10.02.14, 12:01Kazimiera Szczuka (fot. Wikipedia)

Szczuka: Czas na feministyczny cud w Polsce

Kazimiera Szczuka uważa, że pytanie o liczbę posłów w PE to wyraz protekcjonalnego potraktowania jej i Barbary Nowackiej. „To nie są poważne pytania, żeby się tego dowiedzieć wystarczy wcisnąć jeden guzik” - argumentuje w rozmowie z Natemat.pl.

Na sugestię dziennikarza, że kierowanie takich pytań do osób, które nie miały wcześniej związku z polityką jest uzasadnione, Szczuka przekonuje, że ta wiedza mieści się jednej kartce, więc nie ma sensu o niej rozmawiać.

Jeszcze bardziej kurioznalnej odpowiedzi feministka udziela na pytanie o jej związki z z województwem kujawsko-pomorskim zapewniające, że zna dość dobrze Włocławek, a nawet jest członkinią Włocławskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Szczuka cieszy się, że wybrała właśni taki okręg wyborczy, bo Bydgoszcz to miasto kultury, które sobie dobrze radzi. Feministka w ogóle podkreśla rolę kultury, którą chce zainteresować swoich potencjalnych wyborców.

Jak Szczuka ocenia start z list SLD kobiet-celebrytek (Anna Kalata, Weronika Marczuk)? “Pani Kalata ma jednak doświadczenie parlamentarzystki. Później rzeczywiście stała się znana z tego, że zmieniła swoją powierzchowność, ale to chyba nic złego? Przeciwnie, rzecz godna pochwały” - odpowiada feministka portalowi Natemat.pl.

Z kolei w rozmowie z “Wyborczą” przekonuje, że nie czuje się paprotką na liście Twojego Ruchu. “Wolałabyś, żeby feministki odmawiały wchodzenia na jedynki? Potwierdziłaby się opinia, że parytety są bez sensu, bo nie ma kobiet gotowych podjąć ryzyko startu w wyborach. To niełatwa decyzja, zwłaszcza dla takich jak ja, ceniących sobie niezależność, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Paprotka pełni w polityce rolę dekoracyjną. Cóż, jestem znana raczej ze względu na poglądy, które głoszę od dwudziestu lat, a nie z tego, że ozdabiam jakieś męskie przedsięwzięcia” - zapewnia Dominikę Wielowieyską. "Wszyscy czytamy te same sondaże. A jednak na polskiej scenie odnotowaliśmy już nieco zaskoczeń, prawda? Magda Środa lubi cytować słowa Hanny Arendt: "Polityka to dziedzina, w której zdarzają się cuda" - przekonuje Szczuka w rozmowie pt. "Czas na feministyczny cud w Polsce". 

Zdaniem Szczuki, niesamowite jest tempo przemian w Polsce, bo jeszcze kilka lat temu na hasło “parytet” pukano się w czoło.

Beb/Natemat.pl/Wyborcza.pl

Komentarze

anonim2014.02.10 12:20
Parytet... To jedno słowo tłumaczy wszystko. Nic dodać, nic ująć ;)
anonim2014.02.10 13:05
Z dwojga złego, wolałbym, żeby Pani Kazimiera pozostała w swoim marginalnym podziemiu podróbek zachodniej salonowej lewicy. Eksportując ją, uczynimy sobie niedźwiedzią przysługę.
anonim2014.02.10 13:47
Co, oprócz plucia na wartości, na Kościół, krzyku o prawa homoterrorystów, ta pani ma do powiedzenia??? Nieważne co, ważne, że w PE będzie typowym piewcą postępu!
anonim2014.02.10 14:44
cud to się stanie , pani Szczuko, jak Polacy zakażą całkowicie aborcji. A wtedy takie aborcjonistki jak wy-feministki będziecie uciekać na Białoruś...
anonim2014.02.10 14:56
Może by tak tę swojsko brzmiocą doktrynę z haremów, w haremach zaczeła na nowo propagować. - Tylko nie wiem, czy by znalazła się w łaskach u szeika, który lubi jak wiadomo baby, nie sprawiające żadnego kłopotu?
anonim2014.02.10 15:20
Mam nadzieję, że wyborcy będą na tyle rozsądni i nie oddadzą głosu na tą panią.
anonim2014.02.10 17:15
a nauczyła się już mówić "r"? ma swoje lata a takie braki oj wstyd i jeszcze nie ma dzieci ani chłopa tylko za babami się ogląda
anonim2014.02.10 18:08
W kwestii parytetów zagonić tłumoka na traktor.
anonim2014.02.10 18:35
Włocławek, a czuje się uprawniony mówić w jego imieniu, nie potwierdza jakoby pozostawał w znajomości z Panią Kazią
anonim2014.02.10 20:00
Ja też modlę się o feministyczny cud dla Polski, żeby One wszystkie doznały łaski nawrócenia . Kazimiero Pani również..
anonim2014.02.10 20:08
Słyszałem, że Włocławek jest bardzo czerwony, więc Szczuka pasuje tam idealnie. :)
anonim2014.02.10 21:08
Na hasło "parytet" normalni ludzie (kobiety i mężczyźni) nadal pukają się w czoło! Fory daje się słabszym, parytety dla kobiet to poniżanie i uwłaczanie ich godności. To sugerowanie, że same nie dały by sobie rady. W moim mieście Prezydentem jest kobieta i nie mam nic przeciwko temu. Wygrała bez parytetów. Dziwna jakaś czy co? A tak przy okazji, czy w Partii kobiet również takowe parytety obowiązują czy też, jak w każdym lewackim mózgu, taka myśl się nie narodziła?
anonim2014.02.10 22:10
Czy to jest ta pani , która naśmiewała się z nieuleczalnie chorej dziewczynki ?
anonim2014.02.10 23:11
Zawód Kazimiery to feministka? Na jakiej uczelni dają dyplomy na takim kierunku? Kazimiera z pewnością zapisze się w pierwszej kolejności do komisji szydzenia z ludzi chorych. Na tym się zna jak mało kto. Poza tym zupełne dno moralne i intelektualne.
anonim2014.02.10 23:32
Bredzi, jak zawsze, jak potłuczona. Feministyczny rak od lat trawi Polskę. Efekt: dzietność ok. 1 na kobietę.
anonim2014.02.11 13:47
Deprawacja pchająca się na salony polityczne. Współczuję, bo idee głoszone przez tą panią uderzają także w nią. Ciemnogród przebrany w łachy nowoczesności. Cóż za piękna twarzyczka...może tak pomyślałaby pani o zmianie płci...tak, żeby iść z tym duchem postępu, którego jest się twarzą....
anonim2014.02.11 18:52
Za bardzo nie lubię tej Pani, ale nie podobają mi się złośliwe komentarze na jej temat. W polityce tak to jest, że się startuje z różnych okręgów, z którymi często nie ma się nic wspólnego.