17.10.13, 11:34Papiez z pielgrzymami (fot EdgarJimnez/Wikipedia)

Papież zadzwonił do rodziców, których dzieciom odmówiono terapii z komórkami macierzystymi

Kilka miesięcy temu w jednym z włoskich szpitali rozpoczęto terapię z wykorzystaniem dojrzałych komórek macierzystych, a zatem nie budzącą kontrowersji etycznych. Zdaniem rodziców i niektórych lekarzy terapia dawała pozytywne rezultaty. Ministerstwo zdrowia zakazało jednak leczenia tą metodą, ponieważ nie została ona sprawdzona i może się okazać szkodliwa.

Zrozpaczeni rodzice protestują, między innymi przed parlamentem w Rzymie. Niektórzy napisali do Papieża. Franciszek do nich zadzwonił. Rozmawiał z nimi kilkanaście minut. Obiecał modlitwę i interwencję w ministerstwie. Informację tę potwierdził ks. Federico Lombardi, zastrzegając jednak, że Franciszek nie zamierza się wypowiadać o zasadności decyzji ministerstwa.

Sm/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2013.10.17 11:43
Nie mam nic przeciwko zaangażowaniu papieża wobec chorych i ubogich, ale wolałbym też przeczytać, że "Pomimo ogromu obowiązków Papież Franciszek znajduje czas na bezpośredni kontakt" z Bogiem. Bo jakoś to nie jest szczególnie wyczuwalne... U Benedykta XVI żywa i głęboka relacja z Panem tchnęła z każdego słowa i gestu. A u Franciszka mamy "Dobry wieczór" i "Smacznego obiadu"...
anonim2013.10.17 11:53
No dobra,ale dlaczego o tym trąbią na cały świat? "niech nie wie prawica co robi twoja lewica" gdy czynisz dobrze... A tak wychodzi tylko PR.
anonim2013.10.17 12:08
Mlodybasik Ja rozumiem, że celebra, sztuczne wzniosłe słowa, egzaltacja swoim stanowiskiem są tym czego teraz Twojemu Bogu brakuje najbardziej u Franciszka. Bóg siedzi sobie, patrzy na Franciszka i myśli: "Co jest z tym gościem, zamiast mnie wielbić słowami i kontaktować się ze mną co chwila - Franciszek w kółko tylko o miłości, pomocy potrzebującym, miłosierdziu, głoszeniu mojego słowa. Dziwny jakiś. Jego poprzednicy tacy nie byli. On chyba uwierzył w to wszystko, co kazałem napisać 2000 lat temu i co ma jakiś sens i odrzucił te części co mi słabiej wyszły. Tak nie może być. Fronda i Mlodybasik mi tego nie wybaczą. Muszę coś z tym zrobić".
anonim2013.10.17 12:21
@ kulturalny-adwersarz, Mylisz pojęcia. Prostota to nie prostactwo, a ubóstwo to nie dziadostwo. Porównując Franciszka i Benedykta XVI, to jednak papież-emeryt bardziej odznacza się naturalną chrześcijańską prostotą i pokorą. U Franciszka to wszystko jest takie dziwnie medialne i bardziej przypomina tę formę pokory, o której św. Teresa pisała, że jest subtelnym rodzajem pychy. Nie oceniam, że tak jest na pewno, ale takie jest moje wrażenie. Poza tym pamiętajmy, że chrześcijaństwo nie polega na byciu dobrym i pomocy charytatywnej. To są pochodne czegoś ważniejszego - naśladowania Chrystusa, pobożności, miłości Boga. Za Benedykta XVI mieliśmy piękny teocentryzm, Bóg był w centrum, w sercu tego pontyfikatu. A teraz jakby trochę musiał zrobić miejsca dla człowieka...
anonim2013.10.17 12:25
Chętnie połączę się z Papieżem w modlitwie za te dzieci.
anonim2013.10.17 12:28
Nie zapominajmy, ze glownym celem Kosciola jest troska o zbawienie dusz, a nie dzilalnosc charytatywna. Nie twierdze, ze papiez Franciszek tego celu nie realizuje, ale w przekazie medialnym zdecydowanie dominuje ta druga sfera.
anonim2013.10.17 12:29
@Młodybasik: może myślisz tak, bo za dużo poświęcasz uwagi medialnej prezentacji Papieża (nie całkiem zależnej od niego), a za mało encyklice i kazaniom? To nie zarzut, tylko uwaga do przemyślenia. Moim zdaniem w jego nauce akcenty są inne, niż u Benedykta, czy Jana Pawła II, ale wszystko jest na miejscu.
anonim2013.10.17 12:54
Mlodybasik - w samo sedno! Dokładnie tak! Niby wszystko jet OK, ale czegoś brakuje. Benedykt był przekonywujący bez demonstracji.
anonim2013.10.17 14:01
kulturalny-adwersarz, myślę, że uczynienie znaku krzyża, pobłogosławienie ludzi, Szczęść Boże zamiast dzień dobry nie uszczknęło by papieżowi cennego czasu. Coraz bliżej mi do Lefebrystów, coraz bliżej...
anonim2013.10.17 14:51
Teb papież chyba nie ma co robić... albo nie wie, co robić. Chyba to drugie! Powoli mam dość.
anonim2013.10.17 14:56
@mlodybasik - Właśnie o to chodzi, by rozmyć to, co najistotneijsze w posludze Piotrowej! Ludzie, obudźcie się, ten biskup Rzymu doprowadza Kościół na skraj przepaści... Celebryta bez treści. Zobaczycie! Tragedia. Całe szczęście, że Benedykt żyje i modli się! A diecezja Bergolio po jego rządach świeci poustkami w seminariach!Moralność młodych Brazylijczyków Wyniki niedawnego sondażu przeprowadzonego wśród brazylijskiej młodzieży (1224 osoby w wieku od 16 do 29 lat): Używanie pigułek wczesnoporonnych akceptuje 82% ankietowanych młodych katolików, 71% młodych protestantów i 84% młodzieży, która nie zadeklarowała swego wyznania, Liberalizację przepisów prawnych dla związków homoseksualnych popiera odpowiednio: 56% katolików, 33% protestantów, 59% reszty Zniesienie celibatu duchownych popiera: 72% katolików, 74% protestantów, 79% reszty Sankcje karne za aborcję popiera: 30% katolików, 31% protestantów, 26% reszty Pod innym adresem można dowiedzieć się dodatkowo, że: 62% młodych katolików popiera wyświęcanie kobiet na kapłanki Socjolog Maria José Rosado zauważa przepaść między nauczaniem Kościoła a praktyką życia codziennego młodych ludzi. Większość młodzieży deklaruje chęć kroczenia za charyzmatycznym przywódcą pokroju papieża Franciszka, ale nie zamierza podążać za nauczaniem Kościoła
anonim2013.10.18 4:53
Mlodybasik napisał(a): U Franciszka to wszystko jest takie dziwnie medialne i bardziej przypomina tę formę pokory, o której św. Teresa pisała, że jest subtelnym rodzajem pychy. Poza tym pamiętajmy, że chrześcijaństwo nie polega na byciu dobrym i pomocy charytatywnej. To są pochodne czegoś ważniejszego - naśladowania Chrystusa, pobożności, miłości Boga. *** Do jasnej niespodziewanej - jaki wplyw ma papiez na to czy media beda o nim pisaly lub nie? Jaki ma wplyw na to co zostanie w mediach podane, a co przemilczane? Trzeba byc zupelnym matolkiem, zeby nie widziec, iz to co mamy teraz jest innym rodzajem ataku na papieza. Przypominam, iz media nie oszczedzaly ani Jana Pawla II, ani Benedykta XVI - tyle, ze w nieco inny sposob dyskredytowaly poprzednikow Franciszka. Walka sie toczy o byc albo nie byc Kosciola. To co glosi Franciszek bardzo uwiera lewackie srodowiska - bo oni dobrze wiedza, ze papiez nie odstepuje ani na jote od tego co Kosciol urzedowy glosi - obrano wiec perfidny sposob, aby zniechecic do papieza "pobozne" baranki. Ty i Tobie podobni po prostu sluzycie jako "pozyteczni idioci". W ten nurt wpisuje sie poniekad rowniez Redakcja Frondy. A moze by tak wsluchac sie w papieskie nauczanie? PS: No coz - nowe pokolenie nie zna juz zasad dzialania szeroko pojetej SB-cji. PS´: Barankom podpowiadam, ze Franciszek kazdego dnia glosi Kerygmat zarowno slowem, jak i swiadectwem zycia.
anonim2013.10.18 11:48
To nauczanie też jest dość dowolne w odbiorze, przynajmniej w tym zakresie, jaki serwuje Fronda, jednych gorszy innych buduje. I nie mam tu na myśli "zgorszenia" lewaków czy ateistów, lecz katolików. Tak więc najlepiej poczytać Katechizm. A wracając do tematu. "Jaki ma wpływ (papież) na to co zostanie w mediach podane". Owszem, nie ma wpływu, ale powinien rozważyć również i to zabierając głos. W tym konkretnym wypadku "przeciek" był albo od kogoś z otoczenia papieża (bo nie sądzę, żeby sam się tym chwalił), albo od którejś z rodzin. Jeśli to drugie (skłaniam się ku temu), faktycznie trudno mieć o to pretensje do papieża. Myli się pani twierdząc, że papież Franciszek jest atakowany. Przeciwnie, można odnieść wrażenie, że wszyscy, łącznie z dotychczas wrogimi mediami, zachwycają się Franciszkiem. Robienie z obecnego papieża atakowanego zewsząd "męczennika" (i porównywanie go pod tym względem z Janem Pawłem II czy Benedyktem XVI), to jakieś nieporozumienie. Komentując zawsze lepiej darować sobie inwektywy „ad personam”. Jakkolwiek użyte przez panią "matołki" i "baranki" brzmią dobrotliwie, są nimi niezaprzeczalnie. Może nawet bardziej dotkliwymi przez swoją "łagodność", bo pisanymi z pozycji tego "mądrzejszego i wyrozumiałego". Zaręczam panią, że traktowanie adwersarzy jak nierozumne dzieci jest dla nich bardzo irytujące. Z Bogiem.