22.01.20, 11:00

Sztyletnicy. Krwawy odwet na rosyjskich zaborcach

W 157 rocznicę Powstania Styczniowego trudno nie dostrzec, że fenomen antypolskiej agresji ze strony Rosji i zdrady narodowej elementów polskojęzycznych zdaje się zjawiskiem stałym w naszej historii. Choć najczęściej tragiczna, to historia polskiej walki o niepodległość jest niezwykle barwna (niestety nie da się ukryć, że przez lata dzieci i młodzież były na lekcjach historii zbyt często, zapewne specjalnie, zniechęcane nudną narracją do poznawania historii naszego kraju i narodu).

Jednym z wielu fascynujących zjawisk, który niestety absolutnie nie są wykorzystywany przez popkulturę, a powinno być nagłaśniane szczególnie w styczniu, byli sztyletnicy.

Na stronie poświęconej powstaniu styczniowemu Narodowego Centrum Kultury (państwowej instytucji kultury) znajduje się tekst Adama Tycnera „Sztyletnicy” opisujący tytułowych Sztyletników „których zadaniem było egzekwowanie wyroków podziemnych sądów i dokonywanie zamachów na przedstawicieli carskich władz” oraz kolaborantów polskiego pochodzenia.

Jak informuje Adam Tycer „V Oddział Żandarmerii, bo tak formalnie nazywał się wydział polskiej podziemnej policji, który zyskał sobie to miano, był konspiracją w konspiracji. Ze względów bezpieczeństwa sztyletnicy nie prowadzili żadnych rejestrów ani archiwów. Ci zaś spośród nich, którzy dostali się w ręce carskiej policji, często uparcie milczeli, zabierając swoje historie do grobu. Losy, a nawet nazwiska wielu sztyletników do dziś pozostają nieznane”.

W artykule Adama Tycera można przeczytać, że „organizację powołał do życia jeszcze przed Powstaniem Styczniowym Komitet Centralny Narodowy, czyli konspiracyjne władze prącego do powstania stronnictwa czerwonych. V Oddział Żandarmerii miał dwa zadania: chronić konspiracyjne władze polskie oraz egzekwować wyroki powstańczych sądów. Państwo podziemne nie dysponowało więzieniami. O ile za pomniejsze przestępstwa mogło wymierzać chłostę lub grzywnę, o tyle poważne wykroczenia musiało karać śmiercią. Sztyletnicy byli egzekutorami”.

Według informacji przedstawionych w artykule Adama Tycera „na terenach Królestwa Polskiego Nie wszystkie zabójstwa dokonywane były za pomocą sztyletów. W małych miasteczkach i wsiach kolaborantów i zdrajców wieszano na szubienicach. W dużych miastach konfidenci, szpiedzy i carscy urzędnicy odpowiedzialni za prześladowania Polaków ginęli w wybuchach bomb i od strzałów z rewolwerów. Sztyletnicy dokonywali zamachów na oficerów i generałów carskiej policji, poborców podatkowych, dostawców zaopatrzenia dla rosyjskiego wojska, a także na zdrajców we własnych szeregach”.

Czytelnicy z artykułu Adama Tycera dowiedzą się, że warszawskimi sztyletnikami byli „dorożkarze, szewcy, czeladnicy w warsztatach i cyrulicy, dowodzeni przez 24-letniego syna stolarza Emanuela Szafarczyka, wymyślali coraz to nowe sposoby ominięcia zabezpieczeń. Przebierali się za urzędników, oficerów, policjantów i przeprowadzali zamachy w biały dzień, wchodząc ze sztyletami schowanymi za paskiem do prywatnych mieszkań”.

Według informacji zawartych na Wikipedii organizacja sztyletników „została powołana przez Komitet Centralny Narodowy – pełniący funkcję rządu powstańczego do ochrony własnych urzędników, ministrów oraz struktur sądowych, wojskowych i administracyjnych powstania. Organizacja, na której czele stanął Ignacy Chmieleński – syn carskiego generała, składała się z sekcji żandarmerii stałej oraz sekcji żandarmerii tajnej”.

Sztyletnicy prócz nazwy V Oddziału Żandarmerii nosili też nazwę Straży Bezpieczeństwa. Według Wikipedii „warszawska organizacja sztyletników licząca 200 funkcjonariuszy. Mimo że większość tych zamachów była nieudana, to liczbę ofiar sztyletników szacuje się na 1007 osób, w tym 951 śmiertelnych. [...] Na obszarach prowincji posuwali się do pacyfikacji całych wsi, jeśli ich ludność sprzyjała Rosjanom [...]. Sztyletnicy budzili głęboki strach pośród Rosjan, byli mistrzami kamuflażu używającymi w swych akcjach uniformów oficerów, urzędników, policjantów. Obmyślając swe akcje, nigdy nie powtarzali dwa razy tego samego planu”.

Historie sztyletników opisał też na portalu Historia org Dariusz Kaliński w artykule „Sztyletnicy – tajni likwidatorzy w służbie Rządu Narodowego”. Według historyka „sztyletnicy działali od stycznia 1863 r. w strukturze Policji Narodowej, jako oddział wydzielony Żandarmerii Narodowej – tzw. Straż Przyboczna”. Warszawscy sztyletnicy „rekrutowali się głównie z niższych warstw społecznych. Za swoją służbę otrzymywali żołd, zwrot wydatków służbowych oraz premię za wykonane wyroki. Te z kolei wykonywane były na podstawie orzeczeń Sądu Powstańczego (przekształconego potem w Trybunał Rewolucyjny)”.

Dla współczesnych sztyletnikom Polaków byli oni bohaterami. Większość z nich nie została ujęta. Ci, którzy wpadli i stracili życie w wyniku kary śmierci traktowani byli jak męczennicy sprawy narodowej.

Jan Bodakowski

Komentarze

Leszek2020.01.23 10:26
Przydało by się w teraźniejszych czasach uruchomić taką formacje Narodowej Odnowy. Putin ma formacje morderców którą używa i Europa Zachodnia wie i pobłaża takie poczynania. Dąży do uzależnienia od Rosji tempe, przekupne cymbały.
MaxFiend2020.01.22 19:41
Tradycja przejęta od pierwszych żydowskich terrorystów Sicarii. Skrytobójstwo nie zalicza się do bohaterstwa w łacińskim i katolickim kręgu kulturowym i nie ma się czym chwalić.
eth2020.01.22 21:43
to byly wyroki
MaxFiend2020.01.22 23:38
Jakie i czyje wyroki? Kapturowych terrorystycznych sądów? Jaką opinię miał o powstańcach Watykan?
Cool2020.01.23 9:34
Jesteś na Max głupi Fiend! ... :)
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.01.22 19:20
J e b a ć polaczków
eth2020.01.22 21:42
co ? jest kwik bezsilnosci ?
Luis Fiver2020.01.22 23:08
Eth to kwicz dałnie.
Cool2020.01.23 9:43
DLACZEGO MODERATOR NIE REAGUJE!!! .. .... to się kwalifikuje pod paragraf!!!!
pistoleto2020.01.22 18:37
szatan sowieckie gówno komentuje
alcapone2020.01.22 14:38
Oczywiście nie dla wszystkich Polaków byli bohaterami. Dla bardzo wielu nie byli, co nie pasuje do tej ślicznej laurki. Dlaczego wsie trzeba było pacyfikować? A bo dopiero car Aleksander II definitywnie załatwił sprawę uczynienia polskich chłopów ludźmi z pełnymi prawami, a przede wszystkim uwłaszczenia na ziemi na której pracowali ( ukazem z 2 marca 1864 roku ). W Polsce szlachta ten temat owszem dyskutowała jeszcze w XVIII wieku, ale na tym się kończyło. Ówczesna polska szlachta była znana powszechnie z koszmarnej pazerności, nie popuszczali - co mamy nie oddamy. No i przegrali. A chłopi nawet cara polubili, a po powstaniu nawet po wsiach pomniki mu stawiali. Także wielu polskich przedsiębiorców nie miało ochoty powstania popierać, także dlatego że było ono z góry przegrane. A też co jasne dlatego że za pomoc powstańcom groziła konfiskata majątku. No i nimi intensywnie zajmowali się sztyletnicy, bo domagali się od nich płacenia podatków na powstanie. Więc sztyletowali ich dla przykładu. Tyle że później ci się zabezpieczali, choćby w ten sposób że stale mieli przy sobie broń, coraz mniej akcji sztyletników kończyło się powodzeniem.
Cool2020.01.22 15:08
Piękna relatywizacja historii! ... moje gratulacje!!!
alcapone2020.01.22 15:33
Raczej kilka słów prawdy zwyczajnie tak. Jak patrzę jak od roku 89 tzw. wybitna klasa robiąca u nas za elitę pracowicie próbuje zrobić z większości Polaków niewolników, i w dużym stopniu im się udało, to wiem o co chodzi, chodzi dokładnie o to samo co kiedyś. Oczywiście gęby mają pełne wszelakich frazesów, ale to zmyłka. Dużo łatwej kasy, lekkie życie na cudzy koszt, bez realnych kwalifikacji i bez większych wysiłków, to ich ideał. Zero poważnych ambicji, jak Morawiecki coś powiedział o tych elektrycznych samochodach to był tylko rechot. Co on nie rozumie że my zawodowe nieroby jesteśmy, bez realnych kwalifikacji ale za to cwane - do uczciwej pracy ty nas Morawiecki nie zmusisz NIGDY. Nieliczni jeszcze nie rozumieją tego, choćby ten gość co te autobusy Solaris buduje, ale takich to pewnie mniej niż setka jest w Polsce. A panowie szlachta nowa, biega, mruga cwaniacko oczkami, robi kontakty i kontakty, i się załatwia, i załatwia, dużo kontaktów to się wszystko załatwi. Nie należy solidnie pracować bo to strata sił, czasu i energii. Pracują naprawdę frajerzy czyli NOWI CHŁOPI PAŃSZCZYŹNIANI.
Cool2020.01.22 15:46
Tyle, że z Powstaniem było dokładnie na odwrót! ... I ty o tym dobrze wiesz! ... P.s. a te żale o "system" to do kogo?
Łatwo zbluzgać2020.01.22 14:37
BRAWO Polacy i Żydzi, którzy czuli się POLAKAMI!!! IM, choć Żydów, przykro, było mało. Ale CENIĆ ICH ZA ODWAGĘ BYCIA POLAKAMI!! Czy ktoś się postawił na ich miejscu??!! CO TO WTEDY ZNACZYŁO??
Antoni2020.01.22 14:17
Myślelem ze katolik ma miłować nieprzyjaciół swoich :-) miechu warta ta wasza doktryna
Michał Jan2020.01.22 14:24
Nie o sprawy religijne, ale narodowościowe tu chodzi. Nie mieszaj dwóch systemów walutowych.
Cool2020.01.22 15:04
No popatrz, taki stary jesteś a taki głupi!
eth2020.01.22 21:41
to nie mysl, bo ci nie wychodzi
x2020.01.22 22:22
antek, żle pojmujesz werset z Biblii!!!!!
2020.01.22 14:03
Fania, co strzelała do Lenina… https://www.youtube.com/watch?v=yLGDXk34bSg
Wojciech2020.01.22 11:55
A Ty Szatan jesteś Polakiem?
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.01.22 12:30
Jezus jest Polakiem, Maryja jest Polką więc ja również mogę nim być.
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.01.22 19:18
Jestem c h u j e m ruskim
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.01.22 11:35
Czyli Polacy też potajemnie mordowali. To zwykli bandyci-terroryści byli.
Grizzly2020.01.22 12:11
... won na bagna podmoskiewskie! Wykonywali wyroki na bandytach Moskalach i skundlonych polskich!
Michał Jan2020.01.22 13:26
I to nie tylko ci. Przecież niejaki Hryniewiecki samego cara Aleksandra II bombą zabił. Jak jeszcze w czasie powstania, taka organizacja miała uzasadnienie, to mordy na tych, którzy starali się temu szaleńczemu powstaniu zapobiec, to katastrofa.
Cool2020.01.22 15:01
Powinieneś sie więc bać ... bo mamy świetne tradycje w eliminowaniu zdrajców i innych i S-K-U-R-W-I-E-L-I
taro2020.01.22 17:45
nieee, mieli ich trzymac tak dlugo,az beda w unie europejaskiej i zabijac bedzie mogla tylko policja.
pistoleto2020.01.22 18:35
szatan sowieckie onuce otworzyło swoją cuchnącą czosnkiem i samogonem mordę