30.11.11, 08:49

"Zwolennik kary śmierci nie musi czuć się złym katolikiem"

Znowu powrócił temat kary śmierci. Z sondaży wynika, że obecnie 63 % Polaków jest za przywróceniem najwyższego wymiaru kary. Co na to Kościół? Czy katolik opowiadający się za karą ostateczną, popełnia grzech? Jakie jest właściwie oficjalne stanowisko Kościoła w tej sprawie? - zastanawia się o. Dariusz Kowalczyk na łamach portalu wPolityce.pl. 


W wydanym w roku 1992 Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy:


„Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi” (nr 2266).


Kościół potwierdził zatem tradycyjną naukę o dopuszczalności kary śmierci w pewnych szczególnych przypadkach.


„Corrigenda”, czyli opublikowane w 1998 roku poprawki Kongregacji Nauki Wiary doKatechizmu, ujmują tę kwestię trochę inaczej:


„Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. [...] Dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy «są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale»” (nr 2267).


To ostatnie stwierdzenie jest cytatem z nr 56 encykliki Evagelium vitae (1995), w której Jan Paweł II wyraził swoje stanowisko wobec kary śmierci. Papież ma nadzieję, że współczesne społeczeństwo może skutecznie zwalczać przestępczość, w tym najcięższe zbrodnie, bez uciekania się do kary śmierci. Trzeba jednak zauważyć, że jednocześnie ówczesny Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. J. Ratzinger stwierdził:


„W encyklice Papież nie wyklucza, że może zaistnieć sytuacja, w której nie sposób obronić w inny sposób ładu publicznego i bezpieczeństwa jednostki” (Nienaruszalność życia ludzkiego w świetle encykliki „Evangelium vitae”, OsRomPol 16 (1995), nr 5, s. 49).


Z drugiej strony jest oczywiste, iż Jan Paweł II formułował głębokie zastrzeżenia wobec kary śmierci i sprzyjał tendencji, która domaga się możliwie najbardziej ograniczonego jej stosowania, a nawet całkowitego jej zniesienia. Ojciec św. przekroczył zdecydowanie oparte głównie na św. Tomaszu z Akwinu tradycyjne nauczanie na temat kary śmierci. Stąd w/w poprawka do najnowszego Katechizmu.  W orędziu na Boże Narodzenie 1998 roku Papież stwierdził m.in.:


„Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci...”.


Natomiast 27 stycznia 1999 roku podczas Mszy św. w St. Louis w USA Jan Paweł II powiedział:


„Ponawiam wezwanie, które zawarłem niedawno w orędziu na Boże Narodzenie, aby zgodzono się położyć kres karze śmierci – praktyce okrutnej i zarazem niepotrzebnej”.


Czy powyższe papieskie wypowiedzi oznaczają, że nie można być katolikiem, a jednocześnie zwolennikiem kary śmierci? Odpowiedź na to pytanie powinna być negatywna. Zwolennik kary śmierci nie musi czuć się złym katolikiem, gdyż po pierwsze, wypowiedzi Ojca św. zachęcające do zniesienia kary śmierci są właśnie zachętami, a nie autorytatywnym zanegowaniem dotychczasowej nauki Kościoła na ten temat, a po drugie, pozostaje katechizmową prawdą, iż „tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci”.


Innymi słowy, katolik nie musi czuć się zobowiązany do bycia przeciwnikiem kary śmierci; ma prawo uważać, że w danej sytuacji jest ona niezbędna, aby skutecznie bronić społeczeństwa przed największymi zbrodniarzami. Z drugiej jednak strony, w swojej refleksji nad zasadnością kary śmierci katolik nie może nie brać poważnie pod uwagę apeli Jana Pawła II. Nie są to jednak wypowiedzi zobowiązujące do jednoznacznego wyboru za całkowitym i natychmiastowym zniesieniem kary śmierci. Ogólnie można by powiedzieć, że kwestia stanowiska Kościoła w sprawie kary śmierci pozostaje w pewnej mierze otwarta, choć na wielu poziomach życia kościelnego widać wyraźnie wspieranie tendencji zmierzającej do całkowitego zrezygnowania z najwyższego wymiaru kary.


Ps. Przedstawiony powyżej pogląd nie oznacza, że osobiście jestem za przywróceniem kary śmierci. Nie widzę jednak powodu, aby o sprawie nie można było otwarcie dyskutować.

 

eMBe/Wpolityce.pl

Komentarze

anonim2011.11.30 9:02
<p>no nareszcie artykuł zgodny z moim poglądem na sprawę.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.30 9:30
<p>Ja bym chciał&nbsp; zamiast kary smierci długie, a nawet dozywotnie więzienie połączone z ciężkimi pracami.</p>
anonim2011.11.30 9:50
<p>Niektorzy zachety czy hipotezy (o braku koniecznosci stosowania kary smierci) Jana Pawla II traktuja jak oficjalne stanowisko Kosciola.</p>
anonim2011.11.30 10:01
<p>oko za oko, ząb za ząb - to jest najlepsze, ekumenizm wypacza tradycyjną myśl</p>
anonim2011.11.30 10:02
<p>Wydaje mi się , że zabicie przestępcy może być uzasadnione w przypadku terroryzmu - kiedy można spodziewać się ataku terroryctycznego w celu wymuszenia zwolnienia więźni&oacute;w.&nbsp;</p>
anonim2011.11.30 10:19
<p>Na jakiś (może określony) czas należałoby przywr&oacute;cić karę śmierci dla najbardziej niebezpiecznych osobnik&oacute;w. &nbsp;Może być zapis, ale nie musi być stosowany, chyba że jest jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed okrutnym mordercą.</p>
anonim2011.11.30 10:32
<p>W końcu jakiś rozsądny głos w sprawie kary śmierci.</p> <p>Nie za bardzo przyjmowałem argumenty przedstawiane w poprzednich artykułach o \"oczywistości\" sprzeczności jednoczesego dopuszczania kary śmierci i bycia katolikiem.</p>
anonim2011.11.30 11:21
<p>Kara smierci to nie chęc zemsty to sygnał dla tych co chcą zamordować że czeka ich osad a karą smierci włącznie.Jezeli nie zabijesz to się nie obawiasz.Eunuchy europejskie chcą mordować, dzieci, starc&oacute;w w majestacie prawa bedąc za ochroną zbrodniarzy, dlaczego bo chronią siebie.Europa to przerost państwa nad jednostką.Gdyby każdy miał broń w domu, eunuchy{URZĘDNICY} europejskie drżałyby przed ingerencją w prywatne życie obywatela a tak mamy zamiast męzczyzn niewiasty kt&oacute;re boją sie wszystkiego jęczac ciągle przed swoimi kobietami.to oni stanowią prawo,prawo typu\"gejowskiego\".itd i itp</p>
anonim2011.11.30 11:39
<p>Drogi Księże, kara śmierci w imię czego? Sprawiedliwości? Bezpieczeństwa? To naprawdę da się załatwić inaczej, przynajmniej w Polsce. W naszym kraju nie ma racji, by ją usprawiedliwić. A zatem wołać o przywr&oacute;cenie jej w systemie karnym, to domagać się czegoś, co nie jest dobre. A więc jednak grzech. Pozdrawiam i zachęcam do zrozumienia znaczenia zapisu w KKK.</p>
anonim2011.11.30 12:10
<p>Ksieże Piotrze, mam nadzieję, że ksiądz zdaje sobie sprawę z nieortodoksyjności swoich pogląd&oacute;w? To ciekawe, że wsp&oacute;łcześnie przez samych księży tradycyjna nauka Kościoła jest relatywizowana, natomiast, prześcigają się oni w radykalizmie jakiejś nowej wiary, kt&oacute;ra wciąż ewoluuje, w bliżej nieokreślonym kierunku...</p>
anonim2011.11.30 12:33
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_423161\" href=\"../../../users/dane/login/kieniewicz\"><cite>@Ks. Piotr Kieniewicz</cite> \"</a>To naprawdę da się załatwić inaczej, przynajmniej w Polsce\"</p> <p>Mam pytanie - jak konkretnie ?</p> <p>I sugestię: w sprawach praktycznych, w kt&oacute;rych najwyraźniej drodzy Kapłani nie macie kompetencji i brak Wam wyobraźni, zostawcie to tym, kt&oacute;rzy nie cierpią na te braki.</p> <p>Oburza mnie wniosek, że jest to grzech, bo jest to w rażącej sprzeczności z prawdą o praktyce polskiegio systemu prawnego i możliwościach izolacji przestepcy, nawet dużo bogatszych kraj&oacute;w. Ksiądz chyba zapomniał prawdę, że nie ma takiej bramy, kt&oacute;rej nie pokona osioł obładowany złotem - r&oacute;wniez bramy więzienia.</p> <p>Polecam księdzu książkę Ks. Tadeusza Ślipko, wybitnego etyka, \"Kara śmierci\" i jego polemikę w tym temacie: http://www.tygodnik.com.pl/numer/2711/slipko.html</p>
anonim2011.11.30 13:19
<p>@Ulaa Kara ma chronić i chroni innych, nie poprzez zabicie wszystkich morderc&oacute;w, tylko przez wykorzystanie mechanizmu psychicznego obecnego nawet u nich - obawy o własne życie. To oczywisty, dobrze znany z praktyki mechanizm i tylko osoby mało inteligentne, bądź zbałamucone przez fałszywe autorytety zapominają o tym.</p> <p>http://ja.fido.w.interia.pl/WaldemarLysiak.htm</p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">\" - Jakie masz prawo zadawać śmierć?! - spytała go pani doktor. - Nawet państwo, kiedy zabija, sankcjonując taki odwet paragrafami, nie jest w porządku, bo zabijanie to barbarzyństwo, i nazywanie tego sprawiedliwością to też barbarzyństwo! W cywilizowanych krajach zniesiono karę śmierci, brzydząc się nią, i słusznie! Czyż można nie brzydzić się czymś, co obraża człowieczeństwo, hańbi człowieka, jest ahumanitarne, bydlęce...</span></em><span lang=\"PL\">&nbsp;</span></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Powiem pani coś, jeśli zechce mnie pani wysłuchać - przerwał jej \"Petroniusz\". W wielu krajach zachodnich, w kt&oacute;rych karę śmierci zniesiono, morduje się bez skrupuł&oacute;w i bez strachu, bo ...</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Kim pan jest? - zapiszczała.</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Heldbaum, wsp&oacute;łpracownik pana Karśnickiego, do usług.</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Nie potrzebuję pańskich usług, panie Heldbaum!</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Z pewnością, ale potrzebuje pani kompasu do poruszania się przez krainę wsp&oacute;łczuć, żeby mogła pani trafić do wsp&oacute;łczuć właściwych, to jest takich, na kt&oacute;re zasługują nie ci, kt&oacute;rych pani teraz obdarza litością. W tych krajach, o kt&oacute;rych wspomniałem, bardzo często morduje się lub okalecza dzieci. Przyczyn jest bez liku, od seksualnych, przez kidnapingowe i sadystyczne, aż do zemst na rodzicach. Lecz gł&oacute;wną z przyczyn jest brak strachu przed okrutną karą! Porywacz nerwowo nie wytrzymuje, lub okup się sp&oacute;źnia, więc ciach, dziecko w łeb. Albo je dusi. Albo je topi. Mafia sycylijska dopiero co zastrzeliła dw&oacute;ch siedmioletnich chłopc&oacute;w i ich matkę, bo tatuś coś przewinił panom mafiosom. W zeszłym tygodniu w Mediolanie banda porywaczy wdarła się do domu przemysłowca, żeby porwać mu c&oacute;reczkę, matka ją zasłoniła i nie chciała oddać, więc kropnęli i matkę i dziecko, i poszli sobie. Pif-paf!, tak po prostu, proszę pani, czy to trudno nacisnąć na cyngiel? Albo podłożyć bombę w domu towarowym? Łatwiusieńko. Takie rzeczy dzieją się w tych krajach przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku. A przecież ja m&oacute;wię tylko o dzieciach, dorosłych zabija się dużo częściej, dla morderc&oacute;w życie człowieka jest tyle warte, co życie kurczaka. Wie pani dzięki komu? Dzięki pani. I dzięki takim jak pani.</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Pan zwariował, to brednie, nie będę tego słuchać! - szepnęła.</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- A czy ja zmuszam panią? Proszę odwr&oacute;cić się i odejść. Uciekać przed prawdami, obrażać się na prawdę, tak zwanego Greka udawać, jest łatwiusieńko, nieomal tak łatwo, jak uciąć palec, lub ucho porwanemu dziecku, żeby rodzice zmiękli. Um&oacute;wmy się, że ja będę m&oacute;wił dalej, a pani pokaże mi plecy kiedy pani zechce i już nie będzie pani musiała znosić moich sł&oacute;w. Będę m&oacute;wił wciąż o dzieciach, bo to lepiej trafia do wyobraźni. Nawet do wyobraźni kobiet... Wie pani, co jest plagą kraj&oacute;w, w kt&oacute;rych panuje cywilizacja? Tak zwane kampanie promocyjne mafii narkotycznych. Przed każdą ze szk&oacute;ł grupa bandzior&oacute;w rozdaje dzieciom cukierki z kokainą lub heroiną. Po kilku takich cukierkach dzieciak jest uzależnionym dożywotnio narkomanem. Albo śliczne nalepki do zeszyt&oacute;w. Dzieci przylepiają je liżąc klej - klej nasycony kokainą. Kilka nalepek i ma się klienta na całe jego zmarnowane życie. Działalność prawie bezkarna, bo nawet jak ktoś wpadnie, to grozi mu tylko cela z telewizorem, z kt&oacute;rej i tak kumple lub adwokaci prędzej, czy p&oacute;źniej uwolnią...</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">Nie mogła odejść, jakby ją zaczarował. Ale wprawiało ją to w gniew:</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Co pan chce przez to udowodnić? Że zab&oacute;jstwo w odwecie to słuszny czyn?! A może to cnota?</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Chcę tylko uzasadnić to, co już pani wytknąłem. Bo pani się myli. To ludzie pani pokroju, kt&oacute;rzy żądają zniesienia kary śmierci lub gdzie indziej obstają przy utrzymaniu tego zniesienia, posługując się hasełkami typu: humanitaryzm, barbarzyństwo, okrucieństwo, sadyzm, deptanie ludzkiej godności i temu podobne, to oni depczą godność człowieka! Depczą godność człowieka krzywdzonego, bezkarnie mordowanego, i pozbawiają go praw, angażując się w obronę zab&oacute;jc&oacute;w. Prawo do życia ma mieć ten, co bez skrupuł&oacute;w zabiera życie innym! Humanitaryzm dla morderc&oacute;w, a co dla ofiar? Prawo do nekrologu, tak? Uważam, że to właśnie jest obrażaniem człowieczeństwa, bo to jest negowanie praw do dysponowania własnym życiem, to jest deptanie ludzi pogrzebanych, kt&oacute;rzy nie zasłużyli na śmierć okrutną, nieoczekiwaną i niezawinioną. To ten wasz selektywny humanitaryzm, przeznaczony tylko dla zbir&oacute;w, podczas gdy kupa ofiar to kupa zeschłych liści, szkoda sobie głowę zawracać, to on jest barbarzyństwem, bo tworzy cywilizację taniego życia, kt&oacute;re można odebrać jak przedmiot! Podpisując się na swoich apelach i petycjach, podpisujecie zgody in blanco dla morderc&oacute;w na bezkarne mordowanie!</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- To obrzydliwa demagogia, jak pan może tak m&oacute;wić! Pan sam nie wierzy w to, co pan m&oacute;wi! Czy pan nie wie...</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">- Wiem, wiem! Wiem, co piszą, znam tych mędrk&oacute;w z pani albumu dobrych serc! Kara śmierci nie odstrasza, tego dowodzą statystyki! Ktoś słusznie powiedział, że istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyki. Za pomocą statystyki można nawet udowodnić, że Ziemia jest płaska - większość ludzi widzi ją płaską. Albo że Słońce wędruje wok&oacute;ł Ziemi - miliony to widzą. Ale prawdą to nie jest. Kara odstrasza, a kara śmierci odstrasza bardzo! Nie odstraszy kogoś, kto w afekcie zabija gacha swej żony na gorącym uczynku, lecz odstraszy tych, co z zimną krwią popełniają zbrodnie - porywaczy, bandyt&oacute;w, sadyst&oacute;w, trzy razy się zastanowią, zbyt duże ryzyko. W tej dzielnicy długo nie będzie gwałciciela, mogę pani ręczyć! ...</span></em></p> <p \"text-align: justify;\"><em><span lang=\"PL\">Milczała, nie mogąc lub nie potrafiąc się odszczeknąć, a on dał akord na finał, na nokaut, chciał ją wyliczyć:</span></em></p> <p><em><span lang=\"PL\">- Czas przyjrzeć się własnemu sercu, droga pani. Nigdy nie pojmę dlaczego ludzie o wielkich sercach, tacy jak pani, orędownicy zniesienia kary najsurowszej, mają tak niewiele szacunku, tak niewiele serca, tak niewiele humanitaryzmu dla czteroletniej dziewczynki zgwałconej i uduszonej, lub dla rodziny strażnika, kt&oacute;rego zastrzelono, a tak wiele szlachetnych sł&oacute;w dla obrony łotra, kt&oacute;ry z braku jakiejś dziwki pod ręką skrzywdził tę dziewczynkę, lub osierocił inną, i dla handlarza narkotyk&oacute;w, kt&oacute;ry unieszczęśliwia całe generacje? Tacy jak wy nie bronią prawa do życia, lecz swobody okradania z życia, podtrzymują gmach strachu, a burzą gmach wolności, do kt&oacute;rej jednostka winna mieć prawo. Życzę pani wielu miłych lat bez wieczornych nie zaplanowanych spotkań z osobnikami, na kt&oacute;rych pani głosuje!\"</span></em></p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.30 13:32
<p>@ Alterego. Poprzednie artykuły frondy dobitnie i wszechstronie przedstawiły wsp&oacute;łczesne stanowisko Kościoła Katolickiego, czyli brak aprobaty dla KS. Wypowiedziali się nasi biskupi, przedstawiono stanowisko papieży Benedykta XVI i Jana Pawła II. wszycy są&nbsp; przeciwni karze śmierci wsp&oacute;łcześnie. A Ty wciąż swoje! Jakoby zdanie 1 <strong>księdza</strong>, było ponad zdaniem przywołanych autorytet&oacute;w. Ponadto ten ksiądz nie opowiada się wprost za wprowadzeniem KS, tak jak zrobił to Jarosław Kaczyński.&nbsp;</p> <p>\"Gdzie tu jest sprawiedliwość?\" Nie ma tutaj sprawiedliwości, ale mamy obowiązek uczyć nasze dzieci i pokazywać te niesprawiedliwość.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.30 13:42
<p>@Adam404 Kosci&oacute;ł Katolicki nie zmienił od wiek&oacute;w stanowiska w sprawie dopuszczalności KS - ona nadal jest dopuszczalna, problemem jest tylko praktyka, czyli warunek jej stosowania, a z nia abolicjoniści są na bakier.</p> <p>To nie jedyny przypadek, kiedy nawet nasz ukochany Jan Paweł II mylił sie, zachęcając nas np. do wstapienia do UE. Sądzisz, że dzisiaj nie miałby odwagi przyznać sie do błędu widząc skutki ?</p>
anonim2011.11.30 14:20
<p>@ AlterEgo. W swoim ostatnim poście podkreśliłem słowo ksiądz, na kt&oacute;rego argumenty powołujesz się.</p> <p>@Skrebec. Sp&oacute;jrz na wsch&oacute;d, Ukraina&nbsp; Białoruś, czy sądzisz że mają lepiej od nas, kt&oacute;rzy wstapiliśmy do UE. Chciałbyś rozlicząć z przemian związanych z wejściem do UE, jak My nierozliczyliśmy się jeszcze z wyjścia sowiet&oacute;w z Polski i z komucho-establishmentem.</p>
anonim2011.11.30 15:12
<p>@Adam404: To kiepskie zestawienie (Polska, a byłe republiki), bo trzebaby por&oacute;wnać zmiane ich stanu od uzyskania niepodległości i przyczyny (osobno polityczne, osobno gospodarcze) i podobnie zmiane naszego stanu. Wiecej sensu ma zestawienie tego co zyskalismy, a co straciliśmy od czasu wejsćia do UE, nota bene, wypracowanego nieprawdopodobną nawet za II RP propagandą medi&oacute;w pozostajacych w rekach wojskowych i cywilnych służb peerelowskich. Efekt obecny to coraz mniej suwerenności i katastrofa gospodarcza i demograficzna, dlatego twierdzę, że wstapienie do Eurokołchozu było oczywistym błędem, ale myślenie JPII i zachęta wynikła, moim zdaniem, z braku rzetelnej wiedzy o UE i koncentrowaniu się,&nbsp; na historycznych analogiach.</p>
anonim2011.11.30 15:27
<p>@Skrebec. Por&oacute;wnując Polskę do Ukrainy i Białorusi chciałem pokazać pozycję Polski jako członka UE, a jakie zacofanie a wrecz regresja istnieje w tych krajach (te kraje na powr&oacute;t są \"pro-so...rosyjskie\"), gdzie brak nowych technologii i korupcja sięga zenitu, a o prawach obywatela to można pomarzyć.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.30 16:27
<p> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px; padding: 0px;\">@Ks. Piotr Kieniewicz:</p> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px; padding: 0px;\">\"... kara śmierci w imię czego? Sprawiedliwości? Bezpieczeństwa? To naprawdę da się załatwić inaczej, przynajmniej w Polsce.\"</p> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px; padding: 0px;\">-&nbsp; Proponuję by Wielebny Ks. zechciał poczytaś św. Tomasza. Nie bedzie musiał Ks. zadawać pytań na kt&oacute;re odpowiedzi dawno już zostały przedstawione.&nbsp;</p> </p>