07.10.21, 08:57Fot. Pixabay

Sędzia federalny blokuje ustawę poszerzającą ochronę życia w Teksasie

Na wniosek administracji prezydenta Joe Bidena, sędzia federalnego sądu okręgowego w Teksasie, Robert Pitman, zablokował czasowo ustawę stanowego parlamentu, która w szerokim zakresie ogranicza proceder aborcji w tym stanie.

Sędzia Pitman w 113-stronicowym uzasadnieniu do swej decyzji napisał, że od 1 września, kiedy to weszła w życie ustawa zwiększająca zakres ochrony dzieci poczętych "kobiety zostały bezprawnie pozbawione kontroli nad ich życiem w sposób zagwarantowany przez konstytucję".

Administracja deklarującego się jako katolik prezydenta USA z ramienia demokratów  Joe Bidena, wystąpiła na drogę prawną po tym jak zdominowany przez konserwatystów Sąd Najwyższy odmówił zablokowania wejścia w życie ustawy poszerzającej zakres ochrony życia w Teksasie. Departament sprawiedliwości zawnioskował o zablokowanie ustawy do czasu zbadania jej zgodności z konstytucją.

Republikańskie władze stanu Teksas najprawdopodobniej odwołają się od decyzji sędziego Pitmana, gdyż tamtejszy gubernator Greg Abbott jest przekonany, że "najcenniejszym prawem jest prawo do życia".

 

ren/PAP

Komentarze

Palestyna2021.10.7 11:01
No jak Pitman to nie trzeba nic dodawać
Lewacka logika2021.10.7 9:44
Lewacy raz wrzeszczą histerycznie "gdzie są dzieci!", a jednocześnie aktywiszcze LGBT chce dokonywać aborcji do 3 roku życia (bo "małe dzieci nie mają świadomości").
MaxFiend2021.10.7 10:08
Przygłupy, statystycznie, są wszędzie :-D
MaxFiend2021.10.7 9:12
Ta ustawa nie poszerza ochrony życia tylko ogranicza prawo świadczenia medycznych usług aborcyjnych kobietom, do których mają prawo. Aborcji w żaden sposób nie zakazuje bo każda kobieta może jej dokonać bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji.
Jola2021.10.21 13:14
Nie protestują przeciw utrudnianiu dostępności do cyjanku?
Anonim2021.10.7 9:07
Wnioskuję o zmianę zdjęcia ilustracyjnego. Znacznie lepsza zamiast pistoletu byłaby zakrwawiona piła łańcuchowa.
MaxFiend2021.10.7 9:15
I tak zdjęcie jest propagandowo bałamutne. To matka decyduje o aborcji a nie obcy ludzie i ten pistolet to zwyczajne manipulacyjne kłamstwo, które łykają głodni sensacji bezmyślni frajerzy.
Sorrow2021.10.7 10:16
Nie ma większej katorgi w życiu kobiety niż świadomość, ze zabiło sie w tak potworny sposób własne dziecko. Świadomość tego, co się zrobiło czasem z pobudek finansowych jest nie do udźwignięcia, ciągnie sie za kobieta jak żałobny welon. Mowię to niestety z własnego doświadczenia życiowego.
Anonim2021.10.7 10:23
Ale wiesz, że każdy ma swoje sumienie, i tobie nic do tego?
orinoko2021.10.7 11:55
To co napisałeś anonimie, to klasyka aborcyjnego mordercy. Stary dziadyga, którego własna matka oszczędziła, żeby teraz szatan się w nim rozgościł. Taki jesteś, zgniły i śmierdzący, jak każdy twój wpis.
MaxFiend2021.10.7 10:38
Bzdura i beznadziejna propaganda. Problemy mają nieliczne przypadki. W Polsce rocznie przerywa ciążę ok. 150 tys. kobiet i jakoś nie mają z tym żadnych problemów ani żadne badania na to nie wskazują. Poza tym statystycznie (Krytyka Polityczna): "W 2013 roku CBOS przeprowadził badanie Doświadczenia aborcyjne Polek, którego wyniki odbiegają od oficjalnych statystyk. Według niego co dziesiąta Polka w wieku 18–24 lata przynajmniej raz przerwała ciążę. Wśród kobiet w wieku 25–34 lata co siódma Polska dokonała w życiu przynajmniej jednej aborcji, a w grupie wiekowej 35–44 lata aż 31 proc. kobiet miało doświadczenie aborcyjne. A jak to wyglądało wśród starszych kobiet, które mogły przerywać ciąże legalnie w PRL? W grupie wiekowej 55–64 lata mowa o 42 proc. kobiet, a w najwyższej (65 lat i więcej) było ich 36 proc. Czyli nie jakoś znacznie więcej niż wśród pań w wieku 35–44 lata, które w okres pełnoletniości wchodziły w momencie, gdy obowiązywała już ustawa antyaborcyjna." Praktycznie co najmniej jedna na dziesięć kobiet, które spotykasz w codziennym życiu, dokonała aborcji. Czy widzisz, żeby któraś miała problem z "udźwignięciem"?
Sorrow2021.10.7 11:21
Zawsze mnie to dziwi, ze statystyki pokazują jak wiele kobiet dokonuje aborcji a w codziennym życiu tak mało kobiet o tym mówi. Myśle z własnego doświadczenia, ze przede wszystkim zagłuszają w sobie ten ból aby móc "jakoś żyć", na siłę próbują sie usprawiedliwić w oczach innych i własnych. No i jeszcze te feministyczno-lewackie podszepty które wmawiają im przez lata, ze cudownie zrobiły. Cześć pewnie w to wierzy, reszta udaje, ze nic sie nie stało.
MaxFiend2021.10.7 11:43
Widocznie nie rusza ich to wcale i nie mają ochoty się obcym ludziom "wywnętrzać", bo i po co skoro uważają, że dobrze zrobiły? To wyłącznie ich osobista sprawa. Masz z tym problem? No to zachowaj go dla siebie albo popytaj kobiety z Twojej rodziny (zwłaszcza starsze). Może Tobie coś opowiedzą.
Sorrow2021.10.7 11:58
Znam wiele kobiet i wszystkie one włącznie ze mną były ofiarami propagandy aborcyjnej PRL żadna z tych kobiet nigdy nie mówiła , ze to, co zrobiły było dobre. Ta ja wspomniałam usprawiedliwiały sie na rożne rozpaczliwe sposoby. Najcześciej usprawiedliwiały sie biedą. Inne wstydziły sie o tym mowić. Nie znam ani jednej kobiety, ktora mówiłaby jednak, ze dobrze zrobiła, bo zabiła embrion. Takie rzeczy wmawiają kobietom feministki głownie lesbijki, które nie chcą lub nie mogą mieć dzieci. Zwykłe kobiety nie szczycą sie tym, co zrobiły.
zew2021.10.7 12:07
Masz jakiś problem w tym temacie. Nawet nie potrafisz prosto pisać. Czujesz, że Sorrow pisze prawdę i próbujesz go załatwić, niedoszły tatusiu... To nie jest osobista sprawa kobiet. Same z siebie nie zaszły w ciążę.
Sorrow2021.10.7 12:18
Nie rozumiem twojej pokrętnej wypowiedzi. To nie ja mam problem. Ja tylko przestrzegam kobiety, co może je spotkać jeżeli zaufają podpowiadaczom typu posłanka Nowacka, ktora wyglada jak anioł a w gruncie rzeczy przypomina inneg anioła - anioła śmierci z Auschwitz, tego który decydował kto godny jest tego aby żyć a kto ma umrzeć.
MaxFiend2021.10.7 13:27
Przykro mi bardzo, ale nie mam z tym żadnych problemów. Osłabia mnie tylko jak ktoś pisze niczym nie poparte bzdury i sądzi, że skoro on tak myśli, to inni też muszą tak myśleć.
Sorrow2021.10.7 13:36
Zwracam sie do kobiet, które mają sumienie. Nie zabijaj, bo zabijesz nie tylko dziecko ale i cząstkę siebie. Niestety wiem jak to boli.
MaxFiend2021.10.7 13:50
Ok, tu się zgadzamy, ale nie zawsze to działa. Różne są powody takich decyzji. Często bardzo skomplikowane i trudne. Nie sądzę, żeby normalna kobieta nie zmuszona do tego nadzwyczajnymi okolicznościami miała ochotę na aborcję.
Sorrow2021.10.7 13:59
Mnie tez wydawało się, ze sytuacja jest beznadziejna a po latach widzę, ze wcale tak nie było. Szczerze wolałabym aby aborcja była wtedy niemozliwa, bo dziecko by żyło i było źrodłem radości.
MaxFiend2021.10.7 15:35
Takie są konsekwencje świadomych decyzji i losu. Nie zawsze mogą być właściwe i są weryfikowane po czasie. Trzeba się z tym po prostu pogodzić bo nie ma innej możliwości. Ale swoją mądrością i doświadczeniem życiowym można i trzeba się dzielić bez zabraniania komukolwiek czegokolwiek. Każdy decyduje sam za siebie.
Sorrow2021.10.7 16:20
Tylko to biedne dziecko nigdy nie będzie miało możliwości decydowania o czymkolwiek.......
MaxFiend2021.10.7 17:01
Tak to urządziła natura i raczej nie można mieć do niej o to pretensji.
Sorrow2021.10.7 18:11
Natura tego tak nie urządziła. Nie ma w naturze aborcji poza działaniem ludzi-złych, zagubionych, nieszczęśliwych.
MaxFiend2021.10.8 11:38
Oczywiście, że jest. Niektóre gatunki zwierząt mogą to robić pod wpływem warunków środowiskowych a kangury potrafią zatrzymać rozwój zarodkowy na długi czas. Natura daje wiele możliwości.
Po 11 ...2021.10.7 9:38
Albo Kaczyński bez koszulki.