23.06.15, 20:06

Singer rozważa: Uratować 200 świń czy jedno dziecko?

"Embrion nie ma żadnego prawa do życia. Nie jest błędem, odrzucić go, kiedy człowiek nie chce dziecka z genami, które prowadziłby do upośledzenia" - powiedział Singer w kontekście testów in vitro.

Singer uważa też, że jedno życie może być bardziej wartościowe, niż inne. Na pytanie, czy można dokonać takiej oceny, odparł, że tak. "Jest rzeczą trudną decydować, czy życie jest lepsze, czy gorsze. Gdy jednak dziecko umiera w wieku dwóch lat, po tym, jak od urodzenia cierpiało na bolesną chorobę, to jego życie jest gorsze niż życie dziecka bez tej choroby. Porównania są więc możliwe" - powiedział.

"Etyk" bronił też prawa do mordowania dzieci narodzonych. Przyznał rację obrońcom życia, którzy stwierdają, że nie ma wyraźnej granicy między dzieckiem już urodzonym, a tymm, które jest w łonie matki. Singer wyciąga z tego jednak wniosek, że w pewnych skrajnych przypadkach, jak bardzo poważna choroba noworodka, można go zabić. Bo o tym, czy dzieci można jeszcze mordować, nie powinien decydować wiek, ale fakt rozwinięcia samoświadomości lub odczuwania bólu...

Zapytany, co zrobiłby, gdyby stał przed płonącym domem i mógł uratować albo 200 świń, albo dziecko, odparł:
"Cierpienie zwierząt bywa niekiedy tak wielkie, że należałoby zdecydować uwolnić zwierzęta, a nie dziecko. Czy ten punkt zostałby osiągnięty przy 200 czy przy 200 milionach zwierząt, nie wiem. Nie wolno jednak pozwolić na spalenie nieskończonej ilości zwierząt, by ratować życie jednego dziecka".

bjad

Komentarze

anonim2015.06.23 20:18
Chodzi o dziecko żydów czy gojów ???Bo to zasadnicza różnica
anonim2015.06.23 20:33
A może zadać sobie inne pytanie: ratować 200 Singerów czy jedną świnię. Drzewko w Vad Yashem czeka
anonim2015.06.23 20:53
A więc to jest Singer,przed mostem długim w Szczecinie jakieś zielone oszołomy napisały jego ,,mądrości" na jednej z podpór wiaduktu trasy zamkowej. Więc głupie zwierzęta są dla niego więcej warte od życia dziecka-nie powinien być etykiem.
anonim2015.06.23 21:05
Ciekaw jestem czy zdaniem pana Singera warto było ratować Żydów w czasie II wojny światowej? Czy lepiej zrobili ci co nie udzielili pomocy lub zadenuncjowali Żydów z obawy o własne życie i życie swojej rodziny?
anonim2015.06.23 22:54
Niejaki Singer ma szczęcie, że do eksterminacji jeszcze nie przeznaczono nosicieli genu głupoty...
anonim2015.06.23 23:24
Jak Singer będzie w płonącym domu z 200-ma świniami - ratuję świnie najpierw.
anonim2015.06.24 0:20
Przynajmniej nie można mu zarzucić braku szczerości i konsekwencji w pogladach
anonim2015.06.24 1:10
Po komentarzach widzę iż komentujący niezbyt rozumieją na czym polega praca etyka. Nie na stwierdzaniu co jest oczywiste ale nad rozważaniem jakie zachowanie jest etyczne w trudnych zagadnieniach. Już na pierwszym roku daje się jako przykład pytanie czy etycznym jest zepchnięcie człowieka otyłego z mostu by zatrzymać kolejkę i uratować piątkę ludzi - i nie chodzi o to że etyk chce kogoś mordować ale o rozważania. Większość z nas uzna że nie można z racji tego że ktoś nie może być zmuszany przez nas do poświecenia swego życia wbrew jego woli niezależnie ile istnień się poświęci, tak jak nie zabijamy jednego zdrowego w szpitalu by uratować 5 osób które potrzebują jego organów. Choć decyzje nie zawsze są tak oczywiste - w innym wariancie tego eksperymentu myślowego mamy też piec osób i wagonik ale już tym razem nie spychamy osoby pod jego koła ale przestawiamy zwrotnicę by nie zabił on 5 ludzi ale jeśli zjedzie na drugi tor zabije stojąca tam osobę - wtedy zwykle jednak więcej osób zdecydowała by się przestawić zwrotnicę uznając ze obecność tamtej osoby to nieszczęśliwa okoliczność ale nie dostateczna do tego by nie uratować 5 osób. pokazuje to że etyka to nie matematyka i niby te same działanie (i tu i tu ginie jedna osoba by ratować 5) może i jest inaczej postrzegane w zależności od okoliczności. A to są takie absolutne podstawy etyki - ale widzę że większość tu woli świętoszkowato się oburzyć niż pomyśleć czym się zajmuje etyk i czemu służą te pytania.
anonim2015.06.24 6:22
@GajewskiDominiqe Jest zupełnie czymś innym eksperyment myślowy studentów czy kogokolwiek podczas dyskusji czy refleksji etycznych od stwierdzeń ex cathedra naukowca w wywiadzie prasowym. Nie jest to "praca etyka" o której piszesz w swoim poście.Singer od lat świadomie kreuje pewną wizję etyczną. Widzisz różnicę?
anonim2015.06.24 9:02
Bestie o takich poglądach jak ten pan tworzyli obozy zagłady.
anonim2015.06.24 9:07
Szatan stawia przed nim takie dylematy myślowe. Jak jadę samochodem to jest jasne, że zrobię wszystko żeby nie przejechać jeża czy kota ale jak będę zmuszony wybrać i zdążę, to ominę człowieka kosztem zwierzęcia.
anonim2015.06.24 10:31
"Embrion nie ma żadnego prawa do życia" A skąd pan etyk o tym wie?
anonim2015.06.24 11:20
Cały czas bijemy pianę. Może by tej piany nie było, gdyby zapytać o "ukorzenienie" narodowościowe pana "etyka"
anonim2015.06.24 12:09
@krzyszt Przecież tu nie chodzi o żadną skalę ale o zdeprecjonowanie wartości życia ludzkiego w zależności o oceny pana etyka.
anonim2015.06.24 16:55
@krzyszt ...a Ty się zastanawiasz nad tym co piszesz? Gdyby całej populacji zwierząt na ziemi coś zagrażało to myślisz, że temu jednemu " bohaterowi" co to poświęciłby życie innej osoby to coś by nie zagrażało? I teraz powiedz skąd wiesz że jemu chodziło o te zwierzęta a nie o swoje życie.