk..rwa Typowa twa histeryczna pedalska reakcja na krytykę.Przekroczyłeś mimo ostrzeżeń próg mojej tolerancji.