19.01.20, 13:00Screenshot Youtube - Telewizja Republika

Prof. Kazimierz Kik dla Frondy: Wierzę w mądrość polskiej władzy

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Komisja Wenecka apeluje do władz Polski o rezygnację z tzw. ustawy represyjnej. „Warszawa najpewniej nie posłucha. To afront wobec Unii” - tak oceniają sytuację czołowe niemieckie dzienniki. Czy faktycznie jest tak, jak podają do informacji, zdaniem Pana Profesora, i czy Warszawa pozostanie nieugięta?

Prof. Kazimierz Kik, politolog: W rzeczywistości nie ma tu problemu – nieugięta, czy nie. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej, i powinniśmy żyć w tzw. kompromisie z UE, z instytucjami unijnymi. Musimy pamiętać, że instytucje unijne, w odróżnieniu od rządu polskiego, są z odmiennej opcji ideowo-politycznej. I to nie jest tak, że Unia Europejska od nas czegoś wymaga, od nas wymagają instytucje unijne, opanowane przez opcje mainstreamu liberalno-lewicowego. W związku z tym, mówiąc, że „ustąpimy”, nie oznacza to, iż ustąpimy przed Unią, ale przed przeciwnikiem politycznym. To jedno. Drugie – ten przeciwnik polityczny, dominujący instytucje unijne, czyli ten mainstream liberalno-lewicowy, jest także częścią polityki, struktur unijnych. I musimy pamiętać, że – i myślę, że rząd jest tego świadomy – drogą do sukcesu jest zawsze kompromis. Zatem myślę, że tu powinny się rozpocząć znów na nowo rozmowy polskiego rządu z Komisją Europejską. Nie z Parlamentem Europejskim. Konkretne rozmowy, szczegółowe na temat projektu ustawy.

Jak powinna zatem zareagować Polska?

Oczywiście, strona polska nie powinna całkowicie ustępować – mogłaby zdobyć się na kompromis, którego jeszcze nie znamy. Nie poznamy go jednak, doóki nie dojdzie do negocjacji, dialogu. Życie w Unii Europejskiej polega na zdolności zawierania kompromisów. Czasem są one niezbyt zgodne z interesami naszej strony, a czasami odwrotnie. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej 28 państw. W związku z tym, niezależnie od tego jak niechętnie, powinniśmy pójść w kierunu dialogu, a także kompromisu ze stroną europejską. Chodzi o spotkanie się w połowie drogi – tutaj między Komisją Europejską, a przedstawicielami rządu polskiego. Przecież w Komisji Europejskiej jest przedstawiciel polskiego rzadu. Nie powinniśmy stawiać sprawy w ten sposób: czy powinniśmy się ugiąć, czy nie. Kompromis nie oznacza ugięcia się, ale jest to rozwiązanie będące spotkaniem się w połowie drogi – rozwiązanie ratujące spokój i sukces Polski w Unii Europejskiej.

Jak Pana zdaniem, mógłby wyglądać kompromis, o którym Pan mówi? I czy przy takim podejściu obu stron do sprawy, jest to w ogóle możliwe?

Jest to możliwe. Myślę, że takim ustępstwem mogłaby być rezygnacja z aspektów represyjności w projekcie ustawy wobec sędziów. Tych, którzy postępują wobec rządu nagannie. Represyjność jest najsłabszym punktem w demokracji – obcym jej. I gdyby w tym kompromisie znalazło się to, że owszem, istnieje izba kontestowana przez rząd, ale ten rezygnuje z możliwości represjonowania sędziów w wyniku ich aktywności, wtedy sądzę, że to wszystko mogłoby się jakoś ułożyć. Myślę, że te inne zarzuty, jak ten wobec systemu wybierania prezesa Sądu Najwyższego – to powinna być wewnętrzna sprawa Polski. Natomiast stosowanie represji wobec sędziów jest raczej niezbyt zgodne z duchem demokracji europejskiej.

O co toczy się gra? Niektórzy czołowi komentatorzy twierdzą, że jest to wręcz walka o naszą suwerenność. Stąd ich zdaniem – Polska nie może odpuścić ani na krok. Jakie to może mieć konsekwencje, jeśli rząd faktycznie nie ustąpi?

Jesteśmy członkami Unii Europejskiej i musimy iść na kompromis. Nie jesteśmy w pełni suwerenni – członkostwo w Unii Europejskiej oznacza dzieloną suwerenność, która oznacza, że każde państwo członkowskie rezygnuje na rzecz instytucji unijnych, na rzecz wspólnoty, z uzgodnionej części swojej suwerenności. Jeśli chcemy być członkiem UE, to po pierwsze - musimy przyjąć ten fakt, że jest to dobrowolny sposób kompromisu i tworzenia tzw. dzielonej suwerenności. Po drugie – myślę, że istnieje niebezpieczeństwo, że moglibyśmy tej pełnej suwerenności nie uratować, jeśli Unia Europejska zmierzałaby w kierunku państwa federalnego, ale myślę że jest to odległy problem. Nie powinniśmy się o to lękać.

Możemy być spokojni?

Powinniśmy się zastanowić, czy jeśli będziemy powiększać pole suwerenności dzielonej, to musimy tak uczestniczyć w procesach integracyjnych, żeby ta zakres tej dzielonej suwerenności nie zagrażał suwerenności Polski.

Wspomina Pan Profesor o tym, że musimy iść na kompromis. Pytanie: co się stanie, jeśli nie będzie na to zgody? Jakie straty możemy ponieść?

Słowo „my” nie wchodzi w grę. Tylko jakie straty poniesie rząd. Słowo „my” jest zresztą dziś problematyczne – Polska jest podzielona na stronę rządową i opozycję. Słowo „my” musimy zastąpić – rząd PiS. I to właśnie on na tym straci. W sensie poparcia społecznego, bo Polacy w zdecydowanej większości Polacy chcą być w Unii Europejskiej. I jeśli rząd będzie stawiał wszystko na jedną kartę, to może doprowadzić do osłabnięcia poparcia wyborczego. Konsekwencja jest prosta. Pamiętajmy o tym, że każde radykalizowanie polityki wewnętrznej w kraju jest ograniczeniem poparcia społecznego. Polacy jednak są przekorni. Myślę, że rząd PiS powinien pamiętać o tym, że ogromna część Polaków popiera polską obecność w UE. Rząd musi postępować w granicach akceptacji dla dalszego uczestnictwa Polski w UE. Nie powinien posuwać się do przeciwstawiania się całej Unii.

Jakie Pan Profesor przewiduje scenariusze rozwiązania tej sprawy? Który jest najbardziej prawdopodobny?

Ja po prostu wierzę, mimo wszystko, w mądrość polskiej władzy. Rządzenie w demokracji jest tym lepsze, im większa jest zdolność do zawierania kompromisów i dialogu. Wierzę, że PiS ma w sobie taki poziom intelektualny, że granicy, za którą jest już nieumiejętność zawierania kompromisu i prowadzenia dialogu, nie przekroczy.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

Marek212020.01.20 11:59
I tak się kończy sojusz inteligenta z PiS. Jeśli nie łyka się wszystkiego na ślepo to się zostaje agentem, komuchem i zdrajcą.
72020.01.20 7:38
Łubu dubu.łubu dubu.Stary komuch dalej dziobie o korytko u prezesa !
wPISdu2020.01.20 6:38
Wiara w szystko w tym kraju opiera sie na wierze, dlatego jestesmy w czarnej d $#% ie...
Komuna wraca2020.01.19 19:38
D Dzieki senatorowi Bosackiemu wiemy już skąd pochodzą nowe przepisy o ustroju sądów. To kopia paragrafów z 1956r. z ZSRR. „Niezawisłość sędziów nie może być rozumiana w sensie niezależności od państwa socjalistycznego. Sąd jest organem państwa, a organ państwa nie może być niezależny od podmiotu, do którego należy” – Wszystko się zgadza
Krystyna 2020.01.19 19:25
CO ON BREDZI??!!! KOMPROMIS??!! Jak PIS się wycofa, to PAD leży i PIS z nim. My tylko się cofać mamy??!!
sylw2020.01.19 19:21
ale, Polska poszła już na kompromis i to kilka razy, a co zrobiła unia ,trwa przy swoim, to o jaki kompromis chodzi?
Maria2020.01.19 17:20
Tu zawsze będzie konflikt, bo to nie ten rząd, panie profesorze, jakąkolwiek zmiana zawsze będzie blokowana.
Matwiej Bej2020.01.19 17:03
Profesorze JAKIE KOL WIEK Ustępstwo wobec PE vel Komisji Weneckiej to ZDRADA.To KONIEC marzeń o REELEKCJI A.Dudy. To PiS partia WIAROŁOMNA.
JaKi2020.01.19 15:14
Idiota Przecież wczoraj prezydent Duda mówił że żyjemy w to nienormalnym kraj wiec gdzie tu mądrość PiS które rządzi o 5 lat a kraj nie jest normalny?
anonim2020.01.19 14:27
Doskonały wywód na temat stosunku zgniłej pseudo-nauki (zwanej politologią) do zgniłego kompromisu. Gdyby uczeń szkoły podstawowej powiedział - "...wobec sędziów.. Tych,..którzy postępują wobec rządu nagannie" dostałby "wobec" palę z WOS-u i został na drugi rok w tej samej klasie. Panie profesorze, rząd nie jest dla sędziów stroną. Oni mogą "postępować" wobec podsądnych a rząd to nie osoba fizyczna ani prawna.i żeby był podsądnym. to chyba się pan nie doczekasz I ta logika Kalego "Pamiętajmy o tym, że każde radykalizowanie polityki wewnętrznej w kraju jest ograniczeniem poparcia społecznego." - a radykalizowanie polityki wewnętrznej w UE przez jej władze, to już oczywiście nie. Itd, itp -szkoda gadać.
m22020.01.19 14:24
Całkowicie mylna diagnoza byłego pezetperowca wspierającego anarchię i upolitycznienie sędziów
Lewicowa Polska2020.01.19 14:05
KOMUNIŚCI MÓWILI TO SAMO, UFAJMY WŁADZY, WŁADZA JEST MĄDRA, NIE PODDAWAJMY SIĘ ZACHODNIEJ PROPAGANDZIE ŻE JEST ŹLE...
Darek2020.01.19 14:15
No i komunista, wieloletni działacz PZPR, lektor KC PZPR, towarzysz Kazimierz Kik przynajmniej jest konsekwentny - komuniści nadal mówią konsekwentnie to samo.
Antoni2020.01.19 14:00
Ktoś kto nigdy nie zaznał innego stanu jak zgięty kark, zawsze sobie znajdzie obiekt swojej przypadłości
Topek2020.01.19 13:57
PiS i PZPR wiele się od siebie nie różnią, dlatego to że Kik popiera tę władzę to nic dziwnego, w przyszłości PiS powinno być uznane jako spadkobierca PZPR
Janka2020.01.19 13:48
Kolejny autorytet z KC PZPR. No tak skoro PZPR było dla niego ok w 1970 do samego końca tej partii to PiS i pisi komuniści budzą w nim nostalgię i miłe wspomnienia. Silna to musi być wiara skoro tyle lat wierzył w mądrość PZPR a teraz w ramach kontynuacji najwyraźniej w PiS.
paweł2020.01.19 13:46
Jest Pan profesor wielkim optymistą.
Darek2020.01.19 14:16
Nieprzerwanie od wstąpienia do PZPR w 1970 roku, aż po dziś dzień.
Polak2020.01.19 13:45
Ten to dopiero ma przeszłość raz opozycja raz PZPR i tak na okrągło, a teraz u diabła w nieskazitelnym komuchami Pisie
Pet2020.01.19 13:44
Fantasta.
f2020.01.19 13:36
Większych bzdur dawno nie czytałem, czyli co Panie Kik jeśli złodziej Pana bezczelnie okradnie i w ramach kompromisu odda Panu tylko połowę z tego co ukradł to potem przyjdzie za jakiś czas znowu Pana ograbić i zawrzeć następny kompromis. Jak Pan zostanie z gołą d... to Pan się dopiero zreflektuje że te jego wizyty nie były takie bezinteresowne?
haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!2020.01.19 13:32
Kik PZPR teraz PiS w sumie to samo ! Mądrość tej władzy super kawał dnia hahahahahahahahahahahahahahahahahahahah
Michał Jan2020.01.19 13:27
Jeżeli ktoś wierzy w mądrość polskiej władzy, szczególnie popisowskiej, to powinien założyć nową religię.
zasada2020.01.19 13:23
https://www.cda.pl/video/4433939ce
MAVERICK JONASIK2020.01.19 13:21
To prawda, fakty temu przeczą więc pozostaje tylko WIARA w mądrość polskiej władzy.
Polak2020.01.19 13:17
Pan profesor, "mydli" oczy ładnymi słówkami, bo daleko mu do patriotyzmu prawdziwego Polaka!!!