25.07.11, 14:05

Patron kierowców i dobrej śmierci

Brak jest pewnych wiadomości o życiu świętego Krzysztofa. Późne, ale dość wiarygodne źródła oparte na tradycji mówią, że pochodził z Azji Mniejszej, z rzymskiej prowincji Licja (południowa część półwyspu, obecnie turecka prowincja Antalya); tam też ok. 250 r. poniósł śmierć za czasów cesarza Decjusza.


Najstarsze ślady kultu świętego Krzysztofa pochodzą z V w.; świadczą o tym, że odbierał cześć m.in. w starożytnych miastach – Nikomedii i Bitynii. Kroniki wspominają także o sycylijskim klasztorze pod wezwaniem świętego istniejącym w VI w.


Brak potwierdzonych źródeł spowodował zapewne, że w średniowieczu – na podstawie imienia „niosący Chrystusa” - powstała powszechnie znana legenda o Reprobusie (gr. Odrażający), o twarzy podobnej do psiego pyska, wyróżniającym się za to wielką siłą. Siłę tę postanowił oddać na służbę najpotężniejszemu władcy. Powierzył się więc swojemu królowi. Gdy dowiedział, że król boi się diabła, opuścił władcę. Szybko przekonał się jednak, że z kolei diabeł panicznie obawia się Imienia Jezus. Zainteresowało go kim jest Ten, którego boi się diabeł. Gdy poznał naukę chrześcijańską, przyjął chrzest i oddal swoje życie na służbę Chrystusowi. Na znak pokuty i zadośćuczynienia zamieszkał nad Jordanem, gdzie posługiwał pielgrzymom.


Kiedyś w nocy posłyszał dziecięcy głos proszący o przeprawę przez rzekę. Małe Dziecko okazało się tak ciężkie, że pod Jego ciężarem zaczął zapadać się w ziemię. Na pytanie kim jest Dziecko, usłyszał: "Jestem Jezus, twój Zbawiciel. Nosząc Mnie, dźwigasz cały świat". Pan Jezus nadał Reprobusowi imię Christoforos i przywrócił ludzki wygląd, ale przepowiedział tez rychłą śmierć męczeńską.


Ikonografia przedstawia św. Krzysztofa jako olbrzyma przenoszącego przez rzekę Dzieciątko Jezus. Jego atrybutami są kwitnąca maczuga, głowa lwa, dziecko królujące na Ziemi, palma, lampą, ryba, sakwa, róże lub wiosła.


Św. Krzysztof patronuje Ameryce i miastu Wilno, ludzkim siedzibom, młodzieży chrześcijańskiej, farbiarzom, introligatorom, modystkom, flisakom, marynarzom, pielgrzymom, podróżnym, przewoźnikom, tragarzom, turystom, żeglarzom i kierowcom. Corocznie 25 lipca - w dzień jego wspomnienia - dokonuje się poświęcenia pojazdów mechanicznych. Kościół zaliczył go do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli patronów-orędowników szczególnie skutecznie wstawiających się w śmiertelnych niebezpieczeństwach.


Św. Krzysztof jest też patronem dobrej śmierci, o czym warto by pamiętali kierowcy, którym także patronuje - szczególnie ci, którzy lubią jeździć nie po chrześcijańsku.


Paweł Krzemiński

Komentarze

anonim2011.07.25 16:56
<p>+</p>
anonim2011.07.25 19:53
<p>Syster przestań kłamać chociaż w dzień św. Krzysztofa. Co ty jesteś strażakiem, medykiem, policjantem, że asystujesz ludziom po wypadku i wiesz kto był pijany a kto nie itp.. Spadaj i nie denerwuj ludzi</p>