18.02.14, 11:21(fot: sxc hu)

Polacy zrobili zrzutę na wycieczkę dla postkomunistów na Gujanę Francuską

Na wycieczkę życia, za pieniądze podatników, Iwiński wybrał się w grudniu zeszłego roku. Przygoda trwała dwie doby ikosztowała Kancelarię Sejmu blisko 6 tys. zł. - To był bardzo krótki pobyt - zastrzega poseł. Za koszty przelotu do Paryża i zakwaterowanie płaciła Kancelaria Sejmu, z kolei za transport na Gujanę Francuską - Europejska Agencja Kosmiczna.

Ten wydatek, zdaniem podróżującego posła, się opłacił.

- To było historyczne wydarzenie. Przez pięć lat przygotowywano unikatowe laboratorium kosmiczne Gaia, które ma zbadać miliard gwiazd drogi mlecznej - w barwny sposób opowiedział poseł SLD o starcie rakiety Soyuz w dziennik.pl .

Wyjazd dla posła miał charakter głównie sentymentalny...

- Jestem absolwentem politechniki i jeszcze zanim Hermaszewski poleciał w kosmos wygrałem w telewizji konkurs wiedzy o astronautyce i astronomii. Opowiadam o tym żartobliwie, ale dostałem wtedy nawet tytuł pierwszego polskiego kosmonauty  - chwali się poseł SLD. 

Podczas spotkań we Francji miał rozmawiać o przyszłych formach współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną. To tym ważniejsze, że - jak poskreśla Tadeusz Iwiński -  Polska stała się dwudziestym członkiem ESA, a UE w nowej perspektywie budżetowej ma ponad 14 mld dolarów na badania w tym zakresie. O efekcie rozmów dziennik.pl nie informuje. Czyżby, w ty zakresie, poseł nie pochwalił się sowimi osiągnięciami?

Ab/dziennik.p

 

Komentarze

anonim2014.02.18 11:39
Szkoda, że towarzysz Iwiński nie wsiadł do tej rakiety i nie wyruszył w odyseję kosmiczną bez możliwości powrotu na Ziemię, w poszukiwaniu nowych gwiazd. Oczywiście czerwonych.
anonim2014.02.18 11:51
To jest lewacka mentalność doić innych ile się da.
anonim2014.02.18 12:47
Artykuł trochę błędnie przedstawia sprawę. Nie jest problemem że obywatele sfinansowali wycieczkę komunisty do Gujany Francuskiej. Problemem jest wyłącznie to że był to bilet w dwie strony. Załóżmy że mamy w Polsce około stu tysięcy takich aktywnych komunistów, palikociarzy i innych mętów - nie mówię o tych którzy na nich głosują, ale jedynie tych którzy aktywnie działają na rzecz takich ideologii. Mamy 38 milionów obywateli. Przyjmując koszt 6000zł za wydalenie każdego z tych stu tysięcy mętów, wychodzi nam... około 6-ciu groszy na osobę w kraju. No, cóż, jak ktoś ma rodzinę, to wychodzi drożej, bo wiadomo że dzieci podatków nie płacą. Przeciętna rodzina z dwójką dzieci zapłaci 24 grosze. Jeśli ktoś ma wyjątkowo liczną rodzinę, jego koszty mogą sięgnąć bliżej 60-ciu groszy. Nie mogę mówić w imieniu innych, ale ja ze swojej strony deklaruję że na tak szczytny cel, jestem gotów zapłacić nie tylko należne 24 grosze, ale nawet i sto razy więcej. Byle tylko na lotnisku im odbierano polskie paszporty...
anonim2014.02.18 14:35
komuch-kosmita! ma w d...i zwykłych robotników na umowach śmieciowych.
anonim2014.02.18 16:28
To podatnicy mają płacić za realizację "sentymentów" tego pana Iwińskiego? Tego, który uważa, że rozebranie pomnika generała Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego źle wpłynie na kontakty polsko-rosyjskie? A jaki interes mają Polacy w finansowaniu fantasmagorii tego pana?
anonim2014.02.18 16:34
@Jakub Majewski ... :D Świetny pomysł, który warto im zaproponować! Przecież często wspominają, że nie mogą żyć w tej Polsce nienormalnej (Tusk), co im śmierdzi (Holland), antysemickiej (Michnik), antygenderowej (Środa i inne panie), homofobicznej (Biedroń i towarzysze) i katolickiej (Palikot pospołu z lewakami). Jak nie mogą, to po co na siłę maja zmieniać mentalność Polaków, aby IM było dobrze wśród sobie podobnych? Niech zmienią sobie nacje, na takie, w których będą się dobrze czuli ze swoimi oczekiwaniami wobec innych.