21.10.15, 15:45

Terlikowska: Pani Premier, aborcja to nie prawo kobiety

W 2008 roku media i najbliżsi próbowali zmusić do aborcji 14-latkę z Lublina, którą dziennikarze nazwali „Agatą”. Dziewczynka długo broniła się przed zabiciem swojego dziecka, ale w końcu uległa. I choć można je było uratować, to ostatecznie zostało ono zabite. Do sprawy włączyła się Ewa Kopacz, wówczas minister zdrowia, która osobiście wskazała matce dziewczynki miejsce, w którym można było dokonać aborcji. Ewa Kopacz tak wtedy tłumaczyła swoją decyzję: „Nie mam powodu w tej chwili do tego, aby mieć poczucie jakiejkolwiek winy. Wręcz przeciwnie. Mam pewien dyskomfort wynikający z moich przekonań, ale niezależnie od tego - jako urzędnik dopełniłam swojej roli”. Grunt to dobre samopoczucie urzędnika.

Czy urzędnik może swoje poglądy zawiesić przed wejściem do gabinetu? Czy od 8 do 16 może mówić jedno, a w pozostałych godzinach co innego? Toż to totalna schizofrenia. Człowiek jest jednością, a nie pewnymi składowymi, z których każda mówi co innego. Jeśli tak się dzieje, jest on po prostu niewiarygodny, bo nie wiadomo, kiedy przywdziewa maski, a kiedy jest sobą.

Dziś Ewa Kopacz pewnie tego dyskomfortu by nie czuła. Jej poglądy poszybowały bardzo w kierunku narzuconym przez dyskurs feministyczny. Stąd nie dziwi ton, jakim Ewa Kopacz straszy Polaków: „Jak PiS dojdzie do władzy, 15-letnia dziewczynka, która została zgwałcona, będzie zmuszana do tego, żeby urodzić. To przerażające”. Tak samo przerażające, Pani Premier, jak zabicie dziecka w łonie matki. Doprawdy dziwię się, że kobieta, matka, lekarz potrafi tak łatwo godzić się na przerywanie życia dzieciom na najwcześniejszym etapie rozwoju. Dziwię się, że osoba, która skończyła medycynę, praktykowała zawód lekarza tak łatwo jednym dzieciom pozwala się rodzić (choćby tym z in vitro), a inne (te z gwałtu) z góry skazuje na niechybną śmierć.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie usprawiedliwia gwałtu, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie może też usprawiedliwiać zabicia dziecka w łonie matki. Tak pięknie opowiadała Ewa Kopacz w telewizji śniadaniowej o swoim wnuczku. Dlaczego więc odmawia Pani prawa do życia innym wnuczkom? Dlaczego karę za przestępstwo ma ponosić niewinne dziecko, a nie przestępca, który się gwałtu dopuścił?

Mam więc do Pani Premier kilka pytań. Będąc u władzy, mając wiele możliwości, co rząd Ewy Kopacz zrobił, żeby sądy orzekały maksymalne kary za gwałty? Co sama pani premier w tej sprawie zrobiła? Czy jedynym rozwiązaniem jest aborcja? Czy jeden gwałt proponuje Pani „leczyć” kolejnym? Czy dopilnowała pani, żeby ofiary gwałtu mogły uzyskać odpowiednią, fachową pomoc psychologiczną i medyczną? Czy jako lekarz zainicjowała szkolenia dla innych lekarzy, tak by potrafili z godnością traktować tak skrzywdzoną kobietę, chronić jej intymność, z delikatnością i empatią przyjąć ją w szpitalu i otoczyć najlepszą opieką do czasu porodu?

Czy zastanawiała się Pani, jak najszybciej wdrożyć procedury adopcyjne w przypadku, kiedy dziewczyna zdecyduje się na przekazanie dziecka do adopcji? Doskonale Pani wie, że nowo narodzone dziecko momentalnie znajduje dom. Kolejka rodziców jest przecież ogromna. Wielokrotnie podkreślała Pani, jakim problemem dziś jest niepłodność i niemożność doczekania się naturalnie poczętego dziecka? To dlaczego zdrowe dziecko, które mogłoby znaleźć szczęście w nowej rodzinie, spisuje pani na straty? Tak pięknie mówi pani o nowym życiu powstałym podczas in vitro. A czy to życie, które poczęło się w dramatycznych okolicznościach, jest mniej warte od tego poczętego w nowoczesnej klinice? „Każdy z nas posiada wolną wolę, własne sumienie, i pozwólmy w wolnym kraju decydować we własnym sumieniu” – komentowała Pani ustawę o in vitro. Tyle że oprócz subiektywnego sumienia, są jeszcze normy moralne, których jako ludzie powinniśmy przestrzegać. Jedną z nich jest „Nie zabijaj”.  

 

Małgorzata Terlikowska 

Komentarze

anonim2015.10.21 16:09
Nie ma sensu w ołe zwracać się do tej kobiety, a już na pewno nie per premier, poniewaz to już ostatnie podrygi, zdychającej ostrygi. Kilka dni i pakuje manatki, wraca na prowincję do szefowania kiosku ruchu. Tam, gdzie jej miejsce od zawsze. Za kilka dni w Polsce zacznie się moralna rewolucja i skupmy się na tym. Nadchodzi radosny i wspaniały czas.
anonim2015.10.21 16:23
Nigdy nie zrozumiem jak najbliżsi mogli zmuszac dziecko do aborcji. Moze dla swojej wygody by nie musiec pomagac dziewczynce przy praniu ubranek... Bo to bylby wielki obowiazek wysylac dziewczynke do szkoly, pilnowac by odrabiala lekcje, a do tego pomagac jej przy dziecku. Chodzic do lekarza i z nia i z maluszkiem... A tak wystarczylo dokonac aborcji... I "swiety" spokoj.
anonim2015.10.21 16:31
I dziecko ich w oczy kuc nie musi... Dziecko z gwaltu... Porostu spokoj... Szkoda ze nie mysla jak wielka rane moglo to wyrządzić w sercu tej nastolatki, ze poddała sie aborcji. I problem z glowy o to co powiedziec gdy maluszek by dorosl i spytalby o ojca... Prawda ile problemow jeden "zabieg" rozwiazal. Oczywiscie ufam, ze Bog uleczy rane w sercu tej dziewczyny. A ten maluszek, ktoremu nie bylo dane sie narodzic, z pewnoscia spoglada z Nieba na swoja mame, ktora tak dlugo bronila sie przed zabiciem dziecka... Czeka w Niebie by moc rzucic sie w ramiona swojej mamy... Czeka i modli sie wraz z innymi dziecmi co zginely w aborcji o nawrocenie tych co tego dokonuja i do tego naklaniaja...
anonim2015.10.21 16:56
Ja za to znam przypadek innej Agaty, która w 2005 roku będąc w ciąży zachorowała na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Lekarze zasłaniając się klauzulą sumienia odmówili leczenia bo mogłoby spowodować poronienie. Agata po 4 miesiącach męczarni zmarła. Bo lekarzom sumienie nie pozwalało jej leczyć. Gdyby podjęli się leczenia mogli uratować przynajmniej dorosłą kobietę, a tak nie żyją dwie osoby. Tak w Polsce wygląda klauzula sumienia. Szkoda, że tacy ludzie jak terlikowska o tym zapominają.
anonim2015.10.21 17:39
Dlaczego Bóg w ogóle powołuje życie w czasie gwałtu? To z miłosierdzia czy z mądrości i sprawiedliwości?
anonim2015.10.21 18:26
@Darth Maul Odpowiedź na Twoje pytanie zapewne brzmi następująco: Gender :)
anonim2015.10.22 6:31
A po co Terlikowska wkoło wałkuje temat aborcji prawo jest jakie jest nikt jej nie zmusza żeby korzystała (a może właśnie też poddała się aborcji a teraz gryzie ją sumienie i układa życie innych). Lepiej idź kobieto do hospicjum i pomóż przy dzieciach, które umierają w męczarniach, a potem pomóż matką które mają 700 zł renty i opiekują się niepełnosprawnym dzieckiem i nie mogą go zostawić nawet na chwilę a później się mądrzyj.
anonim2015.10.22 9:08
@marta7 Z twojego postu wynika wprost ,że uważasz::"jeżeli ktoś chce zabijać inne niewinne istoty ludzkie to ma do prawo". Jesteś za kara śmierci?Uważasz ,że jeśli życie ludzkie ma "złe" pochodzenie(np.:ojciec to gwałciciel) albo jest niepełnosprawne to mozna je zabic tylko dlatego ,że eugeniczne faszystowskie prawo uczyniło to legalnym?
anonim2015.10.23 7:52
Przede wszystkim prawo do aborcji w przypadku szczególnym (przede zagrozenie zycia matki czy gwałt) to prawo o samodecydowaniu o sobie kobiety. Nie jest to rozwiązanie idealne i nigdy nie będzie aczkolwiek w tych sytuacjach decyzja zawsze winna należeć do kobiety.