16.06.14, 13:49fot. Flickr

Powiedzmy wprost

Wiedzieliśmy, bo to widać nieuzbrojonym okiem, że państwo i jego instytucje nie działają lub działają bardzo źle. Najdroższe w świecie autostrady, bankrutujące firmy je wykonujące, fikcyjna ochrona Prezydenta RP, próba sprzedaży Stoczni oferentowi ściganemu międzynarodowym listem gończym, to przykłady pierwsze z brzegu świadczące, że rzetelność i profesjonalizm, to dla obecnej ekipy wartości obce. To dowód, że na rozmaitych stanowiskach, na różnych szczeblach władzy i administracji, znajdują się ludzie przypadkowi lub całkiem nieprzypadkowi, ale niewydolni i nieudolni.

Wypowiedzi zaprezentowane przez Wprost dowodzą jednak czegoś znacznie gorszego, wielokrotnie bardziej niebezpiecznego niż niekompetencja i niefrasobliwość urzędników różnego szczebla. Wysocy funkcjonariusze państwa świadomie i metodycznie działają na szkodę interesu państwa i obywateli; świadomie i metodycznie dokonują czynów niegodnych, szkodliwych i łamiących prawo. Działają nie jak udolni lub nieudolni urzędnicy, ale jak zwykli polityczni gangsterzy.


Przeświadczenie, że tak jest mieliśmy od dawna, ale szum informacyjny tworzony przez środki masowego przekazu sprawiał, że obraz tego stanu nie był zbyt ostry. Teraz mamy czarno na białym dowód, że konkretni funkcjonariusze, w konkretnym czasie i konkretnym miejscu omawiali kwestię usunięcia wicepremiera z rządu w zamian za zmiany legislacyjne. Mamy materialny dowód na to, że wiceminister wpływał na decyzję urzędu w celu ochrony kolegi z rządu. I dzieje się to wtedy, gdy ten kolega ma stawiane zarzuty nie przez media, nie przez przeciwników politycznych, ale przez niezależną, ponoć, Prokuraturę.

To nie niefrasobliwość czy niekompetencja. To działania niezgodne z literą i duchem prawa. To działania o zabarwieniu kryminalnym.

Rozpoczęła się akcja interpretowania słów i czynów podsłuchiwanych urzędników. Redaktorzy Żakowski i Kurkiewicz (zapewne i wielu innych) wtłaczają opinii publicznej narrację, że Belka i Sienkiewicz to państwowcy zatroskani o stan państwa. Że "rolą NBP i rządu jest współpraca", co w ich pokrętnej interpretacji wyraża się poprzez rozmowę szefa pierwszej z tych instytucji z członkiem drugiej.

Czy zatem rolą szefa NBP jest polityka personalna w zakresie zmiany wicepremiera, a rolą szefa MSW (nie będącego parlamentarzystą) jest negocjowanie kształtu ustaw? Czy ma się to odbywać za plecami Premiera rządu RP (a może było za jego wiedzą i aprobatą?), podczas zakrapianej biesiady w restauracji, bez sporządzenia jeśli nie stenogramu z rozmów, to przynajmniej notatki służbowej?

16 czerwca br o godz. 15.00 odbędzie się ważna konferencja prasowa. Waga tej konferencji nie wynika z rangi głównego mówcy, Premiera rządu RP, ale z tego, że przekonamy się, czy żyjemy w państwie względnego prawa, czy bezwzględnego politycznego gangsterstwa. Przekonamy się, czy dominuje interes państwa i obywateli, czy rządzącej aktualnie elity.

Piotr Strzembosz

Komentarze

anonim2014.06.16 13:53
To jest wojna Komorowski -Tuski a kto winien oczywiście "Kaczyński podpala Polskę"
anonim2014.06.16 13:59
Jeszcze RN i Korwin tez coś dostana w tej spuściznie!! Trolle do klawiatury!
anonim2014.06.16 14:09
Tusk powinien gnić w pierdlu i ufam że to kiedyś nastąpi!!!
anonim2014.06.16 14:21
Panowie Belka, Nałęcz mówią, są to rozmowy związane z deficytem budżetowym i to jest prawda. Tylko ze te pieniądze mają być dostarczone aby oszukać społeczeństwo. Oszustwo polega na tym że w Polsce jest coraz lepiej i wyborcy mają głosować na PO, bo w przeciwnym razie do władzy dojdzie PIS i będzie katastrofa. Te pieniądze nie służą na rozwój gospodarki, zdrowie obywatela, tylko na polepszenie wizerunku PO aby mogła utrzymać władzę. PO na nas oszczędza a miliardy zł lekką ręką wydaje aby zwieść wyborców. -- Bartłomiej Sienkiewicz: ... Mamy dupę pogłębiającą się na poziomie budżetu państwa. Ok., od karuzeli z kryzysu dzieje się to na tyle wolno, wszystko, wszystko działa, tylko problem polega na tym, że wpływy są opóźnione, wiemy, że jest buch, mniej pieniędzy niż tam nie wiem w 2015 pod koniec, ale na razie nie bucha, są sygnały, że idzie ku lepszemu, brakuje pieniędzy w budżecie, cięcia są niewystarczające. I mamy osiem miesięcy do wyborów, jak zmniejszymy ten okres to ten warunek jest bez znaczenia wtedy, i PiS ma 43 proc. w sondażu CBOS. Czyli idziemy w taki wariant, nie czarujmy się, że idziemy w taki wariant, że tylko i wyłączne ekonomika decyduje o ocenie stabilności kraju... Marek Belka: ...czyli wszystko jest, niby jest jeszcze do utrzymania tylko, że ... (niezrozumiałe)... Bartłomiej Sienkiewicz: Tylko wiemy, że to się skończy katastrofą, ponieważ zwycięstwo PiS-u oznacza ucieczkę inwestorów, pogorszenie się warunków finansowych... http://www.se.pl/wydarzenia/politycy/afera-podsluchowa-tasmy-wprost-zapis-rozmowy_407007.html
anonim2014.06.16 14:34
"Wprost" to taka przyjazna gazeta dla Tuskolandii? Oj śmierdzi!!
anonim2014.06.16 14:46
oda do odyńca Najlepszy Donald Mistrzu, mój wodzu, najukochańszy Jesteś najlepszy w oszustów branży. Ty godzinami pieprzysz banały Od, których ślepcom wychodzą gały. Przy tobie wszyscy bajkopisarze Są jak niemowy - daj im więc w darze Choć odrobinę tego bałachu, Który nam wciskasz tak bez obciachu. Ty erudyto i oratorze, Ty poligloto - pożal się Boże - Tymi bajkami, które nam prawisz Sam się zachłyśniesz - może udławisz. Gdy się to stanie będziesz spełniony. Zwać cię będziemy "Donald szalony" Ten, co to bredząc, z troską nad państwem Ducha wyzionął dławiąc się kłamstwem. /anonim/
anonim2014.06.16 14:48
A może by tak zebrać parę groszy na Szakala? Będzie miał ręce pełne roboty.
anonim2014.06.17 9:19
jw.cytat ,,nagrania.......pewni ". wiedzieliśmy - kryzys - w europie a nie na - zielonej wyspie - nie wiedzieliśmy że premier z troski o kraj polecił min. iść na zaproszenie prezesa NBP. Nie jesteśmy pewni jak to jest , że z nie legalnie pochodzących nagrań . Jedni rozmówcy są pociągnięci do odpowiedzialności a drudzy już nie ! Do tej pory wiedzieliśmy , że konstytucja zapewnia równość wobec prawa !