07.11.11, 19:36

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego za krzyżem w Sejmie

„Gdyby nie te wszystkie działania w latach 80. i także wielki udział księdza (Popiełuszki) w walce o naszą wolność, to nie wiadomo czy moglibyśmy dziś działać w wolnym sejmie i mieć możliwość dyskutowania, także o krzyżu” – zauważył Buzek na antenie Radia Zet. Odnosząc się do propozycji Janusza Palikota by usunąć krzyż z sali obrad sejmu, Buzek zacytował słów wiersz Zbigniewa Herberta „Potęga smaku” oceniając, że jest to propozycja „pozbawiona elementarnego poczucia smaku”.



Pytany przez Monikę Olejnik czy smak mieli ci, którzy po kryjomu wieszali krzyż, Buzek odpowiedział: „To się już stało, dawno temu. Są pewne rzeczy, które są jakby uznane, nie przeszkadzają ludziom przez lata i przypominają nam niezwykłe wydarzenia z naszej historii”. Dodał, że „ten krzyż na pewno trzeba uszanować w sposób nadzwyczajny”. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego powiedział również, że zgadza się z księdzem Adamem Bonieckim, że na temat obecności krzyża w sali obrad sejmu można się różnie wypowiadać. "Mam zresztą wielkie zaufanie i szacunek dla wypowiedzi księdza Bonieckiego i będzie go brakowało, jeżeliby dłużej miał milczeć" - zaznaczył Jerzy Buzek.

 

Ł.A/Wiara.pl/Radio Zet

Komentarze

anonim2011.11.8 8:10
<p>hipokryta</p>
anonim2011.11.8 8:22
<p>Tym razem Buzek wystąpił po jasnej stronie mocy ...</p> <p>Ciekawe czy rotmistrz Pilecki nadal mu nie pasuje.</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.8 9:01
<p>Rozmumiem, że gdyby krzyż w Sejmie nie pochodził od matki ś.p. ks. Popiłuszki to pan Buzek nie byłby za jego pozostawieniem? Ja uważam, że to nie jest tylk kwestia herbertowskiego \"smaku\", czy nawet przyzwoitości i uznania. Zgadzam się z <em>Malokiem</em>, to zakrawa na hipokryzję.</p>
anonim2011.11.8 11:24
<p>do Malok(a): Rozumiem, że gdyby Buzek wypowiedział się przeciwko krzyżowi, to też byłby be. Wpowiedział się za krzyżem (używając nota bene argument&oacute;w prawicowych - tj. powołując się na ks. Popiełuszkę i Herberta) - jest be. Niekt&oacute;rym naprawdę trudno jest dogodzić.</p>