29.04.17, 21:00źr. zdj. Youtube

Pluje na Kościół, został autorytetem Polskiego Radia. Zarząd PR zajmie się wizytą Hartmana

Polskie Radio zaprosiło Jana Hartmana do... dyskusji o dokumencie KEP na temat patriotyzmu. Po publikacji na portalu Niezależna.pl zarząd Polskiego Radia postanowił przyjrzeć się wizycie wielkiego przeciwnika Kościoła w audycji poświęconej dokumentowi KEP. 

"Ten dokument jest bardzo ważny, ponieważ po jego publikacji księża-nacjonaliści mogą mieć trochę mniej śmiałości, by urządzać swoje nacjonalistyczne spektakle. To obszerny, pięknie napisany tekst, można powiedzieć, że nawet mający walory literackie, który wyraża wszystko, co kulturalni, myślący i wrażliwi ludzie powtarzają od stu lat, dając odpór szowinizmowi i pysze narodowej"- mówił filozof i etyk w audycji w Polskim Radiu 24, gdzie dyskutowano o najnowszym dokumencie społecznym KEP zatytułowanym „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Mimo iż na pierwszy rzut oka wydawało się, że Hartman chwali dokument, to wyraźnie dało się odczuć, że nie rozumie istoty nauczania Kościoła i kieruje się niechęcią do katolicyzmu, Profesor atakował biskupów, odniósł się również do Radia Maryja i o. Rydzyka.

"Co innego działanie, a co innego słowa. W swoich oficjalnych dokumentach Kościół od bardzo dawna naśladuje liberałów i demokratów i mówi ich językiem, natomiast co do realnej działalności poszczególnych księży a także biskupów - to jak wiemy bywa różnie(...)Pod względem treści ten tekst jest oczywisty, lecz sam fakt, że tak bardzo zdystansowana do liberalnej demokracji i nowoczesności instytucja wydaje taki dokument, to ogromna satysfakcja i ogromne zwycięstwo etyki liberalno-demokratycznej"- mówił były członek Ruchu Palikota. Jednocześnie zachęcał wszystkich katolików do zapoznania się z dokumentem. 
Jak podkreślał prof. Hartman, z dokumentem „Chrześcijański kształt patriotyzmu” powinni zapoznać się wszyscy katolicy.

"W najnowszym dokumencie KEP oczywiście nie ma ani słowa o tym, co czynił Kościół dla budowania kultury nacjonalistycznej, zwłaszcza w okresie międzywojennym, no i wybaczam to. Powiedzmy, że Kościół może się nie kajać, bo to jednak wymagałoby jakiejś wielkiej mobilizacji moralnej"- stwierdził etyk. 

"Ten dokument dotyczy również polityków skrajnej prawicy, a także najsilniejszego człowieka polskiego Kościoła Tadeusza Rydzyka. Koncern medialny Rydzyka tysiące razu dowodził swojego antysemityzmu, chce zdjąć z siebie to odium."- podkreślił etyk, znów dając dowód swojej niewiedzy. 

"Kościół Katolicki w Polsce strasznie różni się Kościoła Katolickiego w innych krajach europejskich. Myślę, że ta presja, której Kościół ulega wydając ten dokument i zmieniając swoje zachowanie w niektórych przypadkach, jest nie tyle wynikiem tego, co się dzieje w naszym kraju, ale polscy księża kontaktują się z księżmi na zachodzie. Polscy biskupi widzą jak wygląda Kościół na zachodzie i widzą narastającą przepaść kulturową między bardzo anachronicznym polskim Kościołem, a tymi zachodnioeuropejskimi. Starają się tę przepaść zmniejszyć"- tłumaczył Hartman. 

Błyskawicznie interweniował w tej sprawie portal Niezależna.pl, zwracając się do prezesa Polskiego Radia, Jacka Sobali.

Człowiek, który "zasłynął" skandaliczną wypowiedzią o związkach kazirodczych i zwoływał działaczy KOD, aby zakłócali prezesowi PiS odwiedziny na grobie brata i bratowej, Lecha i Marii Kaczyńskich i nieustannie w obrzydliwy sposób atakuje Kościół Katolicki, w dodatku wykazuje niewiedzę w kwestii jego nauczania zostaje autorytetem? To nie może się udać...

JJ/wPolityce.pl, Fronda.pl