21.09.20, 11:30Fot. via Pixabay - geralt

Szatańska pułapka astrologii

Niechaj się stawią, by cię ocalić, owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się z tobą wydarzyć.

Iz 47, 13—14

Od najdawniejszych czasów okresu babilońskiego (1 800 — 1 700 p.n.e.) wróżby i przepowiednie oparte na obserwacji nieba miały ogromny wpływ nie tylko na władców, lecz także na porządek publiczny. W starożytnym Rzymie oddziaływanie astrologii na życie społeczne było tak potężne, że cesarz August wydał zakaz parania się tą dziedziną jako zbyt niebezpieczną dla prawidłowego funkcjonowania cesarstwa.

Pierwotnie astrologia zakładała poszukiwanie wiedzy o człowieku; była to próba odnalezienia sensu ludzkiego istnienia w konfiguracji gwiazd i planet. Uważano także wówczas, że możliwe jest przewidywanie przyszłości człowieka i Ziemi na podstawie położenia ciał niebieskich na niebie.

Astronomia a astrologia

Nauka o gwiazdach i planetach poszła w dwóch rożnych kierunkach. Jeden z nich naukowo dokumentuje ruchy ciał niebieskich za pomocą odpowiednich narzędzi oraz matematycznych obliczeń. Dyscyplina ta nazywana jest astronomią i nie ma nic wspólnego z drugim kierunkiem, zwanym astrologią Horusa. Jej nazwa pochodzi od pogańskiego kultu egipskiego boga Horusa, który według wierzeń rządzi kosmicznymi siłami podobnie jak przyrodą. Stąd pochodzi również określenie „horoskop”.

Czytanie horoskopów to dziś popularna rozrywka. Można w nich znaleźć swoją przyszłość, sugestie dotyczące życia osobistego i relacji z innymi ludźmi, czy korelacje z innymi znakami zodiaku. Zgłębiając jednak horoskopy, narażamy się na poważne kłopoty, ponieważ są to praktyki głęboko zakorzenione w kulcie Horusa i innych pogańskich bogów.

Fakty czy fikcja?

Wiara i przekonanie o przyszłości zapisanej gwiazdach wydaje się kuszące, stwarza bowiem iluzję, że życie jest proste. Wszystko, od relacji międzyludzkich do przyszłości narodów, przypisuje się w nim ciałom niebieskim. Horoskopy oferują gładkie wyjaśnienie zawiłości życia, których czasem nie rozumiemy. W ten sposób odpowiedzialność spada na „przeznaczenie” — człowiek nie musi korzystać ze zdrowego rozsądku, nie musi dojrzewać duchowo, psychicznie i emocjonalnie. Horoskopy mogą mieć zalety dla tych, którzy boją się życia.

Wgłębiając się w znaki zodiaku, możemy nabrać złudnego przeświadczenia o naszej kontroli nad przeznaczeniem, otrzymując gotową receptę na życie, łatwo usprawiedliwiając własne błędy i grzechy. Astrologia podtrzymuje fikcję jakoby moglibyśmy manipulować innymi ludźmi lub wydarzeniami dla własnego dobra, bądź dla zaspokojenia swoich pragnień i żądz. Specjalizuje się w sugestiach dotyczących przyszłości, przywłaszcza sobie władzę nad życiem i śmiercią, miłością i seksem, relacjami, pieniędzmi, zdrowiem, szczęściem itp. Nade wszystko jednak astrologia daje złudną nadzieję. Czy więc na pewno jest to tylko nieszkodliwa zabawa? Wystarczy przypomnieć kulturę starożytnego Rzymu: astrologia była tam stawiana na pierwszym miejscu, a przecież potężne cesarstwo haniebnie upadło.

Przeznaczenie czy wiara?

Jak horoskopy wpływają na moje życie? Co mówi mi serce? Kogo lub czego słucham? „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Bożych”, mówi nam Ewangelia św. Mateusza 4,4. Zadajmy sobie pytanie: czy astrologia pochodzi z ust Bożych? Jeśli nie, to czy warto, abym się tym zajmował? A jeśli już zaczytuję się w horoskopach, jak to wpływa na moją relację z Bogiem, na moje życie?

Chciałbym przytoczyć Wam tu pewne wydarzenie, które pokazuje, jak głęboko astrologia i horoskopy wniknęły w naszą kulturę. Pewnego razu świętowaliśmy zjazd rodzinny w indyjskiej restauracji. Na stole królowało pyszne jedzenie, wokół rozbrzmiewały dźwięki rozmów i wybuchy śmiechu. Było nas chyba z piętnaście osób, opowiadaliśmy żarty, wspominaliśmy różne rodzinne historie, wszyscy byliśmy w świetnych humorach.

Czas upływał nam bardzo wesoło do czasu, gdy moja kuzynka, podnosząc nieco głos, by przebić się przez gwar rozmów, krzyknęła: „No więc, Terry... spod jakiego jesteś znaku?”. Zanim zdążyłem pomyśleć i otworzyć usta, odpowiedź wyskoczyła sama. Prawie nie wierząc własnym uszom, dźwięcznym głosem, doskonale słyszanym przez kelnerów, odparłem: „Hmm, spod KATOLICKIEGO!”. Rozmowy przy stole urwały się jak przecięte nożem, niektórzy wypuścili z rąk widelce, które z głośnym brzękiem opadły na talerze, moja siostra zakrztusiła się winem, a kuzynka, która zadała pytanie, wybuchnęła nerwowym śmiechem. Ironiczne spojrzenia strzelały w moim kierunku ze wszystkich stron. Zdawało się, że Duch Święty wykorzystał okazję, by przemówić, zanim zdołałem wymamrotać jakąś głupią neutralną uwagę.

 Moja odpowiedź nie tylko wywołała zaskoczenie, lecz została również odebrana jako „krytyczna, osądzająca”. Jakże często ten zarzut pojawia się wobec tych, którzy mówią prawdę o wierze. Przez to świadectwo chciałem pokazać, jak bardzo pogański rytuał na cześć fałszywego bóstwa, o korzeniach okultystycznych, jest sprzeczny z naszą wiarą. Padły słowa, że uważam się za „świętszego od innych”, że „liczy się tylko moja racja”. Proszę więc zobaczyć, jak okultystyczny rytuał wniknął do naszego codziennego życia, wpływając na nasze relacje z innymi i życiowe wybory; jak spowodował podziały w normalnej rodzinie, gdzie dwoje katolików nagle zwróciło się przeciw sobie.

Czy to naprawdę niewinna rozrywka, czy niebezpieczna pułapka New Age?

Terry Harley, Szkocja
www.craiglodge.org

Któż jak Bóg 05/2014

Komentarze

antoni.s2020.09.21 20:03
To wy we frondzie uważacie że te inne bóstwa pogańskie istnieją i są groźne?.
ladychapel2020.09.21 12:29
Astronomia także była kiedyś szatańską nauką - nawet Kopernika KK na stos chciał posłać. Za to wizje chorych, często niewykształconych ludzi oraz biednych, wiejskich dzieci - nie są szatańską nauką tylko wizjami-cudami najprawdziwszymi
Precz z 🌈 zarazą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!2020.09.21 13:09
"KK chciał Kopernika na stos posłać." Gdzieżeś to wyczytał? W Gazecie Wyborczej? W Newsweeku? W Talmudzie? Jesteś jednak pilnym ucznia Goebbelsa oraz służalczym pachołkiem szatana, tego, który "jest kłamcą i ojcem kłamstwa".
Ehh2020.09.21 13:27
Jego nie chcieli spalić, bo nie forsował swoich idei. Natomiast Galileusz chciał zmiany podejścia nauki i jego już mniej lubili. Jedyny powód że go nie spalili to to, że obiecał nie podskakiwać ze strachu. Kościół to zacofanie i wróg ludzi.
Precz z Wyborczą - siedliskiem pedałów!2020.09.21 13:33
Kolejny Mosiek-mędrek. Kto chciał Galileusza spalić? A to, że za potępienie prac Galileusza Kościół przeprosił (Jan Paweł II), to ci już przez gardło nie przejdzie?
Anonim2020.09.22 8:31
Niemcy też za holokaust przeprosili i nie czekali z tym setek lat, więc naziści i tak wypadają lepiej od Kościoła.
Darek2020.09.21 13:33
24 lutego 1616 – Kuria Rzymska potępiła dzieło i nauczanie Kopernika a samego Kopernika Kongregacja Świętego Oficjum ogłosiła Kopernika heretykiem. 5 marca 1616 Kongregacja Indeksu Ksiąg Zakazanych (istniała ż do a1917) wpisała dzieła Kopernika do indeksu ksiąg zakazanych. Kopernik jako oficjalnie uznany za heretyka mógł trafić na stos w każdej chwili od 24 lutego 1616. Przed śmiercią uratowały go pochodzenie i jak to dzisiaj byśmy powiedzieli, "znajomości" - nigdy nie rozpoczęto wobec niego procesu, gdyby nie tak silne "plecy" zginąłby niechybnie.
Anonim2020.09.21 18:02
Drogi Darku, jak już bardzo chcesz coś napisać mądrego to to sprawdź dokładnie, bo nie masz solidnej wiedzy w temacie,albo celowo kłamiesz. Nie znam twoich intencji,ale uczciwe nie są, po prostu,nie wiem na co liczysz,że ludzie tu nie rozumni,że nikt nie wie jak był,że może nikomu nie bedzie się chciało sprawdzić i uwierzą w to co napiszesz w ciemno.Znalezienie informacji w dzisiejszych czasach nie jest trudne,doczytaj i przestań ludzi wprowadzć w błąd .Dzieło Kopernika zostało usunięte z indeksu ksiąg zakazanych w 1828r.
Darek2020.09.21 18:22
Przepraszam, a z czym się konkretnie nie zgadzasz, bo nie napisałeś? Dzieło Kopernika zostało usunięte z indeksu 285 lat po śmierci autora, jak niby to miało wpłynąć na jego losy prawie 3 stulecia wcześniej?
Anonim2020.09.21 18:24
Przed śmiercią też nie uchroniło by go pochodzenie,ani ,,plecy'' Darku przestań pisać takie brednie,bo robisz z siebie niedouczonego idiotę.
Janka2020.09.21 19:11
No pewno, fakt, że biskup był jego wujkiem z pewnością nie miał wpływu na to że nie został przez sąd biskupi z wujkiem na czele skazany na stos. Skądże znowu. To tak jakby twierdzić że Kinga Duda została doradcą ojca tylko dlatego ze jest jej ojcem, albo że żona Ziobry ma fuchę w zarządzie Link4 tylko dlatego że jest jego żoną. Z pewnością nie ma żadnego związku.
Anonim2020.09.21 20:49
Czytaj dokładniej życiorys Kopernika,bo nie doczytałaś wszystkiego. Kinda Duda do tego nic nie ma,to co innego.
Anonim2020.09.21 20:51
Kinga miało być.
Anonim2020.09.28 7:45
pinda + Kinga = Kinda, dobrze napisałeś, nie ma co poprawiać
Dogorywająca opozycja kąsa najmocniej2020.09.21 13:29
Jest faktem, że Marcin Luter, w czasie swych tyrad przy stole, potępił system Kopernika, a jego samego nazwał "głupcem" (der Narr).
Nemo2020.09.21 16:23
Niektórych posłali na stos całkiem skutecznie. Niedouczeni niech sprawdzą kim był Giordano Bruno.
Anonim2020.09.22 8:33
Giordano Bruno miał pecha źle się urodzić. Miałby wuja biskupa jak Kopernik i włos by mu z głowy nie spadł.
Anonim2020.09.21 11:55
Ludzie współcześni mający pieniądze zapomnieli o BOGU - poszli w pogańskie rytuały . A BÓG powiedział "proście a otrzymacie", "kto prosi Ojca w imię Moje - otrzyma" - czy trzeba więcej . Modlitwa , modlitwa i jeszcze raz modlitwa - czyni CUDA.
Natalja Siwiec2020.09.21 13:01
Nieprawda! Dopiero co ks. Pawlukiewicz tłumaczył, że tak nie jest.
Anonim2020.09.21 18:23
Dopiero co tłumaczył a już nie żyje i smaży się w piekle z resztą swoich sodomickich koleżków.
Anonim2020.09.21 20:53
W piekle, to ty będziesz się smażył za te pomówienia,
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.21 11:46
Przecież astrologia to tylko taka niewinna zabawa... A Kościół to by tylko wciąż zabraniał. Zabrania nawet pójść do piekła i męczyć się tam przez na całą wieczność w pięknym towarzystwie Hitlera, Stalina, Pol Pota, Nerona i paru innych typów, co namieszali w historii.
Precz z 🌈 zarazą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!2020.09.21 12:05
Zapomniałeś o swoim ziomku - Judaszu... Rzeczywiście, zamiast wiecznego szczęścia w Niebie, smażyć się w takim towarzystwie? - osobliwy wybór. Nie idę w taki interes. Tłumaczenie, że "mamy XXI wiek" nie będzie tam działać.
Darek2020.09.21 11:46
Dobra, dobra, był już na Frondelku katolicki sennik, wróżki i jasnowidze zwani dla niepoznaki mistyczkami i świętymi, to chyba czas najwyższy na publikowanie katolickich horoskopów, dla dopełnienia zabawy.