08.05.20, 08:15Fot. Adam Guz/KPRM

Premier Morawiecki w ,,La Stampa'': Rosja zamienia oprawcę z ofiarą. Nie ma na to zgody!

Wykluczanie Polski z uczestnictwa w obchodach reprezentuje warunek stawiany przez Moskwę, oznaczający tylko jedno: dla udziału w debacie historycznej należy przystać na narrację rosyjską” – powiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z włoskim dziennikiem „La Stampa” zapytany o kwestię braku zaproszenia Polski przez Rosję na przypadające dziś uroczystości rocznicowe w 80. lat po zakończeniu II wojny światowej w Europie. Zasugerowano, że być może ma to związek z faktem, że Rosja nie została zaproszona 1 września.

Jak podkreślił premier, owo przystanie na narrację rosyjską dla Polski:

[…] oznaczałoby to zgodę na kłamstwo: nie możemy dopuścić do sytuacji, w której zamienia się oprawcę z ofiarą”.

Dziennikarka w rozmowie z szefem polskiego rządu stwierdziła, że Rosja zarzuca Polsce brak szacunku dla czerwonoarmistów, którzy zginęli w walce z nazistami. Premier przypomniał tak oczywisty dla Polaków, ale widocznie zapominany przez resztę Europy fakt, że owa Armia Czerwona na ziemiach polskich pozostała potem przez niemal 50 lat i narzucała wprowadzenie reżimu, komunizmu, który przytłaczająca większość Polaków odrzucała. Jak zaznaczył Morawiecki:

Działania Armii Czerwonej na naszych ziemiach nie miały na celu przywrócenia nam niepodległości, ale wręcz przeciwnie - powtórne odebranie suwerenności”.

Mówiąc o kwestii pomników, premier zaznaczył że należy odróżnić demontaż czy przekształcenie ich w obiekty muzealne, pomników, które były symbolem zniewolenia Polski od szacunku dla tych miejsc, gdzie pochowani byli żołnierze Armii Czerwonej. W tym drugim wypadku – podkreślił Morawiecki – polskie władze otaczają opieką miejsca pochówku bez względu na narodowość i dodał:

Oczekiwałbym, aby w taki sam sposób okazywano szacunek w Rosji miejscom pochówku Polaków - ofiar radzieckich represji”.

W rozmowie poruszony został także temat wykorzystywania przez Rosję czy Chiny sytuacji pandemii do prowadzenia propagandy politycznej, między innymi we Włoszech. Premier Morawiecki zaznaczył:

Nie można naiwnie wierzyć, że wszelkie przejawy pomocy międzynarodowej, zwłaszcza ofiarowywanej przez państwa, dążące do dominacji w świecie jak Rosja czy Chiny, będą wynikały jedynie z altruistycznych pobudek”.

Trzeba być wyczulonym – podkreślał Morawiecki – aby owa chwila słabości wynikła z pandemii nie została przez nikogo wykorzystana do rozbicia sojuszy i zagrożenia naszemu bezpieczeństwu.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze

skarb2020.05.8 12:47
niestety nastepcy komunistycznych ideii przy udziale uczciwych,niby katolikow,zideologizowanych przez tuby propagandowe niby nie zaleznych dokonuja na NIE SPOTYKANA SKALE BEZMYSLNYCH nic nie wiedzacych WYBORCOW NA CALYM SWIECIE PRZECIEZ GDYBY- KLAMCY ,WROGOWIE DOBRA PRAWDY PRAWA SPRAWIEDLIWOSCI,WARTOSCI NATURY,DEMOKRACJI HONORU - nie byliby wybierani przez ludzi ktorzy POtrzebuja POLAJANEK,CIEMIEZENIA oglupienia swoimi POlprawdami,POdjudzeniami,napuszczan jeden na brugiego.SWIAT WYGLADALBY INNACZEJ .DOSTALAM WLASNIE "SPRAWIEDLIWE PISMO ZE "SPRAWIEDLIWEGO SADU,GDZIE LOTR ZJAL CALA JEZDNIE JADAC Z ZONA URZEDNICZKA SADU A KIEDY O ODLEGLOSCI OK.150M uzylam sygnalu,mialam klopoty z draniami ominiecia i jeszcze oni mnie oskarzyli ,ze to bylo na odwrot,oczywiscie SAD UZNAL CZLOWIEKA Z KTORYM MOI BLISCY MIELI JUZ Z BANDYCKIMI NAPADAMI TEGO CZLOWIEKA DO CZYNIENIA .GDZIE TU MA BYC DOBRZE I SPRAWIEDLIWOSC TO DOTYCZY KAZDEGO ASPEKTU ZYCIA NIE TYLKO WROGOW POLSKI ale i wychodowanie duzej ilisci POLAKOW i niby katolik
Urszula2020.05.8 11:31
Rosja ostentacyjnie nie została zaproszona na uroczystość obchodów 1 września, teraz w ramach rewanżu nie zaprasza Polski na uroczystość 9 maja. O co chodzi? PiSdzielce nie zapraszają Rosji i mają pretensje, że Rosja się rewanżuje i też ich nie zaprasza. Czy wy się uważacie za pępek świata? Wy możecie kogoś poniżać, ale jak wam płacą pięknym za nadobne to zaczynacie wyć. To już nie jest hipokryzja, to jest bezczelna hipokryzja.
anonim2020.05.8 10:07
Morawiecki jak zawsze tylko mowi po wlasciwej stronie, ale nic nie robi poza mowieniem. Zachowuje sie tak jak zdradziecka morda czyli Tusk.
Iza2020.05.8 9:25
Morawiecki jak zawsze po właściwej stronie, zawsze za Polską, za prawdą, broni Polski na wszystkich frontach, przy każdej okazji. Skrajnie odmienną postawę prezentuje Tusk "zdradziecka morda"
Ktos2020.05.8 9:19
Bardzo proszę o pomoc i wpłatę choćby złotówki. Jestem w tragicznej sytuacji. Dziękuję i proszę nie hejtować. 57 1020 2528 0000 0502 0466 3227
Łukasz2020.05.8 8:47
Panie Premierze w pełni popieram stanowisko Pana i rządu polskiego w kwestii nie uczestnictwa w moskiewskich obchodach dniach zwycięstwa nad hitleryzmem i stalinizmem. Związek Sowiecki to jak Niemcy Hitlerowskie .
gracz2020.05.8 8:39
Poważny kraj,już dawno zerwałby wszelkie stosunki z tymi czerwonymi bandytami a kremlowskiego zwyrodnialca przyjmował w chlewie.
Elektor2020.05.8 8:49
Poważne kraje robią biznesy z jak się domyślam masz na myśli Rosję. Polska woli wojować "narracjami".
Dziadek z Wehrmachtu, babcia z Armii Czerwonej2020.05.8 8:35
Tajemnicza dusza Rosji. To jest zagadka dla historyków. Nabożny szacunek dla władcy, który przez lata trzyma lud za mordę - coś nie do pomyślenia w Polsce czy w USA (tak, tak, wiemy - dyktator Kaczyński, zamknij się "ladychapel" i in., jesteście tacy przewidywalni w tym swoim ględzeniu bez sensu). Na to wszystko przyszedł bolszewizm - żydowski wynalazek do walki z chrześcijaństwem w imię "uszczęśliwienia" świata. Czyli w praktyce miliony ofiar i głód. I wszystko się wywróciło z przyczyn ekonomicznych. Ale do dziś wspomnienie Stalina budzi w starych bolszewikach ciepłe uczucia. I nie trafia do nich rozmiar ludzkich tragedii. Rodzima lewica ma taką właśnie mentalność. Bo to są potomkowie tamtych.
redio Erewań z Ruskiej Budy2020.05.8 8:34
ruskie onuce - ujawnić , odebrać obywatelstwo polskie i wydalić na Łubiankę
Premier, były pomocnik Tuska2020.05.8 11:15
A co jeśli tow. "Balbina" się okaże ruska onucą?
ladychapel2020.05.8 8:30
Polska okupację Wileńszczyzny okupacją nie nazywa... Tzw. bunt Żeligowskiego i zagarnięcie Wileńszczyzny przez Piłsudskiego nazywamy w naszej historii odzyskaniem Wilna. A przecież ziem tych Litwa tworząc z Polską unię nigdy nam nie oddała - to były ziemie litewskie, na których Polacy osiedlali się. Unia z Litwą była unią z zachowaniem swojej terytorialności, podobnie jak dziś w EU/
Marian2020.05.8 8:35
W tamtym czasie w Wilnie było 65% Polaków a Litwinów 3%.
Dziadek z Wehrmachtu, a babcia z Armii Czerwonej2020.05.8 8:37
Ladychapel coś tam liznął z historii i zaraz robi stosowną "teorię".
ladychapel2020.05.8 9:12
No i co z tego, że było? To, że w UK Polacy są najliczniejszą mniejszością narodową ma oznaczać, że ziemie te są polskie?
Ciekawy2020.05.8 10:12
Dużo z tego. Cofnij się do lekcji arytmetyki. 65% to nie jest mniejszość, ale większość. A może napiszesz coś o entuzjastycznym powitaniu Armii Czerwonej przez miejscowych lewicujących żydów?
WAWA2020.05.8 9:05
Na tej samej zasadzie do własnego państwa nie mieliby prawa Ukraińcy, którzy (jako Rusini) za czasów Unii Lubelskiej stanowili część Księstwa Litewskiego. Za czasów tzw. buntu Żeligowskiego Polska była militarnie silniejsza od Litwy, a więc mogłaby zagarnąć całe, niewielkie wtedy terytorium Litwy. Nie chciano jednak podbijać sąsiedniego narodu, z którym łączyła nas wielowiekowa historia, a jedynie te ziemie, na których zamieszkiwała większość Polaków. Inaczej jest z Sowietami, którzy do tej pory uważają, że Polska leży w strefie ich wpływów - podobnie jak Ukraina, stąd współczesna agresja na ten kraj nie budzi wyraźnego oporu w społeczeństwie rosyjskim. Carat podbił przynajmniej kilkadziesiąt narodów i Rosja dotąd uważa te terytoria za swoją własność.
anonim2020.05.8 8:30
Czym mniej mówimy o okupacji bolszewickiej i jej skutkach, tym bardziej narażamy nie tylko siebie, ale i innych na popełnianie błędów.
anonim2020.05.8 8:28
W naszej części Europy wojna się tego dnia nie skończyła, niestety!
Marian2020.05.8 8:22
Konfederacji tez nie zaprosili?