24.02.16, 17:10

Polska potrzebuje pojednania!

pozycja po raz kolejny próbuje wykorzystać sprawę Lecha Wałęsy, aby dzielić naród. Nie ułatwia tego sam bohater, publikując raz po raz nowe wersje wydarzeń. Robienie dodatkowego zamieszania nie wybieli byłego prezydenta. Jeśli chce on ratować swą legendę, powinien w końcu powiedzieć prawdę, ale nie na zasadzie: „nie chcem, ale muszem”, ale „tak, tak, nie, nie”.

Największym bohaterem Lech Wałęsa byłby, gdyby uderzył się w pierś i powiedział: „tak, współpracowałem, przepraszam kolegów, przepraszam naród, że kłamałem”. Nie ma sprawy. Kto nie wybaczyłby Lechowi Wałęsie? Zostałby rozgrzeszony automatycznie. A tak cała sprawa ciągnie się w nieskończoność, rujnując obraz narodowego bohatera. 

Wałęsę należy jednak zrozumieć. Komuś, kto dostał Nobla, był prezydentem, przez ostatni okres zbierał laury w kraju i zagranicą, komu stawia się pomniki za życia, najzwyczajniej ciężko przyznawać się do jakiegokolwiek błędu i prosić o przebaczenie. Nie należy też go osądzać, bowiem nikt nie był w jego skórze i przypisywanie mu wyłącznie niskich instynktów jest po prostu niesmaczne. 

Najbardziej boli jednak, że opozycja wykorzystuje osobistą tragedią Lecha Wałęsy do swoich celów politycznych. Wałęsę, którego „Gazeta Wyborcza” nazywała ongiś dyktatorem niszczącym swoją rodzinę i „Solidarność”. Dziś były prezydent jest potrzebny Platformie i . Nowoczesnej wyłącznie jako taran przeciwko PiS, jak i ostatnia deska ratunku przed odejściem w polityczny niebyt. 

Polska potrzebuje pojednania. Aby rząd i opozycja podały sobie ręce. Do tego niezbędne jest jednak stanięcie w prawdzie. Przyznanie się do swoich błędów i prośba o przebaczenie. Mataczenie, brnięcie w absurdy, odpowiadanie atakiem na wyciągniętą dłoń, tylko niepotrzebnie zaogniają sytuację. Miejmy nadzieję, że antybohaterowie ostatnich dni pójdą po rozum do głowy, a Matka Boża w klapie marynarki nie będzie tylko wizerunkiem, lecz symbolem narodowej zgody. 

Tomasz Teluk

Komentarze

anonim2016.02.24 17:29
Najpierw sąd, potem wyroki a potem pojednanie. Taka jest właściwa kolejność.
anonim2016.02.24 17:30
Takich bredni dawno nie czytałem. Eo chyba Teluka miała Doda na myśli mówiąc o naprutym facecie jarającym zioła.
anonim2016.02.24 17:46
Znowu ONI winni! Niech się przyznają i przeproszą! Bo jak nie, to uuuch!... :-D
anonim2016.02.24 18:39
Gruba kreska już była. Jeśli ktoś nie chce się przyznać bo był prezydentem i postawili mu pomnik, to cała reszta też się nie przyzna, bo pokradli fabryki, kamienice i przyznali sobie przywileje i kredyty. Oczekujemy od rządu PIS osądzenia przestępstw i naprawienia krzywd, bo nie jesteśmy na tyle naiwni że złodzieje oddadzą łupy i przywileje. Nie ma się więc z kim 'dogadywać' bo obie strony nie są zdolne do rządzenia państwem i czynienia sprawiedliwości. Już pokolenie narodowców i młodzieży zwiedzionej w necie przez Putina depcze wam po piętach. Jak będziecie zwlekać, wszyscy stracicie wladzę w przyszłych wyborach, przede wszystkim PIS.
anonim2016.02.24 18:42
"Lecz nade wszystko - słowom naszym, Zmienionym chytrze przez krętaczy, Jedyność przywróć i prawdziwość: Niech prawo zawsze prawo znaczy, A sprawiedliwość - sprawiedliwość." J. Tuwim- Kwiaty polskie
anonim2016.02.24 21:06
[email protected]: zgadzam się z Twoim zdaniem w całości
anonim2016.02.25 8:05
Zgoda buduje a niezgoda poprawia. Jednać się z kim????????????????????
anonim2016.02.25 12:01
Gdyby nie m.in. FRONDA pseudochrzescijański portal, który reprezentuje to co najgorsze w człowieku (zawiść, kłótliwość, brak przebaczenia itd.) i PIS (to samo) nie musielibyśmy się jednać "...odpuść nam jak i my odpuszczamy naszym winowajcom" pamiętacie jeszcze?
anonim2016.02.26 10:09
@ [email protected] Jeśli nazywamy siebie chrześcijanami znaczy ni mniej nie więcej jak to, że jesteśmy naśladowcami Chrystusa, a jeśli naśladowcami to i wykonawcami Jego słowa, a Pan Jezus powiedział "Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie" ale nie tylko słowa mamy naśladować ale i czyny. Czy Pan Jezus przebaczał tylko wtedy jak ktoś go poprosił? "przebacz im bo nie wiedzą co czynią" czy nie powiedział by tego do Ojca gdyby sam nie przebaczył. Przebaczył nawet wtedy gdy nikt Go nie prosił. Czyli w pewnym sensie przebaczenie jest darem ale ten dar może oferować każdy z nas drugiemu człowiekowi który nam coś zrobił. Tak postępujemy, czy walczymy o swoje?. Jezus powiedział także " I nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia." oraz "A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze przewinienia. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinień waszych"