17.06.14, 17:25fot. sxc hu

Spółka „Roberta Sowy” ma siedzibę w budynku należącym do Rosjan

Co więcej, Rosja nie płaci za ten budynek żadnych podatków. Nie odprowadza też opłat za wynajem i dzierżawę. Tymczasem wartość nieruchomości przy ul. Sobieskiego 100 to kilkanaście milionów złotych.

Moskwa otrzymała ten budynek na mocy umów z lat 70. W listopadzie ubiegłego roku „TVN 24” poświęcił temu budynkowi jeden z odcinków „Czarno na białym”. Podkreślono wówczas, że Rosjanie dysponują w stolicy Polski łącznie czterema budynkami.

„To są miejsca strategiczne ze względu na to, że są one położone blisko różnych instytucji państwowych, więc jeżeli sobie wyobrazimy, że miałyby one służyć jako przykrycie wywiadu elektronicznego, to trochę potwierdza te podejrzenia” – mówił wówczas Piotr Niemczyk, ekspert ds. bezpieczeństwa i wywiadu konkurencyjnego.

Rzeczywiście, jeden z rosyjskich budynków znajduje się ok. 600 metrów od Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Drugi stoi praktycznie na tyłach Kancelarii Premiera, na al. Szucha. Przy tej ulicy stoją także budynki MSZ, MEN oraz Trybunału Konstytucyjnego.

W budynku przy Sobieskiego 100 mieści się ponadto Club 100. Wejście do klubu zapewnia wyłącznie rosyjski paszport: bez niego wartownicy nie chcą nikogo wpuścić. Dlaczego właśnie taki budynek wybrał na siedzibę swojej spółki Robert Sowa? Miejmy nadzieję, że doczekamy się odpowiedzi na to pytanie.

Pac/wpolityce/tvn24

Komentarze

anonim2014.06.17 17:58
Też popatrzyłem na mapę i okazuje się, że restauracja "Sowa i przyjaciele" znajduje się tuż obok siedziby BOR - 5 min. spacerkiem (przez podwórka jeszcze bliżej). Okazało się, że to i tak za daleko dla funkcjonariuszy BOR by skutecznie chronić władzę, a może ... wystarczająco blisko by o władzy czegoś się dowiedzieć.
anonim2014.06.17 18:00
@Stefan Sejmu nie, bo tam rezyduje waleczny legion naszej dzielnej mi... policji obywatelskiej;-)
anonim2014.06.18 3:14
@granatowy A Ty kto, sygnotariusz z PO podesłany? Nie jest ważne kto nagrywał łajdackich polityków - ważnym jest CO NAGRYWANO. Gdyby polska klasa polityczna była na poziomie, nie było by czego nagrywać. Prawdopodobnym jest, iż "Afera taśmowa" ma na celu ustawienie Tuska i jego bandy do pionu, czyli wymóc na polskim rządzie zmianę stanowiska względem Rosji. Jeżeli to nie nastąpi, to prawdopodobnie będziemy mieli przecieki co do przebiegu katastrofy w Smoleńsku. Ten rząd już pierwszego dnia powinien był się podać do dymisji. Powinni też zostać wymienieni wszyscy funkcjonariusze zarówni urzędowi, jak i z sił specjalnych. Polska była by chyba bardziej bezpieczna przy całkowitym braku rządu, nie posiadając służb typu wywiad i kontrwywiad, aniżeli ma to miejsce obecnie. *** A mówiła Klarcia, że po rządach obecnej ekipy, nie będzie już czego zbierać. PS: W KGB-owskim bagnie, tkwi właśnie cała klasa rządząca, łącznie z prezydentem.
anonim2014.06.18 7:13
A restauracja mieści się przy ulicy Gagarina. Gagarin to wybitny wojskowy armii radzieckiej, a na dodatek stał na czele inwazji sowieckiej na niepodległy kosmos.
anonim2014.06.18 14:37
pewnie dziadek Sowy to KGBowiec
anonim2014.06.18 16:20
jak to możliwe, że nie płacą podatku?
anonim2014.06.18 19:11
@ Kmirtke Kiedys był bardzo ciekawy reportaż w "Czarno na białym" o nieruchomościach, które Rosjanie sobie "zachowali" jak upadał komunizm w Polsce. Żadna polska służba nie ma wstępu na teren tamtejszych nieruchomości - są strzeżone przez Rosjan. Podatków oczywiście nie płacą bo po co. Już dawno polskie służby powinny się tym zająć....
anonim2014.06.21 1:18
Jak ktoś jeszcze raz nazwie mój kraj fikcją literacką lub bytem teoretycznym to mu wypadnie dać w mordę!Polacy-nie plujcie we własne gniazdo,to WY JESTEŚCIE POLSKĄ i nie jesteście ani fikcją ani teorią,najbardziej mnie niepokoi ten język jakim się mówi o naszym państwie.To mnie martwi milion razy bardziej niż jakieś taśmy,to jest język wroga,który przychodzi aby niszczyć i wszystko zohydzić .Państwo istnieje,działają urzędy,działa poczta i policja i wojsko i sądy i prokuratury i wszystko i (niestety) nawet Tusk też działa...ale to wszystko jest a kto mówi,że tego nie ma ten służy wrogowi.Może dla Von Seeckta jesteśmy "państwem sezonowym",może dla Talleyranda "polacy nie potrafią rządzić się sami",może dla Mołotowa jesteśmy "pokracznym bękartem traktatu wersalskiego" ale gdy mówi to polak to po prostu ręce opadają...Jeśli wy siebie nie uszanujecie to nikt inny was nie uszanuje.Polska żyje,znajduje się obecnie w stanie neokolonialno-bananowym i skorumpowanym,ale żyje i to jest moja Polska.Nie dam nią pomiatać!Wszystkie systemy tego państwa są czynne bez przerwy,możesz dzwonić na numery alarmowe i ci odbiorą,możesz wezwać policję...i jak można mówić,że tego nie ma skoro jest !?Że chciałoby się więcej lub,że stan nie jest doskonały?Owszem,nie jest doskonały i jest do naprawy,ale to nie powód aby "jechać po całości" i cynicznie twierdzić,że wszystko jest do niczego...jest do naprawy i zmiany,ale jest.Potem dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji jak w szczecińskim gdzie młodzież niemiecka przyjechała do Polski na rabunek i zdziwiła się,że w tym kraju jest policja..a jest,wszystko jest,tylko sami polacy nie mogą w to uwierzyć.Ludzie,zabory się skończyły,wojna się skończyła,komuna upadła-wy w końcu wyjdźcie z tego lasu i zobaczcie,że jest tu masa rzeczy do zbudowania...ale jeśli zamiast entuzjazmu wybieracie cynizm do samego końca to ja chyba emigruję bo z takimi ludźmi się nie da...Ten brak partycypacji,to siedzenie w lesie i wieczne "walczenie",to plucie we własne gniazdo jest najgorszym wrogiem,nie jakieś PO,nie wojna lemingów z moherami,ale cyniczne podejście do swojego kraju i opowiadanie jaki to on zły,bez sensu,teoretyczny itd.To nieprawda.Polska żyje i ma się nieźle,jest tylko do naprawy.
anonim2014.06.23 13:39
@Klara (oporna uczennica Pańska) Uważaj "uczennico Pańska" - może się bowiem okazać, że w tych KGB-owskich nagraniach może znaleźć się coś o "przyrodzeniu Hofmana" czy inne rewelacje pisowskie. Przecież jeszcze nie wszystko opublikowano! Chyba, że Ty wiesz już teraz co znajduje się na pozostałych 800 godzinach nagrań.
anonim2014.06.23 13:49
@granatowy Masz rację. Nie wiadomo dokładnie kto i w jaki,m celu dokonywał tych podsłuchów rozmów prywatnych - ale realizujemy jego scenariusz. Najlepszym przykładem są prywatne rozmowy Sikorskiego. Kilka razy uczestniczyłem w prywatnych spotkaniach, na których obecni byli księża. Gdyby ich słowa wtedy wypowiadane opublikować - to chyba "patrioci" zażądaliby delegalizacji chrześcijaństwa. A oni nie mówili nic - czego nie wolno mówić. Byli tylko na prywatnym spotkaniu, gdzie tematy rozmów były bardzo różne. Publikacja prywatnych rozmów Sikorskiego naprawdę szkodzi Polsce. Ale dla niektórych środowisk to nie ważne - ważne że dokopano Tuskowi i jego ekipie. To jest dzisiaj miarą "prawdziwego patriotyzmu". Furda ojczyzna, byle Tusk oberwał!!!