20.07.19, 17:45tvp.info

Prof. Rafał Chwedoruk dla Frondy: Ruch Schetyny. Szykuje się POGROM!

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował, że Platforma Obywatelska do wyborów parlamentarnych idzie jako Koalicja Obywatelska (tworzona przez PO, Nowoczesną i Inicjatywę Polską) poszerzona o społeczników, ekspertów i samorządowców. Do koalicji nie dołączy PSL i SLD. Jak ocenia Pan ten ruch Grzegorza Schetyny? Zaskoczył Pana? 

Prof. Rafał Chwedoruk, politolog: W kontekście dyskusji prowadzonej przez kilkanaście ostatnich dni zapewne nie, choć zaskakująca może wydawać się forma jaką przedstawił szef PO. Komunikat o domniemanej nowatorskiej formie uczestnictwa w wyborach - chociaż de facto będzie to tylko komitet Platformy Obywatelskiej uzupełniony mniejszymi ugrupowaniami, które w ogólnokrajowej skali kompletnie nie liczą się w polityce - jest dość ciekawy. Zdawało się, że w polskiej polityce słabnie już tendencja udawania, że jest się poza nią, że jest się także poza sferą partii politycznych, a tu Grzegorz Schetyna postanowił zagrać właśnie tą kartą. Patrząc na to w szerszym planie, cała historia jego decyzji momentami wydaje się wręcz nierzeczywista i niemal pisana na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości.

Dlaczego?

Trzy największe ugrupowania polityczne, o różnej historii i różnych wzajemnych relacjach, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które w największym stopniu sprzyjają tożsamości największych partii ogłaszają, że zawrą koalicję ponad historycznymi podziałami w imię nawiązania rywalizacji z Prawem i Sprawiedliwością. Oczywiście, można dyskutować czy ta decyzja była funkcjonalna czy na pewno powinno się łączyć tak różne od siebie partie, ale użyto bardzo mocnego argumentu bezprecedensowności sytuacji. 

I skończyło się to ich przegraną…

Koalicja Europejska przegrywa wybory, choć procentowo jej wynik jest bardzo wysoki i mimo to niedługo po wyborach do PE przestaje istnieć. Jeśli zastanowimy się, jakie mogłyby być reakcje potencjalnych wyborców partii opozycyjnych w tej sytuacji, to trudno nie dojść do wniosku, że wyborca mniej zainteresowany polityką, niezbyt zagłębiony w meandry politycznej rywalizacji, najpierw otrzymał komunikat w którym jest mowa o bezprecedensowości sytuacji i zaraz potem dowiedział się, że koalicja zostaje rozwiązana. 

Jak może zostać to odebrane przez ich wyborców?

Przez olbrzymią część wyborców może być to odczytane jako publiczne przyznanie się do niewiary w możliwość pokonania Prawa i Sprawiedliwości. Tym samym wyborca opozycji zaczyna rozumieć, że rozpoczęła się drastyczna walka o byt, w której pokonanie PiS nie jest celem numer jeden. W tym wypadku bowiem celem numer jeden jest przeżycie, które w tego typu sytuacjach w naturalny sposób dokonuje się kosztem bezpośredniego konkurenta czy innej partii opozycyjnej. 

Na co warto jeszcze zwrócić przy tej okazji uwagę?

Warto zwrócić uwagę na to, co się teraz wydarzyło (a trwało od kilkunastu dni) z punktu widzenia pragmatyki wyborów. Oto bowiem na poziomie okręgów wyborczych obejmujących duże i średnie miasta, będziemy mieli Platformę Obywatelską, której większość wyborców stamtąd od kilkunastu lat się rekrutuje, będziemy mieli PSL, który niedawno nawiązał współpracę z powszechnie znanymi byłymi posłami Platformy Obywatelskiej wywodzącymi się z dużych aglomeracji takich jak Trójmiasto, Warszawa czy  Wrocław. Ponadto będziemy mieli SLD i inne podmioty lewicowe, które też siłą rzeczy mają wyborców (bardziej w średnich niż w wielkich) miastach. Oznacza to, że w wielu ośrodkach o tego samego wyborcę, będą się biły trzy poważne komitety dysponujące środkami na kampanię, rozpoznawalnymi politykami itd. 

Czy PiS na tym zyska, czy straci?

Z perspektywy PiSu nie mogłoby być lepszego komunikatu na kilka tygodni przed formalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej, w momencie, w którym de facto ta kampania już trwa. Myślę, że rok temu nikt nie byłby w stanie przewidzieć tak daleko idącego scenariusza fragmentaryzacji opozycji. Oczywiście, przy całej tej sytuacji trzeba zastrzec, że być może nie jest to ostatnie słowo, które wypowiedziały partie opozycyjne - być może najbliższe dni przyniosą jeszcze jakieś zwroty sytuacji. Jeżeli natomiast wybory miałyby odbywać się dziś, zapowiadałoby się na pogrom nieporównywalnie większy, niż gdyby istniała jedna opozycyjna koalicja. 

Dopytując o nową formułę zaproponowana przez szefa PO zacznę cytatem

Wiemy, że to jest nowa formuła, że nikt tego wcześniej nie robił, ale uważamy dzisiaj, że formuła partyjnej współpracy, polityki transakcyjnej, rozdziału między siebie najlepszych miejsc, ta polityka się zakończyła” - oświadczył Grzegorz Schetyna. Skąd pomysł na tą nową formułę? Czy Schetyna przekalkulował konsekwencje jakie mogą nastąpić po tej decyzji? Czy może nie mial wyjścia i musiał wykonać taki ruch?

Myślę, że jest to raczej ta druga możliwość (spośród tych, które pan redaktor zarysował). Pamiętać trzeba, że ten polityk w dużym stopniu swoją legitymizację opiera na dwóch czynnikach: pierwszym z nich był wynik wyborczy Platformy Obywatelskiej w wyborach samorządowych, który pozwolił tej partii potwierdzić status głównej siły opozycji. Drugim czynnikiem było zawarcie Koalicji Europejskiej, gdzie wielu polityków kierowało się tu bardziej zasadą „muszę” aniżeli „chcę”. Natomiast, trudno mówić o bezprecedensowości - mieliśmy w historii polskiej demokracji w ostatnich dwudziestu kilku latach, przykłady wąskich komitetów wyborczych będących po prostu partią polityczną. W różnych komitetach wyborczych występowało bardzo wiele podmiotów o charakterze niepartyjnym. 

Np.?

Na przykład SLD w latach 90. było wśród parudziesięciu różnych organizacji społecznych, z których zaledwie kilka miało jakieś struktury i zaplecze. Powszechnie wiadome jest, że w otoczeniu PSLu jest kilka organizacji ściśle z nim powiązanych, choć formalnie są od niego odrębne. 

Czy tak nie wygląda dzisiaj nasza prawica?

Tak, dokładnie, w obecnej sytuacji prawica również jest szerokim konglomeratem, gdzie PiS to najważniejszy podmiot, na ktrego sukces wyborczy pracuje wiele różnych środowisk. 

Jaki sygnał wysyła zatem szef PO do Polaków przed wyborami?

Mamy w tym przypadku do czynienia (i jest to typowe dla polskiej polityki) z próbą przekonania opinii publicznej, że nie jest się jedną partią - czynią to wszystkie ugrupowania, czasem lansując zupełnie wirtualne byty nie mające żadnego zaplecza społecznego oraz poparcia wśród wyborców. Po drugie, jest to pokazanie społeczeństwu, że jest się politykiem, ale tak nie do końca, stąd akcent na powiedzenie o tym, że w projekcie uczestniczą eksperci, mityczni samorządowcy (którzy z reguły są lokalnymi partyjnymi działaczami). Powiedziałbym, że jest to komunikat absolutnie standardowy w polskiej polityce i można być zdziwionym raczej w sytuacji, gdyby nie padł on z ust liderów dużej partii. 

Natomiast jeśli szukać w tym komunikacie czegoś, co byłoby poza owym rytuałem domniemanej anty-polityczności, to można się zastanawiać, czy taka formuła zapraszania różnych osób na listę (która nie będzie listą partyjną) nie jest otwarciem furtki do pozyskiwania sobie działaczy wśród kandydatów z innych partii opozycyjnych. Warto pamiętać, że na poziomie samorządowym, w wielu miejscach Platforma jest w koalicji z PSLem i z SLD. Sfera przenikania się tych ugtupowań zatem występuje, a komunikaty o tym, że jakiś działacz jednej partii startuje z innego ugrupowania są w polskich wyborach rutynowe i bardzo częste. 

Nie da się nie zauważyć, że wielu komentatorów sprzyjających Platformie, bardzo krytycznie ocenia decyzję Grzegorza Schetyny, mówią nawet, że Schetyna podjął taki krok by utrzymać się na stanowisku szefa partii, dodają przy tym, że podjął taką decyzję wiedząc, że jego partia na tym straci - czy coś w tym może być? Jeśli tak, to czy Platforma nie powinna błyskawicznie pomyśleć o zmianie lidera? Tylko jeśli nie Schetyna, to kto?

Myślę, że tego typu oceny różnych publicystów są zupełnie oderwane od realiów. Nie ulega wątpliwości, że obecne kierownictwo Platformy należało zapewne- obok obecnego kierownictwa SLD- do najbardziej zdeterminowanych do utrzymania Koalicji Europejskiej. Platforma czekająca na dalsze medialne spekulacje siłą rzeczy prędzej czy później zaczęłaby tracić. Zaczęłyby się wątpliwości wśród jej wyborców - ten stan tymczasowości spośród wszystkich ugrupowań per saldo wizerunkowo najbardziej uderzał w Platformę Obywatelską. Pamiętać należy o tym, że jednym z kontekstów tego, co teraz obserwujemy, jest rywalizacja wewnątrz Platformy Obywatelskiej i na jej obrzeżach. 

Donald Tusk-Grzegorz Schetyna? 

Jeśli przypomnimy sobie sytuację sprzed kilku miesięcy, kiedy to Donald Tusk wyraził się bardzo pochlebnie o liderze Polskiego Stronnictwa Ludowego, wskazując go jako potencjalnego kandydata do najwyższych godności państwowych, to teraz możemy dojść do logicznych wniosków..

To znaczy?

Trudno nie łączyć tego z zamieszaniem, które rozpoczął właśnie lider PSLu poprzez decyzję o opuszczeniu koalicji. Wreszcie, sytuacja w której politycy Platformy w wewnętrznym dualizmie byli bliżej Donalda Tuska niż Grzegorza Schetyny, zaczynają współpracować z PSLem już de facto w okresie przedwyborczym, też jest bardzo znamienna. Także część publicystów, mediów, bliskich opozycji lansowało od wielu tygodni koncepcję dwóch koalicji opozycyjnych, co w gruncie rzeczy też uderzałoby w Grzegorza Schetynę, stąd myślę, że podjęta przez niego decyzja jest niczym innym jak głośnym „sprawdzam”. 

Co chce przez to osiągnąć?

Niewątpliwie, chce on by wszyscy w ramach opozycji, także jego wewnętrzni i zewnętrzni oponenci radzili sobie sami, bez Platformy, bez jej wyborców itd. W tym momencie zmiana lidera byłaby absolutnym samobójstwem. 

Co pokazuje nam cała ta sytuacja? Chodzi tylko o utrzymanie władzy?

W Polityce każdy dąży do utrzymania władzy, którą sprawuje, w innym wypadku nie byłby politykiem. Niewątpliwie, cała ta sytuacja pokazuje skalę wewnętrznych konfliktów (zarówno na poziomie personalnym, jak i strategicznym) w liberalnym obozie. 

Od pierwszego dnia sprawowania władzy przez PiS miałem wrażenie, że jest to bardzo istotny czynnik polskiej polityki, często niedoceniany w analizach, a który wcześniej czy później da o sobie znać (choć trudno było przypuszczać, że da o sobie znać w tak spektakularnych okolicznościach, jakie teraz się ujawniły). Sytuacja, w której przeciwko sobie staną politycy będący do niedawna razem w Platformie i będą walczyli w tych samych okręgach wyborczych jest czymś, co jeszcze pięć czy sześć lat temu byłoby absolutnie niemożliwe. Momentami przypomina to podziały na prawicy z głębokich lat 90., które pozbawiały dysponującą już wówczas wysokim poparciem społecznym prawicę możliwości zwycięstwa na przykład w 1993 roku. 

Opozycja do wyborów pójdzie zapewne w aż trzech blokach. Czy to sprawi, że jej reprezentanci zaczną walczyć między sobą ostrzej aniżeli z PiS-em? Czy w konsekwencji, może zdarzyć się tak, że PSL zawrze w przyszłości koalicję z PiSem? Dopytuję, gdyż politycy PSLu zaczynają podkreślać jak wiele mają wspólnego z obecnie rządzącą partią…

Partie opozycyjne, jeśli miałyby ze sobą walczyć, to z pewnością będą to robić w sposób wyrafinowany, gdyż wielu wyborców mogłoby nie zrozumieć ostrzejszego i wyrazistego sporu między nimi. 

Jednak czy dojdzie w ogóle to takiej rywalizacji?

Tak, oczywiście to nie ulega wątpliwości, zwłaszcza w obszarze miejskim. 

Co natomiast z Polskim Stronnictwem Ludowym?

PSL od wielu lat tkwi w rozkroku pomiędzy własnymi wyborcami (których coraz większa część przechodzi na stronę PiSu) a elitami partyjnymi, które w miarę zgodnie współrządziły z PO. To napięcie było coraz bardziej widoczne. W wyborach samorządowych PSL przetrwał, ale za to stracił olbrzymią część sprawowanej władzy (szczególnie bolesna musiała być dla nich porażka w sejmikach: lubelskim i świętokrzyskim). 

I co teraz z Ludowcami? Co z ich długą historią?

Stopniowe słabnięcie PSLu na szczeblu samorządowym i ogólnokrajowym w sytuacji w której w staromodnym stylu (rzadko już spotykanym w świecie) miało bardzo dużo członków w stosunku do liczby wyborców powoduje, że wiele jej struktur musi myśleć o swoim przetrwaniu w polityce. Od wielu lat nie doświadczając statusu ugrupowania opozycyjnego na żadnym ze szczebli, dziś faktycznie w wielu wypadkach może stopniowo orientować się na Prawo i Sprawiedliwość (także na szczeblu ogólnokrajowym). 

Czy jednak możliwa byłaby w ogóle koalicja PiSu z PSLem? 

Trudno powiedzieć czy koalicja PiSu z PSLem byłaby możliwa, ponieważ może pojawić się wiele nowych, nieznanych jeszcze zmiennych. Jak dziwna może być momentami polityka, pokazały obie ostatnie kampanie wyborcze. 

Działo się wiele, to prawda, ale co Pan konkretnie ma na myśli?

Co z tego, że Koalicja Europejska arytmetycznie uzyskała bardzo dobry wynik, skoro per saldo wybory były jej porażką, podobnie jak i w wyborach samorządowych. Natomiast nie ulega wątpliwości, że z obecnym liderem i kierownictwem, PSL w koalicję z PiSem raczej by nie wszedł. 

Gdyby to od PSLu zależało czy PiS miałby większość konstytucyjną, to z pewnością, by w ogóle mogło dojść do rozmów o koalicji, najpierw wewnątrz PSL musiałyby nastąpić daleko idące przetasowania wewnętrzne na najwyższych szczeblach. Myślę, że po stronie PiSu wola zawarcia koalicji z obecnym liderem Polskiego Stronnictwa Ludowego, który kiedyś pełnił funkcję ministra w rządzie Donalda Tuska i Ewy Kopacz, jest na zerowa. Limit transferów z tego rządu został wyczerpany w postaci Jarosława Gowina. Stąd jeśli jakimś sposobem PSLowi udałoby się tej jesieni wejść do Sejmu oraz doszłoby do zmiany kierownictwa partii, to można sobie wyobrazić wolę współpracy, nawet na szczeblu rządowym. 

Czyli jakaś opcja jest, a jeszcze całkiem niedawno miało miejsce spore, nieustające napięcie między PiSem a PSLem…

Gwałtowne ataki Prawa i Sprawiedliwości na PSL w minionych latach per saldo nie przynosiły skutku, PSL z roku na rok był coraz słabszy, ale wciąż istniał, nadal trwała przy nim istotna część wyborców. W momencie, kiedy Prawo i Sprawiedliwość zmieniło retorykę, wskazywało na perspektywy różnych płaszczyzn porozumienia, podobieństwa między PSLem a PiSem wydaje się, że w dużo większym stopniu zdewastowało to jedność wewnętrzną Ludowców, niż wcześniejsza bardzo asertywna polityka. W mojej opinii jest to jedna z ciekawszych sytuacji, jakie miały miejsce po ostatnich wyborach samorządowych. 

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

twitter:PromocjaPWS2019.07.21 21:21
Polecam Program Wiedzy Społecznej K. Karonia - na youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 i jego stronę historiasztuki.com.pl. Zbiór wszystkich jego prelekcji na wiedzaspoleczna.pl.
anatol2019.07.21 2:10
Lewica i PSL z Kukizem nie dostaną się do Sejmu. PO będzie jedyną opozycją wobec PIS dlatego Schetyna przetrwa i gra na to że Lewi i PSL nie wejdą do parlamentu. Będzie ich brutalnie tępił bo to są jego główni przeciwnicy i walczy o własną skórę. PIS będzie miał większość konstytucyjną. Za rok o tej porze będziemy mieli chrześcijańską konstytucję i zablokujemy w Europie potop lewactwa. Iskra wyjdzie z Polski. F-35 wyprodukowane dla Turcjii za 2 lata będą w Polsce. Za 4 lata Rosja połamie sobie zęby jeśli uderzy na Polskę. Odwet byłby dla niej zbyt kosztowny. Idziemy do góry stajemy się rozgrywającym upodmatawiamy się z każdym rokiem coraz bardziej.
Jan Radziszewski2019.07.21 9:10
czy przetrwa owszem nawet może zdobyć władzę przecież ich założyciel i lider szumowina niemiecka Angeli Merkel - Donald Tusk jest teraz najbliższym współpracownikiem tj. królikiem Antychrysta Antonio Tajaniego syna Bp i hebrajskiej zakonnicy a jak rządzi w świecie Szatan zamiast Boga wszystko może się wydarzyć nawet zniszczenie bronią jądrową Warszawy przez Rosjan i to że na nas Niemcy ponownie napadną z muzułmanami oczywiście wilk bowiem nie zmienia swoich wilczych obyczajów. A do UE przyjęto nas jedynie dlatego że obawiano się że w Europie powstanie nowa wspólnota międzynarodowa konkurencyjna do UE i Rosji a przecież bezbożne żydy w Polsce katolickiej obawiały się o swój statut polityczny , bo musieliby siedzieć jak mysz pod miotłą nie mogąc nam bruździć i na gwałt potrzebowały nowego parasola ochrony bo ta moskiewska osłabła tj powoli zamierała. do czasu swojej odnowy za PUTINA
edi2019.07.20 22:21
TYLKO PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dzielnicowy2019.07.20 22:21
dzielnicowy, leci czosnkiem od ciebie, brak obiektywizmu i chciwość, to wasza cecha narodowa.
Alojzy Cedzidło2019.07.20 22:39
Na patrole za czasów PRL zawsze chodziło po trzech Milicajów . Dwu zwykłych krawężników i jeden , ten w środku , uczony . Znał alfabet . Ten nasz ,,dzielnicowy " to chodził w środku . Znał alfabet ale myślenie było dla niego zbyt trudne . I to pozostało mu do dziś . Dowod? Ano proszę , On ma nick ,,, dzielnicowy " i pisze do siebie Doceniam szczerość . Bo wyszło ,że zajada sie czosnkiem i z narodowości tez coś nie tak . (,, Wasza cecha narodowa " . Czyli nie jego .
DIELNICOWY2019.07.20 21:47
ICEK W KIELCACH ZYDZI ZYDOM ZGOTOWALI SCIEZKE ZDROWIA. POWOJNIE WLADZE W POLSCE PRZEJELI ZYDZI Z NADANIA STALINA.URZAD OZYDBEZPIECZENSTWA TO SAM ZYD KIEROWNICTWO MILICJI ZYD.POLACY MIELI TYLE DO POWIEDZENIA CO ZYDY ZA HITLERA
Alojzy Cedzidło2019.07.20 22:26
No Ten ,,DZIELNICOWY " to już nie kolega Mazguły . Pozdrawiam .
diag2019.07.20 19:01
Myślę, że gdyby PO i Tusk nie byli aż tak nieudolni, że doprowadzili Polskę do takiego zacofania gospodarczego i budżetowego, że PiS w miarę łatwo zdobył pieniądze na socjal, wzrost, inwestycje i jeszcze ograniczył deficyt budżetowy, to PO osiągnęłaby lepszy wynik. PO ta takie nieudaczniki, że wstyd na nich głosować. Trzeba być naprawdę ograniczonym żeby oddać na nich swój głos.
cyrkon2019.07.20 20:16
Lub mieć złą wolę lub być zdrajcą Polski .
szcze na PiS i rydzyka2019.07.20 18:42
Byle nie taki POGROM jaki kielczanie zgotowali żydom 4 lipca 1946, roztrzaskując kamieniami głowy dzieci a ich rodziców topiąc w rzece!
Alojzy Cedzidło2019.07.20 19:09
TOWARZYSZU ,,DZIELNICOWY " nim zaczniecie towarzyszu pisać Pogromie kieleckim warto by pogłębić wiedzę . Bo to co zaprezentował towarzysz to wersja z czasow ,,chwały " CCCP i Stalina .
kolonko2019.07.20 20:14
Bo to towarzysz UBek z PRL-u .
Alojzy Cedzidło2019.07.20 22:19
Też tak myślę . Tyle tylko ,że on tą wiedzę musiał uzyskać np. w rodzinie , albo na wykładach na WUML-u ( Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu ) Tam ,,przekazywali " taką wiedzę . . O Pogromach ( było ich więcej) . Katyniu jako niemieckiej zbrodni. ,,Bandytach " z Ak i NSZ .. Bohaterach z pod Lenino . gdzie Stalin pozbył się Polaków , którzy za bardzo uwierzyli ,że walczą o wolną Polskę . A potem to już mieli takich ,,dzielnicowych " Pozdrawiam..
Jan Radziszewski2019.07.21 4:00
jesteś idiotą a udajesz rozumnego - dlaczego bo nie znasz faktów tj prawdziwych faktów + A nie insynuacji żydowsko bolszewickich - powiedz mi dlaczego Bp Kaczmarka więziono i stosowano wb niego przez żydów z Rosji tortury SBeckie ? pomimo że go nie było w tym czasie w Kielcach ? ano dlatego w # 1. że sporządził rzetelny nie tendencyjny jak SB raport z tego pogromu i przekazał ambasadorowi USA - a więc cały świat się dowiedział jak było naprawdę tj poznał prawdziwą wersję wydarzeń nie Stalinowską Chazarze z Moskwy .
Jan Radziszewski2019.07.21 4:02
jesteś Durakiem Rosyjskim a udajesz rozumnego - dlaczego bo nie znasz faktów tj prawdziwych faktów + A nie insynuacji żydowsko bolszewickich - powiedz mi dlaczego Bp Kaczmarka więziono i stosowano wb niego przez żydów z Rosji tortury SBeckie ? pomimo że go nie było w tym czasie w Kielcach ? ano dlatego w # 1. że sporządził rzetelny nie tendencyjny jak SB raport z tego pogromu i przekazał ambasadorowi USA - a więc cały świat się dowiedział jak było naprawdę tj poznał prawdziwą wersję wydarzeń nie Stalinowską Chazarze z Moskwy .
Cogito ergo sum2019.07.20 18:29
WIDZIELIŚCIE JUŻ NAGRANIE, JAK WSPANIAŁY TATA, OBROŃCA BIAŁYCH KATOLICKICH NACJONALISTYCZNYCH WARTOŚCI, ZASŁANIA SIĘ DZIECKIEM PODCZAS PRÓBY BLOKADY MARSZU W BIAŁYMSTOKU? https://www.wykop.pl/link/5053811/ojciec-przy-uzyciu-dziecka-blokuje-marsz-rownosci/ Polecam, gość zasłania się kilkuletnim dzieckiem przed policjantami. Już w Gnieźnie byli podobni zatroskani rodzice, z tarczami z własnych pociech.
Alojzy Cedzidło2019.07.20 19:05
I znowu pan ,,Cogito itd.." tematu strony nie zauważył .
Jan Radziszewski2019.07.21 3:48
Pouczenia Pana Jezusa i Orędzia dla Polski, Kościoła, świata 6 VI 2018 cz 1 Polska nie jest miejscem dla Żydów Środa, 6 czerwiec 18. 03 Pisz dziecko Nie lękaj się. Zapisz Żydzi coraz bardziej panoszą się w waszym narodzie. Nie jest to miejsce dla nich. Mają swój kraj. Są inne kraje gdzie mają [się] dobrze i nie są prześladowani. Polska nie jest miejscem dla Żydów. Mają tu prawo mieszkać ci, którzy od wieków mieszkali w Polsce, ich potomkowie i tylko Ci, którzy dobrze życzą Polsce i nie uznają Izraela lub jest dla nich obojętny. Ci, którzy przyszli z Rosji podczas zaborów wysługując się często zaborcy, a jeśli nawet nie to szanując i kochając Rosję bardziej niż Polskę takiego prawa do mieszkania ( w Polsce) ich potomkowie nie mają . Nie mają prawa do mieszkania w Polsce także Żydzi z Niemiec. Nie mają prawa tym bardziej ci Żydzi, którzy nie urodzili się w Polsce niezależnie od tego jaką funkcję by w waszym kraju pełnili. Nie mają żadnego prawa do mieszkania w Polsce obywatele Izraela niezależnie od tego co by się w ich kraju i z ich krajem działo. Ja tego nie chcę, ja Bóg, lecz oni przecież Mnie zabili. I zabijają wasz naród teraz podstępnie, był czas, że jawnie, znowu będzie to niemal jawne, choć pod płaszczykiem wrogich wam potęg. Polska jest krajem starożytnym. I była takim już gdy Abraham czy jeszcze Abram wędrował ze swoimi stadami. Synagoga szatana chce zniszczyć mój umiłowany kraj ja zaś na to nie mogę pozwolić. Lecz pomagają im wasze grzechy. One też blokują wasze serca przed pełną Intronizacją wedle Mojej Woli. Poddani tak wielu wrogim siłom, jeśli jej nie będzie – zginiecie. Jeśli nawrócicie się przed ostateczną zagładą, ocalejecie, lecz czy ten kraj nie stracił dość krwi, czy nie wydał na żertwę ofiarną swych najlepszych synów i najlepsze córki? Czyż nie szkoda wam krwi dzieci waszej ojczyzny? Wasze, coraz bardziej ograniczone myślenie, temu pomaga. Niewielu jest rozsądnych w waszym narodzie. Polacy muszą być silni i zjednoczeni – jak w czasach Solidarności i jeszcze bardziej a przede wszystkim we Mnie i ze Mną, Chrystusem. - Chwała Tobie Chryste. - Pokój Tobie moje [dziecko] i pokój wszystkim Polakom ( i też na obczyźnie) dobrej woli.
kalinka2019.07.21 10:21
pamiętaj, cel uświęca środki lewaku
Antysemita z AK2019.07.20 18:06
No ale wy przecież tak bardzo lubicie pogromy.
MJ2019.07.20 19:00
Dlatego miej się na baczności lewaku, bo to nie będzie przez was lewaki inscenizowany pogrom.
Marian2019.07.20 19:28
Ja uwielbiam
Jan Radziszewski2019.07.21 3:45
antysemito - +++ Wkrótce żydów NIET i NIE BUIET Pan 13 11,2016 + co chcą wrogowie Moi, by ludzi było mniej, was „nie Żydów” ( goji ) 500 milionów (najwięcej) ziści się, tylko, że miejsca nie będzie dla nich. Ani jeden nie prześliźnie się przez oko sprawiedliwości. Ani jeden z nich nie posiądzie Ziemi. Nigdzie się nie schowa. Ani na Ziemi, ani pod Ziemią, ani w oceanie, ni pod oceanem. Ni w jaskiniach, ani nawet poza Ziemią. Zostaną zniweczone wszystkie ich dobra i to w czym pokładali nadzieję. Zginą i pójdą w ogień, jak plewy na spalenie. Będą służyć za chrust i ściółkę dla złych duchów. Zobaczą wtedy czym byli: błotem nierządnym, a dufali, że są panami świata. Kto nie chce królować wraz ze mną, nie będzie nawet królował, jak myśli, w królestwie ciemności. Im bardziej służył demonowi za życia, tym większą wzgardę okaże (on - cezar J 19,15) mu w swoim królestwie. Nawołuję i napominam. Nawołuje, napomina, prosi przede wszystkim moja Matka. Obraziliście ją i obrażacie. Nic sobie nie robicie z jej napominań, z jej łez. Będziecie wołać i prosić jej wstawiennictwa, wy którzy nią wzgardziliście, ale będzie za późno. Wy, którzy to zrobicie nie ocalicie ciał. Ocalicie jednak dusze. Nieszczęścia od was nie odejdą i nie ominą waszych domów i waszych doczesnych „powłok” na tej Ziemi. Zginiecie, ale ocalicie dusze. Mała trzódka jednak ocali i ciało i dusze i zobaczy nowe Niebo i nową Ziemię. Pan 636 Plany tego Narodu, jak również plany czarnej bestii – Masonerii, będą unicestwione, a ci, co pójdą za ułudą demona, oddani będą w szpony tego, któremu tak wiernie służyli 584 Przekląłem naród z którego się wywodzę. Z tej nacji uratują się jedynie ci, co uwierzą, że JA JESTEM. + Czyściec spotka jedynie garstka oszukanych i zwiedzionych, nie świadomych do końca swojego grzechu. - Ci z Mojego narodu, co nie przyjęli Mnie, jako Mesjasza, walczyli i nadal ze Mną walczą, ci sami wybrali swój los i to bezpowrotnie 645 -+++ Izrael wbił się w potężną pychę, nad którą nie umie zapanować. Jeszcze raz dam szansę temu narodowi, tak by uznał Mojego Boskiego Syna. Ci, którzy się nawrócą, będą ocaleni. + Ci, co pozostaną pyszni, krnąbrni, butni, sami wybrali swój wieczny los. Dzień Sprawiedliwego Gniewu Bożego usunie ich z powierzchni ziemi.