07.08.17, 07:25Fot. Frytaboss, lic. CC BY-SA 4.0; Youtube

Była 'falandyzacja', jest 'giertychizacja' prawa

Telewizja Polska opublikowała w niedzielę kolejne fragmenty taśm z restauracji "Sowa i Przyjaciele". Tym razem ujawniono rozmowę ministra spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego oraz byłego prezesa Orlenu, Jacka Krawca. 

Polityk i prezes Orlenu nie tylko obgadywali Grzegorza Schetynę i członków jego "frakcji" w Platformie Obywatelskiej, bo rozmawiali również o "aferze zegarkowej" Sławomira Nowaka. Sikorski podczas rozmowy "sprzedaje" Krawcowi "patent Giertycha" (były szef polskiej dyplomacji twierdził bowiem, że wymyślił go Roman Giertych), dzięki któremu były minister transportu mógłby uwolnić się od problemów z oświadczeniami majątkowymi. Na początku Sikorski drwi z Nowaka, że "niby spec od PR", a nie potrafi się z tej sprawy wytłumaczyć. Były prezes Orlenu stwierdza, że to "dziecinada kompletna". "Gdyby siedział cicho, gębę na kłódkę trzymał..."- mówi były szef polskiej dyplomacji, a Krawiec kończy, że "Wszyscy by zapomnieli po dwóch tygodniach, k…a."

W tym momencie Sikorski zdradza "patent Giertycha":

"Giertych nawet mu wymyślił formułę, jak uniknąć tego wpisania do oświadczenia, prostą formułę…"- mówi były minister. Prezes Orlenu stwierdza, że przy okazji również bezczelną. Radosław Sikorski odpowiada, że za to skuteczną...

"I by nie mogli mu zarzutu postawić. Zegarek? Tak. Żona kupiła, ale to jest własność wspólna(...)Za 20 tysięcy, za tam 17 tysięcy, po połowie i dlatego nie wpisałem. I udowodnij mu że nie jest po połowie z żoną."- tłumaczy polityk. Były prezes Orlenu zachwyca się. Z biegiem rozmowy okazuje się również, że wówczas Nowak nie mógł już wybronić się w ten sposób, ponieważ "mówił, że miał świadomość wpisania i zamierzał wpisać, po czym nie wpisał." Krawiec stwierdza, że przepis jest "k***a, absurdalny". Sikorski się z nim nie zgadza, a ekonomista ujawnia, że Janusz Palikot nie wpisał do oświadczenia samolotu. 

Były szef MSZ odpowiada, że Palikot "powinien dostać za to", a później podgrywa szlachetnego:

"Przepis jest moim… bo tak naprawdę nie chodzi o żaden durny zegarek, tylko chodzi o prawdomówność.(...)Prawdomówność oświadczenia majątkowego."

Kolejne nagrania pięknie obrazują stosunek rządu Platformy Obywatelskiej do Polski i Polaków. Od nas tylko zależy, czy chcemy, by rządy tych ludzi powróciły.

yenn/TVP Info, Fronda.pl