07.10.14, 11:06Poranieni szkłem. Rzecz o zapłodnieniu in vitro (fot. archiwum)

Poranieni szkłem. Rzecz o zapłodnieniu in vitro

Nad pacjentem wymagającym operacji można rozmawiać, dyskutować, sprzeczać się co do sposobów leczenia a nawet zwoływać konsylia. Problem w tym, że najczęściej im później zacznie się leczenie, tym gorzej dla pacjenta. Co natomiast zrobić, gdy problemem jest poraniona dusza? I tu znajdzie się lekarstwo. Niestety, tak jak oszukuje się organizm przy bólu – drażniąc receptory odpowiedzialne za czucie zimna – tak współczesny świat poszukuje metod kaleczących inne obszary. Rozbitym szkłem z próbówki.

Promocja na szkła progresywne, czyli zobacz to czego nie ma

Każdy człowiek, niezależnie od wieku i statusu społecznego, ma pragnienia. Są one niezbędne do jego rozwoju poprzez poszukiwanie rozwiązań prowadzących do celu. Odpowiednio rozumiane przyczyniają się także do rozwoju rodziny, wspólnoty, społeczeństwa. Chęć wychowania potomstwa, prowadzenia go w dorosłe życie – piękne marzenia. Zważywszy na zapaść demograficzną Polski wręcz zbawienne. Nie da się ukryć, że niemożność ich realizacji powoduje w człowieku smutek, ból, często rozpacz. I w tym miejscu (bo o to najłatwiej, gdy człowiek potrzebuje choćby pozornego ukojenia) wkraczają realizatorzy nieistniejących pragnień.

Nie sposób nie odnieść wrażenia jak manipulowani są w tym temacie przyszli rodzice. Rozmawiając z młodymi ludźmi można usłyszeć, że chcą oni dziecko przewijać, bawić się z nim, wychować, inaczej mówiąc – pragną dać im siebie. Co słyszymy w mediach, w komunikatach – rodzice mają prawo do posiadania dziecka. Pozornie znaczy to to samo – dwoje rodziców i dziecko – a jakże zmienia postać rzeczy. Człowiekowi, który cierpi zadaje się kolejny cios. Subtelnie wmawia się mu, że ma prawo do czegoś, co będzie jego własnością, a on nie może tego mieć. Wtedy zapomina o swoich ideałach, a dąży do zaspokojenia tego wymyślonego pragnienia. Płacąc przy tym niebotyczne sumy (bezpośrednio lub poprzez podatki), ale wtedy jest już to nieważne. Szkło często zmienia optykę postrzegania rzeczywistości.

Najnowsze odkrycia w dziedzinie zacofania

Artur Schopenhauer w swoim dziele "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" pisał, że aby wygrać dyskusję, trzeba rzeczy nazywać pozytywnymi lub negatywnymi w zależności od potrzeb. Szklane środowiska bezbłędnie odrobiły zadanie domowe zadane przez niemieckiego filozofa. Środowiska sprzeciwiające się wynaturzonej (wynaturzony, czyli niezgodny z naturą) metodzie in vitro są niezmiennie posądzane o zacofanie. Zacofaniem jest zatem opieranie się na naukowych dowodach, które jasno i wyraźnie mówią, że życie nowego organizmu rozpoczyna się po połączeniu dwóch komórek rozrodczych (zatem mrożenie ludzi a nawet ich zabijanie co ma miejsce w procedurze in vitro jest zbrodnią tym większą, że popełnioną na bezbronnym człowieku); że procedura (piękne słowo opisujące powstawanie nowego życia) in vitro znacząco zwiększa ryzyko nowotworów jajnika oraz piersi u kobiet oraz około czterokrotnie podnosi ryzyko śmiertelności okołoporodowej noworodków. Z drugiej strony – tej naukowej, "po życie sięgającej nowe" – słyszymy za to medyczne dowody, że... kobieta ma prawo do szczęścia, ma prawo decydować o sobie, ma prawo poszukiwać optymalnych metod samorozwoju (np. szukając dawcy nasienia). Prawda jak pięknie można nazywać wiedzę zacofaniem, a swoje wymysły najnowszymi odkryciami nauki?

Zbrodnia to niesłychana – pani nie zabiła pana

Ta chęć bycia szczęśliwym może w przyszłych rodzicach powodować swoiste rozdwojenie jaźni a nawet lęk o swoje życie. Propagatorzy szklanych domów, a za nimi rządzący, mówią jasno – masz prawo do swojego szczęścia, nie bacząc na życie innych. Niech nie interesuje cię co robią inni ludzie w stadium rozwoju zarodka (takie samo stadium jak płód, noworodek, niemowlę, dziecko, młodzież, dorosły, starzec) – czy pozwoliłeś na ich zabicie, czy też w swoim heroizmie pozwoliłeś je zamrozić na wiele lat, może i do końca życia – ważne, że jesteś "szczęśliwy". Baw się, ciesz i używaj (a nadliczbowe zarodki, bez których procedura in vitro byłaby zupełnie nieefektywna - jak przyznał prof. Zaremba – osoba sprzyjająca szklanemu środowisku – niech odpoczywają w spokoju).

Ale zaraz, zaraz. Czy jeżeli ktoś zakocha się w czyjeś żonie i bycie z nią będzie jego największym pragnieniem i "szczęściem", może sobie pozwolić na zabicie jej męża, lub w bardziej humanitarnym sposobie wrzucenie go do komory chłodniczej na powiedzmy 50 lat i poślubienie młodej "wdówki" (w drugim przypadku "wdówki hibernacyjnej")? Zdaje się, że każdy rozsądny człowiek uzna to za przejaw szaleństwa i okrutnych rząd i zażąda surowych kar dla bandyty. Czy jest jakaś różnica między dwoma sytuacjami? Otóż jest – na pierwszej, dzięki zmanipulowaniu opinii publicznej, da się zarobić ogromne pieniądze (prof. Debora Spar szacuje wielkość rynku szklanego przemysłu na ok. 500 mld funtów rocznie – ok. 2 500 000 000 000 PLN), na drugiej zarobi jedynie grabarz.

Myślenie – rzecz w cenie

Wspomniany wcześniej Schopenhauer napisał w swoim dziele również, że "nie ma tak absurdalnego poglądu, którego by ludzie nie przyjęli jako własny, o ile tylko potrafi im się wmówić, że pogląd ten został przyjęty przez ogół." Manipulacja wyziera z seriali, dzienników informacyjnych, artykułów "naukowych" i "intelektualnych" rozmów. Nadzieja tkwi w fakcie, że do głosu zaczynają dochodzić młodzi ludzie, którzy potrafią sami wyciągać wnioski i nie są podatni na erystyczne sztuczki. A szklanym dobrodziejom niech przyjdzie na myśl przekonanie do swoich racji zamrożonych rodaków, którym, kolejny raz cytując filozofa, "łatwiej jest umrzeć niż myśleć".

Arkadiusz Dodot/Stopaborcji.pl 

Komentarze

anonim2014.10.7 11:18
Absolutnie jestem za inwitro pod jednym warunkiem. Niech nałukowcy sami wyprodukują komórkę żeńską i męską i niech se lączą... Bo jak na razie to są w stanie tylko manipulować tym, co stworzył Bóg.
anonim2014.10.7 11:33
Ta manipulacja życiem ludzkim u jego początków jest wielką zbrodnią,z której ludzie nie zdają sobie sprawy.To skutek grzechu,co do którego jesteśmy przekonywani,że go nie ma,a w którym jako ludzkość pogrążamy się.Więc co - czyżbyśmy chcieli przezwyciężyć śmierć,wnikając w tajemnicę życia ?Yes - we can !Naprawdę ? - dokonując kolejnych selekcji pomiędzy życiem i śmiercią ?Byli już "ludzie jak bogowie" z trupimi czaszkami na czapkach.Gdzie teraz są ?
anonim2014.10.7 12:28
Weterynaryjna metoda in vitro przeniesiona na człowieka to jeden z przejawów anarchicznej wolności.
anonim2014.10.7 12:38
Używajcie naukowych argumentów,bo idąc tropem artykułu stosowanie choćby antybiotyków to wynaturzenie i manipulacja dziełem bożym- nie wspominając o innych np inwazyjnych metodach leczenia.Wszystko w dzisiejszej medycynie można podciągnąć do działania wbrew naturze.
anonim2014.10.7 13:00
LECZENIE jest moralnie dobre - bo przywraca naturalny stan dobry - czyli stan zdrowia. In vitro NICZEGO NIE LECZY w kobiecie - a raczej psuje. A dodatkowo manipuluje innymi ludźmi - czyli tymi małymi zarodkami. Stąd pochwała leczenia a odrzucenie in vitro. Podobnie można leczyć komuś nerki żeby wyzdrowiał, a można zabić parę osób, zrobić zewnętrzną 'stację nerek' i podłączyć do pacjenta. W obu przypadkach przedłuży mu się życie, ale chyba nie mamy wątpliwości która metoda jest moralnie dobra.
anonim2014.10.7 13:13
@Tek de Cart Dializy nie leczą nerek, a okulary wady wzroku. I co z tego? Nie leczą, bo nie mają leczyć. In vitro też nie ma niczego leczyć. Zresztą o co to całe ujadanie? Przecież in vitro nie jest obowiązkowe. Jeśli ktoś nie chce, to niech nie stosuje. Ale niech nie zabrania innym.
anonim2014.10.7 13:17
@grzechol - dializa czy okulary nie niszczą życia innego człowieka. In vitro tak. Dlatego podałem przykład stacji nerek wykonanej z zabitych ludzi.
anonim2014.10.7 13:50
@grzechol Ale dlaczego ja i moja rodzina mamy za to płacić?
anonim2014.10.7 16:55
50% zarodków nie implementuje się i zostaje wydalonych z organizmu matki wraz z miesiączką. Nie będę zwracał uwagi na słowa katolików, jakoby zarodek był już człowiekiem, jak nie zobaczę ich zbierających i grzebiących po katolicku tampony i podpaski. Poza tym 90% leków bada i badało się z wykorzystaniem linii zarodkowych i 100% testuje się na zwierzętach. Więc marekwu i campeador, Jesteście gotowi zrezygnować ze wszelkich(ale to wszelkich) dobrodziejstw medycyny/
anonim2014.10.7 17:51
"Diabelstwo polega nie tyle na pragnieniu zła, co na chęci czynienia dobra bez okazywania posłuszeństwa wobec źródła wszelkiego dobra i na chęci czynienia dobra według własnej zasady" F. Hadjadj
anonim2014.10.7 19:13
@lublin mar Za Twoje wizyty u psychiatry też wszyscy płacimy, no chyba że leczysz się prywatnie.
anonim2014.10.8 16:45
Litości ... większych manipulantów prawdą niż kleru to ludzkość nie widziała. Jeszcze kilka wieków temu równość kobiet i mężczyzn jako ludzi była dla Kościoła "nienaturalna" (wystarczy wspomnieć, żenujące z dzisiejszego punktu widzenia, poglądu ojców Kościoła jak św. Augustyn). Jeszcze kilka wieków temu Kościół judził do przemocy, palenia na stosie etc. Dopier JP2 przyznał że Galileusza trzeba ułaskawić bo Ziemia okazała się nie byćcentrum świata. Może więc trochę pokory i szacunku do opinii i poglądów innych?