07.02.19, 09:55screenshot Youtube - Rebelya

Prof. Andrzej Zybertowicz: Być może Bolki to cena, którą warto płacić za bezkrwawy przebieg rewolucji

Prof. Andrzej Zybertowicz odniósł się dziś raz jeszcze do słów Andrzeja Gwiazdy na temat Okrągłego Stołu, który mówił o podziale władzy między komunistami a ich własnymi agentami. W rozmowie z Karoliną Lewicką prof. Zybertowicz stwierdził między innymi:

Bracia Kaczyńscy [przy Okrągłym Stole] byli po innej stronie. Byli po stronie niepodległej Polski”.

Na antenie TOK FM dodał też:

Z wyjątkiem Lecha Wałęsy, który jest bardzo zakłamany, który pozwala sprowadzić siebie do roli marionetki w pewnej grze politycznej, nie piętnuję po nazwisku innych osób [uczestników obrad Okrągłego Stołu]”.

Dalej stwierdził, że być może „bez Bolków” czyli tajnie współpracujących z policją polityczną działaczy opozycyjnych „[…] wiele rewolucji miałoby bardziej krwawy przebieg”.

Dodał też:

Być może Bolki to cena, którą warto płacić za bezkrwawy przebieg rewolucji, ale nie należy łudzić się romantycznymi wizjami, że po jednej stronie były anioły, a po drugiej diabły”.

Dalej ostro krytykował postawę Lecha Wałęsy, który „[…] sam sobie odbiera wielkość każdym zakłamanym i agresywnym wystąpieniem niemal każdego dnia”.

Stwierdzał też:

Wałęsa ma ważne miejsce w historii, ale nie do końca wiemy, czy jego kontakty z SB skończyły się, gdy formalnie przestał być „prowadzony”.

Dalej zwrócił uwagę:

Ludzie wskazywali na jego wiele dziwnych zachowań, które wskazywały, że zakulisowo dogadywał się z drugą stroną. Historyczna rola Wałęsy czeka na swojego badacza, który wyważy plusy i minusy. Wałęsa sam sobie odbiera wielkość każdym zakłamanym i agresywnym wystąpieniem niemal każdego dnia. Proszę zobaczyć, jak absurdalne są jego wpisy w mediach społecznościowych”

dam/TOK FM,300polityka.pl

Komentarze

Arczi2019.02.11 11:32
Sam Ciosek powiedział w końcowej części rozmów do Wałęsy że to co opozycja robi to TARGOWICA. Nikt nic nie powiedział tylko skinęli POprawnie swoimi tępymi łbami w POkorze.
Fakt2019.02.10 8:59
Na pewno bezkrwawy ? A seryjny samobójca który działał i nadal działa , czy ktoś jest w stanie policzyć ofiary?
Michał Pasierb2019.02.7 23:20
Bardzo mi się podoba to co mówi prof Zybertowicz, że być może Bolki to cena za bezkrwawy przebieg rewolucji ( hasło z tamtych czasów:"a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści") ale i to jego zdanie co do Wałęsy, że systemowo niszczy swoją własną legendę.Można tu dodać,że albo nie ma żadnego życzliwego mu doradcy, albo nikomu nie ufając ,nie słucha nikogo.
kalif2019.02.7 14:54
To naturalne,jeśli w gronie czcicieli"okrągłego stołu"znajdujemy komunistów i ich sukcesorów,ruskich rabów z SB i agenturę. Ten akt zaprzaństwa uchronił ich od stryczka,więzienia,banicji. Patologią jest,gdy pochwałę"OS"głoszą dziś ludzie,którzy mieli szansę żyć godnie i uczciwie.Jest tu ten sam rodzaj „zaczadzenia bolszewickim fetorem”, o którym mówił Zbigniew Herbert w trakcie rozmowy z Jackiem Trznadlem: „Na początku była mała grupka agentów, którzy uczepili się intelektualistów, a intelektualiści odegrali na cześć „nowego” symfonię patetyczną... To było małe, głupie, nędzne, zakłamane”. Robić z tego „małego, głupiego, nędznego i zakłamanego” wolną Rzeczpospolitą – jest więcej niż zbrodnią.
Ethan Ateista2019.02.7 14:12
Panie Zybertowicz, z wyjątkiem niektórych Polaków w Polsce Wałęsa jest lubianym na całym świecie (nawet w Papua Nowa Gwinea). I pana komentarz taki jak: „Wałęsa ma ważne miejsce w historii, ale…”, jest starym trikiem, aby kogoś zdyskredytować -‘swojemu dołożyć’ - i pan, doktor socjologii, dobrze o tym wie. Też nic nowego, bo np. Nelson Mandela odsiedział 27 lat w więzieniu i ‘niektórzy swoi’ gdy wyszedł na wolność mówili to samo, czyli: „ma ważne miejsce w historii, ale…”. I do końca jego życia chcieli widzieć tylko te ‘ale’. Niepotrzebnie udaje pan ‘wariata’, bo doktor socjologii dobrze wie, że Bolki to cena, którą każde zniewolone społeczeństwo MUSI zapłacić, aby nie doszło do krwawej rewolucji. Jedno jest pewne: próby ‘igrania’ z totalitarną władzą pojawiały się dużo wcześniej i kończyły się tragicznie dla takich ‘dowcipnisiów’ - tak też mógł skończyć Wałęsa gdyby losy potoczyły się inaczej. Tak czy inaczej, szkoda, że pan, polski socjolog z dużym dorobkiem naukowym, chce się bawić w politykę i widzi tylko te ‘ale’.
kalif2019.02.7 14:27
Mendela siedział, bolek spędzał wakacje na Koszt Kiszczaka a tak na marginesie przed obradami były tajne spotkania wąskim gronie
Ethan Ateista 2019.02.7 14:36
kalif, Czy myślisz, że gdyby Wałęsa przesiedział 27 lat były traktowany lepiej?
Vistula2019.02.7 14:56
Niech ci cos opowiem jaki jest Walesa znany na swiecie. W USA oprocz kilku polskich emigrantow nikt go nie zna. Jak byl na Florydzie, na wakacjach przebywal w tanim motelu. Na zadnym kontynencie nie jest znany z wyjatkiem kilku starych zgredow w niektorych krajach EU. Pojedz do Niemiec i zapytaj o niego na ulicy. Pieprzysz glodne kawalki ateisto z "bozej laski" - pewnie ciebie GW odelegowala.
Ethan Ateista 2019.02.8 2:16
Vistula, Napisałem, że Wałęsa jest lubianym, ale to nie znaczy, że jest powszechnie znanym. Ale, kto jego zna (słyszał o nim) to zwykle kojarzy z upadkiem komunizmu (pozytywne skojarzenia). Natomiast jedynie w Polsce Wałęsa ma dorabiane takie rogi, jakich sam diabeł by się nie powstydził.
Vistula2019.02.8 3:21
Jemu blizej do Moskwy niz do New York, takie to on rogi sam sobie zafundowal. Jest to skompromitowany bufon.
An2019.02.7 14:57
Ethan Ateisto - szkoda, że Ty jesteś niesprawiedliwy w ocenie pana profesora A. Zybertowicza. W wypowiedzi jego nie chodzi o zdegradowanie Wałęsy tylko uczciwą jego ocenę. Komuniści bardzo chcieli przemian, bo zdawali sobie sprawę z tego, iż uwłaszczą się na państwowym majątku i dorwą się do koryta. Doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że to im się opłaca. I się nie mylili. Tak że raczej krwawo by nie było. To, że Wałęsa jest jeszcze szanowany poza granicami Polski i do tego jeszcze w Afryce to dlatego, że jego sława czy raczej niesława Bolka, mało jest znana szerszemu ogółowi tamtejszego społeczeństwa. Jeśli myślisz, że opozycja szanuje Wałęsę to również się mylisz. On jest jej tylko potrzebny do plucia na rząd PiS. Kiedy prezydentem był Wałęsa traktowany był przez nich w sposób warty politowania. Taki bohater, tyle dla Polski zrobił to dlaczego komunista Kwaśniewski wygrał z nim kolejne wybory i sprawował je przez dwie kadencje, a Wałęsa tylko jedną ?
Ethan Ateista 2019.02.8 3:39
An, Znam te argumenty, ale nie o tym ja piszę. Oczywiście, Wałęsa ma swoją ciemną stronę, bo kto jej niema jeżeli coś osiągnął, ale szkoda, że niektórzy wręcz upajają się tylko tą ciemną stroną. Dla dobra Polski Wałęsą powinni zajmować się historycy a nie politycy. Politycy niech zajmą się gospodarką tak, aby w przyszłości do nas Niemcy emigrowali ‘za chlebem’. Natomiast dzisiaj PiS krzyczy (w pewnym sensie): ‘głosujcie na nas, bo inni są źli’, i wyszukuje się nieziemskich argumentów na politycznych przeciwników. Polacy powinni raz na zawsze politycznie zamknąć przeszłość, jeżeli chcą doczekać pozytywnej przyszłości. Popatrz na Niemców. Angela Merkel pochodzi z rodziny o częściowo polskich korzeniach. Wychowywała się i dorastała w Niemieckiej Republice Demokratycznej (NRD) Politycznie dokleić jej ‘stempel Stasi’ przez politycznych przeciwników nie byłoby żadnego problemu. A jednak Niemcy nie poszli w tym kierunku – przez długie lata Merkel oceniana była głównie pod względem sprawności gospodarczej i dzisiaj gospodarka niemiecka jest w lepszej kondycji niż kiedykolwiek wcześniej. Czy płynie z tego jakaś lekcja dla polskich polityków?
EWA2019.02.7 12:20
Na początku lat 80. związany z grupą „Sigma”, działającą w ramach oficjalnego komunistycznego ruchu studenckiego[3]. W 1980 opracował wraz z Romanem Bäckerem tekst programowy pt. Ostatnia szansa PZPR w ramach Komisji Konsultacyjno-Porozumiewawczej Podstawowych Organizacji Partyjnych w Toruniu należącej do tzw. struktur poziomych PZPR[4].
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.7 11:08
Najpierw powiedział : "Podczas obrad Okrągłego Stołu komuniści podzielili się władzą z własnymi agentami" A jak mu prowadząca przypomniała, że w obradach Okrągłego Stołu brał udział Lech Kaczyński, a Jarosław Kaczyński nie należał - w 1989 roku - do krytyków rozmów z komunistycznymi władzami. Oznajmił: "Oczywiście, bracia Kaczyńscy byli po stronie niepodległej Polski." No comments ...
Vistula2019.02.7 14:50
No comments... No shit. Looks like you're not just in "street Latin' fluent but in "inglisz" too. Well then, show me what you got.
Hanna2019.02.10 11:31
Przecież zaraz odeszli od Wałęsy
lolek kremówka2019.02.7 10:42
Jak na razie, największą ceną, którą przychodzi nam płacić to cena za KARTOFLE
Anna2019.02.7 10:19
Bolek to spadek po komunizmie. Ale wystarczy już 30 lat płacenia haraczu. Trzeba w końcu oprzeć się na prawdzie, bo w kłamstwie daleko nie zajdziemy.