24.04.13, 07:26Fot. Wikimedia Commons

Poza Kościołem nie ma zbawienia

W homilii Ojciec Święty nawiązał do opisanego w czytaniu z Dziejów Apostolskich szerzenia się po ówczesnym Bliskim Wschodzie Ewangelii, która po raz pierwszy dotarła do pogan. Był to moment przełomowy dla pierwotnego Kościoła, który stanął wobec dylematu: czy mamy przekonywać tylko żydów, czy również otworzyć się na Greków?

„Ale w Jerozolimie ten i ów słysząc to, trochę się zdenerwował. I wysłano Barnabę z «wizytą apostolską». Można by z odrobiną humoru powiedzieć, że owa «wizyta apostolska» była teologicznym początkiem Nauki Wiary. Barnaba popatrzył i zobaczył, że sprawy idą dobrze. I w ten sposób Kościół staje się coraz bardziej Matką, Matką coraz większej liczby dzieci. Matką, która daje nam wiarę. Matką, która daje nam tożsamość. Z tym, że tożsamość chrześcijańska to nie dowód osobisty: tożsamość chrześcijańska polega na przynależności do Kościoła, bo przecież oni wszyscy należeli do Kościoła Matki. Albowiem nie da się znaleźć Jezusa poza Kościołem. Wielki Paweł VI powiadał: «To absurdalna dychotomia: chcieć żyć z Jezusem bez Kościoła, iść za Jezusem poza Kościołem, miłować Jezusa bez Kościoła»”.

Jak zauważył Papież, Barnaba po zapoznaniu się z sukcesem ewangelizacyjnym wśród pogan „ucieszył się”. Ta radość jednak poprzedzona jest prześladowaniem, dzięki któremu wyznawcy Chrystusa rozproszyli się, niosąc innym orędzie Ewangelii. Życie Kościoła upływa zatem „wśród prześladowań od świata i pocieszeń od Pana”. Poszukiwanie wyłącznie pocieszenia jest powierzchowne – stwierdził Franciszek. – Kościół bowiem kroczyć zawsze między Krzyżem i Zmartwychwstaniem.

„Pomyślmy dzisiaj o misyjności Kościoła; o tych, którzy wyszli z samych siebie, by iść; o tych, którzy mieli odwagę głosić Jezusa Grekom, co na owe czasy było rzeczą niemal gorszącą. Pomyślmy o Kościele Matce, który rośnie i nadaje swoim dzieciom tożsamość wiary, bo nie można wierzyć w Jezusa bez Kościoła. Mówi to sam Jezus: «Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec». Jeśli nie jesteśmy «Jezusowymi owcami», wiara nie przychodzi. To taka wiara jak woda różana: bez treści. I pomyślmy o pocieszeniu, jakiego doznał Barnaba, a które jest właśnie «słodką i pełną pociechy radością ewangelizowania». Prośmy Pana o taką apostolską gorliwość, która popchnie nas naprzód jako braci. Naprzód, niosąc imię Jezusa w łonie Świętej Matki Kościoła, jak powiadał św. Ignacy, «hierarchicznego i katolickiego». Niech tak się stanie”.

Po Mszy orkiestra Gwardii Szwajcarskiej dała krótki koncert imieninowy dla Papieża. Występ odbył się na Dziedzińcu św. Damazego.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2013.04.24 8:15
Powiedział że „...nie można znaleźć Jezusa poza Kościołem” to tożsame.
anonim2013.04.24 8:40
Czyli co: tylko 2 miliardy ludzi ma szanse na zbawienie? Chyba nie o to chodziło Franciszkowi wnioskując z tego, co powiedział do dziennikarzy po swojej pierwszej konferencji prasowej zamiast błogosławieństwa dla wszystkich.
anonim2013.04.24 8:41
A myślałem że słuchanie Ducha Bożego jest wystarczające, On pokazuje wszystko co mamy robić jako wrażliwe na Niego osoby a głupot robić nie każe. Przynależność do kościoła / grupy / wspólnoty / prawa / systemu zabezpieczenia nie daje. Oparcie się każdego z osobna na Skale, jaką jest Jezus i robienie tego co On każe - co innego. Bóg wymaga przebudzenia od nas. Czytajcie Biblię.
anonim2013.04.24 9:01
Nie ma zbawienia poza Kościołem, bo Kościół jest mistycznym ciałem Chrystusa, jest Pasterz i są owce Jego. Tak jak Chrystus nauczał, że jest bramą swej owczarni, dlatego takie stwierdzenie jest w pełni uzasadnione - nie ma zbawienia poza Kościołem (a Kościół to CAŁA wspólnota, CAŁA!!!). Kto twierdzi inaczej ten nie ujrzał jeszcze światła Zbawiciela, czytajcie Ewangelie i idźcie za słowem Pana.
anonim2013.04.24 9:03
Dlatego Dobrą Nowinę trzeba zanieść na krańce ziemi. W boskim zamiarze nie przypadku, całość istnienia to jest boży plan.
anonim2013.04.24 10:28
zycinski a Jezus w Biblii powiedział "JA jestem skałą" czy powiedział do Piotra : "TY jesteś skałą (opoką-KEFAS) na TOBIE zbuduje MÓJ Kościół" ? Chyba że czytamy inne Biblie ....
anonim2013.04.24 11:06
Gorgon - a zobacz sobie jak wyglądały religie pogańskie może zrozumiesz, ofiary z ludzi składane były nie tylko w Ameryce Łacińskiej (dziesiątki może nawet 100 000 rocznie) ale i w Azji w Afryce na Bliskim Wschodzie, miejscami także w Europie. Prawdziwe wojny religijne zaczęły się dopiero z inwazją islamu. Różnica jest taka że wtedy ludzie gotowi byli umierać za swoją wiarę ale też zabijać dla ocalenia swoich rodzin przed rzezią, gwałtem, niewolnictwem. Za to dzisiaj gotowi są zabijać żeby mieć czas na oglądanie telewizji i wyjście do knajpy a skala tego co obecnie jest znacznie większa niż tego co 500 czy 1000 lat temu.
anonim2013.04.24 11:19
Polecam ten link. Dla wszystkich, którzy chca wiedziec wiecej: http://www.teologia.pl/m_k/zag05-03.htm
anonim2013.04.24 12:14
To prawda, że POza Kośćiołem nie ma zbawienia. Jeśli ktoś dobrze rozumie ccczym jest KOsćiół to i to zrozumie. Bo nawet Ci, co nie mieli możliwości poznać Kościoła widzialnego, mogą być włączeni mistycznnie w obręb niewidzialnego... To nawet lefevryści przyznają:
anonim2013.04.24 12:45
Ludzie co Wy? nasi przodkowie przyjeli ta wiare, bo papiez wydal edykt ze mozna brac niechrzescijan za niewolnikow, wiec kazdy wladca chrzcil masowo swoich(niewolnictwo bylo podstawowa sila wypracowujaca dobra, tak jak dzis silnik spalinowy) zeby uniknac bycia zrodlem niewolnikow, watpie ze inaczej ktos sprzeniewierzyl by sie tysiacom lat tradycji swoich Przodkow...
anonim2013.04.24 14:18
@Marek22 Najgorsze jest to, że dla wielu wierzących (np. bywalców Frondy) ta sytuacja, o której piszesz, wcale nie kłóci się z ich zdrowym rozsądkiem i poczuciem sprawiedliwości. Spójrz sobie np. na komentarz użytkownika "EdgarPea". Takich ludzi po prostu nie obchodzą jacyś tam poganie z dzikich plemion, którzy nie mieli żadnych szans na usłyszenie o Chrystusie. Myślenie tych katolików opiera się na zasadzie: "niech się smażą w piekle - ważne, że ja chodzę do kościoła i pójdę do nieba". Ta niesprawiedliwość nie spędza im snu z powiek, nie osłabia ich zaufania do Pana Boga, bo po prostu nie czują potrzeby sprawiedliwości, nie interesuje ich los niewinnych ludzi, którym nie dano szansy. Nie potrafię inaczej wytłumaczyć ich postawy - muszą być po prostu niewrażliwi i nieczuli, żeby akceptować taki stan rzeczy, że "poza Kościołem nie ma zbawienia i kropka".
anonim2013.04.24 15:58
Zacznijcie czytać Biblię, nie stawiajcie się wyżej od Boga, Tylko Bóg może stwierdzić, czy ktoś będzie czy nie będzie zbawiony. Jeżeli ktoś mówi, kto będzie zbawiony a kto nie, to tak jakby rozkazywał Bogu co ma robić. A to już jest niebezpieczne.
anonim2013.04.24 16:24
A tu Papież środkami wizualnymi podkreślający swoje kazanie: https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/401323_553605371351621_1055584991_n.jpg (zdjęcie Iaremowe)
anonim2013.04.24 16:24
[img]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/401323_553605371351621_1055584991_n.jpg[/img]
anonim2013.04.24 21:48
zadziwiająca rzecz: są takie oredzia tajemniczej Marii Bożego miłosierdzia w których papież franciszek jest nazywany fałszywym prorokiem. i jeszcze jedna zadziwiająca rzecz: czy te oredzia są prawdziwe? czy Jezus "nadaje" w internecie a kto nie ma internetu ten nie czyta objawień?
anonim2013.04.24 22:05
Marek22 Chcę Cię uspokoić nie wszyscy do piekła bo "Jezus zstąpił do piekieł, do miejsca, gdzie ludzie, a raczej, gdzie dusze zmarłych ludzi oczekiwali na przyjście Zbawiciela. Oczywiście oni nie wiedzieli, kiedy to będzie, kiedy to nastąpi i w jaki sposób? Oczekiwali. Jezus, jako Zbawiciel wszystkich ludzi żywych i umarłych, a więc i tych, którzy umarli przed Jego narodzeniem i po śmierci przebywali w szeolu czyli w piekłach, przez swoje zmartwychwstanie przyszedł zbawić wszystkich. Ci, którzy byli wierni Bogu przed jego narodzeniem, mogli cieszyć się radością Zmartwychwstania. Ta prawda wiary jest także wyrażona w Piśmie Świętym. Jest w nim wiele takich miejsc, które mówią o tym, że Jezus przebywał w krainie umarłych: mamy przypowieść Jezusa o ubogim Łazarzu, który został przyjęty na łono Abrahama. Bogacz też tam przebywał, tylko w innej sytuacji. Jest wiele miejsc, które mówią o zstąpieniu do piekieł: nawet umarłym głosi się Ewangelię. Tak więc Chrystus zstąpił do piekieł, do otchłani śmierci, bo tak je tez można nazwać. Chrystus mówi o otchłani śmierci."
anonim2013.04.24 22:43
W proteście przeciwko "niemocie" właścieli Frondy wobec bluźnierczych wypowiedzi takich użytkowników Frondy jak Finch, Artur.db, Konkwistador powstrzymam się od mojego komentarza do tego artykułu. Ja osobiście z bluźniercami oraz płatnymi idiotami dyskutować nie zamierzam. Jeżeli redakcja Frondy z tymi bluźniercami oraz idiotami chce faktycznie "dyskutować" to niech czyni to na własny rachunek i na własnym podwórku (portalu).
anonim2013.04.24 23:11
A to nowość... Naprawdę lefebryści uznają że można być członkiem mistycznego ciała Chrystusa nie będąc członkiem widzialnego kościoła katolickiego? Oni tak zawsze tylko o tym nie wiedziałem, czy odmieniło im się dopiero jak ich szef zmarł w stanie ekskomuniki?
anonim2013.04.25 9:22
Sharotka tak dokładnie: http://misjaget.mydomain.com/MediaFiles/DP-01%20Zalozony%20Na%20Skale.mp3 Posłuchaj tego nagrania. Skałą jest Jezus. Opoką, czyli pierwszym na Niej, jest Piotr. Katolicka Biblia tego nie rozróżnia. Wogóle polecam cały cykl "Zakładanie fundamentu". Jest bardzo wartościowy.