18.05.14, 10:04Prof. Ryszard Legutko (fot. archiwum)

Prof. Legutko: Gender to ideologiczna zaraza. W moim małżeństwie to ja gotowałem. I nie robiłem z tego ideologii

„Genderyzm stał się oficjalną doktryną UE. Pakują tę ideologię wszędzie, do każdego dokumentu, niezależnie od tego, czego dotyczy" – stwierdza w rozmowie z „Rzeczpospolitą prof. Ryszard Legutko. Naukowiec za absurdalne uznaje tłumaczenia, że dziewczynka, która chce zostać pilotem samolotu, nie wybierze tego zawodu, jeśli w podręczniku przeczyta zdanie „mama krząta się po kuchni”.

Według prof. Legutki "za genderyzmem mogą iść i często idą represywne regulacje prawne oraz gigantyczny aparat cenzurujący wszystko, co się da". Naukowiec podaje przykład Szwecji. „Tam, jeżeli ktoś nie pójdzie na coroczną paradę homoseksualistów, będzie miał wielkie nieprzyjemności. Zupełnie jak u nas za czasów PRL, gdy ktoś nie poszedł na pochód pierwszomajowy” – argumentuje.

Zdaniem prof. Legutko, Krystyna Pawłowicz nie ma za co przepraszać Władysława Bartoszewskiego. „Profesor Pawłowicz powiedziała rzecz logicznie nie do odparcia: jeżeli, jak stwierdził kiedyś Bartoszewski, my, czyli PiS, jesteśmy bydłem, to zgodnie z wypowiedzianymi przez niego słowami można go uznać za pastucha" – wyjaśnia europoseł. I dodaje, że jego zdaniem Władysław Bartoszewski "przyczynił się do schamienia debaty publicznej”.

MaR/Gazeta.pl/Rzeczpospolita

Komentarze

anonim2014.05.18 10:18
"W małżeństwie to ja gotowałem – przyznaje prof. Ryszard Legutko. Ale nie robiłem z tego ideologii – dodaje." Dla niektórych "ortodoksów" to i tak gender.
anonim2014.05.18 11:10
Znowu sabat lewackich czarownic. A kysz na Czerską. @czerski_lewak co za błyskotliwość i głebokość myśli
anonim2014.05.18 11:14
Legutko = gender!!! Frondo bij na alarm!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
anonim2014.05.18 11:23
Akurat w sprawach moralnych zgadzam się z prof. Legutko. Genderyzm jest mutacją lewackiej ideologii marksizmu, którą odgórnie narzuca się społeczeństwom europejskim, aby wyprać im mózgi, zniewolić intelektualnie i móc sterować nimi, jak bydłem. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z tolerancją, równouprawnieniem, czy dyskryminacją.
anonim2014.05.18 11:39
@Twardowski Powinieneś sporządzić jakiś harmonogram prac domowych, grafik ich wykonywania dla obydwojga małżonków i komisje społeczne, lub jeszcze lepiej państwowe, które sprawdzałyby prawidłowość jego wykonywania. Czy ty jesteś normalny ?
anonim2014.05.18 13:05
"Bartoszewski mówiąc o bydle w ogóle nie wspominał o pisowcach. Jego opinia była zaadresowana do osób wyjących na cmentarzu. O nich jakoś się nie wspomina. Czyli jak rozumiem godne zachowanie w takim miejscu można olać." Jeżeli na groby tych co oddawali życie za niepodległość Ojczyzny przychodzą się lansować ci którzy tą niepodlegość sprzedają za ciepłą wodę w kranie to obowiązkiem każdego uczciwego człowieka jest ich wybuczeć lub w jakikolwiek inny sposób okazać dezaprobatę. Ci którzy musieli oddać życie za ojczyznę, nie musieliby tego robić gdyby wcześniej "wybuczeni" ( oczywiscie tutaj mam na mysli coś więcej) zostali ci którzy do upadku ją doprowadzili.
anonim2014.05.18 13:13
lewak trudne dzieciństwo było co... ??? ;))
anonim2014.05.18 13:35
Jak zawsze, kiedy Fronda daje Legutke zlatuje sie stado lewackich sepow. To jeden z niewielu pozadnych ludzi w PiS-ie
anonim2014.05.18 17:51
Do Krzysztof Kopeć: "Bartoszewski mówiąc o bydle w ogóle nie wspominał o pisowcach. Jego opinia była zaadresowana do osób wyjących na cmentarzu. O nich jakoś się nie wspomina. Czyli jak rozumiem godne zachowanie w takim miejscu można olać... Po za tym jest ciekawe, że jakoś wyciąga się to po takim czasie od samego zdarzenia - oraz jak bardzo ignoruje się cały kontekst..." Z tego co pamiętam, to te słowa Bartoszewskiego pojawiły się na blogu 22.10.2007 i nie miały wiele wspólnego ze znacznie późniejszym buczeniem na cmentarzu tylko były związane z wygwizdaniem delegacji, której był uczestnikiem, pod pomnikiem stoczniowców w Gdańsku. Dziwne jest to usprawiedliwianie ex post i konfabulacje podobne do wymyślania profesury,habilitacji i czego tam jeszcze pana Bartoszewskiego. Pewnie autorzy tych wyssanych z palca historii uważają, że skoro one brzmią słusznie, to powinny być prawdziwe.