26.06.19, 13:45

Prof. Kazimierz Kik dla Frondy: Czy wybuchnie wojna USA z Iranem?

Eryk Łażewski, Fronda.pl: 7 sierpnia 2018 r. Stany Zjednoczone przywróciły swoje wcześniejsze sankcje na Iran. 8 maja 2019 r. prezydent Trump nałożył kolejne sankcje. Tym razem na eksport irańskiej stali oraz innych metali. Dzisiaj Donald Trump nałożył następne sankcje. Tym razem na przywódców Iranu. I nasuwa się pytanie: jaki wpływ mają te sankcje tak na USA, jak i na Iran. No i czy mogą „zmiękczyć” ten ostatni na tyle, aby osiągnęły swój cel: ostateczną rezygnację przez Iran z prób zdobycia broni jądrowej?

 

Profesor Kazimierz Kik, politolog: Myślę, że sankcje są dla Iranu bardzo bolesne. Dla tego kraju natomiast największą szansą jest brak zgodności między Stanami a UE w sprawie traktatu o nieprodukowaniu broni jądrowej. Stanowisko USA jest osłabione przez zupełnie odmienne podejście UE do problemu irańskiego.

 

Co więcej Iran ma akceptację Rosji. To jest też dosyć istotne, bo Iran nie jest całkowicie pozbawiony pomocy zewnętrznej (w sensie pomocy nie militarnej, rzecz jasna, tylko wsparcia międzynarodowego). No i Stany Zjednoczone, tworząc kolejne konflikty, odbierane są na płaszczyźnie międzynarodowej z coraz większą dezaprobatą. Jest oczywiste, że Stany Zjednoczone nie są w stanie wymusić sankcjami na Iranie zmiany stanowiska Irańczyków w zakresie produkowania bądź nie przez nich broni jądrowej. Generalnie rzecz biorąc, stanowisko Europejczyków wskazuje na to, że Iran tej broni nie produkuje. W grę więc wchodzą zupełnie inne czynniki, jeżeli chodzi o Iran i Stany Zjednoczone. Tu raczej wchodzą w grę czynniki układu sił na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone najprawdopodobniej instrumentalnie wykorzystują zarzuty pod adresem Iranu, ponieważ sprawą dla nich nadrzędną jest utrzymanie i umocnienie swojej pozycji na Bliskim Wschodzie, czyli pozycji swoich sojuszników: Arabii Saudyjskiej chociażby i Izraela.

 

Oprócz realizacji programu jądrowego, Stany Zjednoczone zarzucają Iranowi agresywność, której przejawem mają być ataki z 13 czerwca tego roku na tankowce pływające po Zatoce Omańskiej (Iran do nich się nie przyznaje), oraz czwartkowe zestrzelenie amerykańskiego drona. Prezydent Trump twierdzi, że w ostatniej chwili wstrzymał odwet za zniszczenie drona. Nie chciał bowiem, aby z rąk amerykańskich zginęło sto pięćdziesiąt osób. Czy jest prawdopodobne, że w końcu będzie jednak zbrojna odpowiedź USA na działania Iranu i wybuchnie konflikt zbrojny?

 

Nie wierzę w konflikt zbrojny z dwóch powodów: nie jest on w interesie ani Stanów Zjednoczonych, ani Iranu. A nade wszystko nie jest on zgodny z interesami państw Unii Europejskiej. W związku z tym sądzę, że tu raczej chodzi o zastraszanie Iranu przez Stany Zjednoczone, o dodawanie otuchy sojusznikom USA na Bliskim Wschodzie.

 

Toczy się gra. Ta gra na zakończenie nie prowadzi do konfliktu zbrojnego, ale raczej do próby wyhamowania aspiracji regionalnych Iranu. Tam jest konflikt pomiędzy aspiracjami Iranu a aspiracjami Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Celem nadrzędnym jest tutaj zablokowanie możliwości politycznie ofensywnego działania Iranu w regionie.

 

A gdyby (tak hipotetycznie) wybuchł jednak konflikt zbrojny, czy w ogóle jest możliwe to, żeby Iran znacząco zaszkodził siłom zbrojnym USA?

 

Nie, nie! Iran nie jest w stanie zagrozić znacząco siłom zbrojnym USA. Oczywiście, tam w regionie, tak. W jakimś krótkim momencie, zanim nie dopłynęłyby główne siły amerykańskie, to może (w jakimś tam małym zakresie) tak. To nie chodzi o to, czy jest w stanie zagrozić. Chodzi głównie o to, czy Iran byłby w stanie zaszkodzić i zagrozić sojusznikom Stanów Zjednoczonych w regionie. To jest ten problem, bo Iran nie musi wygrać z USA. Wystarczy, że Iran poczyni ogromne szkody wśród sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie, czyli zniechęci niektóre państwa arabskie, bliskowschodnie, do trzymania się Stanów Zjednoczonych, ponieważ może być dowód na to, że jest to dla interesów tych państw szkodliwe.

 

Jeszcze chciałbym się zapytać o takie organizacje jak na przykład Hezbollah. Czy w rozgrywce, tej grze jaką toczy Iran z USA, stanowią one jakiś atut tego pierwszego?

 

Absolutnie tak, ponieważ Iran uczestniczy w rozgrywce, nie będąc formalnym uczestnikiem w tej rozgrywce (śmiech), poprzez te swoje różnego rodzaju, inspirowane przez siebie, organizacje w regionie. To jest bardzo wygodne. Ale taką broń używają wszystkie strony. Stany Zjednoczone w regionie, jeżeli by chciały wejść do konfliktu, używałyby raczej siły Arabii Saudyjskiej i swoich sojuszników. Dla Iranu Hezbollah jest sojusznikiem takim właśnie.

 

Rozumiem. To tyle. Dziękuję za wywiad dla Frondy.pl.

Komentarze

Mirek2019.06.27 22:09
To że Iranem rządzą idioci to chyba każdy wie . Kraj o tak dużych możliwościach przez blokadę eksportu ropy i gazu kisi się we własnej biedzie . Irańczycy powinni pogonić głupków od władzy tak jak to zrobiliśmy my Polacy . Inaczej będzie z Iranem to samo co z Rosją i Wenezuelą .
Ordon2019.06.27 11:49
Reytan to prostytutka kremlowska. W Polsce skur..... nie mieszka! Reytan to obrzydliwy, sierpem obrzezany skur......syn, z Polski go wyrzucono w 68 r.
Reytan2019.06.27 11:08
Trump naraza swiat na wojne swiatowa tylko dla interesow Israela. To jest wspanialy sojusznik Polski.
Konfederata2019.06.27 7:19
Spytajcie dochtóra Targalskiego, on wyłoży jak sprawy stoją. Tam ruscy mieszają.
krzysztof 542019.06.26 20:43
tak ,jest niedounikniecia stoja dwa koguty i zaden nie chce okrok ustapic
Marcin2019.06.26 19:32
Dzisiejsza cena ropy za baryłke, to około 60$... jak by nie daj Boże cos jankies wymalowali, mamy natychmiastowy skok razy 2, jak i 3... komu to się może opłacić, chyba tylko producentom tego surowca Tylko że, Iran to nie zatęchły Irak, z tchórzliwym wojskiem, tylko zapiekła fanatyczna armia swietnie uzbrojona i zmotywowana Cały region w morzu ognia, i konflikt na lata, bez brania jeńców, i bez zwycięzców... istny armageddon
małowyklęty2019.06.26 15:18
Proszę o spokój -pezes obiecał ,że ropa u nas nie podrożeje -Trump to przecież oddany przyjaciel naszego kraju a ponadto zabrakło by nam ma samolociki od wujka
krzysztof 542019.06.26 23:21
w tym roku do wyborow
lon2019.06.26 14:22
Ręce precz od Iranu. Zbrodnie USA popełnione wobec tego narodu sa trudne do zapomnienia .
Hi, hi ...2019.06.26 14:39
da da towariszcz durak
Hi, hi ... nic do smiechu2019.06.26 14:11
Konfliktu nie bedzie, ale Iran ma dwa warunki do spelnienia: - wyrzec sie ambicji nuklearnych - przestanie wspierac terrorystow jak; Hezbollah, Hamas, oraz Al-Qaeda i Houthi w Jemenie. Znikna sankcje, Iran moze w ciagu dekady byc krajem dobrobytu
to ostatnie wybory potem generał...2019.06.27 10:57
wg. usraela Iran nie ma prawa istniec, a na pewno nie jako państwo SUWERENNE, kreujące w regionie politykę, z NIEZALEŻNYM od rodszyldow, Swoim bankiem, silną armią i zjednoczonym Narodem.... wypisz wymaluj, sytuacja Polski z "połowy Gierka", gdy Polska miała i silny przemysł, także zbrojeniowy... armię prawie 400-to tysięczną, 6 tyś czołgów... i w tym czasie Gierek "pogonił rodszyldów",- i zaczeły się "radomie, ursusy..." dziś juz sami "nasi wolnościowcy" przyznają że pieniądze szły od cia... kto wątpi niech sprawdza,- dlaczego usa NIE chce silnej Polski, ani kiedyś, ani TERAZ, ale co bardzo ciekawe - także w PRZYSZLOSCI - "...anglo-amerykanie będą jej przeciwni..."- przeciwni tej silnej i wielkiej Polsce, kiedy już powstanie.!
Hi, hi ...2019.06.27 14:06
pierdo ... towariszcz! popracuj nad polskom jazykom Alosza
andrzejhahn32019.06.26 14:09
wy frondowskie parchy nie wiecie ..........wszak miewacie nieraz wizje
Maciek Arczyński2019.06.26 14:59
Wiemy, wiemy - długo będziesz tymi p... rzucał? Przypomina to słynne "łapaj złodzieja" - bowiem wg. tych wizji i zadań własnych masonerii program przewiduje zlikwidowanie Izraela przy pomocy paru bombek A. Oczywiście będzie to wymiana w ramach relacji dobrosąsiedzkich... Ot takie pokazy fajerwerków... A niech się lud cieszy.
Dr Valentynka skorno weneryczna2019.06.26 20:41
andrzejku a dlaczego ubliżasz, Bóg z wami
1232019.06.27 7:02
kiedy piwo z psikiem weszlo zbyt mocno...
Jam2019.06.26 13:56
"A gdyby (tak hipotetycznie) wybuchł jednak konflikt zbrojny...?" Biorąc pod uwagę mocne wpływy Rosji w Iranie, to ja nie wiem, czy scenariusz otwartego konfliktu jest do zbagatelizowania? Obawiałbym się o bardziej poważne implikacje. Lepiej nie prowokować.
1232019.06.27 7:02
Rosji nie stac na otwarcie kolejnego frontu, juz po Ukrainie i Syrii ledno zipia. Co do samego konfliktu mysle, ze bedzie wjazd lotnictwa jak w Irak ale moze juz nie byc wojsk na ziemi. Oklepie sie wszystko co trzeba i ich zostawi.