22.12.19, 17:45fot. Giuseppe Ruggirello, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Proroctwo Ratzingera. Oto jak zmieni się Kościół

Przyszłość Kościoła może wyrosnąć i wyrośnie z tych, których korzenie są głębokie i którzy żyją z czystej pełni swojej wiary. Nie wyrośnie z tych, którzy dostosowują się jedynie do mijającej chwili ani z tych, którzy tylko krytykują innych i zakładają, że sami są nieomylnymi prętami mierniczymi; nie wyrośnie z tych, którzy podejmują łatwiejszą drogę, którzy unikają pasji wiary, twierdząc, że wszystko, co stawia im wymagania, co ich uraża i zmusza ich do poświęcenia siebie jest nieprawdziwe i nieaktualne, despotyczne i legalistyczne. 

Ujmując to bardziej pozytywnie: przyszłość Kościoła, po raz kolejny, jak zawsze, zostanie ukształtowana przez świętych, to znaczy przez ludzi, których umysły nie zatrzymują się na hasłach dnia, ale dociekają głębiej, którzy widzą więcej niż widzą inni, ponieważ ich życie obejmuje szerszą rzeczywistość. 

Bezinteresowność, która czyni ludzi wolnymi, osiąga się jedynie poprzez cierpliwość małych codziennych aktów samozaparcia. Przez tę codzienną pasję, która sama objawia człowiekowi w ilu wymiarach jest on niewolnikiem własnego ego, przez tę codzienną pasję i tylko poprzez nią oczy człowieka powoli się otwierają. Widzi tylko na tyle, na ile przeżył i przecierpiał. 

Jeśli dzisiaj prawie nie jesteśmy już w stanie uświadomić sobie Boga, to dlatego, że tak łatwo przychodzi nam uciec od samych siebie, od głębi naszego jestestwa za pomocą narkotyku takiej czy innej przyjemności. W ten sposób nasza własna głębia wewnętrzna pozostaje dla nas zamknięta. Jeśli prawdą jest, że człowiek widzi tylko sercem, to jakże jesteśmy ślepi! 

Jaki to wszystko ma wpływ na problem, który rozpatrujemy? Oznacza to, że chełpliwe i głośne twierdzenia tych, którzy wieszczą Kościół bez Boga i bez wiary, to wszystko pusta paplanina. Nie potrzeba nam Kościoła, który celebruje kult działania w modlitwach politycznych. To jest zupełnie zbędne. Dlatego też on sam siebie zniszczy. 

To, co pozostanie, to Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół, który wierzy w Boga, który stał się człowiekiem i obiecuje nam życie po śmierci. Ksiądz, który nie jest nikim więcej niż pracownikiem socjalnym może być zastąpiony przez psychoterapeutę i innych specjalistów; ale ksiądz, który nie jest specjalistą, który nie stoi [z boku], obserwując grę, udzielając oficjalnych rad, ale w imię Boga stawia się do dyspozycji człowieka, który towarzyszy ludziom w ich smutkach, w ich radościach, ich nadziei i strachu, taki ksiądz na pewno będzie potrzebny w przyszłości. 

Pójdźmy krok dalej. Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych. 

W przeciwieństwie do wcześniejszych czasów będzie postrzegany dużo bardziej jako dobrowolne stowarzyszenie, do którego przystępuje się tylko na podstawie samodzielnej decyzji. Jako mała wspólnota, będzie kładł dużo większy nacisk na inicjatywę swoich poszczególnych członków. Niewątpliwie odkryje nowe formy posługi kapłańskiej i będzie wyświęcał do kapłaństwa wypróbowanych chrześcijan, którzy wykonują już jakiś zawód. 

W wielu mniejszych parafiach lub autonomicznych grupach społecznych opieka duszpasterska będzie zazwyczaj prowadzona w ten sposób. Obok tego niezbędna również będzie posługa kapłańska w pełnym wymiarze czasu, jak dawniej. 

Ale we wszystkich tych zmianach, w których, jak można się domyślać, Kościół na nowo odnajdzie swoją istotę i pełne przekonanie, co do tego, co zawsze było w jego centrum: wiary w Trójjedynego Boga, w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, w obecność Ducha Świętego aż do końca świata. W wierze i modlitwie na nowo uzna sakramenty za formę oddawania czci Bogu, a nie za przedmiot wiedzy liturgicznej. 

Kościół będzie wspólnotą bardziej uduchowioną, nie wykorzystującą mandatu politycznego, nie flirtującą ani z lewicą, ani z prawicą. To będzie trudne dla Kościoła, bo ów proces krystalizacji i oczyszczenia będzie kosztować go wiele cennej energii. To sprawi, że będzie ubogi i stanie się Kościołem cichych. 

Proces ten będzie tym bardziej uciążliwy, że trzeba będzie odrzucić zarówno sekciarską zaściankowość, jak i napuszoną samowolę. Można przewidzieć, że wszystko to będzie wymagało czasu. Proces będzie długi i żmudny, tak jak droga od fałszywego progresywizmu w przededniu rewolucji francuskiej – kiedy biskup mógł być uważany za błyskotliwego, jeśli wyśmiewał się z dogmatów, a nawet sugerował, że istnienie Boga wcale nie jest pewne – do odnowy w XIX wieku. 

Ale kiedy minie już proces tego odsiewania, wielka moc popłynie z bardziej uduchowionego i uproszczonego Kościoła. W totalnie zaplanowanym świecie ludzie będą strasznie samotni. Jeśli całkowicie stracą z oczu Boga, odczują całą grozę swojej nędzy. Następnie odkryją małą trzódkę wyznawców jako coś całkowicie nowego. Odkryją ją jako nadzieję, która jest im przeznaczona, odpowiedź, której zawsze potajemnie szukali. 

A zatem wydaje mi się pewne, że przed Kościołem bardzo trudne czasy. Prawdziwy kryzys ledwo się zaczął. Będziemy musieli liczyć się z tym, że nastąpią straszliwe wstrząsy. 

Jestem jednak równie pewny, co pozostanie na koniec: nie Kościół politycznego kultu, który już jest martwy, ale Kościół wiary. Może już nie być dominującą siłą społeczną w takim stopniu, w jakim był do niedawna; ale będzie cieszyć się świeżym rozkwitem i będzie postrzegany jako dom dla człowieka, gdzie znajdzie on życie i nadzieję wykraczającą poza śmierć. 

Kościół katolicki przetrwa mimo mężczyzn i kobiet, niekoniecznie ze względu na nich. A jednak, nadal mamy do odegrania naszą rolę. Musimy modlić się i pielęgnować bezinteresowność, wyrzeczenie, wierność, pobożność sakramentalną i życie skoncentrowane na Chrystusie. 

Józef Ratzinger w 1969 roku w rozgłośni Hessian Rundfunk

mod/Misyjne.pl

Komentarze

plebey2019.12.24 9:47
Nie chciałbym tego podważać, nie mam dostępu do tekstu źródłowego - ale skąd u Niemców słowo "zaściankowość"? To polski idiom, nieprzetłumaczalny na inne języki. Na pewno to Benedykt powiedział?
IV2019.12.23 15:15
ależ antyklerykalna gnojówka bulgocze w komentarzch
ZERR02019.12.23 1:13
Bzdury Kościół nie tyle się zmienia, ile jest planowo niszczony Nie można się z tym godzić, ponieważ oznacza to pozostawianie ludzkości we władzy szatana prowadzącego oczadziałe narody na potępienie. Widzimy nadchodzącą apokalipsę i wielka walkę, gdzie wypróbowana będzie wiara katolików i gdzie jej wrogowie tak pewni siebie i bezczelni, odnajdą ból, strach i grób. A po grobie - jezioro ognia.
Michał Pasierb 2019.12.22 23:40
.."..To sprawi, że będzie ubogi i stanie się Kościołem cichych." Bardzo mi się podoba ta perspektywa...To powrót do korzeni, do takich wspólnot, które mamy na kartach Dziejów Apostolskich czy Listów Apostolskich.
staho2019.12.22 21:46
Odstępczy Kościół Katolicki nie przetrwa bo Bóg nie pozwoli tak samo jak starożytnym odstępczym żydom na drażnienie go . Porzućcie nadzieje , Jerozolimie nie darował zburzył ją i to aż 2 razy ! Czas nawrócenia jeszcze jest ale wiecznie nie będzie trwał
Marian kędzior2019.12.22 22:04
Czemu zacny staho nie mówisz jasno,ze nie jesteś katolikiem.Wstydzisz się?
Alicja2019.12.22 20:13
Panie Jezu Chryste prowadź nas. Zbaw nas. Króluj nam Chryste!
Ewa2019.12.22 19:52
A potem będzie koniec i dla wielu "nagroda" w postaci ognia i siarki.
andrzejhahn32019.12.22 19:36
superka zmiana z syfu na szambo
Kiki2019.12.22 20:48
Goń się cioto
Marian kędzior2019.12.22 22:01
Z szambo na syf,przedstawiłeś się?
Katolicka Kretynizacja Polski2019.12.22 19:13
Czemu z każdego byle pierdnięcia papieża zaraz robi się proroctwa i inne cuda?
andrzejhahn32019.12.22 19:57
albowiem katolicyzm to jest kiczowata sekta
Kiki2019.12.22 20:47
Kiczowata to była twoja matka
Marian kędzior2019.12.22 21:59
Rozumiem,że ty pierdzisz szpara oralną.
JCS2019.12.22 18:55
Wszyscy przecież wiedzą, że Racynger jest lordem Sidiusem i włada ciemną stroną mocy. Jest to ścieżka wielu możliwości, przez niektórych uważanych za nienaturalne, takich jak prorokowanie i przedłużanie sobie życia. Racynger, wydało się!
andrzejhahn32019.12.22 18:37
kolejne idiotyzmy poganskiej sekty katolickiej
Marian kędzior2019.12.22 21:57
jak \zwykle uprzejmie.
Bartymeusz2019.12.23 12:28
Panie Andrzeju, na terapię nigdy nie jest za późno....
r2019.12.23 13:02
kolejny smutny komentarz smutnego człowieka
Sta\\\\\\\\\\\\\\\\305\\\\\\\\\\\\\\\\204czyk2019.12.22 17:55
To nie żadne proroctwa tylko stwierdzenie nadchodzących faktów! Ratzinger dobrze orientował się w pedofilii duchownych i homoseksualizmie oraz o kryciu tego procederu przez hierarchów, wiedział że prędzej czy później szambo wybije i podtopi kościół...
B522019.12.22 18:10
czy nie jest hipokryzją że lewactwo chce walczyć tylko ze zbokami w kościele jak ucinać torby to wszystkim zbokom
anonim2019.12.22 18:40
To nie Hipokryzja, lewactwo walczy tylko ze zbokami w kościele, bo z innymi walczy prokuratura. Kościelne zboki są kryte przez KK i dlatego z nimi trzeba walczyć.
ToJa2019.12.22 18:58
Generalnie to walka "lewactwa" ze zboczeńcami wśród duchownych to absurd, wszak "lewa" propaguje zboczenia jako normę, dążąc nawet do legalności seksualnych kontaktów z dziećmi przez rozbudzanie ich od przedszkola tak aby nie do chodziło do gwałtu, ale same się oddawały "poszukiwaniom doznań". Rozumiem, że ktoś może zataić wiedzę o przestępstwie i myślę, że o to chodzi, bo jak inaczej Kościół "kryje"? Jedno i drugie to przestępstwo, które Kościół potępia. Przy okazji przypomnę, że wśród duchownych są wilki, a więc agenci służb przeróżnych, masoni itp. którzy mają niszczyć od środka, podobnie jak komputer z internetem w pokoju dziesięciolatka.
Cool2019.12.23 8:21
Tak jak z Polańskim?! ...
sylw2019.12.22 19:06
to, o czym mowa, to i nie tylko jest proroctwem i nie jest stwierdzeniem nadchodzących faktów, tylko ich potwierdzeniem, to zostało ogłoszone i zapisane przed tysiącleciami, że się spełni i aby się nie trwożyć, bo musi się to wszystko wypełnić , a takie chamskie spekulowanie jest domeną ignorantów
staho2019.12.22 21:49
popatrz no na date 1969 rok ..
many2019.12.23 8:31
Jak to jest gadać i nic nie powiedzieć.
ja2019.12.23 19:05
Józef Ratzinger w 1969 roku w rozgłośni, szczególnie że kościół był wtedy po soborze pełen pomysłów na przyszłość.