23.07.13, 11:08fot. FreeDigitalPhotos

Porno tylko za zgodą żony. Cameron wypowiada wojnę wojnę internetowej pornografii

Jeszcze w tym roku każdy Brytyjczyk  który zechce przeglądać na swoim komputerze treści pornograficzne, będzie musiał zgłosić się do swojego operatora o otrzymanie specjalnego dostępu. Jeśli tego nie zrobi, na jego komputerze automatycznie zacznie działać filtr, blokujący dostęp do witryn o pornograficznym charakterze. Jeśli właścicielami gospodarstwa jest małżeństwo  zgoda na dostęp do porno musi być obopólna.

Dostęp do treści pornograficznych będzie mógł odblokować jedynie właściciel konta, czyli osoba dorosła. Uniemożliwi to korzystanie przez dzieci ze stron porno. Co więcej, Cameron ogłosił także całkowity zakaz pokazywania w sieci „brutalnych aktów seksualnych”, takich jak symulowanie gwałtu.

Ograniczanie dostępu do porno premier Cameron motywuje ochroną nieletnich. Podkreśla, że nie chce uprawiać moralizatorstwa, ale jako polityk i ojciec jest przekonany, że nadszedł najwyższy czas na podjęcie zdecydowanego działania.

eMBe/Rp.pl 

Komentarze

anonim2013.07.23 12:10
Obudzili się gdy zdziczenie na Wyspach dawno przekroczyło wszelkie wyobrażenie. Pornografią karmią się dzieci 7 letnie i to codziennie.
anonim2013.07.23 12:26
Ciekawe kiedy zabronią nam jeść słodycze, naprawdę nikogo to nie przeraża?
anonim2013.07.23 12:37
Madziar co Ty na to?
anonim2013.07.23 12:37
Madziar co Ty na to?
anonim2013.07.23 12:46
Brawo!
anonim2013.07.23 12:53
Brawo!
anonim2013.07.23 13:09
Hehe, jasne, już to widzę.
anonim2013.07.23 13:10
Dla nieświadomych, warto poczytać jak "skutecznie" sobie UK poradziło z piratebay-em.
anonim2013.07.23 13:43
przesłanie jest słuszne - pornografia jest zła - ale wykonanie jest totalitarne i jestem przeciwko - wolni ludzie powinni sami decydować o tym co oglądają przez internet; zresztą nawet gdyby to prawo przeszło, to problem oglądania porno przez nieletnich pozostanie, tylko zostanie zepchnięty w szarą strefę ściągania materiałów i wymieniania się nimi - zatem całą akcję uważam za totalitarno-purytański idiotyzm, to w Anglii nie przejdzie
anonim2013.07.23 13:47
Cameron to jest polityk pragmatyczny. Najpierw strzelił w pysk konserwatystom pobłażliwie traktują homolobby, a teraz walczy z pornografią. W sumie to taki nowoczesny (pseudonowoczesny???) konserwatyzm, który nabrał się na naukowe (pseudonaukowe???) przemyślenia... Ważne, że tnie koszty i przywraca in plus godność Brytyjczykom. Popełnia mnóstwo błędów, ale ocenimy go za kilka lat. Tak myślę.
anonim2013.07.23 13:48
Pięknie. Szkoda tylko że parę dni wcześniej zalegalizował homozwiązki.
anonim2013.07.23 13:50
Żadne ograniczanie swobód internetowych obywatelom nie przysporzyło nikomu popularności...
anonim2013.07.23 13:53
Polacy zrobią tam pornograficzny "czarny rynek"!!!.
anonim2013.07.23 14:15
Madziar: Spoko to wygląda w teorii: państwo powinno dać całkowicie wolną rękę obywatelom, tyle że niektórzy obywatele są podatni na uzależnienia (choćby od pornografii) i ich - z pozoru - własny i wolny wybór kończy się dla nich bardzo źle. Kiedyś sam byłem zwolennikiem całkowitego uniezależnienia od państwa, ale idealizm często nie idzie w parze ze zdrowym pragmatyzmem niestety. Dla mnie pomysł Camerona jest całkiem w porządku - w końcu on nie banuje tylko daje wybór - choose what you want. Domyślnie hard porno ma być zakazane. Uważam, że to bardzo rozsądny pomysł z uwagi na małoletnich. I piszę to ja - praktycznie niewierzący (albo niedowierzający), a nie Ty jako praktykujący katolik.
anonim2013.07.23 14:54
REDline, na tym polega indywidualność człowieka, że każdy z nas ma inne poglądy; można być katolikiem i być socjalistą (państwo "opiekuńcze") albo wolnościowcem (żyj i pozwól życ innym), albo to samo zestawienie dla agnostyka/ateisty
anonim2013.07.23 15:21
Madziar: OK, ale chrześcijanin za założenia powinien zabiegać o dobro wspólne. Jest odpowiedzialny za bliźniego też. Przynajmniej tak myślałem gdy byłem głęboko wierzący. Także jeśli jest możliwość realnego ograniczenia zła to jest to nawet obowiązek katolika, a nie przywilej czy możliwość. Pornografia niekiedy sieje spustoszenie i jeśli jest możliwość zablokowania filmów np. symulujacych sceny gwałtu to myślę, że warto rozważyć taki pomysł. Używając języka religijnego powiedziałbym, że liberalizm nie powinien być ślepy na etykę katolicką, bo w przeciwnym razie może stać się bożkiem.
anonim2013.07.23 15:27
@REDline to co robisz ze swoim własnym życiem, a tym bardziej w swoim własnym domu jest Twoją sprawą, lub wewnętrzną sprawa rodzinną (gdy chodzi o dzieci) - państwo nie powinno w to ingerować, choćby nie wiem jak słuszne idee się za tym kryły takie jest moje zdanie, ale szanuje Twoje, choć się z nim nie zgadzam; uważam państwo opiekuńcze za wroga wolności człowieka, które to pod pretekstem słusznych idei powoli przekształca człowieczeństwo (z jego naturalnymi przywilejami i godnością) w folwark zwierzęcy
anonim2013.07.23 15:34
tytuł słabo koresponduje z treścią
anonim2013.07.23 16:07
Szkoda, że Pan Cameron jest taki naiwny, gdyż ominięcie takiego filtra jest możliwe poprzez podłączenie się do sieci TOR albo przez proxy, a jakby i tego zakazał to wymyśli się coś innego. I co panie premierze? ;)
anonim2013.07.23 16:11
Jak najbardziej popieram, natomiast szkoda że gość "jako polityk i ojciec" nie ma chęci aby takie zdecydowane działania podjąć w sprawie aborcji, eutanazji oraz homoseksualnych zboczeń! Ale dobre i to...
anonim2013.07.23 16:22
Madziar: Posługując się Twoją argumentacją mam parę pytań: W takim razie powiedz dlaczego należy zakazać aborcji dla niekatolików (którzy też są w społeczeństwie)? (Domyślam się, że jesteś przeciwko prawu do aborcji?) Albo dlaczego nie zezwolić na łagodne materiały pedofilskie w sieci? Proszę wytłumacz. W powyższym przypadku nie chodzi przecież o całkowity zakaz wolności tylko o ochronę nieletnich - jeśli masz ochotę to oglądaj (musisz wyrazić zgodę), jeśli nie to nie. Nie rozumiem dlaczego tak się temu sprzeciwiasz i od razu utożsamiasz ten pomysł z państwem opiekuńczym.
anonim2013.07.23 17:03
Cameron?????? Jestem pozytywnie zaskoczony. U nas też tak powinni zrobić.
anonim2013.07.23 17:12
To ten co poparł "małżeństwa" pedałów...Tak samo jak R.Reagan w latach 80-tych.Był przeciw aborcji a nominował na sąd najwyższy proaborcyjną Sandra Day O'Connor. Ludzie,dajcie spokój!Jak konserwatyzm ma takich przyjaciół to nie potrzeba mu nieprzyjaciół.
anonim2013.07.23 17:39
Zawsze obejdekazdy filtr mam TOR
anonim2013.07.23 18:32
@REDline ochrona życia nie kłóci się z pojęciem wolności; tutaj państwo powinno być bezkompromisowe; od tego jest policja i armia, żeby chronić życia, w tym życia dzieci nienarodzonych; dziecko należy do rodziców, a nie do państwa, to rodzice mają naturalny obowiązek wychowania dzieci i ponoszą za to wychowanie odpowiedzialność; państwo ma słuzyć obywatelom, a nie na odwrót; jak ktoś chce sobie pornosy oglądać, to nie powinien się zwracać o pozwolenie od państwa; podobnie powinno być z bronią, ale zauważ, że ta sprawa jest już przegrana na rzeczy ofensywy folwarku zwierzęcego (jeszcze nie w Stanach)
anonim2013.07.23 18:37
natomiast zupełnie inną kategorią jest porno-przemysł dziecięcy; tutaj sprawa ma się podobnie jak z aborcją; chodzi o wykorzystywanie nieletnich; zauważ, że dziecko nie ponosi jeszcze odpowiedzialności za swoje czyny, więc wolność mu w kwestiach seksulaności nie przysługuje, te sprawy są wymuszane na dzieciach wbrew ich naturze, i ci dorośli zwyrodnialcy którzy to wymuszają, powinni ponosić za to kary co najmniej takie jak za brutalny gwałt
anonim2013.07.23 18:39
według mnie sprawiedliwą karą jest zgniecenie jąder w imadle, a potem 20 lat cwelowania w więzieniu dla psycholi
anonim2013.07.23 19:34
Lepiej późno niż wcale. Tusk mógłby wziąć przykład z Camerona.
anonim2013.07.23 19:55
Madziar: A łatwość dostępu do pornografii w sieci dla 10-latków nie daje Ci do myślenia? Czy alkohol powinien być dostępny dla dzieci też? Zamiast alkoholu wstaw pornografię.
anonim2013.07.23 20:18
REDline, zły argument - alkohol jest (i powinien być) w domu równie dostępny, co pornografia, natomiast odpowiednie wychowanie i zabezpieczenia ze strony rodziców (nie państwa!) powinny zaowocować tym, że dzieci z tego "dobrodziejstwa" nie będą korzystały zarówno w domu jak i poza domem (!); natomiast prawnie poza domem dla nieletnich - jak najbardziej nie; tu chodzi o to, co mogę robić w swoim domu, a nie o to, co mogę robić w przestrzeni publicznej; dom powinien być twierdzą niedostępną nawet dla państwa bez nakazów sądowych
anonim2013.07.23 21:08
OK Madziar. Rozumiem Twoje podejście ale jestem zdumiony, że optujesz za tak daleko posuniętą wolnością będąc katolikiem. Osobiście jestem wolnomyślicielem i staram się używać argumentów racjonalnych. Natomiast w Twoich przypadku - nie obraź się - kwestie osobistej wolności są ważniejsze (praktycznie w każdej dziedzinie) od dobra ogółu i od katolickiej nauki społecznej. Wiem, że zaprzeczysz, ale Twoje uwielbienie dla niemal nieskrępowanej wolności i uzależnienia od państwa (które prawie zawsze jest złe jeśli ingeruje) zgrzyta trochę ze społeczną nauką Kościoła jak dla mnie. Chyba kiedyś o to pytałem - jesteś za legalizacją miękkich (i ewent. twardych) narkotyków też? I bodaj powiedziałeś, że tak. To rozumiem, bo z punktu widzenia skutków to (prawdopodobnie) lepsze niż rozwój mafii i karteli narkotykowych. A jak się zapatrujesz na legalizację prostytucji? Może mój ton bywa ostry - za co przepraszam - ale serio mnie to ciekawi. Pozdrawiam (z wielkim szacunkiem do Friedmana, ale ostrożny co do wszelkich utopii, być może liberalnych też) ;)
anonim2013.07.23 21:37
drogi Redlajnie, z tego co wiem, to nauka społeczna kościoła nie wskazuje na konkretny system państwowy, tylko na etykę relacji społecznych w państwie, lub szerzej - na świecie, ale nie jestem w tej kwestii ekspertem; tak więc można być katolikiem zarówno preferując państwo opiekuńcze jak i republikę libertariańską, czy 20 innych wariantów tych 2 skrajnych opcji; jedno czego jestem pewien, i co historia potwierdza - państwo bez realnej kontroli obywatelskiej naturalnie dąży do totalitaryzmu poprzez zdobywanie kolejnych przyczółków wolności (np. zakaz posiadania broni) - jestem oczywiście za legalizacją narkotyków, najpierw miękkich, a potem twardych (stopniowo) - prostytucja też powinna być legalna, ale tylko w określonych miejscach (np. nie w dzielnicach mieszkalnych) - generalnie wszystko powinno być legalne o ile nie szkodzi bliźniemu, w szczególności wszystkie formy szkodzenia sobie - państwo ma się troszczyć wyłącznie o ochronę życia i mienia ludzkiego (nie o zwierzęta) przed innymi ludźmi, którzy chcą to życie / mienie zniszczyć - powszechny dostęp do broni, wolność słowa, religii, niezawisłych procesów sądowych, nietykalności osobistej i domowej (bez nakazów sądowych), generalnie coś na wzór konstytucji amrykańskiej z kartą praw broniących obywateli przed tyranią państwową i wyraźnie stawiającą państwo w roli podrzędnej i służalczej względem jego obywateli to jest jedyny system, który odpowiada naturalnemu powołaniu człowieka do kształtowania swojego życia po swojemu, w sposób wolny i odpowiedzialny, a nie tak jak ktoś mu to z góry narzucił pozdrawiam na wzajem!
anonim2013.07.24 10:11
Madziar: Dzięki za rozbudowaną odpowiedź. W niejednej kwestii jest bliskie to co piszesz - kilka lat temu byłem wielkim idealistycznym (nie w pejoratywnym sensie) liberałem. Teraz biorę poprawkę na niektóre kwestie, ale respektuję to co wyznajesz. Jedynie z prawami zwierząt bym się nie zgodził. Jestem od jakiegoś czasu weganinem ze względów etycznych. A wszystko się wzięło od skali poziomu cierpienia w masowej hodowli przemysłowej. Tutaj się różnimy. Mogę jedynie polecić książkę szwajcarskiego kapucyna Rotzettera: "Głaskane tuczone zabijane" - Wydawnictwo Święty Wojciech (2013). Dopiero od niedawna Kościół nieśmiało zaczyna podejmować ten temat. Dla mnie dość znaczący. Ale dobra - nie o tym rozmawiamy :)
anonim2013.07.24 12:17
a może spada zainteresowanie pornografią i stąd ten cały zakaz
anonim2013.07.24 14:13
@Redline też jestem przeciwnikiem obozów koncetracyjnych dla zwierząt - jedyną skuteczną na to metodą jest nie kupowanie takiego mięsa; na szczęście w Polsce jeszcze nie odbywa się to na taką skalę jak w USA; w tym roku przerzucam się na myślistwo (w celach konsumpcyjnych); gratuluję weganizmu - to na pewno ciekawy styl życia