Poszukiwany na stanowisko asystenta pracownik ma mieć doktorat z fizyki oraz od 4 do 10 lat doświadczenia w mikroskopii elektronowej, w tym biegłą znajomość języka angielskiego i umiejętność obsługi zaawansowanych narzędzi badawczych, takich jak mikroskop transmisyjny Titan Cubed 80–300. Do zadań należeć mają również analiza danych metodami Big Data, wykorzystanie technik uczenia maszynowego oraz aktywne uczestnictwo w pozyskiwaniu grantów badawczych.

Mimo tak specjalistycznych kompetencji, wynagrodzenie brutto wynosi 4 806 zł miesięcznie, co odpowiada jedynie minimalnej pensji w Polsce obowiązującej od stycznia 2026 r. — decyzji rządu, która ustaliła płacę minimalną właśnie na tym poziomie.

W praktyce kwota ta nie odbiega od najniższej krajowej, co wywołało falę krytyki w mediach społecznościowych i komentarzach środowiska naukowego. Na portalu X pojawiły się głosy, że tak niskie wynagrodzenie nie zachęca młodych fizyków do pozostania w nauce ani do aplikowania do polskich instytucji badawczych, szczególnie wobec ofert zagranicznych, które oferują znacznie wyższe stawki.

Zwrócono też uwagę, że oferta PAN, mimo iż formalnie zgodna z obowiązującymi przepisami, odbiega od standardów wynagrodzeń w sektorze badawczym, gdzie osoby z doktoratem i specjalistycznymi umiejętnościami często wypracowują kontrakty o znacznie wyższym poziomie płacy. Dane dostępne w raportach wynagrodzeń dla Instytutu Fizyki PAN wskazują, że przeciętne płace naukowców i pracowników technicznych są zróżnicowane i często znacznie przekraczają minimalne stawki, co podkreślają komentatorzy.